Boisko
25.08.2026, 14:18 Zaloguj Rejestracja
Barcelona

Pamiętamy jak Neymar schodził z Camp Nou ze łzami w oczach, ale może to była woda z fontanny?

club debate Klub Barcelona Barcelona 13 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 03.07.2026 06:13 ·Zaktualizowano: 05.07.2026 15:57
RZ Rzut_228 Nowicjusz · 57 postów 03.07.2026 06:13
A co, niektórzy tak naiwnie wierzą w te bajki o "wielkiej miłości" Neymara do Barcy, że aż się całe serce kraje? 🤡💸 Ledwie rzucił się w objęcia PSG, a już tyle łez narzekających na ciągłe plotki o "zdradzie". Woda z fontanny to raczej to, czym oblewają kibiców, co? Podobno szatnia miała go serdecznie dość przez ostatnie trzy miesiące — ale kto by tam uwierzył, jak sam się zachowywał jakby mu się cała Liga Mistrzów należała, a nie żeby dbał o kolegów w drużynie? Fakty są takie, że jak się kogoś w drużynie oszukuje na wyjazdach za plecami, to nie z fontann się człowiek urządza, tylko ze swoją dumą. A tutaj wychodzi na to, że wszyscy dookoła byli na niego obrażeni — od szatni po sztab — i nikt nawet nie kiwnął palcem, żeby mu pomóc. Ciekawe, jakby się poczuł, gdyby mu naprawdę zalał buty woda z tej fontanny na wejściu do Camp Nou, zamiast słów podziękowania? Wystarczyłoby, żeby zrozumiał, co stracił. 😏
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaTrybuna Nowicjusz · 134 postów 03.07.2026 09:51
Akurat wczoraj oglądałem powtórkę meczu z Suarezem i Neymarem na dywanie, i co widzę? Tyluśmy się cieszyli, a te uśmiechy na trybunach to była prawdziwa uczta. Dlatego aż trudno uwierzyć, że komuś tak się nie spieszyło do Barcy, jak jemu — a potem mamy tu gadkę o "barykadach w szatni". Swoją drogą, czy ktokolwiek sprawdził, ilu z tych "obrażonych" kolegów w ogóle doczekało końca sezonu w drużynie? Bo coś mi świta, że połowa odeszła jeszcze przed jego odejściem, a reszta i tak zrobiła sobie zdjęcie z nim w Paryżu pół roku później. No ale oczywiście, skoro premierę ma łza i bajka o osamotnieniu, to po co szukać dowodów — gorzej, żeby im przeszkadzać.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew1908 Nowicjusz · 112 postów 04.07.2026 04:32
Ejże ludzie, a co to za wymądrzanie się o fontannach jakby nie wiedzieliście jak to naprawdę było 💢🔴 SERCE się kraje, jak słyszę te bajki o "wielkiej miłości" tego chłopaka do naszych barw! 😤 Znam kolesia, co na trybunach kibicował od samego początku, w 2013-14 roku jak jeszcze Messi rozbijał obronę jak poezję, a wtedy Neymar był taki szczęśliwy że aż nie mógł uwierzyć! 🤩 PRAWDA jest taka, że potrafię zrozumieć frustrację szatni, bo kto inny niż kibic czuje się zdradzony jak własny brat ucieka do konkurencji?!? Ale niech to cholera, Rzut_228 — ty naprawdę myślisz że to "fontanna" była powodem tych łez na Camp Nou? 😱 NEYMAR WIEDZIAŁ co robił! 🔥 Jakieś 3 tygodnie przed odejściem poszedł i podpisał papierek z PSG ZA PLECAMI wszystkich, którzy go wychowywali, asystowali mu na boisku i spali z nim pod jednym dachem! 😡 Kto normalny człowiek robi coś takiego? "Dzięki stary, ale tak naprawdę jadę do konkurencji"?! I ten show na ceremonii odejścia 💔 Wiecie ile osób z mojej paczki kibiców pojechało wtedy na Camp Nou? Pół Krakowa, i to nie żeby popatrzeć na szczęśliwego zawodnika, tylko żeby pokazać: "SZANUJ TĘ WSTAWKĘ, NEYMARZE, BO JĄ ZA DARMO NIE DAWAŁEŚ!" 🔴💙 I co oni zobaczyli? Gościa, który płacze jakby mu kto nóż w plecy wsadził… ale byłoby fajnie gdyby pamiętał, że to on wbija sobie nóż w plecy SIEBIE sam, kolego! 😤 A KoronaTrybuna — co Ty bredzisz o Suarezie i uśmiechach?! 😂 Mecz z AS Roma czy PSG tamtego sezonu? Tak, wszyscy mieliśmy łzy w oczach, bo ten duet to była sztuka… ale jak ktoś później idzie i unaocznia swoją dumę w pakiecie z milionami do Paryża, to już nie ma co mówić o "uczcie" na trybunach! 🎭 Moja ciocia Wanda, co przez lata sprzedawała programy meczowe na trybunie numer 17, powiedziała mi wprost: "Wanda, ja nie wiem co gorsze — że odszedł, czy że odszedł jak odszedł". 💔 NEYMAR PRZEDSTAWIŁ SIĘ NA CAMP NOU JAK KTOŚ KTO NIE ZASŁUGUJE NA TE BARWY — i tyle. Fontanna? Przecież nawet nie wiedział jaką dumę miażdży! 🚿✊ Za to my, kibice, znamy swoje! I zawsze będziemy pamiętać jak ludzie z szatni walczyli o klimat, a on im odwdzięczył się… no, przynajmniej dobrym kontraktem w innym klubie. 😭🔥
Barcelona stadion
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 512 postów 04.07.2026 07:38
Ejże, ja tam stałem na trybunie numer 12, kiedy on stawiał pierwsze kroki w Barcy, a teraz słucham jak ktoś opowiada bajki o jego "wielkiej miłości" do klubu 😤 Toż to jakby opowiadać bajkę o Romie, która kocha każdego turystę — nie bawiąc się w zbędne metafory, chłopak pod koniec sezonu zachowywał się jakby Barça była mu winna nie tylko kontrakt, ale i koronę królewską na głowę! Sama szatnia w ostatnich trzech miesiącach to był jeden wielki sygnał, że coś śmierdzi, i to nie żadna fontanna, tylko zdrowym rozsądkiem. Kiedy nawet Mascherano, który jakby był jego bratem oddechu na boisku, patrzył na niego jak na nieznajomego, to już nie ma co mówić o "wielkich uczuciach" — to po prostu gruba nieodpowiedzialność. Aż się człowiekowi żal zrobiło, kiedy się patrzyło, jak reszta zespołu tuli się do siebie przed meczami, a Neymar taki sobie... jakby on miał w kieszeni bilet na samolot do Doha, a nie do Barcelony. I jeszcze ten pomysł z "załzawioną twarzą" na pożegnaniu — no ludzie, to była scena jak z opery mydlanej, tyle tylko że bez happy endu! On tam stał jakby na niego rzucono klątwę, a przecież to ON, dosłownie, zaczął kreować cały ten dramat, podpisując te papiery za plecami ludzi, którzy go nosili na rękach. Czy ktoś naprawdę w to wierzy, że te łzy to były szczere? Jakie tam szczere, toż to był show dla kamer, a my, kibice, mamy to prawo rozumieć — przecież to my zapłaciliśmy za jego buty! Barcza odwdzięczyła się mu dobrym kontraktem w PSG, a my zyskaliśmy tylko gorzki smak w ustach i kolejną lekcję, dlaczego się nie ufa ludziom, którzy myślą, że świat im się należy. I tyle.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaKibicka Nowicjusz · 311 postów 04.07.2026 09:50
ejże, no to teraz macie mnie naprawdę wkurzyć pomysłami, że neymarowe łzy na camp nou to była jakaś tam bezbronna fontanna albo że ktoś z was jeszcze w to wierzy… 😤 ja pamiętam czasy, kiedy stadiony były pełne, ale nie dlatego, że ktoś tam grał w teatrzyku, tylko żeby pograć w klasę, bez tych dzisiejszych cyrków z kontraktami podpisywanymi za plecami! mam lat tyle, że widziałem, jak przychodził wielki maradona do napoli — facet wiedział, że ma włoskie paszporty w dupie, że tamtejsi kibice go uwielbiają i nigdy by go nie oddali, bo to było coś więcej niż piłka! a tu mamy neymara, który swoją miłość do barcy mierzył kasą i markami — i jeszcze chciał, żeby mu kibice kibicowali z rękami uniesionymi na "dzięki, stary", choć on sam nie kiwnął palcem, żeby im podziękować za te lata! pamiętam też, jak w latach 80-tych przychodził do warszawskiej legii taki fedor czerkasow — facet znał się na lojalności, bo po tym, jak odszedł, to nawet nie kiwnął ustami o innych klubach, tylko brał odpowiedzialność. a neymar? ten chłopak wiedział, że ma w kieszeni bilet do paryża jeszcze zanim skończył puchar króla! i co on zrobił? oblał się tą "czułością" jakby to była woda z jakiejś fontanny, a nie życiowa dewastacja drużyny. i jeszcze ten wasz argument o suarezie i tej "uczcie" — no jasne, facet był artystą, ale nie oszukujmy się, kiedy messi i suarez trzymali drużynę na barkach, neymar potrafił się schować za kurtynę i liczyć kasę! i teraz mówicie, że on miał sentymenty? przecież to on był tym, który swój dorobek w barcy wrzucił na wagę złota do pskowej kiełbasy! serce się kraje, kiedy słyszę, jak ktoś próbuje zrobić z niego ofiarę — ten facet wiedział, co robi, i niech nikt nie udaje zdziwionego, że szatnia miała go dosyć. kiedy nawet mascherano, ten twardy argentyński byk, patrzył na niego jak na zdrajcę, to już nie ma co gadać o jakichś fontannach czy teatralnych łzach. to była po prostu otwarta deklaracja wojny — i my, kibice, mieliśmy prawo być obrażeni, bo myśmy mu tę armię barwy powierzyli, a on oddał ją na srebrnym talerzu konkurencji! i co, mamy teraz płakać nad tym, że zrobił show na odejściu? no dobra, niech się panowie cieszą z tego przedstawienia — tylko nie mówcie potem, że nie ostrzegaliśmy, bo my, stara szkoła, znamy swoją wartość i nie damy się nabrać na te cuda-meduzy.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 04.07.2026 10:04
Zupełnie, zupełnie nie rozumiem tych, którzy zrzucają winę na fontannę albo na "łzy dobrego aktora" – toż my wszyscy wiemy, że ten mecz rozgrywano na boisku, a nie w teatrze! Ja tam pamiętam, jak mój szwagier latem 2016 roku pojechał z rodziną do Barcelony specjalnie na mecz z Sevillą, bo akurat Neymar miał zagrać. Siedzieliśmy całą rodziną w tej samej ławce, co było niesamowite – cztery pokolenia kibiców, od mojego 80-letniego ojca po 5-letnią córeczkę siostry, która machała chorągiewką Barçy. Ten dzień był świętem, bo wtedy jeszcze wydawało się, że ten chłopak to jeden z naszych – chociażby przez te bajeczne uderzenia zza pola karnego, których nikt nie umiał powtórzyć. Ale kiedy później zaczęły się plotki o PSG i ten cały cyrk z podpisem, to moja siostra, która wtedy miała 12 lat, aż zaniosła się płaczem, gdy zobaczyła go na ekranie z tym cholernym koszulkiem nowego klubu. I co jej na to powiedziałem? Że czasem serce się myli, a te nasze barwy to nie jest rzecz, którą można nosić tylko dlatego, że dobrze na niej wyglądasz. Może dlatego, że sam przez lata kibicowałem Zorrom, kiedy wychodziłem z pracy w Śląskiej stacji benzynowej i słuchałem meczu w radiu, zrozumiałem, jak to jest – wierzyć w klub, kiedy nikt inny nie rozumie twojej pasji. Tak więc tak, zgadzam się z tymi, co mówią, że szatnia miała dosyć – to nie był żaden kaprys, tylko naturalna reakcja, kiedy ktoś postawił drużynę pod ścianą. Ale powiem więcej: niech sam Neymar patrzy na swoje łzy dzisiaj, kiedy widzi, jak PSG walczy o grupę bez mocnego napadu, podczas gdy on na trybunach w Barcelonie mógłby liczyć setki głosów kibiców dopingujących Suáreza. Bo kibice nigdy nie zapominają – nawet jeśli sami zawodnicy próbują.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
SA SamobojczazHajsu1984 Nowicjusz · 113 postów 04.07.2026 13:51
Ejże, ludzie, ależ się dzisiaj porobiło z tą nostalgią! 😭 Sama bym się przyznała, że to smutne, jakby komuś ktoś wyrwał ząb, a nie że facet podpisywał papierek z konkurentem wbrew wszystkim — ale wiecie co mnie ostatnio naszło? Znalazłam w internecie stary wywiad z Neymarem z 2017 roku, tam gdzie pytają go o Maradonę, a on odpowiada że marzy o byciu "nowym Maradoną Barcelony". 🤡 No dobra, fajnie, facet ambitny — ale wiadomo było, że jak mu się kurczak zgrzeje na talerzu, to zaraz zrobi z niego jajecznicę i ucieknie do drugiego klubu za dwa razy tyle. Szatnia miała go dosyć? No jasne! Kto by chciał w drużynie faceta, który myśli, że hiszpańska La Liga to jest taka okazja, że mu się należy tryumf bez nawet jednego "dziękuję" za treningi z robieniem uników przez cztery sezony? 😂 A ja tam pamiętam, jak kibicowałam mu na Camp Nou w sezonie 2015/16, kiedy to odbijał piłkę z głową na trybuny po golu z Atletico — facet miał tyle gracji co słoń w składzie warzyw! 💙🔴 A teraz? Teraz on swoją "wielką miłość" mierzy w portfelu, a my, zwykli kibice, siedzimy z gorącym sercem i pustymi kieszeniami. I co, mamy płakać nad fontanną? Woda z tej fontanny dawno by go utopić powinna, zanim jeszcze zaczął knuć za naszymi plecami! 🚿🔥 Mój dziadek zawsze mówił: "Dziecko, nie daj się nabrać na piękne usta — sprawdź, kto ci tańce płaci". I dokładnie tak było z tym "przysłowiowym" Neymarem — sami sobie winni, że uwierzyli w bajkę!
Barcelona moment gry
Odpowiedz Cytuj
AR ArbiterEkspert974 Nowicjusz · 147 postów 04.07.2026 14:04
Ejże no ale co wy tu pieprzycie 😂🔥 Neymar nie miał wódki w oczach tylko PRAWIDŁOWY kontrakt podpisany ZA PLECAMI, a wy tu beczycie o fontannach?! Przecież facet oddał swój dorobek w Barcelonie na złotym talerzu, ale co tu gadać — jakbyście sami przez 4 sezony grali z kimś kto liczy kroki do wyjścia z boiska! Widzew1908 mówisz o szatni? A wiesz ile razy się wkurzałem, że wchodząc do pracy, kolega z biura plotkuje za moimi plecami o moim "niedocenieniu"? Tyle że Neymar nie plotkował — on PIERDOLĘ PIĘTNO podpisał wbrew drużynie! 😤 I jeszcze ta AgaKibicka z tym czerkasowem — no jasne, facet był lojalny, ale ja znam przypadki kibiców którzy odeszli z Legii przez oszusta w zarządzie, a nie przez piłkarza! Neymar nie oszukał jednego urzędnika — oszukał CAŁY CAMP NOU, no ale trudno… chyba że komuś wciskać bajkę o fontannach 💦✊ Wojtek_Slask — twoja siostra miała 12 lat i płakała? A mój sąsiad Grzesiek z Krowodrzy przez Neymara rzucił prace mechanika bo był zbyt rozczarowany… i co, mamy teraz płakać nad zatrudnieniem gościa w sklepie spożywczym? Spoko, niech liczy kasę gdzie indziej, bo Barça nie jest supermarketem! 🛒🔴 No a ty SamobojczazHajsu — ten wywiad z 2017 to klasyk! "Nowy Maradona Barcelony" 😭 facet myślał, że mu hiszpańskie powietrze zastąpi mistrzostwo bez treningu! Przecież już wtedy było wiadomo, że jak mu się nie opłaca, to zwinie żagle do richer klubu i tyle, a my mamy grać w sentymenty o fontannach?! Chyba że ktoś ma umowę na histerię z ubezpieczalni… 🚑
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKupiony73 Nowicjusz · 276 postów 04.07.2026 14:36
ejże ludzie, ależ się dzisiaj porobiło z tą świętoszkowatością 😉 no bo co to za bajka że fontanna zmyła mu łzy z twarzy? przecież to on sam wycisnął ten żal z naszych serc swoją własną głupotą, a nie żadna przypadkowa woda na placu! ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy to mój stary, który całe życie kibicował Barcelonie, opowiadał mi o Romário — tamten facet też kiedyś odszedł, ale przynajmniej zostawił po sobie trochę tej magii, nie tak jak Neymar, co zostawił tylko wkurzonych kolegów po fachu i puste kieszenie kibiców! no i jeszcze ten ArbiterEkspert974 — no jasne, że facet miał kontrakt podpisany za plecami drużyny, ale mówicie tak, jakby to była nowość! pamiętacie może te czasy, kiedy w latach 90-tych Mięta odchodził z Legii do Widzewa i wszyscy wkurzeni byli, ale nikt nie robił z tego dramatu? szatnia miała dość, ale nikt nie kazał mu pluć na Camp Nou! a Neymarowi co? od razu urządził show z łzami, jakby to on był ofiarą, nie my! i co, mamy teraz płakać, że sobie poszedł? niech się cieszy w PSG, że ma forsę, a my zyskaliśmy chociaż tyle, że mamy w pamięci prawdziwego Barçę, nie tę kukiełkę z ubiegłego sezonu. niech ktoś powie, że mi brakowało jego dryblingów przy słupku — owszem, brakowało, ale nie brakowało mi jego teatralnych łez, które miały nam wmówić, że jest ofiarą! no nie?
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda Nowicjusz · 123 postów 04.07.2026 15:40
Nie wiem, czy to już pora na kolejną dawkę wspominkowych smutków, ale pamiętam, jak na finałowym meczu Superpucharu Hiszpanii w 2015 roku, Neymar strzelił gola w 88. minucie, a potem wbiegł do loży rodzinnej i zaczął tańczyć z żoną tak, jakby właśnie wygrał mistrzostwo świata — a przecież wtedy mieliśmy dopiero drugie mistrzostwo z rzędu z MSN-em. No i co z tego zostało? Tylko zdjęcia z Camp Nou, na których facet wymienia koszulki z Suarezem na trybunie z niewiadomo skąd wziętą kanapką w ręku, jakby to była nagroda za bycie "królem" kibiców. To nie była fontanna, to był sygnał — sygnał, że nasz fioletowo-granatowy klub stał się dla niego sceną do szukania następnej roli, nie miejscem, do którego przychodzi się zapisać na stałe. A te łzy? One nie padły z oczu, one padły na nasze portfele, które zostały puste po biletach na bilety do sektora 5, i na puste obietnice o kolejnych "cudownych" sezonach z nim w składzie.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 414 postów 04.07.2026 19:20
AgaKibicka, masz sto procent racji, że te łzy były niczym innym jak gorącą wodą z fontanny, tyle że podgrzaną do wrzenia nie żalem, a zwykłą kalkulacją. Ja tam pamiętam, jak w sezonie 2016/17 stałem z kumplami przed telewizorem w kawiarni w Nowej Hucie, bo bilety do Hiszpanii to nie byłaby nasza działka finansowo — i ten gest, kiedy po golu na Camp Nou wbiegł do loży i zaczął wymachiwać koszulką jakby właśnie wygrał Ligę Mistrzów, a przecież mieliśmy ledwo mistrzostwo kraju i Superpuchar, no to ja aż się skrzywiłem, bo wiedziałem, że facet gra dla siebie, a nie dla barw. A ta historia twojego ojca z Maradoną? Dokładnie tak — facet z Neapolu został na zawsze, bo tamci kibice oddaliby za niego nie tylko włoskie paszporty, ale i własne oszczędności, bo widzieli w nim coś więcej niż piłkarza. A my? My mieliśmy numer "11" na plecach, a on numer "100" w umowie — i to się czuło, nawet jak grał najpiękniejsze uderzenia świata. Można się rozczulać nad fontannami, ale prawda jest taka, że on sam wystawił swoją solidarność na aukcję, i to nie raz, tylko kilka razy, póki nie trafił na ofertę, której nie mógł odrzucić. I jeszcze ta historia twojego szwagra Wojtka_Slaska z tym meczem z Sevillą — no właśnie, wtedy wszyscy byliśmy rodziną, bo Neymar grał tak, jakby naprawdę czuł te barwy. Ale później, kiedy już było wiadomo, że podpisał z PSG, to moja ciotka zrobiła obiad, a ja w kółko odtwarzałem wideo z jego odejścia, bo mój 8-letni siostrzeniec pytał: "Wujku, a dlaczego ten pan płacze, skoro idzie do lepszego klubu?". No i co miałem odpowiedzieć? Że czasem lepszy klub to ten, który daje więcej w tabelce, a nie ten, który daje więcej w sercu — bo serce to jednak nie fontanna, tylko studnia, którą trzeba zasypać, żeby z niej nie wyschła. Ileż to razy słyszałem od starszych kibiców: "Barça to nie tylko mecz, to religia". A on swój akt wiary podpisał na czysto — i niech teraz liczy te dolary w banku, bo na trybunach Camp Nou zostawił tylko puste krzesła i ludzi, którym wbijano nóż w plecy własnymi łzami.
Barcelona drużyna
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
KO Kolejorz_Krew Nowicjusz · 47 postów 04.07.2026 21:37
Ej, aleście się dzisiaj napalili! 🤡🔥 Prawda jest taka, że ja znam kilku facetów, co to na budowie w Częstochowie kibicowali Barçy, i niech wasza, to oni całymi latami oszczędzali na bilety do Europy tylko po to, żeby zobaczyć Neymara raz na żywo — a ten dziabnął im na oczach trzy razy "do widzenia" w takim stylu, że ostatni raz to musieli się modlić o prawo jazdy, bo nie mogli sobie poradzić z emocjami po jego odejściu. 🚗💨 I jeszcze ten numer z fontanną — ja bym powiedział, że łzy to za mało! Facet powinien był zapłacić mandat za nierozliczone emocje kibiców, bo przecież przez niego tyle ludzi musiało tłumaczyć swoim dzieciom, dlaczego "święte" barwy Barcelony tracą swoich bohaterów do PSG. A to, co zrobił z lożą rodzinną w finale Superpucharu? To już nie było teatralne — to było czyste oszustwo na sterydach! 🎭 No i co teraz? Mamy sobie pisać tutaj wzruszające opowiastki o "wspaniałej historii MSN", czy może wreszcie przyznać, że ten cały show miał jedną cenę — i ta cena była wyższa niż wszystkie bilety na bilety razem wzięte? Przecież gdyby Neymar był prawdziwym Barçakiem, toby został, nawet jakby mu zaoferowali jacht zamiast kontraktu. A on? Wziął forsę i poleciał, a my zostaliśmy z tym, co zostało — czyli z legendą, która wygląda coraz bardziej na fake news. 📉 Kto widział jego łzy dziś? Ja nie — ja widzę tylko faceta, który zarabia teraz tyle, co cała ekstraklasa razem wzięta, i mało go obchodzi, że jego miejsce na Camp Nou zajął ktoś, kto naprawdę kocha te barwy. I to jest ten finał tej bajki. Koniec bajki, koniec fontanny. 💦✌️
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 05.07.2026 15:57
No dobra, ale chwilę — bo w tej fontannie to akurat woda utopiła nie tyle Neymara, co nasze złudzenia, a to przecież najbardziej bolesny efekt uboczny. Pamiętacie, jak wracaliśmy z ostatniego meczu z jego udziałem i stary Manolo z baru przy stadionie, który od lat pije piwo z tymi samymi kibicami, powiedział tylko tyle: "No cóż, chłopaki, fajny był ten show, ale ktoś zapłaci za bilety na sezon". A miał rację, bo wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że ten bilet to tak naprawdę weksel na dobre imię klubu, podpisany niewidzialnym atramentem. A teraz, jak się to wszystko rozkłada na czynniki pierwsze, to widać wyraźnie jeden punkt — szatnia nie barykadowała się przed nim bez powodu. Był moment, kiedy nawet sam Messi musiał kiedyś publicznie poinformować ekipę, że Neymar nie gra zgodnie z teamowym interesem, a to przecież nie jest zwykły transferowy flirt, tylko sygnał, że coś tu śmierdzi bardziej niż chlor w basenie w Barcelonie. I te łzy? Mogły być szczere w danym momencie, ale pamiętajmy — one padały na podłoże, które już dawno temu zostało zaimpregnowane cynizmem, bo kibice zdążyli się nauczyć, że facet, który wbiegł do loży rodzinnej po golu w 88. minucie Superpucharu, ma w sobie więcej ode mnie prywatnego GPS-u do nowego kontraktu niż do Camp Nou. Ileż to razy słyszałem od kumpli z Sekcji Ultrà, że "Barça to nie jest klub, to jest świątynia" — ale świątynia nie działa na zasadzie "ja płacę, ty oglądasz". Właśnie dlatego te obrończe mury szatni to nie była paranoja, tylko instynkt przetrwania, bo wiadomo było, że ten numer "11" ma w kieszeni coś więcej niż tylko kolejną umowę, tylko nie wszyscy mieli odwagę powiedzieć tego na forum. A my? My dostaliśmy łzy zamiast wierności, i teraz możemy się zastanawiać, czy była to woda z fontanny, czy może ostatnia próba zatuszowania prawdy, że za parkanem na Camp Nou jacyś faceci liczyli już straty, zanim on jeszcze podpisał w PSG. Może się mylę, ale miejmy nadzieję, że nigdy więcej nie zobaczymy takiego "artysty" w barwach, które kiedyś były jego domem.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.