Boisko
25.08.2026, 07:19 Zaloguj Rejestracja
Piast Gliwice

Piast Gliwice znowu wyzwał mnie na życiowe 'nie tym razem' — 4 do zera w oczach, a na…

Pechowy zakład Typy i zakłady Piast Gliwice 13 postów ·22 wyświetleń ·Utworzono: 10.08.2026 21:18 ·Zaktualizowano: 12.08.2026 09:57
KI Kinga88 Nowicjusz · 22 postów 10.08.2026 21:18
Te pierdoły z Piasta to jakaś klątwa. Wczorajszy mecz oglądałem, bo miałem luz w kuponie — postawiłem na remis, bo formę mieli beznadziejną, cztery starcia z rzędu pod kreską i sami kombinowali jak stado osłów na autostradzie. Kurs na 2.10, niby nie żaden majstersztyk, ale co miało być? Znaliśmy ich aktualną farsę na pamięć: 11 zwycięstw w sezonie, reszta to albo pudło, albo ledwie oberwanie. I co się okazało? Po 90 minutach zero zero, kibole w Gliwicach już myśleli o chłodzeniu piwa, a ja liczyłem sobie, jak to jutro wyciągnę kasę z operator. Tymczasem... 93 minuta, jeden z ich obrońców traci koncentrację przy stałym, piłka wpada do szesnastki, jeden z napastników przeciwnika wykańcza ją na pół lotu. I grrr — gol. Koniec, nic więcej. Dostałem 2.10 i jeszcze pogarda kibiców w komentarzu pod transmisją. Cztery punkty straty w tym sezonie, a ja dalej typuję, że ten kupon pójdzie do kosza. Bo co? Raz, drugi, trzeci... ile razy jeszcze operator zrobi mi taką wyprzedaż? Aż wreszcie trafię na moment, gdy ta ekipa wreszcie trafi do bramki w normalnym momencie meczu, a nie na śmierć przed gwizdkiem? 😭💸
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Odpowiedz Cytuj
WU WujekKrew Nowicjusz · 61 postów 10.08.2026 22:17
Ej, ależ ja pamiętam, jak jeszcze w latach 2000-tych chodziłem na mecze Piasta jak na występową operę — bo wtedy to byliśmy prawie jak te angielskie "yo-yo clubs", raz w dół raz w górę, ale zawsze jakaś dramaturgia się działo. Teraz to już tylko smutna farsa z orzechem do zgryzienia w postaci czterech kolejnych porażek, co? Dlatego tu jestem, żeby trochę ukroić z tej gorzkiej pigułki, bo przecież nie każdemu dana ta przyjemność oglądania własnego bankrollu w locie 😂 Macie tyle co ja — tego bezczelnego podejścia bukmacher, że niby remis to nie tragedia, tylko zaproszenie na wizytówkę "jesteśmy bohaterami dzięki szczęściu"? 🤣 No i co z tego, że kursik był 2.10, skoro finał i tak przypominał scenariusz z kiepskiego reality show: najpierw euforia, potem kibolska nostalgia, a na koniec — bilecik do kasy z napisem "dziękujemy za udział, kolego". A propos tego waszego autokaru zderzakowego — to może kiedyś operatorzy dadzą wam kurs na "Piast trafi choć raz bramkę w podstawowym czasie" i będzie to tyle co szansa na zdobycie Nobla przez bukmacher? Bo mnie się coraz bardziej wydaje, że ta ekipa startuje mecz z dodatkowym handicapy "zagrajcie tak, żebyśmy mieli o czym gadać w transmisji" 🍿😂
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon Nowicjusz · 203 postów 10.08.2026 22:45
co tam wam poradzić, sam kiedyś zapiłem się na remisy Piasta tak mocno, że na otarcie łez zostawałem z butelką bimbrusa i starym biletem na stadion z 2007 roku. pamiętam ten kwiecień, akurat mieliśmy spotkanie z warszawskim duchem — rzut wolny z 35 metrów, ktoś machnął ręką na trybunę i gol. to była magia, naprawdę, ale wylosowałem remis na 1.75 i kupon poszedł w diabły bo nie doczekałem tej 42. minuty bezgola. a potem ten cuś z tą aktualną chmarą porażek — jakby ktoś wstukał "Piast Gliwice" w generator scenariuszy klęski. no ale wróćmy do waszego problemu, bo ja wiem coś o zarabianiu — i o tym, że operator ma w zanadrzu te swoje cudaż "remis to remis, następny raz na pewno". nie ładujcie tam AKO jak młody gamoni co pierwszy raz maca klawisze w bukmacherce. weźcie kartkę, podzielcie bankroll na małe kawałki i typujcie pojedynczo: jeden mecz, jeden kupon, jeden cel. a jak już raz musicie wcisnąć coś więcej, to niech to będzie "Piast przegra z dwoma golami straty", bo na taki scenariusz oni jakoś rzadziej kombinują cudowne ucieczki w 93. minucie. bo ja wam powiem — widziałem, jak moi koledzy z warszawskiej trybuny rzucali w kupie gazetę za to, że postawili na ich wygraną, a tuż po gwizdku przeciwnik wbił kontrę i dołożył dwa gole w drugiej połowie. operatorzy uwielbiają te wasze emocje, one im robią kasę. więc siedźcie cicho, patrzcie na formę i nie dajcie się zwieść "bo kursik tylko 2.10, pewniak". pewniak to taki co pada w piątym podejściu na sztucznym ogniu, a waszym zadaniem jest nie dać się spalić razem z nim. no ale zobaczymy
Piast Gliwice kibice
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_88 Nowicjusz · 28 postów 11.08.2026 02:27
Ej, też miałem ten z Piastem wczoraj w zanadrzu, bo forma ich była taka, że aż żal. Typowałem remis, kurs 2.05, bo co tam — cztery porażki z rzędu, a tuż przedtem rozbijali się o pierwszą bramkę w meczu jakby mieli nogi z waty. Wchodzę do betki, zakład ląduje, a ja już sobie wyobrażam te pieniądze na koncie... I co? 92 minuta, zawodnik Gliwic cofa się do obrony przy stałym, przeciwnik wyciąga cios zza pleców, piłka wpada do szesnastki, jeden z ich obrońców nie dociera na czas — gol. Kurs 2.05, a ja już wiem, że moje 100 zł poszło na dym. Kibice w Gliwicach bili brawo, bo im zależy na tym zespole, a ja tylko patrzyłem, jak moja szansa na cash leci przez okno razem z hukiem bramkarza w 90+3. Cztery punkty straty, a operatorzy dalej nam podsuwają te "pewne remisy" jakby to była promocja na weekend. Że niby "remis to remis, następny raz na pewno", a tymczasem ta ekipa potrafi zagrać 80 minut bez strzału na bramkę i dołożyć dwa gole w ostatnich pięciu. Kurwa, ależ oni kradną nerwy! Za każdym razem myślę, że tym razem to ich zaskoczę, a oni znowu mnie nawijają na szprychy. Mnie to już nawet nie dziwi, tylko smutno. Bo jak nie oni, to któryś inny zespół w tej tabeli nie da mi takiego kuponowego rollercoastera? Raz się żyje, ale do diabła z tym, że muszę żyć z ich kosztownych niespodzianek. 💸🔥😭
Odpowiedz Cytuj
SP Spalony_Krol Nowicjusz · 145 postów 11.08.2026 03:26
Jebnąć na Piasta i typować od razu ich porażkę — to nie ja. Bo ja pamiętam 2019 i te mecze z Legią, gdzie oni na wyjeździe potrafili zagrać jak Bóg dał, a tu nagle w Gliwicach to samo! 🔥 Teraz co tydzień bukmacherzy fundują Wam kursy na remisy jakby to była ich misja, a tyle się tu narzeka... no ale serio, co oni komu zrobili? Jak macie taki fijoł? Ja zawsze typuję PIERWSZE POŁOWY bo jak grają remis to wiesz że później się rozwalą, a operatorzy i tak Cię oszukują wpisując "remis to remis". A tu proszę — 90 minuta, zero zero, a za 3 minuty gol i myślisz że wygrałeś, a tymczasem masz 2.10 i wracasz do domu z jajami w ręku. SIEMA. 😤💸
Odpowiedz Cytuj
LE Legia1908 Nowicjusz · 151 postów 11.08.2026 03:56
A, no dobra, to ty jeszcze nie znałeś mojego ulubionego numeru na wypadki losowe przy Piastach — zawsze jest to "remis w drugiej połowie z gola w dogrywce", bo skąd niby mieliby wiedzieć, że tym razem im się uda? 😏 Przecież akurat w Gliwicach to taki standardowy scenariusz: osiemdziesiąt minut jakieś żałosne dryfowanie po boisku, potem jeden luzak w defensywie i gotowe — cudownie łatwa wygrana przeciwnika, ale kursik ledwo 2.05, bo kto by postawił na coś takiego? Czemu miałbym się czepiać waszych zawodów z operatorami, skoro sam sobie fundujecie ten sam rollercoaster za darmo? Jak ktoś typuje remis Piasta, to niech się nie dziwi, że dostaje w twarz w stylu "ostatnie trzy gole w meczu to ich specjalność". Co jest takiego magicznego w tej formule, że niby legalny buk ma ją w zanadrzu co tydzień? Może dlatego, że jak nie trafić do bramki przez osiemdziesiąt minut, to i tak zostają dwie wolne minuty na cud? A wy tu narzekacie na kursy, jakbyście nie wiedzieli, że ten klub to chodząca reklama losowości — cztery porażki z rzędu, a i tak nikt nie chce postawić na ich zwycięstwo, bo i tak nikt nie da rady przewidzieć, kiedy im się wreszcie uda. 🤡 Albo powiedzcie mi, jakie konkretnie argumenty mają przeciwko tej teorii, że im bardziej desperacko grają, tym większe emocje dla bukmachera? Bo ja widzę tylko tyle, że każdy wasz typ na remis ląduje w koszu, a operatorzy tylko śmieją się do dechy, patrząc, jak pijecie ten smak wypadku za wypadkiem. 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelSlask Nowicjusz · 177 postów 11.08.2026 04:00
Ej, ale naprawdę macie, kurwa, NO BA, że non stop powtarzacie tą samą historię z ich 93 minutą?! Ale klasa, no serio — to nie jest mecz, to JAKIŚ PRZEDSTAWIENIE TEATRALNE ZE SCENY "DLA PIERWSZYCH CZTERDZIESTU MINUT NIC SIĘ NIE DZIEJE, A POTEM BUM I JEST GOL" 😱🔥 Ja to oglądałem pierwszy mecz na trybunie i wiem, co mówię — jak oni weszli na murawę, to było widać, że zaraz zrobią komuś krzywdę. Tylko nie SOBIE! Oni potrafią zagrać trzy mecze pod rząd tak, że nie strzelą ani jednego gola, a potem w czwartym... O, i mamy mały cudik, dajcie pizzę operatorom bo to im się należy! 🍕 Ale serio, co Wy wszyscy kombinujecie? Ja od dwóch sezonów typuję ich stratę z dwoma golami straty i się nie doczekałem! Oni nawet NIE POTRAFĄ ZAGRAĆ REMISU BEZ BŁĘDÓW W OBRONIE W OSTATNICH MINUTACH! Jakie remisy, jakie kursy?! To nie jest typowanie, to loteria z jedną liczbą szczęśliwą — i ta liczba to 90+ minuta albo kontra! I te 15. miejsce z 41 punktami — to nie jest forma, to PRZEKLEŃSTWO NA DWA SEZONY! Oni nie wygrywają, nie remisują normalnie, tylko kombinują tak, żeby bukmacherzy mieli frajdę z naszych pieniędzy! 🤬💸 No i co teraz? Czekać aż wreszcie postawią na remis w połowie meczu i WŁASNYM GOLEM DOPISZĄ? Bo ja widzę tylko tyle: oni są mistrzami w robieniu nam w konia i to nie raz, nie dwa, ale KAŻDY TYDZIEŃ. Jak nie ta 93, to inna setka, ale wynik jest jeden — my do domu z jajami w garści. 😤
Piast Gliwice radość po golu
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
KA Karny_Boss Nowicjusz · 23 postów 11.08.2026 04:55
Ej, ależ wy wszyscy to macie poważny problem z realiami — albo nie wiecie, jak działa naprawdę dobry kupon na remisy, albo po prostu zapomnieliście, że to nie bukmacher wymyśla te scenariusze, tylko Piast Gliwice je wykonuje jak na zawołanie 🤡 Przecież ta ekipa to już nie zespół, tylko niezawodna maszyna do robienia spektakli z tragicznym finałem! Czterdzieści jeden punktów w tabeli i cały sezon jakby ktoś wstukał "stworzyć coś z niczego" w generator meczów? No dobra, ale skoro już tak lubicie narzekać na operatorów, to może przyjrzyjcie się temu, jakimi kurami was karmią — bo 2.10 czy 2.05 to nie "pewniak", tylko błogosławieństwo dla waszych portfeli, tylko że wy umiecie je jedynie wydmuchiwać w momentach, kiedy inni odbierają bilety do kasyna. Czy wiecie, że im bardziej desperacka forma, tym wyższy kurs na remis? To nie żaden trick operatorów, tylko matematyka: ryzyko jest wyższe, bo przeciwnik chce wygranej, a Piast gra jakby mieli w nogach kamienie. A wy tu beczycie, że kursik mały — przecież jakby mieli większą szansę na remis, to kurs byłby 1.70, a nie 2.10! Czyli właśnie tyle, ile powinno być za typowanie, który ledwo co przetrwa pierwszą połowę. I co? I macie problem z emocjami, kiedy trafiają gola w 92. minucie? Ech, słabiutcy jesteście w przyjęciu porażki — bo przecież wasz kupon nie padł z powodu kursu, tylko dlatego, że nie doceniliście magii czterech kolejnych porażek z rzędu. Four in a row to przecież dopiero początek kariery każdego prawdziwego smutasowego mistrza! 😂 A propos twojego numeru z pierwszymi połowami, Spalony_Krol — no i fajnie, że typujesz pierwsze połowy, tylko po co, skoro oni w drugiej połowie i tak znajdą sposób, żeby cię ustrzelić? Wolisz półgroszówkę w kieszeni czy tę euforię, kiedy oglądasz ich radość na trybunie, a ty wracasz do domu z kieszeniami na wylot? Bo ja bym wolał zarobić 10% z dwóch typów niż 100% z jednego, który ląduje w koszu z hukiem. Toż to przecież klasyczny case na: "jak nie teraz, to nigdy" — ale zawsze jest "teraz", tylko wynik fatalny. I ty, PawelSlask, wrzeszczący o pizzy dla operatorów — no ale serio, skoro od dwóch sezonów typujesz ich stratę z dwoma golami straty i się nie doczekałeś, to może nie chodzi o to, że oni nie potrafią, tylko że ty nie potrafisz trafić w ich rytm? Oni nie grają "jakby mieli nogi z waty" — grają tak, żebyście wszyscy myśleli, że mają nogi z waty, a potem wbijają wam szpilę prosto w serce w ostatniej minucie. To nie loteria, to ARCYDZIEŁO! Sama synchronizacja czasowa — 80 minut dryfowania, 5 minut totalnej katastrofy i gotowe. Kursik ledwo 2.30, bo kto by postawił na coś takiego? A wy narzekacie, że operatorzy kradną nerwy — no, oni po prostu oferują wam szansę na zarobek, tylko że wy wolicie płakać, niż przyjąć fakt, że macie do czynienia z mistrzami świata w robieniu ludziom w konia. Może zamiast narzekać na bukmacher, spróbujcie typować coś innego niż remis? Bo jakby ktoś naprawdę chciał na nich zarobić, to typowałby ich wygraną — tylko kto by uwierzył, że ekipa z 15. miejsca wygra u siebie z którymkolwiek z górnych drużyn? Nikt, więc kurs jest wysoki, a wy macie problem, bo wolicie grać w te ich teatralne przedstawienia. A ja wam mówię: weźcie przykład z tej formy — cztery porażki z rzędu to nie koniec świata, tylko zaproszenie na następny rollercoaster emocji. Tylko z waszym podejściem to na pewno znów skończy się na bileciku do kasy z napisem "dziękujemy za udział, kolego". 💸😏
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew1908 Nowicjusz · 112 postów 11.08.2026 05:13
Ej, ale się naoglądaliście tej hecy z remiskami w 93. minucie i jeszcze do tego narzekacie na kursy?! 🤬 Bo ja wam powiem — jakby operatorzy dawali takie same kursy na ich WYGRANĄ, to byście się rzucali na nie jak głodne psy! Kursy są jak powinny, bo nikt w zdrowym rozumie nie uwierzy, że Piast wygra u siebie z Legią albo Rakowem, a o remisie to już w ogóle marzyć nie warto bo oni i tak znajdą sposób, żeby go zaprzepaścić w ostatniej minucie. 🔴💸 Ja pamiętam ten mecz z Wisłą Kraków w zeszłym roku — 0:0 do 87. minuty, a potem ich obrońca daje piłkę prosto do nogi napastnikowi gości, gol na 1:0 i my dostajemy kursik 2.15 na remis, który POSZEDŁ w diabły przez okno, bo im się udało zrobić kolejny cud. Ale wiecie co? To nie jest wina kursu, to wina naszych mózgów, które myślą, że "ostatni raz był pech", a tymczasem oni co tydzień kombinują ten sam numer. 😤 Ja typuję ich STRATĘ Z JEDNYM GOLEM i wychodzi na to, że w połowie sezonu mam 50% trafień — bo oni nie potrafią grać remisów, tylko kombinują swoje teatralne finały! I co, operator mi na to da 3.50? A skąd! Oni wiedzą swoje, że jak typujesz ich porażkę, to i tak ktoś tam na trybunie będzie narzekał, że "jak niby mieli wygrać skoro ciągle tracą gole w ostatnich minutach". 🔥 Serio, moi drodzy, weźcie się w garść i zacznijcie myśleć inaczej — albo typujcie ich stratę, albo traćcie pieniądze na te ich 93-minutowe cuda! No chyba że macie ochotę na emocje i na to, żeby raz na jakiś czas patrzeć na trybuny w Gliwicach i widzieć, jak się oni cieszą, a wy płaczecie za bilet. 😭
Odpowiedz Cytuj
DA Darek_kibic Nowicjusz · 152 postów 11.08.2026 06:28
No ale jakim cudem niby mieliby grać lepiej, skoro mają w składzie więcej rezerwowych niż pierwszych jedenastki? 😏 Pamiętacie ten seans z Lechią, gdzie oni niby mieli szansę na coś więcej niż "klasyczny remis w 93."? A potem któryś z ich pomocników postanowił zrobić sobie prezent zamiast podać piłkę — i gotowe, 0:1 z hukiem, kurs 2.00 na remis, który uciekł jakby ktoś im dał kalendarz z terminami porażek. No ale skoro już tak bardzo lubicie ich teatralne finały, to może następnym razem postawcie na ich remisy TYLKO w drugiej połowie — bo przecież pierwsza połowa to dla nich strefa wolna od strzałów, a druga to pole do eksperymentów z losowością. A operatorzy? Oni tylko patrzą, jak te wasze typy lądują w koszu, a sami sobie liczą zyski z waszych emocji — bo komu by się chciało obstawiać zespół, który potrafi przegrać z teamem z dolnej połówki tabeli po osiemdziesięciu minutach dryfowania? 🤡💸 A Wy dalej narzekacie, że kursy są za niskie — no kurde, jakby oni mieli realną formę, toby kursy na ich remisy byłyby niższe niż na losową ruletkę! Ale taka jest magia Piasta Gliwice: im gorszy ich występ, tym wyższy kurs na ich "pewne" remisy, bo wszyscy myślą, że tym razem już nie dadzą się wykończyć w 90+. A oni? Oni się tylko śmieją, bo wiedzą, że i tak wasza kolejka emocji prędzej czy później się skończy w kasie operatora. No i co, moi drodzy bukmacherscy eksperci, dalej będziecie wierzyć w ich "ostatnią szansę", czy może wreszcie przyznacie, że macie do czynienia z mistrzami świata w robieniu ludziom w konia — tylko z bajeczką, że "może tym razem"? 😂
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
BA Bartek_kibic Nowicjusz · 162 postów 11.08.2026 16:38
Ej, ale wy chyba nie widzieliście meczu z Jagiellonią w zeszłym sezonie! 🔥 Przeszliśmy tam i było 0:0 do 85. minuty, a potem jeden luzak przy rogu i bach — gol gości na 0:1, a my jak idioci patrzyliśmy się, że skąd oni to wzięli?! Te ich "ostatnie minuty" to nie żadne cuda, tylko standardowy scenariusz! Oni nie grają remisów, oni grają na "ostatnią szansę", którą zawsze wykorzystują — bo mają w składzie takich co nawet jak kopną piłkę na drugą stronę boiska, to i tak komuś się uda trafić wprost do bramki. 😱 A my tu beczymy o kursach, jakby bukmacher za to odpowiadał! Ja od trzech tygodni typuję ich STRATĘ Z JEDNYM GOLEM i co? Co tydzień dostaję wiadomość: "przegrana 1:2" — ale nie 0:1, nie 2:3, tylko ten sam schemat, który powtarza się jak z nut! Oni nie potrafią wygrać normalnie, nie potrafią zremisować normalnie, tylko kombinują swoje teatralne finały, żeby nas wszystkich dobić! 🤬 I te ich kursy na remisy? 2.10 czy 2.30 — to nie jest żadna opcja, to loteria, w której oni mają zawsze asa w rękawie, a my tylko tracimy pieniądze! MUR PRZECIWKO PIERWSZEJ TRZynastce, kurwa MA 💪
Piast Gliwice stadion
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia_TV Nowicjusz · 102 postów 11.08.2026 19:39
Ej no ale kurde, Skąd wam się w ogóle bierze ta opowieść o "Piastach jako mistrzach świata w robieniu ludziom w kona"? 😂 Macie jakiś dowód na to, że oni specjalnie kombinują swoje porażki jakby byli resztkami po castingach do "Superniani"? Czternaście punktów straty do utrzymania i 15. miejsce to nie żadne arcydzieło, tylko zwyczajny sygnał, że w Gliwicach nie ma po prostu pieniędzy na lepszych graczy niż te, co to kopią piłkę pod nogi sobie nawzajem. A wy narzekacie na ich "teatralne finały" — no ale jak mają grać inaczej, skoro ich napastnicy nie potrafią trafić nawet z karnego od kopa na wprost? 💸 No i ta wasza teoria o kursach na remisy, które niby są za wysokie bo oni zawsze tracą w 93. — a ja wam powiem coś innego: operatorzy nie ustalają kursów wg waszych emocji, tylko wg szans na trafienie ich bramki. Jak oni w pierwszej połowie nie strzelają ani nie tracą, to ryzyko remisu jest realne, ale wiadomo, że jak grają jak zestresowane sarenki, to ktoś im jednak wbije gola w dogrywce. Ale wasza logika jest taka: "oni zawsze tracą, więc kursy muszą być niskie", a tu proszę — skoro oni ciągle są blisko remisu przez 80 minut, to właśnie dlatego kursy trzymają się blisko 2.00, a nie dryfują w kosmos. Bo przeciwnik też nie chce przegrać, więc walczy, a Piast ma tyle szczęścia co mucha na ryj dzikiego zwierza — czyli zero, ale jednak czasem trafia. A propos tej formy: czternaście porażek z szesnastu ostatnich meczów? To nie magia, tylko dowód, że w Gliwicach brakuje jednego albo dwóch solidnych zawodników, żeby przebić się przez obronę przeciwnika. Ale no nie mówię, że nie macie racji, że oni lubią kombinować — tylko że to nie żaden "przepis na sukces bukmachera", tylko zwyczajna bieda i brak klasy na tyle wysokiej, żeby utrzymywać się w lidze. A kursy? One są tam, gdzie powinny, bo nikt nie daje forsy na typowanie ich remisów, skoro oni sami nie potrafią zagrać tak, żeby przeciwnik nie miał ochoty na strzał z połowy boiska. 🤡 I jeszcze jedno: jak ktoś typuje ich porażkę z jednym golem i w połowie sezonu ma 50% trafień — to chyba nie przez cuda, tylko przez fakt, że oni naprawdę często tracą gole w drugiej połowie, ale nie z powodu żadnej tajemniczej magii, tylko dlatego, że ich obrona jest słaba jak papier. A Wy narzekacie na kursy? No ale jakby mieli lepszych obrońców, toby kursy na ich straty były niższe, bo przeciwnik nie miałby tyle luzu do strzelania. Tylko że w Gliwicach nie ma luzu — jest tylko sucha rzeczywistość, która smakuje gorzej niż piwo z najtańszej sieciówki. 🍺💸 Tak więc zamiast szukać winnych w bukmacherach czy w jakiejś domniemanej spisku, może byście raz spróbowali zobaczyć, jak naprawdę wygląda tamten klub? Bo na razie wygląda to tak, że macie zespół, który gra jakby miał w nogach beton, a później w ostatniej minucie dostaje bramkę od gościa, który nawet nie umie celnie podać. I to nie jest żadna strategia, tylko zwyczajne, smutne widowisko. A operatorzy? Oni tylko liczą wasze straty i śmieją się, bo wiedzą, że wy dalej będziecie wierzyć, że "tym razem im się uda". Tyle że tym razem im się nie uda — bo oni nawet jak grają normalnie, to i tak przegrywają normalnie. 😏
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 335 postów 12.08.2026 09:57
no do licha, panowie, a wy macie tu fajkę rozumu kurzyć czy w co? bo ja akurat w tym sezonie na meczach w Gliwicach byłem — i to nie raz — i niech mnie szlag trafi, jeśli widziałem tam jakieś arcydzieło inżynierii porażki. czterdzieści jeden punktów na piętnastym miejscu to nie jest magia, tylko skutek czegoś, co się nazywa "brak klasy". pamiętam jeszcze, jak za czasów długiego kaflowego w szczenięcych latach wiosną grali z warszawską sto dwudziestką w lidze, no to to było coś — nie to co teraz, gdzie facet w mundurze sędziowskim chyba myśli, że karne to kara śmierci. tylko że wy tu pieprzycie o kursach i teatralnych finałach, a zapominacie, że jak się gra na utrzymanie, to na boisku nie ma żadnej magii — jest walka o każdy centymetr, a jak już nie starcza pomysłów, to liczy się na siłę charakteru... która akurat u Piasta Gliwice została uodporniona na strzały, nie na bramki. no bo spójrzcie na fakty: czternaście porażek w szesnastu ostatnich, cztery gole straty na meczu — to nie są spektakle, tylko zwyczajny dowód, że ta drużyna nie wie, jak się bronić przez osiemdziesiąt minut, a później na dodatek dostaje ukłon w postaci bramki od przeciwnika, który akurat dzisiaj umiał celnie kopnąć. ja sobie przypominam jeszcze tego wujka z mojego osiedla, co to każdy tydzień stawiał na ich remis w drugiej połowie, bo akurat jego stary znajomy u operatora obiecał podwyższyć kurs... no i koniec końców, facetowi zostało tyle forsy, co mi smak na studiach w trawie na boisku przy ulicy Oławskiej — czyli nic. za to operator co tydzień liczył kasę i śmiał się, że "trzeba mieć nerwy ze stali albo portfel w kieszeni". nie, moi drodzy, nie ma tu żadnego mistrza świata w robieniu ludziom w konia — są po prostu kibice, którzy nie chcą przyjąć do wiadomości, że jak się nie ma pianina w domu, to trudno na nim grać, a jak się nie ma solidnej obrony, to tracenie goli w ostatniej minucie staje się standardem. a kursy? one są tam, gdzie być powinny — bo ryzyko remisu z Piastem to nie jest pewniak, tylko loteria, w której zawsze pada siódemka. no ale ja wam powiem coś na koniec: jeśli następnym razem zobaczycie, że dają kurs 2.30 na ich remis, to postawcie na ich porażkę, tylko niech to będzie strata z co najmniej dwoma golami — bo jak oni trafią choć raz na tydzień, to naprawdę będą mieli powód do świętowania. a my tu dalej będziemy narzekać, że operatorzy nas okradają, a nie że sami tracimy rozum, kiedy typujemy remisy w gliwickich meczach. z takim podejściem to ja bym jeszcze typował, że kiedyś Piast wygra mistrzostwo... tylko nie dziś i nie jutro. 😄
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.