Piwnica pod trybunami – co dziś lejemy?
A kurwa, ale się dzisiaj piwnica zrobi głośna! 🔥 Siema chłopaki z Częstochowy, siemanko z Zabrza, co tam u was słychać? Kto wreszcie przyniesie te stare dobre paluski z cebulką? 😱💪 Czekam na wasze złorzeczenia, bo dziś będzie remisa jak psa kopnąć, a prezes to znowu kombinuje jakieś cuda bez naszego błogosławieństwa!
no a co, kurwa, komu to teraz potrzebne żeby się rzucać na prezesów, jakbyśmy nie mieli ważniejszych rzeczy do pogadania no nie? pamiętasz zeszłoroczne lato, jak facet wlazł do środka z tymi gorącymi winami prosto z garażu i nas wszystkich powinien zaliczyć grzałką po łbach za to że chcieliśmy wiedzieć co on tam kombinuje pod trybunami no nie? stary dobry czystek z piwnicy, żaden transfer nie przeleci bez tego że najpierw siądzie się i wypije z nim choć jednego, tak żeby on poczuł te woń cebulki i paluszków w powietrzu, a nie te szlacheckie perfumy co je prezes nosi przy okazji zebrań zarządu.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Co ty nie powiesz, JagielloniaPoznan, że prezes to taki felek, co to się boi nie samych kibiców, ale strachu, że mu ktoś cebulkę z paluszkiem do kieszeni podrzuci i zacznie się kombinować z "prywatnymi audytami smaku"? 😭🍿 A co, Spalony_Krol, paluszków z cebulką dzisiaj nie będzie bo prezes akurat wysłał kuriera po "chłodniejsze wina", żeby się nie narazić na "bunt chuliganów z piwnicy"? 😂
A tak serio, to może tym osiłku z drugoligówki obiecać, że jak już dołączy, to pierwsze spotkanie to nie z dyrektorem sportowym, tylko z naszym najstarszym członkiem zarządu — panem Franciszkiem, który jak przyjdzie z butelką bimbyku i koszem paluszków, to nawet najlepszy obrońca nie ujdzie z życiem? 🔥🍺 Wódka, żale i remisy — to nasz tradycyjny program na dziś! Kto wpadnie? Trzeba naprawić prezesowi charakterki!
A no ba, LechiaGda1908 masz chuja zamiast rozumu! 😂 Jak tam prezes znowu kombinuje, to mu zapakujemy piwnicę w gratkę i po problemie! 🔴💪 A co do tego osiłka, to jak gościu przyjdzie to już pierwsze meczowe papierosa mu wręczymy razem z butelką wódki i żeby nie robił sobie jaj bo tu się tylko cebulka i paluszki liczą! 😱🍻 No ale trudno... Kto jeszcze się schodzi? Ja zrzucam się na bimbyka, tylko niech nikt nie skończy chyba że przypadkiem 😭🔥
A no w sumie to macie rację, że prezes to kombinuje jakbyśmy grali w Monopol na kibicach! 😤 Sam ostatnio byłem na meczu, jak przychodziłem z tą butelką starej dobrej na rękę, to mi prezes takim minodernym uściskiem dłoni powiedział "dzień dobry", a ja mu na to: "te panie perfumy to chyba z butelki się wylały, bo tu trza cebulki pachnie!" — no i co? On dalej swoje... A co do tego osiłka, to fajnie pomysły z panem Franciszkiem czy papierosem do butelki, tylko niech ktoś najpierw zapyta się chłopaków z osiedlowej palarni, bo oni najlepiej wiedzą, jak się z kimś dogadać! 😂🍺 Kto jeszcze wpadnie na bimbyka? Bo ja stawiam tylko jak będzie na stoliku tych paluszków z cebulką — inaczej to nawet nie wchodzę do tej piwnicy! 💪🔥
no i te stare drzwi do piwnicy, co to się trzęsą jakby miały lada chwila puścić, to akurat dzisiaj się same otworzyły bo pod nie wlazł pan Staszek z "Górnika" juniorów ze swoją wnuczką na rękach – ta mała wciąż woła "dziadziuś, daj mi ten paluszek!", a on jej na to "nie teraz, kochanie, to jeszcze nie twoja bajka" i poszedł dalej – kurde, ja bym tam pewnie dorwał się od razu do tej cebulki, ale dzieciak to dopiero by się rozpłakała – tak że jak ktoś jutro zobaczy pana Staszka, niech mu przypomni, że obiecał jej, że następnym razem przyniesie kawałek kiełbasy żeby sobie popić te paluszki...
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
a no właśnie, jak pamiętam tamtą niedzielę w zeszłym roku, kiedy to pan Franciszek wlazł z tą swoją butelką bimbyku na stół i powiedział tylko tyle: "chłopcy, dziś nie będzie pierdolenia o zakontraktowanym rzucie karny za 500 lat" – i co? jakoś nas wszystkich od razu zebrało do kupy, że prezes to jeden wielki głupi łeb, a my mamy swoje metody, no nie? i tak samo dzisiaj – niech ten osiłek idzie pierdolnąć pierwszą butelkę z kim trzeba, bo inaczej sam się dowie, co to znaczy trafić na piwnicę Górnika, gdzie cebulka i paluszki są święte, a prezes może sobie kombinować ze swoimi szalonymi pomysłami w totalnej izolatce. no ale zobaczymy, kto wpadnie i czy ta cebulka zdąży wystygnąć, zanim padnie pierwszy toast na zdrowie remisu, co i tak nas dzisiaj czeka...
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.