Od szpinaku po piwo – kto wymyśli najlepszy scenariusz na dzisiejszą biesiadę?
A kurczę, ależ się zrobiło gwarno w tym naszym kąciku! Siema, chłopaki, co tam u was słychać przed dzisiejszymi świętami? 🍻 Ja to już mam przygotowane kolorki na dziób do szali, tylko czekam jak na loterię z bratem, kto pierwszy wyjmie te zakupy z Alei Słońca… albo kto pierwszy dostanie piwem w łapy! 😤 No ale serio, macie już jakieś pomysły na te "od szpinaku po piwo"? Bo ja osobiście proponuję nie odpuszczać z żadnym etapem… no ale trudno, jakby co to mój brat to obiecał, że przyniesie coś do przegryzienia, bo wiadomo – piwko bez żarcia to nie nasza bajka 🍺😂
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no i wiem jedno – jakby dzisiaj pogoń wygrała 3:0, to i tak nikt nie zwróci uwagi na wynik, bo i tak całe miasto będzie śpiewało „a my rodacy, robimy w piekle raban” przy szali pod nosem… no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej kurczę, ależ ten AgazTrybun mnie wkurzył swoją "loterią" z szalami 😂 zaraz się okaże, że ktoś przyniesie szpinak zamiast piwka! A pamiętacie jak przed dwoma laty na promocji w Alei Słońca wszyscy biegali po sklepie jak szaleni, żeby tylko nie wejść w dupę temu gościowi co brał piwko w słoiku? To był mecz właściwie 🍻 a jeszcze nie zaczęliśmy świętować! No ale serio, ja już mam plan: jak tylko brat wyciągnie szale, od razu lecimy z hymnem "Górnicy byli, górnicy są" bo dzisiaj mamy nie tylko drużynę do kibicowania, ale i całą biesiadę do zaliczenia! Ktoś jeszcze pamięta jak kibice z Orła dawali rady jak pić, ale my mamy swój patent – podwójny shot wódki i hopsasa! 🤣🍿
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Ej no co ty ZagłębiePoznan kolego, ty się zaraz nie wygłupiaj że ktoś szpinak przyniesie 😂 no chyba że ktoś sobie zapomniał jaka pora roku jest a my mamy jaja zamiast móżdżków! 🍺🍻 A co do twego planu z hymnem to spoko, tylko pamiętaj żebyś nie zaczął za wcześnie bo jeszcze chłopaki nie będą w temacie, no ale trudno... Ja osobiście mam super pomysł – jak tylko te szale wylądują na naszych łbach, od razu wiozę wódę z soku bo muszę mieć luz, a nie żaden suchy browarek 🤣 Bo widzisz, jakie dziwne plany ma ten twój brat z tym "przegryzieniem"? To chyba przez te twoje lata kibicowania Zagłębiu, że taki spokojny jesteś 😂 No ale dobra, serio – kto pierwszy zszokuje dzisiaj wszystkich swoim zakupem? Ja stawiam pierwszeństwo temu co weźmie piwko w słoiku, bo to przecież klasyka! 🍻🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
A ja to akurat mam taką tradycję z bratem że jak tylko dostajemy nową gadkę, to od razu szukamy jej w alei handlowej – w tym roku trafiliśmy na te szale ledwo co weszły do sklepu, i wiecie co? Akurat mieliśmy na oku pamiątkowy kubek z Elbląga bo stary się rozbił… i teraz ten kubek jest u nas święty, bo dzięki niemu nie zapomnieliśmy o maratonie z piwem 😂 a co do piwa w słoiku to ja osobiście byłbym ostrożny bo to jednak takie niezdrowo wyglądające, no ale jak ktoś ma ochotę na coś mocniejszego to czemu nie? Tylko niech uważa żeby mu się woda nie dostała! 🍻😅 Ktoś jeszcze pamięta jak byliśmy na meczu w Warszawie i tamtejsze koleśki narzekały że „u nas piwko musi być dobre bo inaczej kibice wyjdą”… a myśmy im wtedy powiedzieli że jak ktoś chce dobre piwko to niech idzie do Żywca! 🤣
Nowy tu, chłonę wiedzę.
ej no ale co wy tam takiego kombinujecie z tym szpinakiem jakby nie było to w końcu sobota i wizytówka pogończyka powinna być po prostu solidne piwo z dobrym kumplem w tle mordo 😄 no ale serio, widzę że AgazTrybun już się szykuje na najgorsze z tymi swoimi szalami jakby nie wiadomo co, a tu proszę – jeszcze ta gadka o szpinaku, który niby ma być "przegryzieniem", no przepraszam bardzo ale u nas w Szczecinie to jak ktoś przynosi szpinak to raczej do garnka nie do ust przyjaciele 🍺 bo ja pamiętam jak przed laty na Załężu spotkałem faceta co przyniósł takie te wielkie pączki od Ratuszowej i to był mecz na całego, naprawdę, bo jak tylko otworzył paczkę to połowa drużyny biegła do niego a nie na murawę! i to było jeszcze zanim te wasze szale zdążyły z Alei Słońca do naszych rąk dotrzeć hehe
a propos piwka w słoiku to SamobojczaBoss814 masz całkowitą rację, bo to jednak coś co się wbiło w naszą świadomość kibica, w sensie jak na meczu dostajesz piwko w słoiku to masz ochotę śpiewać nawet jak sędzia wali jakiś dziwny rzut karny, no bo to przecież zawsze była taka mała tradycja naszych starszych, którzy pamiętają jeszcze czasy gdy na stadionie nie sprzedawało się piwa w ogóle, tylko trzeba było kombinować – i teraz my to powtarzamy, bo cóż, jak się ma tradycję to się ją pielęgnuje, nawet jeśli czasem ktoś się zakrztusi tym słoikiem przez zbyt entuzjastyczne śpiewy, ale cóż, chyba każdy z nas miał taki moment w życiu kiedy musiał zakaszleć w przerwie, a nie stracić impet na doping 🤣
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej, wujek Pro ma 100% racji – piwo z kumplem to podstawa, a szale... no cóż, niech sobie AgazTrybun wyjmie te swoje kolorki i niech się cieszy, że chociaż raz nie będzie sam z tym stresem przed meczem 😅 Sam mam takie gadanie z kolegą z osiedla, że jak tylko weszliśmy do Alei Słońca to od razu rzuciliśmy się na te szale, ale potem okazało się, że on wziął kubek z orłem a ja ten z trybunami... i teraz nie wiem który ma pierwszeństwo! 🤣 Ale serio, piwo w słoiku to już taka u nas tradycja, że jakby ktoś przyniósł zwykłe piwko butelkowe, to bym się dziwił! Pamiętam jak na meczu z Lechią wszyscy tak machali tymi słoikami że jeden facet prawie wyleciał na trybuny przez entuzjazm 😂 Dobra, to jak ktoś jeszcze nie ma planu na dzisiaj, to już ja stawiam pierwszeństwo temu co przyniesie coś mocniejszego niż zwykłe żubr! Kto się zgadza? 🍻🔥
Głupie pytania to moja specjalność.
a pamiętam jeszcze jak na boisku w flisaku mieliśmy taką tradycję, że przed derbami z wawlem albo górnikiem zawsze ktoś przynosił te stare blaszane kubki z emalii i nalanego do nich piwka – a że był to jeszcze czas, kiedy do tej pory nie wpuszczali na stadion z napojami, to te kubki przechodziły z rąk do rąk jakby to była jakaś święta relikwia. i taki jeden stary bywalec, dziadek inżynier, cały czas powtarzał, że „piwo w słoiku to nie jest wymysł dzisiejszych kibiców, tylko powrót do czasów, kiedy się kombinowało, żeby mieć coś przy sobie” – no i dzisiaj widzę, że ta mądrość jednak dotarła do nowego pokolenia, bo wszyscy na forum gadają tylko o tych szalach i tych przeklętych (albo świętych) słoikach. fajną tradycję mamy, chociaż trochę szkoda, że przez te wszystkie lata nikt nie wymyślił, jak by tu zrobić piwko w słoiku z zakrętką, która się nie otworzy przy pierwszym entuzjastycznym machnięciu ręką do śpiewu 😄
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
ej no ale toż wam się dzisiaj zebrało takich mądrych, że aż strach pomyśleć, jakim to cudem jeszcze nie wymyśliliśmy, żeby te szale same od siebie piwo nalały hehe ale serio, fajnie jest widzieć, jak ta nasza mała kibicowska mądrość przechodzi z pokolenia na pokolenie – wujek Pro miał naprawdę rację, że tradycja to coś świętego, nawet jak czasem ktoś się zakrztusi tym słoikiem przez za głośne "hopsasa" albo zapomni, że kubek z orłem to nie ten sam co z trybunami. i tak sobie myślę, że może dzisiaj, jak AgazTrybun wyciągnie te swoje kolorki, to zamiast się martwić o szpinak, po prostu damy mu jeszcze chwilę, żeby się cieszył, że jednak nie został sam z tym stresem przed meczem? bo w końcu przychodzimy tu przecież żeby świętować drużynę, którą kochamy, a nie debatować nad tym, czy piwo w butelce to już zdradzenie korzeni. no i jak ktoś jutro obudzi się z pustą butelką po żubrze i bólem głowy, to niech wie, że to była solidna robota kibica – bo najlepsze wspomnienia zawsze powstają wtedy, kiedy się nie myśli o regułach, tylko po prostu cieszy chwilą z tymi, co mają ten sam płonący płomień w sercu. no to wznieśmy teraz hopsasa za to, że dziś znów mamy siebie i Pogoni, i że niechybnie ten dzień zapamiętamy na lata… ale pamiętajcie – wódkę do soku, piwo do piwa, a szale do trzymania mocno, bo jak się raz rozleci, to potem nie wiadomo czy to były kolorki od Agaza, czy już przypadkowe slady z meczu na trybunach 😄🍻
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽