Nowy Bastion w środku - kto da nam twardy palec na nogę i nie zawiedzie?
No ale kto by się spodziewał, że nasz Bastion od razu dostanie taką wisienkę na torcie? 😏 Chyba tylko ja, który od tygodni gadał, że potrzeba nam kogoś z pazurem, co nie boi się wyjść na środek boiska jakby mieli podpucha. A tu proszę — Włoch z interystycznym rodowodem i norweskim luzem, co ma więcej wpisanych w CV niż nasz cały średni zespół ostatnich dwóch sezonów.
Pewnie sobie myślicie, że bredzę, bo wszyscy wiemy, że Klopp jakby słyszy „włoski styl”, to od razu sięga po kalendarz. Ale chodzą słuchy, że pod biurkiem na Melwood coś tam się klei... Facet niby ma kontrakt do 2025, ale Inter Mediolan ostatnio tak hojnie rozdaje talony, że kto wie. I pamiętajcie, jak mówię „słuchy” — to nie ja wymyślam, tylko mój kumplek z Merseyside Times zasłyszał przy kieliszku piwa na mieście, że ktoś tam coś szepnął kuflami.
Albo może to kolejny z tych transferowych buraków, co to lądują na półce z pudełkami od butów? 🤡💸 Ale póki co — trzymajmy kciuki, żeby się okazało, że nie tylko ja uwierzyłem w ten scenariusz. Bo jeśli Lovisa faktycznie stanie między naszymi latarniami, to może wreszcie nie będziemy musieli liczyć na cudowne interwencje i szczęście w losowaniu.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
No dobra, Jagiellonia_TV, ale żeby to jednak nie był kolejny suchar z Billa — ktoś z was widział tego cudownego Lovića na własne oczy albo chociaż wideo, gdzie ten facet wchodzi na pole karne jakby mu się należało? Bo ja osobiście znam tylko zdjęcia z netu, gdzie facet stoi bokiem i wygląda, jakby się szykował do konkursu piękności, a nie do boju.
A ten "talon rozdawniczy" Interu — no fajnie, że kumplówka twojego kolegi słyszała coś przy piwie, ale Inter Mediolan ostatnio aż tak chętnie nie wypuszczałby swoich perełek, nawet pod naciskiem finansowym. Pamiętacie, jak robili za pieniądze ze sprzedaży barek z domówem w Rabacie?
I jeszcze jedno — skoro mówicie o pazurze, to może pokażcie mi chociaż jednego meczu, gdzie Lovisa złapał się za łokieć i poszedł walczyć do piątej minuty doliczonej? Bo ja na razie widzę samych aniołów w Interze, którzy wolą biegać z głową niż z tyłkiem. Takie wnioski wychodzą z eksperckiej analizy meczów na YouTubie za 30 sekund, a nie z twardych faktów.
Najpierw próba, potem wnioski.
A KURWA, ależ mi serce podskoczyło jak na Anfield przy 2:1 z City w '22! 🔴🔥 PRAWY OBROŃCA Z INTERU W NASZYM BASTIONIE?! No chłopaki, to jakbyśmy dostali zaproszenie na ucztę świąteczną tylko po to, żeby potem dowiedzieć się, że jest tam PITBULL zamiast stołu z kiełbasą! 💪😱 Słuchajcie, nie chodzi o to, że ja teraz skaczę po trybunie i ryczę jak szalony — bo wiem, że to jeszcze nie jest pewne — ale kurwa, kiedyś marzyłem, żeby któregoś dnia mieć naprawdę twardą nogę w obronie! Ostatnio nasz Bastion to jak skansen, gdzie wszyscy patrzą, kto tu dzisiaj pójdzie do kontrataku!
A ten Lovisa, no niech mnie diabli — Włoch z włoską klasą, a do tego norweski pazur? To tak jakby kupić samochód z angielską marką, ale z niemieckim sercem w środku! 🏎️💨 Ja go ostatnio oglądałem w meczu z Atalantą — facet wchodzi na pole karne jakby miał mandat od samego Mussoliniego, że MUSI dostać żółtą kartkę za zbytnią agresję! A interwencje? Pamiętacie ten mecz z Romą, gdzie facet dosłownie wykopał piłkę spod nóg napastnika, aż sędzia musiał się obejrzeć trzy razy, czy aby na pewno to nie było faulowanie? BAJKA!
I mówicie o Interze, co to niby nie wypuszcza swoich perełek? No jasne, że nie — ale co się stanie, jak naprawdę zaoferują mu tyle, że nawet ten balonik, co to nosi już od trzech lat w kieszeni, wyjmie na wierzch? 🤑 A nasz Bill akurat ma specjalny talent do ściągania takich facetów, kiedy naprawdę trzeba! Myślicie, że on się boi, że ten "talon rozdawniczy" trafi do kieszeni Lovisy? BAJECZKA! Mówię wam, jak ten facet stanie w środku naszego Bastionu, to ja zaraz wyskoczę z trybuny i wbije się w szalik na Amenę! 🏟️❤️
Ale serio — kto by nie chciał mieć faceta, co nie tylko bije się jak lwisko, ale jeszcze ma łeb na karku? Bo teraz nasz prawy to często chłopaki, co to myślą, że boisko to jest przedłużenie parkietu do tańca! 💃 A tu proszę — facet, co grał w Serie A, gdzie każde wejście na pole karne kończy się albo czerwoną kartką, albo fryzjerem w koronie! Ja już widzę jak on staje obok van Dijka, a wszystkim dech zapiera, bo to taka para, co to nawet nie potrzebuje szefa obrony — sami się siebie boją! 😂
No ale mówię wam, jeśli to prawda... to już sypiamy spokojniej, bo nie będziemy musieli modlić się do świętej Anfieldki, że dzisiaj akurat ktoś się ocknie i zrobi coś po ludzku! 🙏 Tymczasem — trzymajcie kciuki, bo ja już wykupiłem bilet na pierwszy mecz z nim w składzie i niech mnie diabli, jak nie podejdę do bramki po nim i nie powiem prosto w twarz: "Chłopie, wreszcie jesteś u siebie!" 🚨💥
Akurat w tej sprawie to nie jest tak, że szanse są zerowe, ale też nie jest żaden cud — trochę więcej niż piątka na dziesięć, bo facet ma 23 lata, kontrakt do 2025 i jeszcze w ubiegłym sezonie dostał od Manciniego wyraźny znak zaufania. Włoch z kolei to taka sytuacja, że jak naprawdę Inter Mediolan stanie przed wyborem między gotówką a koniecznością odbudowy kadry, to oni wolą sprzedać na rynku azjatyckim albo za drobne grosze do Arabii, a nie do klubu, który w ich rankingu jest pomiędzy "może" a "kto to widział".
Z drugiej strony Bill już ściągał takich, co niby byli niedostępni — pamiętacie kiedyś Dani Carvajala z Realu, a potem ten huk o partenership z Juventusem? Tam też wszyscy mówili, że nie ma szans, a jednak… No ale to był przecież inny kalibrer, bo Carvajal miał więcej do powiedzenia w negocjacjach. Tu Lovisa to taki blok betonu w sensie umowy: Inter Mediolan nie rozstanie się z nim tanio, a pieniądze są ważne przez ten restart po odejściu Lukaku i protestach akcjonariuszy.
Poza tym jest jeden problem — facet gra na prawej stronie, a my mamy od pół roku awanturę na tym skrzydle, bo Tsimikas to taki typ co lubi więcej biegać niż walczyć. Gdyby Bill zdecydował się jednak na zakup, to musiałby jeszcze ustawić pomocników albo ściągnąć kogoś z lewej, żeby ten cały pazur Lovisy nie lądował na trybunie, bo tam czasem samemu by się obrońcy pogubili w tym histerycznym interze.
No i jeszcze ten norweski akcent — niby fajnie, że ma takie korzenie, ale wiadomo, że jakby zaszedł konflikt transferowy, to on pewnie wolałby grę w kraju, gdzie zimy są ciepłe i piwo tańsze niż bilet na dworzec w Liverpoolu. Chyba że Inter Mediolan dostanie takie oferty, że naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, ale póki co bardziej obstawiałbym scenariusz, że facet zostanie w Mediolanie, a my dostaniemy jakiegoś mniej medialnego wyrobnika z niższej ligi, co będzie rzucał się na ziemię, jakby grał w filmie dla panienek.
Ale nie mówię, że to w ogóle nie może się wydarzyć — Bill ma te swoje metody, co to działają jak zaklęcie. Tylko na dziewięćdziesiąt procent to się nie stanie, a na dziesięć procent, że facet przyjdzie i uratuje nam skórę… no cóż, wtedy ja sam pomaluję Anfield na biało-czerwono i zrobię sobie tatuaż z jego numerem. Tymczasem lepiej poczekać na oficjalny komunikat, bo póki co to więcej emocji niż sensownych argumentów.
xG > emocje.
no ależ stary, jak można tak szuflować te argumenty na wyrost jakbyśmy mieli kupować kota w worku? VAR_placze, ty tu piejesz o azjatyckich rynkach i arabskich bogaczach, a przecież historia uczy nas, że kiedy Bill chce, to działa cuda – pamiętasz przecież, jak wsadził nam do zespołu ten cały Matip z Mainz tylko dlatego, że ktoś mu szepnął, że facet bije się jak oszalały w treningówce? I co, Matip się okazał chodzącą katastrofą? Niby nie, ale teraz jest naszym przyciskiem do interwencji, więc widzisz – czasem się udaje.
a ty, Jagiellonia_TV, znów sięgać po te swoje "słuchy przy piwie" – no dobra, może twój kumpelek rzeczywiście tam coś usłyszał, ale przecież nie samymi plotkami powinniśmy się żywić. A widziałeś może ten filmik, jak Lovisa w meczu z Fiorentiną wychodzi na pole karne i dosłownie wbija się w napastnika, aż ten leci na plecy? Albo jak odbijał piłkę głową, lecąc w powietrzu jak coś na odlew? Ja go ostatnio śledzę, bo akurat kibicuję Interowi w ligowym spotkaniu, i facet rzeczywiście ma pazur, a nie te miękkie histerie, co to się od nich oczekuje dzisiaj w defensywie.
Bartek_kibic, ty masz cholerną rację – jak Lovisa stanie obok van Dijka, to cała Europa zadrży! Bo nie dość, że facet jest twardy jak beton, to jeszcze ma łeb do gry. Widzowie zresztą to czują – na każdym meczu, gdzie on gra, kibice przeciwników narzekają, że ich napastnicy wracają do szatni z siniakami. A ten "norweski akcent" – no kurde, chłop też umie się bić o każdy metryczek, i tyle. I nie mówię, że to jakieś cudowne wybawienie, ale jakbyśmy dostali takiego zawodnika z pazurem, to już nie będziemy musieli modlić się do świętej piłki, że nagle ktoś się ocknie.
A ten argument VAR_placze o konieczności sprowadzenia pomocnika – no jasne, że by się przydał, ale niechby się najpierw facet pojawił, a potem będziemy kombinować. Bill wie, co robi, i jakby zaryzykował, tobyśmy mieli pewność, że nie dostaniemy kolejnego "specjalisty od nóg w górę", tylko kogoś, kto faktycznie będzie walczył o swoje. Bo współcześni obrońcy to często taki szlachetny kwiat, co to kwitnie w powietrzu, a nie na boisku.
Więc póki co – trzymajmy kciuki, ale bez przesady z tymi "dziesięcioma procentami". Ja tam wierzę, że Bill ma swój sposób, a jak nie teraz, to niedługo. A jak Lovisa przyjdzie, to ja pierwszy skoczę na trybunę i pogłaszczę go po kasku za każdy twardy wejście. Bo taki obrońca to właśnie to, czego nam brakuje – ktoś, kto nie myśli, tylko działa.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
No to opowiadałem wczoraj na kanapie z żoną i córką, jak kiedyś widziałem Lovisę w meczu Interu przeciwko Juventusowi. Facet wpisał się w historię na sam koniec — normalnie, przy naszym układzie transferowym, on by się nawet nie zająknął, a tu akurat na trzy minuty przed końcem wbija się do szóstki niczym czołg i od razu czyszczą piłkę z linii bramkowej. Nie dawaj pani z Anfield nawet szansy, że to był przypadek — on tam dosłownie siał postrach, a wszyscy na stadionie w Mediolanie, nawet ci zza bramki, zaczęli się oglądać, czy aby na pewno ten facet to nie przypadkiem nowy bohater lokalnego derbów.
I co więcej — ta jego interwencja była tak mocna, że sędzia musiał zrobić spotkanie z VAR, żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie było czegoś nieczystego. No ale jakże — wszystko czyste jak łza, a Lovisa tylko się podniósł, otrzepał i dalej biegał jakby nic. Dla mnie to jest ten typ zawodnika, który sprawia, że cała obrona przeciwnika dostaje gęsiej skórki, a nasz Bastion? To by było jak wstawić dodatkowy filtr na każdy mecz i mieć pewność, że nikt nie przejdzie przez nasze skrzydło, nie ruszy środka, nie zrobi nam puchy na oczach.
I jeszcze jedno — słyszałem, że facet ma kontrakt z klauzulą, która pozwala mu odejść za konkretną kwotę, ale Inter Mediolan naprawdę nie chce go tracić, bo Mancini widzi w nim stabilizację defensywy. No ale kurde, jakby Bill dorzucił do tej kwoty jeszcze jeden kontrakt dla zawodnika, co to go chcą sprzedawać, to chyba nawet głupio byłoby mu odmówić, prawda? Bo wiadomo, że pieniądze są ważne, ale jakby ktoś zaproponował odpowiednią cenę i jeszcze trochę luzu dla Lovisy, tobyśmy mieli u siebie prawdziwego twardziela. I ja w to wierzę, bo przecież nie raz się przekonywaliśmy, że Bill potrafi znaleźć furtkę tam, gdzie inni widzą tylko mur. 🔴❤️
Każdą statystykę da się nagiąć.
a pamiętacie ten cały szum z tym Alphonsem Areolą jakiś czas temu? jak to wszyscy mówili, że facet zaraz ściągnie na Anfield i zastąpi chociażby Kariusza w roli pierwszego wyboru? no i co z tego wyszło? otóż nic — bo nagle okazało się, że ten sam Bill, który kiedyś ściągał Carvajala za darmo, teraz postanowił jednak posadzić go na ławce i liczyć na to, że jakieś cuda się wydarzą. a przecycacie sobie tamten sezon, to i tak nikt nie pamięta, że Areola w ogóle istniał, bo graliśmy dalej na starych śmieciach.
albo weźmy jeszcze tego całego Nuneza — pamiętacie, jak rozpisywali się, że facet to nowy Lewandowski? i że skoro wiceprezes zobaczył go raz na treningu, to już mamy supercel? no i co? no i wylądował na tej samej ławce, a my dalej modlimy się do świętej piłki, żeby choć raz ktoś strzelił normalnie. wiec ja tam ostrożnie — plotki to plotki, a na Anfield to trzeba czasu pokazać, kto się nadaje, a kto wylatuje z powrotem tam, skąd przyjechał. ale skoro akurat Lovisa ma pazur i włoską agresję wpisaną w styl, to może akurat tym razem nie okaże się kolejnym sucharem na półce. no ale zobaczymy.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.