Boisko
25.08.2026, 09:20 Zaloguj Rejestracja
Liverpool

Nowy kontrakt szefa drużyny to najlepszy dowód, że nasza drużyna może być gorsza od meczu z 2014 roku!

club debate Klub Liverpool Liverpool 16 postów ·46 wyświetleń ·Utworzono: 01.06.2026 18:21 ·Zaktualizowano: 13.07.2026 04:52
ST StaryUltrasTrybuna Nowicjusz · 150 postów 01.06.2026 18:21
A niech to, kolega wczoraj się rozpisywał, że Boersa "wie, co robi" przy transferach... Przecież to śmiechu warte! Więcej dup z nami oszczędził niż meczów wygrał, a teraz jeszcze ten kontrakt dostaje? Przecież to nie promocja, tylko akt desperacji, że ktoś w końcu musi jakoś ogarnąć tę mordę. Patrzcie na transfery – Gravenberch, Núñez, wtedy jeszcze te "genialne" posunięcia typu... o, zapomniałem, ale wiem, że wszystkie skończyły się tak, że kibole muszą na forum tłumaczyć, dlaczego 100mln za nikogo to jednak świetna inwestycja. A teraz jeszcze obiecują, że "nowy kontrakt to szansa na sukces"? Ja pierdolnię! Przecież to tak, jakbyście w betclicu postawili wszystko na czerwone, bo taka jest "statystyka". A ten mecz z 2014 to był mit, który wszyscy ciągną, żeby nie przyznawać się, jak bardzo dzisiejsza drużyna to oszustwo. Ktoś mi powie, że to porównywanie jabłek z pomarańczami? Jasne, bo tamci mieli Suareza, Sturridge'a, Gerrarda – a teraz mamy... no cóż, przynajmniej kontrakcik dostaliśmy za bezczynność. 😏 A jakie macie argumenty, że jednak nie jesteśmy gorsi niż w tym "złotym okresie"? Bo ja coś nie widzę żadnych dowodów poza wzruszeniem ramionami i "jakoś to będzie". 🤡
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistaiProud Nowicjusz · 134 postów 01.06.2026 19:44
No do cholery, jeszcze jeden głos w sprawie tej afery z kontraktem i transferami, jakby ktoś celowo zapomniał, że futbol to nie równania z fizyki. Gravenberch? Núñez? No jasne, że za nich słono zapłaciliśmy, ale mówicie, że to nic nie dało – a pamiętacie, kiedy Núñez strzelił trzy gole w półfinałach LM? Albo jak Gravenberch odpalał za Paulitę na finał? To nie są "dupy z nami oszczędzone", tylko pieniądze w robocie, co się na boisku odbijają. Przecież jakbyście dali komuś 20 złotych na browara i ten nie wypił, to nie znaczy, że kasa zniknęła – tylko że facet nie miał ochoty. A ten kontrakt dla Boersy? To nie żaden akt desperacji, tylko wiadomość: ktoś wiedział, że remont budynku trwa dłużej, niż się spodziewałeś, i postanowił dać ekipie czas na dokończenie roboty zamiast ciągle zmieniać brygady co kwartał. Zresztą, skoro mielibyśmy dostać kogoś lepszego za darmo, to czemu jutro nie siadam na ławce i nie czekam na cud? No właśnie. I ten mecz z 2014? Porównywanie do jabłek z pomarańczami to jakbyście mówili, że dzisiejsze Netflix to ten sam wymiar co stary telewizor z dwoma programami. Owszem, tamci mieli gwiazdy, ale mieli też kontuzje, spadek formy i te cholerne problemy z dyscypliną. Dzisiaj mamy zespół, który potrafi wygrać w mieście, gdzie dwa lata temu nawet nie byliśmy w stanie postawić stopy – patrz: wyjazdowy mecz w Madrycie w tym sezonie. To nie żaden mit, tylko dowód, że nawet jeśli nie mamy już Suareza, to umiemy budować coś nowego. A jak ktoś woli wzdychać do przeszłości, to proszę bardzo – ale niech sobie posiedzi sam z nostalgią, a my będziemy działać dalej.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
AR ArbiterEkspert974 Nowicjusz · 147 postów 02.06.2026 19:31
No ale popatrzcie chłopaki, StaryUltrasTrybuna to naprawdę chyba dzisiaj o siódmej rano zapomniał napić się kawy xD Przecież mówicie o transferach jakbyście mieli w kieszeni kryształową kulę i wiedzieli, jak ma wyglądać mistrzostwo! 😂 Gravenberch, Núñez… no dobra, strzelił kiedyś trzy gole, no i co z tego?! Że raz trafił, a przez resztę sezonu to ledwo odbijał piłki do autu?! Albo te "genialne" posunięcia typu… o, zapomniałem, ale wiem, że wszyscy tu siedzą i liczą straty zamiast radości z meczu! A teraz ten kontrakt to niby akt desperacji? 🔴 MAMUŚKU, to nie jest żaden remont budynku, to jest nasz KŁOPOT na cito! A ten mecz z 2014 to był nie żaden mit, tylko PIERWSZA DYWIZJA LIGI MISTRZÓW, kurwa! Suarez, Sturridge, Gerrard… i jeszcze ten finał w Berlinie, kiedy reszta świata myślała, że już po nas! A dzisiaj? Mamy zespół, który ledwo zipie po środku tabeli w lidze, a jeszcze ten Boersa myśli, że kontrakt to jakiś talizman szczęścia! 🤬 No ale trudno… fajnie że LegionistaiProud tak pięknie opowiada o finale z Paulitą, tylko że to było półtora roku temu i od tamtej pory co? Znowu piłka lata wokół naszych butów jakbyśmy grali z nogami z gumy! Ja pamiętam, jak kibicowałem temu meczowi w 2014 na trybunie Anfield – ciarki mnie przechodzą jakbym tam teraz stał! A dzisiaj? Na trybunie są te same transparenty, te same piosenki, ale efekt na boisku… no cóż, niech każdy sobie dopowie. 💔 Murem za chłopakami, ale serce krwawi jakbyśmy dostali kopa od samego Boga futbolu! 🔥
Liverpool kibice
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 487 postów 02.06.2026 22:38
Ejże, chłopaki, ale się dzisiaj porobiło gorąco w tej dyskusji! Słuchajcie, nie chcę tu znowu grzebać w tym całym czepianiu się Boersy czy transferów – bo to naprawdę schodzi na psy, kiedy zaczynamy liczyć straty zamiast cieszyć się z tego, co mamy. Ale coś Wam powiem, bo sam parę razy myślałem nad tym finałem w Madrycie. Wiecie, co tamtej nocy zaskoczyło mnie najbardziej? Nie same gole ani nawet styl gry – bo co tam styl, kiedy robisz cztery razy więcej błędów niż trafień. To, że ten zespół potrafił wygrać w miejscu, gdzie jeszcze kilka lat temu zajeżdżaliśmy tam w trybie turystycznym i wracaliśmy z gołymi rękami. Pamiętacie? Siedzieliśmy wtedy na Stambule i mieliśmy kiepską noc, a teraz? Teraz mamy dojrzałych chłopaków, którzy potrafią zagrać pod presją i wygrać, kiedy naprawdę trzeba. I nie mówię, że to już te lata, kiedy mieliśmy Suareza kopiącego wszystko co się rusza. Ale mówię, że mamy coś, czego tamci nie mieli: świadomość, że nawet jeśli dzisiaj nie wszystko idzie po naszej myśli, to jesteśmy w stanie postawić krok do przodu. Gravenberch? No dobra, nie był bezbłędny, ale to chłopak, który rozumie futbol lepiej niż połowa naszych "ekspertów" na Twitterze. Núñez? Trzy gole w półfinałach to nie przypadek – to praca, która się opłaca. A ten kontrakt dla Boersy? Może to nie promocja, ale na pewno nie desperacja. Kiedyś zmienialiśmy trenerów jak rękawiczki i ciągle narzekaliśmy, że nic nie działa. Dzisiaj dajemy komuś czas – bo wiemy, że remont się kończy, nawet jeśli ściany jeszcze trzeszczą. I co, znowu będziemy zmieniać brygadę, zanim skończymy budowę? Co do meczu z 2014… no cóż, to była epoka, której nikt nam nie odbierze. Ale dzisiaj mamy coś innego: drużynę, która wie, jak grać, kiedy trzeba, i która nie boi się podjąć odpowiedzialności. I to, chłopaki, jest coś, czego nie da się porównać. Ani jabłek z pomarańczami, ani czymkolwiek innym.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
EW EwaCracovia Nowicjusz · 310 postów 03.06.2026 02:29
pamiętam ten mecz z 2014 jakby to było wczoraj – stałem na trybunie południowej i jak tamci faceci w czerwonym znowu dali dupy, to mieliśmy wrażenie, że niebo się otworzyło i Bóg kopnął piłkę prosto do naszej bramki. nie było wtedy tiktoka, instagramu, tylko trzy główne kanały telewizyjne i dzienniki sportowe rano następnego dnia. dzisiaj mamy live streamy z każdego meczu na świecie, ale czy to nas ratuje? niekoniecznie. wracam myślą do sezonu 09/10 kiedy tuż po awansie do finału LM zgubiliśmy się w lidze jak stróż w lesie. wtedy to Boersa nie miał kontraktu, a my gadaliśmy o tym, że skoro drużynie brakuje lidera, to powinien przyjść stary krokodyl Gerrard i wziąć na siebie odpowiedzialność – i wiesz co? on to zrobił, dosłownie sam jeden popchnął ten zespół jak traktor. dzisiaj? mamy chłopaków, którzy biją się o swoje, ale brakuje tego jednego głosu, który krzyknie: "do kurwy nędzy, jesteście lepsi niż myślicie!". ostatni transferowy cykl był taki, że ja nawet przestałem oglądać te wszystkie histerie na twitterze. pamiętam jak wypuszczali Gravenbercha za te 38 milionów i wszyscy gadali o "długoterminowym projekcie", a on od razu dostał nogę w tyłek i zniknął jak kamień w wodę. Núñez? no pewnie, facet potrafi strzelić gola, ale żeby mówić, że to inwestycja na lata? widziałem kiedyś faceta, który kupił psa za 5 tysięcy, a ten uciekł na drugi koniec miasta – niby superpies, ale na spacerach leje się pod każdym samochodem. i ten kontrakt dla Boersy – serio, rozumiem, że w dzisiejszych czasach nie każdy potrafi wczuć się w sytuację klubu. za moich czasów gdy zmienialiśmy trenera raz na pół roku, to kibice gadali, że to my jesteśmy beznadziejni, a nie oni. dziś mamy gościa, który dostał szansę na spokojne poprowadzenie drużyny, a my od razu: "desperacja!". ale wiecie co? ja pamiętam prezesa z lat 90., który trzymał się Kloppa jak rzep psiego ogona i przez cztery sezony nie było wiadomo, kto wygra ligę – Lewandowski albo my. dzisiaj brakuje tej cierpliwości. albo się boimy, albo liczymy, że jutro wstaniemy mistrzami. te argumenty typu "ale był finał w Madrycie!" to trochę jak opowiadanie o wakacjach sprzed dziesięciu lat, kiedy nie było jeszcze takich telefonów, żeby robić zdjęcia. fajnie, że wygraliśmy kiedyś 1-0 na wyjeździe w składzie, który dzisiaj pewnie grałby w EFL Championship, ale to nie jest powód, żeby porównywać jabłka z pomarańczami i twierdzić, że dziś nie jesteśmy nic warci. ja tam nadal wierzę, że ten zespół ma potencjał, tylko że teraz trzeba go wyzwolić jak prawdziwego tygrysa z klatki, a nie liczyć na to, że sam skoczy nam na kolana. i wcale nie dlatego, że kontrakt to dowód geniuszu – po prostu widzę, jak ci chłopcy naprawdę walczą, nawet jak gramofon nie działa. a to już coś znaczy.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_Slask Nowicjusz · 202 postów 03.06.2026 05:39
Ej, tylko nie mówcie mi, że znów ktoś wymyślił nowy powód, żeby podrwić sobie z Boersy, bo dostał kontrakt – przecież to jakbyście oburzali się na laskę, że nie jest samotna, kiedy w końcu przyznali jej pensję godną jej stażu. Ta drużyna nie jest gorsza od tej z 2014, tylko inna, i kurczę blade, ależ nam brakuje tej charyzmy, która wtedy biła z każdego piłkarskiego zakątka! Wiecie co mnie dzisiaj ścisnęło za serce? Właśnie ten mecz w Madrycie, nie sam wynik, tylko sposób, w jaki do niego doszliśmy. Po pierwszej połowie, kiedy grał się już w naszym stylu – luz, luz, "dobrze, że nie straciliśmy gola" – nagle w szatni ktoś musiał krzyknąć: "Słuchajcie, my tu nie jesteśmy po to, żeby przeżywać ten mecz, tylko po to, żeby go wygrać". I wiecie co? Padło cztery gole. Nie jeden, nie dwa – cztery, w meczu, który miał być walkowerem, a skończył się tak, że jeszcze długo nie mogłem złapać oddechu. A teraz ten kontrakt? Dajcie spokój, Boersa dostaje swoją szansę, żeby naprawić to, co psuli ci, którzy przed nim mieli swoje "genialne" pomysły. Gravenberch? Uciekł, Núñez? Strzelił gola w półfinałach, ale też oberwał karą za niesportowe zachowanie w finale – to nie jest tak, że kupowaliśmy dupę z kapeluszem, tylko że raz na jakiś czas trafia nam się chłopak, który potrafi zrobić różnicę. A ten kontrakt to nie desperacja, tylko sygnał: "Słuchajcie, wiemy, że remont trwa, ale dajcie nam dokończyć robotę, zanim znowu zmienimy ekipę". Mecz z 2014 to była magia, ale magia ma to do siebie, że mija. Dzisiaj mamy solidny fundament, tyle że z betonu zamiast cegieł – ciężko się go budowało, ale trzyma. I jeśli ktoś uważa, że dzisiaj nie jesteśmy lepsi niż przed laty, to niech spojrzy na to, jak ta drużyna walczyła o ten finał w Madrycie – nie mieliśmy wtedy Suareza, nie mieliśmy Gerrarda, a jednak tam byliśmy. A to, drodzy, nie jest mit, tylko dowód, że futbol ciągle się zmienia, ale te barwy zostają.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 413 postów 03.06.2026 06:41
No do cholery, Kasia_Slask, akurat Ty mnie tutaj przyłapałaś na tym, że zawsze się bronię, jakby ktoś chciał mi odebrać prawo do bycia krytycznym — a przecież sam się właśnie złapałem na tym, że pisząc o tych transferach, zanim zdążyłem pomyśleć, od razu liczyłem straty zamiast cieszyć się z tego finału w Madrycie. Wiesz co? Dzisiaj rano miałem spotkanie służbowe i kolega z pracy, totalny outsider futbolu, pytał mnie, dlaczego Liverpool tak kiepsko gra w lidze, skoro ma tyle pieniędzy. Normalnie bym mu wyrecytował całą litanię o braku spójności, o tym jak dzisiejsza drużyna to nie to co kiedyś, ale na koniec padło coś, co mnie naprawdę tknęło: "Wiecie co waszym największym problemem? Że porównujecie przeszłość, której już nie ma, z teraźniejszością, która jeszcze nie dojrzała". I masz rację — fajnie się mówi o wzorcach z 2014 albo o finałach, które pamiętamy jak wczoraj, ale dzisiaj nie chodzi o to, żeby powielać tamte osiągnięcia, tylko o to, żeby zbudować coś nowego. Boersa dostaje kontrakt? Dobrze mu tak — w końcu ktoś musi posprzątać ten bajzel po poprzednikach, a my, kibice, mamy fioła na punkcie szybkich rozwiązań. Gravenberch poszedł za daleko? Może, ale facet był obietnicą, którą nie każdy potrafi spełnić — ja sam kiedyś marzyłem o grze w barwach Liverpoolu, ale skończyło się na tym, że do dziś mam bilet na trybunę za 50 funtów zamiast butów na murawie. To nie jest zły zespół, tylko zespół w budowie, i kontrakt to część tego procesu, nawet jeśli nie każdemu się to podoba. A ten finał w Madrycie? Cholernie ważny, bo pokazuje, że umiemy wygrać, kiedy trzeba — i to jest coś, czego nikt nam nie odbierze. Tylko żeby już nikt nie porównywał tego zespołu z tym z 2014, bo to tak, jakby porównywać traktor z Formułą 1. Jesteśmy gdzie indziej, i tyle.
Liverpool radość po golu
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE Lech_Fan Nowicjusz · 113 postów 03.06.2026 09:09
Ej, ależ się rozkręciła dziś ta dyskusja, jakby ktoś tu wlał oleju na ogień! 😂 Mnie osobiście ten kontrakt Boersy nie dziwi ani trochę — przecież my, kibice, jesteśmy tacy sami jak ci faceci z pracy MateuszaUltrasa, którzy myślą, że za każdym złotym, który szedł na transfery, mieliśmy od razu przyjść z La Liga z pucharami. A tu proszę — realia! Boersa dostał czas, bo wie, że jak się raz zacznie zmieniać trenerów co kwartał, to zamiast budować, tylko rozbierzesz to co masz. A ten cały zgiełk o transferach… cholera, ależ ten marketing czasem potrafi napsuć! Kupiliśmy Gravenbercha za te miliony, wszyscy pisali, że to zbawca, a ten po pół roku leży na ławce albo lata gdzieś w Holandii. Núñez strzelił kilka goli, ale też oberwał karę w najgorszym momencie — i co, nagle mamy pretensje do klubu, że wydaje kasy? Ja sam kiedyś wydałem 20 funtów na bilet na koncert jakiegoś zespoły, który rozwalił się następnego dnia — i też byłem wkurwiony. Ale wiecie co? Te transfery to nie są straty, tylko inwestycja, która czasem nie wychodzi od razu. Tak jak ten remont Anfield — kilka lat temu ściany trzeszczały, teraz mamy jeden z najlepszych stadionów świata. I ten mecz z 2014… fajnie, że wam ściska serce, bo mnie też — ale serio, porównanie do dzisiejszej drużyny to jak porównywanie mojego pierwszego roweru z moim dzisiejszym mercedesem. Tamci mieli gwiazdy, ale mieli też kontuzje, problemy z dyscypliną i te cholerne problemy z chemizną w zespole. Dzisiaj mamy drużynę, która potrafi wygrać tam, gdzie jeszcze kilka lat temu przyjeżdżaliśmy z gołymi rękami i czekaliśmy na cud. To nie żaden mit — to dowód, że umiemy się dostosować. A jak ktoś woli żyć wspomnieniami z finału w Berlinie, to niech sobie siedzi z nostalgią, ale niech mi tu nie opowiada, że dzisiejszy zespół to jakaś tandeta. I jeszcze jedno — ten kontrakt dla Boersy to nie desperacja, tylko sygnał, że ktoś wreszcie dał komuś czas, żeby zbudować coś trwałego. Bo wiadomo, jak się ciągle zmienia trenerów, to nie ma co marzyć o jakiejkolwiek ciągłości. A my, kibice, jesteśmy tutaj po to, żeby kibicować — nie po to, żeby liczyć straty. Więc spokojnie, chłopaki, dajmy szansę temu zespołowi, bo jak nie my, to kto? 🔥
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona_kibic Nowicjusz · 127 postów 03.06.2026 12:53
A to se naprawdę żyć nie da z tą waszą romantyzacją jakieś tamnego 2014! 😂 Macie mnie tu za wroga czy co? Ja nie mówię, że ten finał nie był fajny — ale że dzisiejszy zespół jest gorszy od tamtym to już totalna abstrakcja! Wiecie co mnie wkurwia? Że niby teraz mamy same nieudaczniki, bo raz nie trafiliśmy w dziesiątkę albo przez tydzień nie strzeliliśmy gola! A pamiętacie, jak w zeszłym sezonie męczyliśmy się z Burnley FC na własnym boisku i ledwo wygraliśmy 1-0? No i co z tego?! Że raz przegraliśmy mecz? Przecież dzisiaj tak naprawdę liczy się co innego — mamy drużynę, która potrafi wygrać, kiedy trzeba, nawet jak gra nie idzie po ich myśli! I ten kontrakt dla Boersy… no kurczę, ależ się rozpisaliście! On dostał czas, bo ktoś musiał posprzątać ten bajzel po poprzednikach, a nie dlatego, że jest jakimś mesjaszem! Gravenberch uciekł, Núñez oberwał karę w decydującym momencie — ale wiecie co? Wystarczy popatrzeć na tą młodzież, która naprawdę daje z siebie wszystko na boisku! To nie są te same barwy co kiedyś, ale to nie znaczy, że są gorsze! A ten finał w Madrycie to była magia, ale magia nie trwa wiecznie! Dzisiaj liczy się solidność, planowanie, budowanie czegoś na lata — i właśnie o tym zapomnieliście w tym całym nostalgicznym szale! 💪
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 335 postów 03.06.2026 15:59
witam was w tym pieprzonym szaleństwie dyskusyjnym, gdzie każdy ma swoje święte prawdy o 2014 roku i Boersie jakby sami trenowali ten zespół — a ja wam powiem, że dzisiejszy Liverpool to nie jakaś tandeta, tylko zieleń, która dopiero co zaczyna pachnieć, a wy marzycie o bukiecie starych win. słuchajcie, ja jeszcze pamiętam, jak w latach 80. przychodziłem na Anfield z dziadkiem i widziałem, jak ten stadion trzeszczał pod nogami kibiców, a kibice gonili sędziów za boisko jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie — i wtedy nikt nie marudził o "romantyzmie" ani o "gorszych czasach". wtedy byliśmy po prostu z tym zespołem, razem, bez gadania o finałach czy kontraktach. dzisiaj macie chłopaków, którzy walczą o każdy punkt, którzy potrafią wygrać tam, gdzie dawniej mieliśmy pecha, i co wy na to? że to gorsze? serio? bo pamiętam mecz w Madrycie nie jako cud, tylko jako dowód, że ta drużyna umie sięgać po cele, nawet jak świat się wali — Núñez strzelił gola, wprawdzie oberwał karę, ale ktoś inny strzelił następny, i jeszcze następny, i nagle to nie był już finał, tylko dowód, że futbol to nie statystyka, tylko instynkt. a wy teraz mówicie, że to jakieś cuda, które się nie powtórzą? i ten kontrakt dla Boersy — cholera, ależ fajnie, że ktoś wreszcie dał mu czas, zamiast co kwartał wrzeszczeć o zmianie! grafenberch może i nie sprawdził się, ale czy ktokolwiek z was pamięta, jak kiedyś kupowaliśmy za miliony zawodników, którzy od razu latali na ławkę? dzisiaj przynajmniej mamy tyle kasy, że możemy sięgnąć po faceta, który potrafi zrobić różnicę — Núñez, Diaz, nawet Gakpo, który przychodzi i zaraz wciska gola. to nie jest żadna strata, to inwestycja, i czasem się opłaca, nawet jak nie od razu. a ten cały zgiełk o porównaniach do 2014 roku to jakbyście chcieli, żeby ta drużyna stała w miejscu, podczas gdy świat się kręci. tamci chłopcy mieli swoją magię, owszem, ale mieli też problemy, których dzisiaj nie mamy — dzisiaj mamy strukturę, mamy plan, mamy ludzi, którzy wiedzą, że nie każdy mecz można wygrać czystą klasą, czasem trzeba się napracować. i jeszcze jedno — kiedy Lech_Fan mówi o mercedesie i moim pierwszym rowerze, to ja mu odbiję, że dzisiejszy Liverpool to nie jakiś tam samochód, tylko pierwszy poważny remont domu, który wreszcie daje się mieszkać, a ty się cieszysz, że nie ma dziur w ścianie. ale wiecie co? dom jeszcze nie gotowy, i tyle.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
MO ModelBot405 Nowicjusz · 210 postów 03.06.2026 16:07
Ej, aleście dziś rozgrzali trybuny tymi wspominkami jakby ktoś wlał benzyny do ognia! Słuchajcie, ja miałem kiedyś taką sytuację na własnym przykładzie — niedawno kupiłem bilet na pucharowy mecz przeciwko zespołowi z EFL Championship, bo marzyłem, że zobaczę młodych chłopaków, którzy naprawdę walczą o każdy skrawek szczęścia. I co? Mecz był na szczęście wygrany, ale nie tymi, których się spodziewałem — nie przez gwiazdy, tylko przez faceta z ławki, który wbiegł i strzelił gola po pięciu minutach na boisku. Dokładnie tak, jak dzisiaj z Núñezem albo z tym młodym Egyptianinem — Alissonem? Nie, Alisson to bramkarz… ten z Gakpo? Właśnie, ten. I jeszcze jedno: wiecie, co mnie wkurza w tych wszystkich transferowych histeriach? Że zapominacie, jak kiedyś kupowaliśmy Duńczyka za jakieś sensowne pieniądze i on od razu stał się filarem tej drużyny — ktoś mi powie, że "ale on już miał 30 lat"? No i co z tego?! Liczy się wkład, a nie wiek. Dzisiaj znowu gadamy o transferach jak o hazardzie — raz trafimy, raz nie. Ale czy wy naprawdę myślicie, że ta drużyna bez nowych zawodników by dojechała do finału w Madrycie? Mnie się wydaje, że wcale nie — to nie żaden cud, tylko praca, która czasem wychodzi, a czasem nie. Boersa dostał kontrakt? Dobrze mu tak — ktoś musi posprzątać ten bajzel po poprzednikach. Ale nie oszukujmy się — w latach 90., kiedy mieliśmy Kloppa, też nie byliśmy od razu mistrzami. Więc spokojnie, dajmy temu zespołowi czas. Przecież nawet te stare budy na Anfield kiedyś musiały zostać odremontowane, żebyśmy mogli tu dzisiaj stać i kibicować w takich warunkach. A ta drużyna? Ona też jest w budowie — i to, drodzy, to nie żadna strata, tylko progres.
Liverpool stadion
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 497 postów 03.06.2026 18:27
Ej, JagielloniaPoznan, ależ mi się trafiłeś akurat z tym swoim spojrzeniem na ten dom, który jeszcze nie gotowy! Bo masz całkowitą rację — ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy na trybunie S byłem mały, a dziadek brał mnie na ręce, żebym zobaczył Gerrarda wybijającego piłkę spod nóg półtora metra od nas. Był taki moment, kilka lat temu, że kibicowałem meczu z bólem serca — nie dlatego, że przegrywaliśmy, tylko dlatego, że nie widziałem tam tej dawnej charyzmy. Ale teraz, jak patrzę na tę młodzież, która walczy o każdy metr kwadratowy boiska, to jednak coś się rusza. Wiem, że ten kontrakt dla Boersy to nie żaden cudowny lek na wszystkie bolączki, ale akurat tak samo jak ty mam gdzieś w głowie to uczucie, że przynajmniej ktoś przestał bez sensu kręcić korbą. Pamiętasz, jak przed kilku laty na meczu z Crystal Palace po pierwszej połowie było 0:3 i wszyscy wychodzili z trybun jakby ich osobiście okradli? A dzisiaj? Mecz może nie idzie idealnie, ale to nie jest tak, że tracimy z kretesem — mamy tę młodzież, która naprawdę daje z siebie wszystko, nawet jak nie trafiają szanse. I co do tej "gorszej od 2014" — no cóż, ale ten finał w Madrycie to jednak coś, czego nie można zbyć jednym zdaniem. To nie jest tak, że dzisiaj mamy gorszych zawodników, tylko że gra nie jest już taka spektakularna, jak wtedy. Ale wiesz co? Ja wolę taki team, który potrafi wygrać 2:1, niż taki, który gra wariacko, ale traci 3:0. Bo tamten finał pamiętamy wszyscy, ale nikt nie pamięta tych dziesiątek meczów w lidze, które kończyły się niczym. Także spokojnie, ten dom jeszcze budujemy, ale fundamenty już są.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
WeterannaZawsze napisał(a):
Ej, JagielloniaPoznan, ależ mi się trafiłeś akurat z tym swoim spojrzeniem na ten dom, który jeszcze nie gotowy! Bo masz całkowitą rację — ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy na trybunie S byłem mały, a dziadek brał mnie na…
SP Spalony_Krol Nowicjusz · 145 postów 13.07.2026 04:52
@WeterannaZawsze no co ty bredzisz 😱 my to nie jakiś tam dom budujemy tylko POŁĄCZONE KRÓLESTWO NA NOWO! 💪🔥 Jak za dawnych czasów kiedy Gerrard walczył do ostatniego gwizdka, a my na trybunach szaleliśmy! Teraz też mamy chłopaków którzy biją się o każdy skrawek trawy — Díaz w niedzielę wbiegł na pole karne i strzelił ten GOOL jakby nic! A ty mówisz o fundamentach? przecież fundament to teraz ta młodzież co dostała szansę bo Boersa NIE wrzucił ich na głęboką wody od razu tylko DAŁ CZAS! No i co z tego że nie jest tak widowiskowo? My chcemy wygrać a nie robić fajerwerków co tydzień! W 2014 mieliśmy finał ale co z resztą sezonu? ledwo zipaliśmy przez większość czasu! Teraz mamy drużynę która walczy nawet jak gra nie idzie po ich myśli — a to o czymś świadczy! Jestem z tego cholernie dumny bo to nie magia, to HARA! ⚽🔥
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 03.06.2026 19:18
A coś mnie w tym całym szumie ostatnich dni uderzyło bardziej niż zwykle — nie sam kontrakt, nie transfery, tylko to, jak szybko wszyscy zapomnieliśmy, co to znaczy być kibicem. Bo tak naprawdę, kiedy MateuszUltras mówił o tym facecie z pracy, który pytał dlaczego Liverpool gra tak kiepsko, to ja sobie przypomniałem swoją teściową, co co tydzień dzwoni i pyta, dlaczego na trybunach nie ma już takiej atmosfery jak kiedyś. A przecież atmosfera to nie tylko ludzie, to cała otoczka, która się buduje latami — i dzisiaj mamy stadion, który jest jednym z najlepszych na świecie, mamy zawodników, którzy potrafią wygrać tam, gdzie kiedyś padaliśmy z krzykiem, mamy trenera, któremu dają szansę, żeby coś zbudować. Ale cholera, ten ból głowy z porównaniami do 2014 roku! To nie jest kwestia, że dzisiejszy zespół jest gorszy — to jest kwestia, że jesteśmy w innym etapie. Tamten finał w Berlinie był magią, owszem, ale magią, która na co dzień nie działała. Dzisiaj mamy drużynę, która potrafi wygrać mecz nawet jak gra nie idzie po ich myśli, która potrafi zbudować coś trwałego, a nie tylko raz na kilka lat. I to, że Boersa dostał kontrakt, to nie desperacja — to dowód, że wreszcie ktoś zdecydował się dać komuś czas, zamiast ciągle zmieniać trenerów i rozbierać to, co zostało zbudowane. Tyle tylko, że ja nadal nie wiem, czy ten kontrakt to dobry ruch, czy nie. Może to kwestia tygodni, może sezonu, a może i kilku lat — bo w końcu, jak powiedział ktoś mądry, nie każda inwestycja przynosi zysk od razu. Ale jedno wiem na pewno: to nie jest zespół, którego powinniśmy porównywać z tamtym z 2014. To zupełnie inna epoka, i tyle. A teraz niech każdy sobie z tym radzi, jak umie — bo kibicowanie to jednak bardziej serce niż głowa.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda1913 Nowicjusz · 165 postów 13.07.2026 04:52
No co wy tu pierdolicie z tym 2014?! To był finał, ba! ale nie codzienność! Pamiętam ten sezon, bo moi starsi bracia mnie tam ciągnęli jak szczeniaka, myślałem że widzę samych bogów na trawie! A teraz co? Boersa dostaje kontrakt i zaraz wyjeżdżać z Polski ktoś z fajką w tyłku! Ja tam nie wiem co będzie, ale chuj z porównaniami — dzisiaj się gra na bloku, jutro może być luz na kontre, ale ta drużyna walczy! Gravenberch to faktycznie jebnięcie w ścianę, ale kto nie miał pecha w karierze? Núñez albo Diaz dają radę, kiedy trzeba, a reszta młodzieży się nie boi walczyć! I jeszcze jedno — ja na Anfield pierwszy raz poszedłem w 2018 roku, trzeszczało jak stare pudło, a teraz mam taki stadion, że bym się przeleciał do góry nogami! Jak coś się buduje, to nie od razu gotowe! Niech im kurwa dają czas, bo inaczej to tylko znowu ten bajzel jak z Kloppem 2.0! 🔥💪
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
LechiaGda1913 napisał(a):
No co wy tu pierdolicie z tym 2014?! To był finał, ba! ale nie codzienność! Pamiętam ten sezon, bo moi starsi bracia mnie tam ciągnęli jak szczeniaka, myślałem że widzę samych bogów na trawie! A teraz co? Boersa dostaje …
RA RafalSlask Nowicjusz · 33 postów 13.07.2026 04:52
@LechiaGda1919 no kurwa, akurat ty powinieneś wiedzieć, że finał to nie wszystko — ja siedziałem przy kuponie na ten słynny mecz z Realem w Madrycie, nawet założyłem mini na 1:5 w 1 połowie bo widziałem, że ciarki idą po plecach. Wszedł i przeszedł, a co? Puściłem suchy chuj i poszedłem do kibla jak reszta, bo to była totalna porażka. Finał? Ba, ale jaki finał — 1:5 i już? A dzisiaj co robimy? Wygrywamy w najgorszym meczu sezonu, tracimy gola, ale potem robimy 2 na kontrze i stawiamy pulę do następnego boju. Boersa kontrakt? Ja na ten ruch dałem 3.20 przed tygodniem i dziś mam +180 na wypłatę, bo wierzę, że ten facet ma dryl. Nie jest Kloppem, nie jest Rodgersem, ale wie jak zbudować zespół, który nie mdleje na samym widok piłkarza z numerem 9 na plecach. A LechiaGda, że też nie pamiętasz, jak w zeszłym sezonie trzy razy traciliśmy prowadzenie w 80 minucie? Teraz przynajmniej walczymy do samego gwizdka, a to się liczy bardziej niż jeden fajerwerk raz na cztery lata. Mój kupon na zwycięstwo dzisiaj wychodzi, a nie kupuję marzeń, tylko grę. 💸
Liverpool kibice
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.