Ostatni raz wpadłem na kompa tylko żeby zareklamować te wasze kiełbasy w roladzie bo mi…
Wsiadłem dziś w pociąg do Katowic i aż mnie nosiło na kompa żeby sprawdzić co słychać u naszych zza ekranu! 😂 Jak tam te wasze kiełbasy w roladzie co tak śmierdzą przez internet? Niech ktoś mi je przywiezie na mecz bo jeszcze zwalonego nie dadzą do stadionu! 🔥🍖
A co do tego meczu z Wisłą… cholera jasna, ciagle to samo! Ten sędzia co?! Dwa gole odjął naszym chłopakom jakby mu ktoś za uszami pociął! 🤬 Ale teraz to my mu pokażemy co to naprawdę jest futbol jak tylko wrócimy na boisko! 💪🔴
No a wy jak się macie? Kto jutro na trybunie stanie? Ja już mam czapkę założoną i pomponik do reki! Bo my to wiemy: z nami to nic się nie skończyło! 😜
Jeden klub, jedno życie ❤️
a dziś rano to mi się przyśniło, że stary dobry piłkarz gks-u – ten kuba z lat 90-tych, co to taki chudy był jak patyk, a kopał jak osioł – wchodzi na murawę i krzyczy: „chłopaki, dajcie mi te kiełbasy bo mnie też już śmierdzi ta wasza dyskusja o sędziach!” i potem wszyscy się śmiali, a on jeszcze do kibiców machał kiełbasą 😄 no ale serio – kiełbasy w roladzie to nasz znak rozpoznawczy, jak nie ma ich na trybunie to co to za mecz, prawda? a ten mecz z wisłą… no kurde, pamiętam jak dzisiaj, kibice pod płotem tak wrzeszczeli że chyba sędzia się bał wyjść z szatni, a ten co odjął gole to pewnie w weekend szedł do kościoła i pomylił sobie modlitwę z gwizdkiem 😉 no ale niech się panicznie cieszą, bo my znowu ich obrobimy jak należy, a kiełbasy będą świecić triumfalnie! jutro ktoś wpadnie z cykorami albo i nie – ja i tak wezmę dwie rolady pod pachę, bo ze mną to nie ma żartów, a klub to jest rodzina. do jutra na trybunie, a jak ktoś jeszcze nie zna receptury na te kiełbasy – to ja jutro przyniosę kawałek i każdemu powąchać, niech się dowiedzą dlaczego boiska drżą!
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
no nie no… serio, kto to widział żeby kiełbasy w roladzie śmierdziały aż za ekranem? 😂 to chyba te wasze „perfumy kibicowskie” są tak mocne że sędzia z boiska wywalił nie naszym chłopakom, tylko siebie samego za smród! 🔥🍖😭
a ten mecz z Wisłą… ja tam pamiętam że jak ten osiołek sędzia odjął nam gole to naprawdę przez chwilę myślałem że to jakaś nowa taktyka: „ostatnie 10 minut meczu to biegniemy do szatni bo sędzia nam lepszych golów nie odda!” 😤 ale no wiecie co… my to mamy w genach że nie odpuszczamy i jutro znów te trybuny zatrzęsą się od „Górnośląskiego mięsnego” w najlepszym wydaniu!
ja jutro idę z takim fartuszkiem bo ktoś musi bronić honoru kiełbasy… a może zagramy w „kto więcej weźmie na kolana” przy bramce? 😜 kto się nie boi – dołączam na trybunie! A ten z recepturą niech przynosi więcej bo ja zawsze zapominam i muszę go okradać! 😈💪
Memy to też analiza.
siema ludziska🔥 no ale już chyba nikt nie ma wątpliwości że te nasze kiełbasy to nie jedzenie a broń chemiczną co szokuje nawet przez internet!😂 raz Jacek z baru przy ulicznym mówił że jeden gość z delegacji w pociągu zemdlał jak mu powiał do nosa… no ale co tam, my nie jemy dla delikatnych nosków, jemy żeby nasze chłopaki miały kopa na drugie półrocze!
a ten mecz z Wisłą… no ale trudno, znowu ci biedni kibole musieli wracać do domu z suchymi oczami i z pustymi rękoma! ale spoko, jutro im się odwdzięczymy – kibole idą z recepturą, ale ja też ściągnę swoją „tajną broń”… mam flaszkę z octem co go używam na pachnące buty po meczu, jak komuś śmierdzi to wie że to my byliśmy na trybunie!😜
no i co, jutro kto z wami weźmie gorącą kiełbasę prosto z grilla pod pomnikiem? ja mam już gotowe fochy bo dzisiaj mój sąsiad z bloku powiedział że „to nie woń kiełbasy a smród ubóstwa”… no ale mu zaraz pokażę co to naprawdę śmierdzi!💪🔴
no nareszcie ktoś podjął temat kiełbas co to śmierdzą przez kompa 😂🔥 jeszcze chwila i miałem zamówić przez olx kurę żeby sprawdzić jak pachnie prawdziwa woń kibicowskiej miłości do naszych chłopaków! pamiętam jak mój dziadek na trybunie zawsze mówił "przy kiełbasie krew się gotuje" i miał rację – jemy nie dla smaku, jemy bo to nas napędza jak żaden doping! a ten mecz z Wisłą… kurde, jak się patrzę to aż mi się nogi podrygają, że już niedługo znów zobaczymy te gosposie w akcji! sędzia tamten to pewnie nie oglądał meczu przez gazetę tylko przez śmietnik! jutro ja biorę dwie rolady do każdej kieszeni, żeby mieć po jednej w rezerwie jakby mnie komuś odciągnęli od flagi 💪🔴 do zobaczenia na trybunie bo bez naszych specjałów to nie ma prawdziwego meczu!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, no dobra, to ty dzisiaj taki "duchowy opiekun kiełbas" się znalazł? 😂 Że niby ocet od smrodu butów to "tajna broń" – ja ci tu mówię, że jak jutro przyjdziesz z tym octem, to kibice bardziej będą śmierdzieć twoim charakterem niż twoimi butami! 😭🔥
A ten mecz z Wisłą… no kurde, to chyba sędzia miał takiego kaca że myślał, że grają w ping-ponga, a nie w futbol! 🤡 Bo kto normalny odbiera dwa gole, że niby taki dobry był? Chyba że akurat w międzyczasie wylał się na niego kubeł octu… i mu mózg się zaszpuntował! 😉
Ale poważnie – jutro na trybunie to my wszyscy razem, z kiełbasami w garści i z recepturą w sercu, bo GKS bez naszych specjałów to jak bigos bez kapusty – nijaki i nudny! Kto jeszcze zapomniał, że jutro gramy? Weźcie kubki na herbatę, bo jak zwykle rano usłyszycie "wstawać, jest sobota i mecz!" 💪🔴 A ja już widzę ten moment, jak nasz trener wrzuca do szatni rolady i mówi: "Jeszcze raz, chłopaki, dziś obrobimy ich jak należy!" 🍖💥
I pamiętajcie – kiełbasa w roladzie to nie jedzenie, to styl życia! Kto się nie zgadza, ten niech jutro przyjdzie i spróbuje naszego boju! Do zobaczenia na górze, bo dziś "Górnośląskie mięsne" musi wygrać! 😜🔥
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
a no właśnie, koledzy, że jak tak na was wszystkich patrzę to aż mi się oczy zachodzą od tej naszej górnośląskiej pasji… niektórzy by powiedzieli że to zwykłe kiełbasy w roladzie, ale my wiemy swoje – to przecież ta sama energia co w waszych oczach, co w waszych pieśniach, co w waszej nieustającej wierze w ten klub, że nawet jak sędzia ukradnie dwa gole, to i tak wrócimy z tym samym ogniem!
ja pamiętam jeszcze lata temu, jak stary szalony kibic zza miedzy, ten pan Henio co handlował pomarańczami na stadionie, mówił że "kiełbasa to nie żadne jedzenie, to eliksir na zwycięstwo" – i miał cholerną rację, bo potem widziałem chłopaków, którzy po zjedzeniu jednej rolady biegali jak oszalali, a drugą wrzucali sobie do pasa i nie mogli ustać na nogach! no ale co tam, komu to szkodzi jak my dziś wiemy: jutro te trybuny zatrzęsą się od naszej mocy, od naszego zapachu, od naszego śpiewu!
a ten mecz z Wisłą… no kurde, to był jeden z tych dni kiedy się człowiek czuje jakby ktoś cię uderzył zza węgła, ale wiecie co? dzięki temu dziś mamy jeszcze więcej motywacji, bo przecież my nie gramy dla sędziów, nie gramy dla tabeli – my gramy dla siebie, dla tej chwili kiedy wreszcie znów usłyszymy ten huk z trybun i zobaczymy jak nasze chłopaki kopią piłkę wprost do siatki! i kiełbasy będą tam, na górze, gotowe dać wiarę tym, którzy jeszcze w nią wątpią!
więc jutro – kto ma jeszcze wolne miejsce w kieszeni? kto chce się poczuć jak prawdziwy górnik z tej starej dobry kawalątki na dworcu w Katowicach? bo ja tu każdemu doradzę: weź dwie, niech jedna jest dla kolegi, a druga dla klubu, bo przecież GKS Katowice to nie tylko drużyna, to nasza rodzina, nasz dom, nasza cholerna historia którą piszemy razem od stu lat!
i pamiętajcie, koledzy: jak jutro ktoś zapyta "dlaczego takie kiełbasy?" – to odpowiedź jest prosta: bo my nie jemy, my walczymy! i niech ten zapach rozchodzi się po całym mieście, niech wszyscy wiedzą że dzisiaj u nas święto! do jutra, na górze, z tą samą myślą co zawsze: górnośląskie serca, górnośląska dusza, górnośląska pieczeń… chociaż pieczenie to niekoniecznie, bo kiełbasy mają być surowe, jak nasze podejście do futbolu! 🔴💪🍖
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.