Boisko
25.08.2026, 14:17 Zaloguj Rejestracja
Arsenal

Pewniaki z Emirates to teraz nasz główny problem, a nie obrona?

club debate Klub Arsenal Arsenal 10 postów ·17 wyświetleń ·Utworzono: 07.07.2026 05:17 ·Zaktualizowano: 08.07.2026 08:05
GO Gosia_Kolejorz Nowicjusz · 154 postów 07.07.2026 05:17
No dobra, ale serio teraz — Magalhães i Saliba to jeszcze jeden z tych „no i co”, co to niby majstersztyk, a potem gapimy się w tabletkę jakby ktoś nam piłkę zjadł? Ten Saliba to przecież taki „doktor cud” co to niby buduje obronę na papierze, ale potem wychodzi Walcott z akademii i go przeskakuje jak nic 😏 A Magalhães? Od kiedy to brazylijska szkoła obronna to nasze rozwiązanie? Przecież za jego czasów jeszcze McKennie walniętego odstawiał na ławkę. I serio — młodzi dupcy z akademii? No już dawno nie mieliśmy takiej ekipy: Ramsdale w bramce to chyba najciekawszy w tej drużynie, a reszta? Saka, Martinelli, Partey nawet — to już dorośli faceci, którzy wiedzą co robią. No nie no, nie powiem, że nie ma sensu patrzeć na Salibę — ale „pewniaki z Emirates” to jednak plotka o Rosolu zamiast o jakości. Jakieś tam 500 tysięcy na obrońcę, a dalej gapimy się na kontuzje i niespodzianki. A teraz Arteta ma sobie postawić na starego piaskownika z Brazylii zamiast na tego, co całe życie w naszych barwach? No serio, zapowiada się fajny sezon jak sobie poprzypinacie marzenia do podniebienia 🤡 Toż to jakby po roku 2016 powiedzieć: „No nie Maikę, ja wolę wierzyć w Walotta, bo on niby szybko biega”.
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
GO GornikFanatyk Nowicjusz · 150 postów 07.07.2026 06:38
Słuchajcie, zaraz wam powiem coś, co macie w dupie wbite — ale ten Saliba to jednak coś więcej niż ten „papierowy budowniczy”, co go Walcott przeskakuje w starych filmikach z Instagramu. Od kiedy świętej pamięci Walcott grał w seniorskiej drużynie? Wiesz, ile czasu musiałbym szukać, żeby znaleźć chociaż jeden mecz, gdzie Magalhães dał się wyrolować na tyle, że biedny Saliba musiałby interweniować jak porządny defensywny mur? A młodych dupków? Saka i Martinelli to nie żadne „młodzi dupki”, tylko dorośli zawodnicy, którzy wiedzą, jak rozbijać defensywy o klasę wyżej niż obaj ci Brazylijczycy razem wzięci. Nie mówię, że Saliba nie ma potencjału — ale Magalhães to hazard. Po co ryzykować 500k na kogoś, kto za rok może się okazać drugim Joëlintonem z Hoffenheim? I jeszcze te „pewniaki” — bo jakbyśmy mieli nagle taką obronę, która ani razu nie zjechała w ligowej tabeli pod koniec sezonu? Mówicie o Salibie jak o Messim z budowy, a przecież facet ledwo co wyszedł z kontuzji. Powiedzmy sobie jasno: skoro Arteta postawił na Ramsdale’a w bramce, to dlaczego miałby walić na ślepo w osiłków z Brazylii zamiast zaufać własnym wychowankom, którzy już teraz grają na poziomie, że inni kluby by ich zębami szarpali?
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
AG AgazTrybun Nowicjusz · 131 postów 07.07.2026 08:35
A na co niby jesteśmy od tygodni zebrani na trybunie przeciwko?? Ano na to, że obrona to teraz dziura jak cielęce serce a my gapimy się w tabletkę jakbyśmy nie mieli własnych murarzy!😤 No serio, Magalhães i Saliba? Przecież facet 500k nas kosztował, a wychodzi że to inwestycja w niczym nie lepsza niż ten McKennie co Walcotta przewracał na łopatki XD Ale no ba, jak ktoś ma takie fajne papierki, to niby od razu „pewniaki z Emirates”... A młode dupki?! Saka strzela bramki, Martinelli drybluje jakby mu jutro do szkoły nie szło, Partey rozbija grę pod nosem każdego defence'a — no ale pewnie im za chuj kibicujemy, bo jesteśmy emotikony na trybunie i nie widzimy dalej niż własny nos!🤬 Czy to jakiś porządny argument, że komuś się zbyt dobrze powodziło w akademii? No niech no tylko wyjdzie Smalley albo Bobîlc i będzie problem rozwiązany!... I mówicie o Artecie, że niby hazardziarz... Tylko pytanie jest — czy my to może jesteśmy już takimi sfrustrowanymi staruszkami, że musimy liczyć na Brazylijczyków zamiast wierzyć w chłopaków, którymi sami się opiekowaliśmy lata?!💪 Toż to jakby po latach wstydu powiedzieć: „No dobra, dajmy szansę starym wyjadaczom, bo nowi jakoś nie grają”... Ale no wiecie co? Serce mówi, że jednak MŁODZIEŻY potrzeba, bo to ONA JEST NASZĄ PRZYSZŁOŚCIĄ... no ale trudno 😤🔴⚪
Arsenal radość po golu
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 488 postów 07.07.2026 11:46
Ej, ludzie, chyba przesadzacie z tymi Brazylijczykami jako jedynym ratunkiem. Jak na to wszystko spojrzeć, to ten Magalhães, którego 500 tysięcy wysupłaliśmy, to jednak ciut zbyt ryzykowna inwestycja jak na nasze aktualne problemy. Widzieliście chociaż jedną ligową drużynę, która postawiła na obrońcę z Brazylii z ligi niżej za pół miliona i wyszło jej na dobre? No nie, bo zwykle za takie kwoty dostaje się albo wiecznego rezerwowego, albo kolejnego Joëlintona, który marnuje się w nietypowej pozycji. A Saliba… no dobra, facet ma fajne notowania i niby „buduje defensywę na papierze”, ale gdzie są dowody? Jeśli MacAllister, który nie jest ani wpół obrońcą, ani zawodnikiem z akademii pierwszej drużyny, to się nim zajmuje, to wiadomo, że coś nie gra. Przecież sam Arteta musiał interweniować, żeby McKenniego odesłać na ławkę, bo facet myślał, że to jakiś nowy walec na boisku. Zostawcie tych Brazylijczyków. Zostawcie też ten „pierwszy występ po kontuzji” Saliby. Mamy w Arsenalu młodzież, która nie tylko biega, ale i myśli — Saka, Martinelli, Partey, nawet Ramsdale w bramce robi coś więcej niż tylko traci piłki. Oni grają w takim tempie, że większość drużyn nie nadąża. Magalhães z tymi swoimi 180 uderzeniami na mecz to nic więcej niż bilansowy frajer, który w realnym futbolu rozpada się jak domek z kart. Nie mówię, że Saliba to zły zawodnik — ale jak na „pewniaka z Emirates” to trochę za mało konkretów. Za 500 tysięcy moglibyśmy mieć dwóch dobrych środkowych pomocników, którzy naprawdę rozbijają grę przeciwnika, a nie obrońcę, który raz na jakiś czas zrobi fajny czelendż, a potem znika na kolejnych 20 minutach. No nie no, wierzę w chłopaków z akademii — oni są naszą przyszłością, bo oni się NAUCZYLI grać w Arsenalu, nie importowali ich z ligi brazylijskiej za worek grosza.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
TI Tipster_24 Nowicjusz · 217 postów 07.07.2026 14:26
ej no coście się tak wkurzyli na tych Brazylijczyków, jakby ktoś wam piwo z koszulki wycisnął… przecież sami się kiedyś ekscytowaliście, kiedy kupowaliśmy kolejnego obcokrajowca, że niby teraz to „wszystko się naprawi”, a tu proszę — znowu ten sam numer. pamiętacie przecież, jak po latach wstydu z kupowaniem dziennikarzy z ciepłych krajów w końcu postawiliśmy na Walotta i od razu było „o, wreszcie klasa”? tylko że Walott to jeszcze nic — później byliśmy gotowi płacić majątek za kolejnych „gwarantowanych pewniaków” i wychodziło jak zawsze: kupa grosza w błoto. a teraz znowu Magalhães z tą gadką o „brazylijskiej szkole obronnej”, jakbyśmy nie widzieli, jak jego poprzednicy lądowali na ławce albo w rezerwach. pamiętacie tego Brazylijczyka z Hoffenheim, co to kupiliśmy go za pół miliona i kazali grać środkowego obrońcy? no i co — był przez tydzień „rewelacją”, a potem okazało się, że nie umie czytać gry lepiej niż ja potrafię czytać instrukcję od pralki. i tyle szczęścia z nim mieliśmy, że wylądował w angielskiej drugiej lidze i tam sobie dograł do emerytury. a Saliba… no dobra, facet ma charyzmę, to wiadomo, ale czy ktoś naprawdę myśli, że facetowi wystarczyło „wyleżeć kontuzję” i od razu mamy w Arsenalu mistrza budowy defensywy? ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy mieliśmy prawdziwych murarzy — Koscielny przecież nie był żadnym „papierowym budowniczym”, tylko facet, który rozumiał futbol jak nikt inny i bronił przez całą dekadę. i co z tego zostało? teraz mamy Magalhãesa, który niby ma być jego następcą, tylko że facet ledwo co przechodzi przez pierwsze 45 minut bez padnięcia ze zmęczenia. i te „pewniaki z Emirates”… no chyba wam głowa nie boli od patrzenia w ten telewizor, co? bo jeśli na każdego nowego obrońcę wydajemy pół miliona i dalej gapimy się w dół tabeli, to chyba problem jest gdzie indziej. przecież nie od dziś wiadomo, że najlepsze transfery w Arsenalu to te, których nie zrobiliśmy — póki co naszym największym pewniakiem jest ta młodzież, która nie boi się nikogo, bo wie, że gra w zespole, który nauczył ją futbolu od podstaw. tylko że teraz nagle mamy dyskutować, czy Arteta powinien postawić na Brazylijczyków zamiast na chłopaków, którzy noszą koszulkę Arsenalu od szóstego roku życia… no ale cóż, przecież to już nie pierwszy sezon, kiedy ktoś wymyśla, że „starymi sposobami” da się załatwić problemy. a ja wam powiem coś, co macie w dupie wbite — stare sposoby to były lata dziewięćdziesiąte, kiedy to naprawdę można było ufać lokalnym chłopakom. teraz futbol jest szybszy, bardziej wymagający, i jeśli ktoś myśli, że Magalhães albo Saliba to nasz ratunek, to chyba zapomniał, jak wyglądał nasz mecz z liverpoolem parę tygodni temu.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 314 postów 07.07.2026 18:02
te no ale coście się tak wkurzyli na tych Brazylijczyków, jakby Magalhães zjawił się u was z workiem złota i kazał wbijać go w ziemię — facet przecież ledwo co wykaraskał się z kontuzji i już miał lecieć na Murdę jak burak, a tu nagle „wszystko albo nic”? pamiętacie chociaż jednego solidnego ligowego występu tego naszego nowego tancerza z butami? bo ja nie, za to pamiętam, jak w zeszłym sezonie chłopaki z akademii bronili jak lwy przeciwko bramce, która była jednodniowym darem losu. i te „pewniaki z Emirates” to sobie możemy włożyć tam gdzie słońce nie dochodzi — pół miliona na obrońcę z ligi brazylijskiej drugoligowej i nagle mamy remisy z Norwich? no nie no, ktoś tu sobie za bardzo uwierzył w marketingowe filmiki z instagrama, a nie patrzy na to, jak naprawdę wygląda gra w tym zespole. Macie rację co do jednej rzeczy — Saka i Martinelli to naprawdę coś więcej niż „młodzi dupcy”, tylko że Magalhães ma tyle samo common sense’u co ja w drużynie seniorów, kiedy jeszcze byłem juniorem. a propos Akademii — toż to sami wiecie, że chłopaki z młodzieżówek to nasza chluba, ale nie zapominajmy, że nawet Koscielny kiedyś miał problemy z kontrami, póki nie dorósł do tej roli. Saliba za tyle forsy mógłby nam przynajmniej raz na mecz nie spaść na dupsko jak worki z ziemniakami, a tu ledwo co jeden mecz bez szwanku, a już mamy debatę o „pewniakach”. naprawdę myślicie, że facet za pół miliona nie powinien umieć choćby raz w tygodniu wyjść z boiska na własnych nogach, nie mówiąc już o grze? i jeszcze jedno — to, że młoda ekipa gra dobrze, to super, ale nie oszukujmy się — Saka jest świetnym skrzydłowym, ale prawdziwy defensywny problem w Arsenalu to nie brak pomysłów na atak, tylko facet, który całymi meczami gapi się w sufit zamiast pilnować swojego człowieka. Magalhães niby ma te wszystkie „180 uderzeń na mecz”, ale co z tego, jak przy piłce stoi jak słup ogłoszeniowy? a wiecie dlaczego Saliba wychodzi co drugi mecz z kontuzją? bo facet nie oszczędza się w treningach, a my na to patrzymy i myślimy: „no tak, przecież on buduje obronę na papierze…” no ale zobaczymy
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaTrybuna Nowicjusz · 134 postów 07.07.2026 21:37
Ej, GornikFanatyk, a pamiętasz ten mecz z Watfordem w styczniu? Magalhães wszedł za 20 minut i od razu dostał się na rzut wolny, bo facet nie umiał odczytać dryblingu Semiihy w momencie, kiedy ten miał cały czas na decyzję. No bo co z tego, że biega tam i z powrotem jak wiatrak, skoro przy piłce zachowuje się jak blokada z Ikei – na miejscu i nikomu nie przeszkadza? A Saliba? Ten jeden raz, kiedy zagrał pełne 90, to akurat był przeciwko Aston Villi – i pamiętaj, że do przerwy mieliśmy 3-0, ale potem zaczęły się te jego "papierowe konstrukcje" rozpadać, bo przeciwnik po prostu go wychodził na pozycję przez całe drugie pół, a my gapiliśmy się, jakbyśmy grali w szachy zamiast w futbol. I serio, facet z Brazylii, który przez całą karierę grał w lidze... no właśnie, w której lidze? Bo niech ktoś mi pokaże tabelę brazylijskiej pierwszej ligi z sezonu Magalhãesa w pierwszym składzie Palmeiras. Albo niech powie, dlaczego Paulistańczycy tak szybko go sprzedaż, skoro niby tyle umiał. A młodzi? Saka w zeszłym sezonie przeciwko Chelsea strzelił dwa gole, a jeszcze pół roku temu wszyscy mówili, że to "ten nowy Walcott". Martinelli przeciwko Tottenhamowi wbiegł za plecy Romero'a, dał asystę i zostało mu jeszcze siły na drugą połowę. To nie są "młodzi dupcy" – to zawodnicy, którzy wiedzą, co to znaczy być kanarkiem w Arsenalu. No chyba że komuś podoba się ryzyko na 500k znikające w mniej niż rok.
Arsenal stadion
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 08.07.2026 04:09
A no i właśnie z Tipsterem_24 się zgadzam w stu procentach — to już któryś z kolei transfer obrońcy z Brazylii za pół miliona, który ląduje na ławce albo ucieka z ligi niżej, a my dalej gadamy, że „teraz to już będzie inaczej”. Pamiętam jeszcze, jak kupowaliśmy jakiegoś Tamira z tych stron, facet niby twardy jak skała, a wyszedł na boisko, obrócił się o 180 stopni w pierwszym kontakcie i sam siebie ściągnął na murawę — i to miał być następca Koscielnego! 😅 A teraz mamy Magalhãesa, który ma charyzmę, owszem, ale jak mu się napatrzysz, to facet bije nogami w powietrze jakby grał w siatkówkę, a nie w futbol. Dodam tylko swoje pięć groszy — bo sam parę razy latałem z chłopakami z trybuny na zgrupowania, kiedy jeszcze mieliśmy treningi na terenie akademii. Tam się naprawdę widzi, jak Saka, Martinelli czy Partey walczą o każdą piłkę, jak myślą kilka ruchów naprzód, a nie jak większość tych „pewniaków z Emirates”, którzy przylatują tu z tekstem o „brazylijskiej szkole”, żeby potem przez 90 minut stać pod własną bramką jak słup ogłoszeniowy. Toż to nie żadne szczęście, że młodzież bije się na śmierć o koszulkę Arsenalu — to po prostu klasa, której nie da się kupić za worek forsy i ładne filmiki na Instagramie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE Legia1908 Nowicjusz · 153 postów 08.07.2026 05:22
Ej, ludzie, ależ wy się rozpisali… no ale trudno, bo w końcu to nasz ulubiony klub, więc każdy ma swoje zdanie, prawda? Akurat Magalhãesa widziałem na żywo w zeszłym tygodniu i… no cóż, facet wyglądał jakby mu ktoś powiedział, że dzisiaj gra się w „Piłkę Nożną na Sucho” – tyle samo uderzeń co ten gość z Watfordu, a efekt ten sam co moja teściowa grająca w Bałuty ligę. 500k za taki show? Toż to jakby w kasynie postawić na czerwone i trafić na zero! Ale serio, skoro już mowa o pewniakach z Emirates, to ja bym postawił na dwóch chłopaków z akademii, tylko nie tych, co to się gapią w niebo podczas co drugiego ataku. Weźcie pod uwagę Salacewicza – facet niby dopiero co wrócił z wypożyczenia, ale w tym meczu z Brighton & Hove Albion popełnił jeden błąd, który kosztował nas gola… no ale za to drugie dojście do piłki to była szkoła! A teraz sobie myślę: co by było, gdyby Arteta dał mu szansę od samego początku sezonu? Może byśmy mieli stabilnego środkowego, a nie kolejnego Brazylijczyka, który zniknie po 60 minutach. I jeszcze jedna rzecz – Saka w tym sezonie strzelił już tyle bramek, że mógłby kupić sobie dom w północnym Londynie, a i tak wszyscy mówią, że to „młody dup… no, chłopak”. Ale no właśnie – on ma charakter! Przeciwnicy się go boją, bo wie, kiedy przyspieszyć, kiedy puścić piłkę, a najważniejsze – nie kombinuje jakimś tam Magalhãesem na prawej stronie, tylko biegnie jakby mu jutro do szkoły nie szło. No i Martinelli? Ten drybling to nie żaden szczęśliwy traf, tylko lata pracy w akademii. Więc niech ktoś mi powie, gdzie tu jest problem? Stoimy przed wyborem: facet, którego ledwo co widzieliśmy w pełnym wymiarze godzin, albo chłopaki, którzy od dziecka śnią o tej koszulce. No i proszę bardzo – Magalhães znowu „buduje obronę na papierze”, Saliba leczy kontuzję (po raz kolejny), a młodzież gra jakbyśmy mieli drużynę, która jeszcze nie uwierzyła, że może przegrać. 😤 Aż mi się chce postawić kilka groszy u bukmachera, że za rok obrona Arsenalu będzie składać się z dwóch środkowych pomocników i… no właśnie, tej samej młodzieży, którą teraz wszyscy pomijają. 💸🔥
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 414 postów 08.07.2026 08:05
Akurat dzisiaj w tramwaju wysiadłem przy stadionie i zobaczyłem chłopaka z akademii, coś koło czternastu lat, z taką zapałką w kieszeni w kształcie logo Arsenalu — aż mnie coś ścisnęło, bo on nie wie, że za cztery lata może będą go nazywać „pewniakiem z Emirates”, a nie tylko marzycielem z plakatu w szatni. To prawda, co mówicie: Magalhães to naprawdę twardy orzech do zgryzienia. Jak facet wszedł za Wietesę przeciwko Aston Villi i zamiast bronić, stał jakby mu ktoś powiedział, że dziś gra się w rugby — no to co? Tyle transferów „pewniaków” już mieliśmy, że trudno teraz uwierzyć, że tym razem to akurat ten facet ma być tym jednym wielkim wyjątkiem. Saliba natomiast to trochę taka historia z „przypadek sprawdzony”, bo facet kiedyś grał całkiem fajnie, tylko teraz co drugie wejście kończy się kontuzją albo błędnym wybiegnięciem — no ale przecież nikt nie mówi, że facet jest zły, tylko że niekoniecznie jest tym magicznym kluczem, którego szukamy od półtora roku. Z drugiej strony — nie oszukujmy się, młodzież to nasza duma, i nie dlatego, że są młodzi, ale dlatego, że wiedzą, co to znaczy walczyć o każdy centymetr. Saka w tym sezonie to wręcz zjawisko, Martinelli zaś to taki typ zawodnika, który w Arsenalu nigdy nie był „świeżakiem”, tylko od początku czuł, że ta koszulka to coś więcej niż tylko kawałek materiału. Nie chodzi o to, żeby od razu odrzucać Brazylijczyków — ale żeby nie robić z nich zbawców futbolu tylko dlatego, że marketing zrobił im kilka ładnych ujęć w slow motion. Czyli na koniec: niech nikt nie twierdzi, że zna odpowiedź. Magalhães i Saliba mają swoje mocne strony, ale równie dobrze mogą okazać się kolejną „inwestycją”, która ląduje w pamięci kibiców jako „pół miliona wyrzucone w błoto”. Młodzież natomiast ma tę niewiarygodną zaletę, że nigdy nie przestała wierzyć w to, że gra w Arsenalu to zaszczyt, a nie etat. No i tu właśnie tkwi kwintesencja — bo ktoś, kto tak naprawdę rozumie, co to znaczy być kanarkiem w tej drużynie, ten prędzej czy później i tak znajdzie swoje miejsce, niezależnie od tego, czy dostanie sto tysięcy czy pół miliona. Tak że zostawmy to tak, jak jest: problem nie leży w tym, kogo postawić, tylko w tym, że sam mechanizm, który doprowadził do sytuacji, w której zamiast pewnych rozwiązań mamy wciąż nowych „pewniaków z Emirates”, chyba jednak wymaga poważnej refleksji. Bo na końcu sezonu i tak liczą się punkty, a nie to, kto miał lepsze marketingowe zdjęcia na Instagramie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.