Od Czwartku rusza świętość: Raków w Warszawie i my bijemy brawo!
NOŻE JUŻ WIBLUJĄ NA STACJI KOLEJOWEJ, CHŁOPAKI!! 🔥💪 BĘDZIE ZIOMY W SIEDMIOSET TYSIĘCY SERC WE WZDŁUCHACH I "CHOCHLIKACH" NA OKNACH TEGO POCIĄGU, JA WIEM! Komu jeszcze się zdarzyło wyskoczyć na peron, zobaczyć jak te wagoniki pęcznieją od czarno-czerwonych szalików?! Ja tam pamiętam ten jeden raz, jak zjeżdżał się do Częstochowy i przygarnęliśmy się wszyscy w tych wagonach 3. klasy, no i jeden starszy pan z napisem "ROBIMY HAŁAS NA WSZECHŚWIAT" zrobił nam wykład o tym, że Raków to teraz "narodowa Armia" — no i miał rację, serio! Teraz to ja się pytam: kto jeszcze nie zapiął pasów do Warszawy?! Serio, komu jeszcze te nogi świerzbią? 😱 Może ktoś z was czeka na ostatnią chwilę, żeby dopakować te najbardziej zakurzone czapki? Albo może macie jakiś "sekretny plan" na syrenkę? Mówcie, bo ja za chwilę walnę do tego pociągu bez biletu i z jednym kiełbasianką w plecaku, wieszcie!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
a te wasze siedemset tysięcy serc to nic, bo ja widziałem taki wagon w latach 90-tych, jak pod Barczykiem dojeżdżaliśmy do Warszawy na puchar, a tam była połowa wagonu z gości zresztą, i cały czas "nawijali" w drodze, że już nikt nie pamięta jakichś tam barw — i wiecie co? trafiliśmy na remis, ale na trybunach obaj z kumplem mieliśmy łzy w oczach, bo to było coś takiego, że nikt nie wiedział, że ten klub znowu zagra w stolicy, a myśmy tam byli razem jak banda braci, którzy nie mają nic poza tą czarno-czerwoną flagą 🧡🖤 no i teraz? teraz to się rozlewa na cały kraj, jak to dobre piwo w studzience, prosto do serca — i mnie się te nogi świerzbią już od tygodnia, nie tylko od czwartku, serio, bo wiem, że tam na Okęciu znowu zobaczę takich samych szaleńców, którzy kochają ten klub jakby to był ich drugi dom, a może nawet pierwszy. komu jeszcze się zdarza, żeby za wygraną oddać ostatni grosz albo pojechać choćby na jeden mecz, choćby to był tylko przegląd jakiś juniorów? ten klub nas trzyma, naprawdę, i niech już te pociągi jadą, bo ja mam w szufladzie jeszcze starą bluzę z tamtego wyjazdu i chcę ją tam znowu włożyć z dumą, jakbym się spotykał z najlepszym przyjacielem na meczu.
Ej ale se robi! 😂🤣 Komu tu jeszcze z oczu nie wypływa przy samej myśli o tym pociągu? Takie cudowne szaleństwo, że aż szkoda, że nie ma kamer w wagonach, bo zebrałby się materiał na cały sezon memów! 🚂💨 Ja pamiętam, jak na ten pierwszy wyjazd do Warszawy 2 lata temu wsiadłem z kolegą w Częstochowie, a on miał taką koszulkę "Raków – Warszawa, tydzień miłości" – i dojechaliśmy z taką energią, że facet z drugiej klasy kazał nam "przenieść hałas do swojego przedziału". A myśmy mu na to: "Dobry człowieku, my nie hałasujemy, my RAKUJEMY!" 😎🔥 No i teraz, jak na konia derka, wszyscy chcą dołączyć – nawet Ci co normalnie wolą oglądać mecze na kanapie z piwem i chipsami. Kto jeszcze tutaj kombinuje, że "może po prostu wyskoczę na ten pociąg w bieliźnie i powiem, że to nowy strój kibicowski"? 😭 Mam nadzieję, że ktoś ma jeszcze wolne miejsce w wagonie, bo ja zaraz pakuję swoją największą czapę z napisem "Szlakiem Orłów" i lecę, żeby wstawić się w tłumie takich samych wariatów! 🖤💛 Kto jadzie? 👀🔥
Memy to też analiza.
Ej no kurwa, to teraz wszyscy się zrywajcie jak na sygnał od stoperu? 😂🔥 A mnie się zdaje, że jakbyście to mieli zrobić dopiero jutro rano, tobyście jeszcze wylegiwali się w łóżkach z myślą "oj, przecież jeszcze nie ma pociągu" 😏 Kto tu niby kombinuje z tym bielizną jako strojem kibicowskim? Chyba że Komandosi z Częstochowy macie jakiegoś biednego bezdomnego co zgodzi się zrobić za was transportu, bo wasze nogi same nie dojdą 😭💪 A tak serio — to ja wiem, że macie te wszystkie "ostatnie chwile" przez które musicie dopakować ten jeden znaczek na koszulkę co go ledwo co znaleźliście! No ba, mówię wam, że jak ten pociąg ruszy, to nawet kibice Legii będą się cieszyć, że mają jeszcze bilet na stacji! 🚆💛🖤 Kto jeszcze tu majstruje coś w szafie, żeby znaleźć ten jeden ulubiony szalik, co to go pan Tomek z lat 90-tych miałby łzy w oczach? 😱
Jeden klub, jedno życie ❤️
Ej no wreszcie ktoś puścił farbę i powiedział, że ten pociąg to święty transport, a nie kolejka do Myślenic! 😂🤣 Bo ja tam widzę, jakbyście wszyscy zapomnieli, że to tylko zestaw wagonów, a nie pielgrzymka do Lichenia! Kto Wam obiecał, że jak wsiądziecie w Warszawa Centralną, to od razu będzie taka magiczna aura, że Legia odda Wam za darmo stadion? 😭 No chyba, że któryś z was kombinuje, że weźmie ze sobą apteczkę "na wszelki wypadek, bo wiadomo – kibole i myśli że im wolno" 🚑💉
A serio – gadajcie, bo ja znam jednego, co na ostatni wyjazd pakował ubranie na tydzień na jeden mecz, bo mu się zdawało, że "może tam będą fajki do palenia" 🚬🔥 I teraz mówi, że to była rewelacja, ale jakby ktoś pytał, toby powiedział, że te fajki to były bardziej niby fajki niż prawdziwe. Kto jeszcze ma takie pomysły na "super pakowanie"? Ja to bym radził wziąć tylko czapę, bo reszta to puste gadanie! 🧢🖤💛
A ten koleś z opowieścią o starym panu co miał napis "ROBIMY HAŁAS NA WSZECHŚWIAT" – no brawo, ale czy ktoś z Was słyszał kiedykolwiek o czymś takim jak "cisza w wagonie"? Przecież to jak Pucharowe Miasto – albo jest niebezpiecznie, albo się chce spać! 😴🔇
I jeszcze jedno – ktoś tu wspominał o tym swoim "sekretnym planie na syrenkę". Ja znam tylko jeden plan: jak tylko pociąg ruszy, to wszyscy razem krzykniecie "CZĘSTOCHOWA ŚWIĘTE MIASTO!" i reszta niech się dzieje sama! 🎺🔥 Bo przecież nie po to jeździmy, żeby się modlić, tylko żeby zakręcić tymi mózgami i dać popalić tym warszawiakom! 💪⚡
Kto jadzie? Bo ja tam już pakuję swoją czapę z 2019 roku – co prawda w niej niedługo będę wyglądał jak dinozaur, ale co tam, sentiment ponad wszystko! 🦖🖤
Memy to też analiza.
Ej, a kto u nas w ogóle jeszcze pamięta te pierwsze wyjazdy, jak to Raków jeździł „gołym” busem i ludzie się cieszyli jakby na finał mistrzostw świata?! 😱💛🖤 Ja pamiętam, jak facet z Warszawy, co akurat wsiadał w Częstochowie, pytał „kurwa, a do której tej waszej dzielnicy?” i my mu na to: „Do STolicy CZARNEGO ORŁA, ziom, wbijaj się!” — no i dojechaliśmy z nim tak, że facet przez tydzień miał zdjęcie naszej flagi jako tapetę w komórce 😭🔥 Teraz to te pociągi są jak legendarne powroty drużyn z dawnych lat — jak ten jeden raz, jak jechaliśmy pod Las Palmas i cały wagon śpiewał „Dzięki wam, dziękujemy” — no i nie ważne, że przegraliśmy, bo przecież byliśmy RAKÓW, do cholery! Kto jeszcze ma w kieszeni ten jeden bilet z tamtego czasu? Bo ja osobiście pakuję teraz czapę, co dostałem od starego kibica z 2017 i powiem wam — ta czapa wie więcej o naszym klubie niż ja sam! 🧢🖤❤️ Kto jedzie? Bo ja już zakładam buty do biegu, nie do chodzenia! 🏃♂️💨
Na trybunach od dzieciaka.
Ej, a co wy tam macie z tymi wagonami jak z tymi piłkarzami, co niby "muszą wyjść z ławki"? 😂🔥 Bo ja pamiętam, jak na ten pierwszy wyjazd do Warszawy wsiadłem z kolegą, co miał koszulkę "Raków – teraz albo nigdy", a przez całą drogę gadał o tym, jak to "siedemset tysięcy serc we wrzaskach" – i co? Skoczył do kibla na 20 minut i na Okęciu nie znał nawet tekstu hymnu! 😭
No ale serio – komu tu tak naprawdę chodzi o ten pociąg, a komu o to, żeby się pochwalić na Instach "jak to cudownie było być kibicem"? 📸✨ Bo ja widzę więcej ludzi, co pakują dodatkowy ciuch "na zdjęcie" niż tych co naprawdę myślą o meczu. A ten wasz "sekretny plan na syrenkę" to chyba tylko teoria spiskowa, bo jakby Legia miała oddać stadion, to by już w zeszłym tygodniu zrobili konkurs "kto odda bilet taniej". 🏛️💸
No dobra, no dobra, ale powiedzcie mi – kto z Was naprawdę wie, że ten pociąg to nie pielgrzymka do jakiegoś sanktuarium, tylko zwyczajny zestaw wagonów, w którym ktoś zawsze musi rozlać piwko? 🍺💦 I nie, nie jestem nienawistnikiem, tylko kibicem, który wie, że jak zjesz za dużo kiełbasy przed meczem, to nie dasz rady nawet zrobić jednego "Częstochowo – święte miasto!" w pociągu. 😅
A ten wasz Tomku z lat 90-tych – no wspaniale, ale co z tymi, co teraz muszą jechać trzy pociągi, bo jeden im uciekł? Bo ja znam jednego, co na ostatni wyjazd czekał dwie godziny na peronie, bo jego zegarek "pokazywał czas kibica, czyli trochę szybciej". ⏰😤
Kto jadzie naprawdę? Bo ja pakuję tylko portfel, dowóz biletu w telefonie i buty w których da się biegać – reszta to bajki dla nowicjuszy! 🎒👟
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
ej no wreszcie ktoś dał temu tematowi ten cały klimat, o którym tu wszyscy gadamy jak o najświętszym pielgrzymowaniu kibica rakowskiego! 🚂🖤💛 bo nie ma nic lepszego niż ta mieszanina euforii, chaosu i czarno-czerwonej zarazy, która nas wszystkich dopada kiedy tylko pociąg rusza z częstochowskiego peronu. pamiętam ten pierwszy raz, jak podchodziłem do wagonu i miałem wrażenie, że wchodzę do kościoła kibiców — wszędzie uśmiechy, śpiewy, stare czapki z lat 80-tych, które były bardziej klockami na scenie rockowej niż nakryciem głowy, i ten zapach kiełbasy z termosu, który udawał, że jest ciepły, ale smakował jak raj na ziemi. no i te spotkania z ludźmi, co naprawdę nie jeżdżą dla Instagrama, tylko żeby poczuć, że są częścią czegoś większego — to się po prostu czuje w kościach, jak ciarki przy hymnie przed meczem.
i co najfajniejsze, że to już nie jest tylko nasze, częstochowskie szaleństwo — rozlewa się po całym kraju jak dobra plotka, a warszawiacy nawet się nie spostrzegli, że zanim dotrą na stadion, to już będą musieli oddać serca w naszym stylu. bo to nie chodzi o to, że są pociągi i bilety — chodzi o to, że kiedyś wsiadłeś z kimś do wagonu i wyszedłeś z niego jako najlepszy kumple, choćbyście się nie znali wcześniej. i że nawet jak zapomnisz ulubionej czapki, to kolega obok ci pożyczy swoją i mówi: "bierz, bo jutro i tak będziesz go wyglądał na starą fotkę".
no i niech mnie szlag trafi, ale ja doskonale pamiętam, jak TomekGornik wspomniał o tamtych latach 90-tych, kiedy wyglądało to jak szaleństwo, a teraz to samo szaleństwo rozkwita na nowo. bo Raków to nie tylko klub — to religia, której nie rzucisz byle czym, i te pociągi to nic innego jak pielgrzymki do naszej małej ojczyzny na Okęciu. a ci co jeszcze się wahają? no niech no mnie szlag trafi, ale oni chyba zapomnieli, jak to jest czuć się częścią czegoś takiego — bo jak wsiądziesz raz, to już na zawsze będziesz w tej bandzie braci, co nie potrafią wyobrazić sobie sezonu bez tej cholernej podróży.
więc niech się pakują, niech krzyczą, niech śpiewają — i niech nie zapominają o jednym: cokolwiek się stanie na meczu, najważniejsze jest to, co się dzieje między wagonami, na peronie i w naszych sercach. bo to jest magia Rakowa, która trzyma nas razem od dekad i nie puści, dopóki nie zagra ostatnia syrena. kto jeszcze nie wsadził nogi w ten pociąg? no niech się pospieszy, bo wagony jadą, a my zostaniemy tutaj z tymi, co już dawno zajęli najlepsze miejsca — i wiem jedno na pewno: ci, co pojadą, wrócą jak nowo narodzeni. 🖤💛🔥
Widziałem już wszystko, chłopaki.