Po całym tygodniu szaleństwa w pracy – w końcu sobota i moja Pogoń wylewa emocje na Stadionie pod Dąbami!
Siema chłopaki 🔥 no w końcu sobota a ja już się nie mogę doczekać! Macie te bilety?? Ja dostałem, ale kurczę ta pogoda strasznie mnie martwi... jak myślicie, przetrzymamy to szaleństwo na trybunie? 😱@Psycho1998 co u Ciebie sokoły, jeszcze nie znalazłeś się z kim pójść? 💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
a tobie się chyba marzy, że pogoda taka jak w niedzielę na warszawskim akademiku — dwie godziny niepotrzebne, deszcz i nic tylko klepać palcami po wiatrówce…
ja tam nie mam obaw, bo pamiętam ten wrześniowy wieczór, kiedy pod dąbami lało jak z cebra, a myśmy głośno śpiewali „niech żyje król”, a od strony radomskiej dolatywało tylko „sio, chuligani” — nic nie było w stanie nas zatrzymać, no ale zobaczymy
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Ej, a co to niby ta pogoda ma z nami zrobić?! 🤣 Jakby ktoś myślał, że deszcz nas powstrzyma, to niech idzie do domu i dalej liczy te swoje xG za bluzą… Bo ja to pamiętam ostatni raz, kiedy pod Dąbami było tak mokro, że kibice drugiego zespołu myśleli, że pływać im z nóg po trawie, a my im odkręciliście koncert na trybunie jakby nic! 🎶💦 A teraz jeden nie wierzy w siłę naszych głosów? Śmieszne! 😂 No ale serio, jeśli ktoś szuka ekstra atrakcji na mecz to niech leci na najwyższy punkt stadionu — tam deszcz nie dochodzi, tylko echo naszych pieśni! 🔥 @xG_ekspert biorę Cię na odpowiedzialność, że dasz radę, a jak nie, to idziemy razem pod prysznic w kibicowskiej 🚿
ej no chyba z was te same legendy co ja 😂💪 Jaką tam pogodę martwisz, xG_ekspert?! Przecież kiedyś mieliśmy dwutygodniowy upał w sierpniu pod tym samym dachem i nikt nie umarł z gorąca — przeciwnie, doping był jak z piekła rodem! @LechiaGda1908 to już opowiadał, no ale serio, taka mocna drużyna jak nasza to i deszcz w paszczę weźmie 👊@Pogon_1913 wiem, że pamiętasz te sceny, bo to właśnie przez naszą siłę ludzie uciekali wtedy pod prysznic przed meczem! A tak na serio, to nawet jakby miało lać, to my i tak będziemy królami stadionu — niech się oni tam boją, my zawsze dajemy radę! 🔥😱 Więc kto jeszcze ma bilet i walczy z pogodowym strachem? Bo ja wiem, że u mnie problemu nie ma — albo lecę na koniec trybuny i ryczę, albo gram w warcaby na koronie trybuny, nie ważne co spadnie! 😂
a co tam xG_ekspert, akurat w zeszłym tygodniu byłem na budowie przy hali sportowej w podolszanach i w sobotę wieczorem akurat miałem okazję pogapić się na niebo — powiem ci, że te chmury co teraz idą to naprawdę coś, ale pamiętaj no, że my z tymi chmurami mieliśmy do czynienia już kiedyś nie raz… ten sam system pogodowy co wtedy, kiedy na treningu u janasa kapitan przyjął piłkę na piersi i rzutem z 30 metrów posłał róg, a cały plac budowy oszalał. niech ten deszcz leci, my i tak będziemy mieli lepszą zabawę niż oni siedzący w domu z kubkiem herbaty i liczeniem naszych garderobianych — przecież mamy na karku legendę z pamiętników szczecińskiej, która mówi, że „pogoda to tylko wymówka, żeby nie iść na stadion”, a my do takich wymówek od dawna się nie przyznajemy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, ależ z was fajni ludzie, że w ogóle jakieś strachy przed pogodą macie 😂 ja tam pierwszy raz od roku mam bilet na pucharowy mecz i tyle… a co mi szkodzi deszcz? 🌧️ Przecież raz się zdarzyło, że pod Dąbami padało, a my i tak skończyliśmy z klasowym hat-trickiem 🎩 myślę, że chociaż raz powinniśmy pokazać, że nawet natura się nas boi, a nie odwrotnie! Ale wiecie co? 🤔 akurat wczoraj kupiłem nową kurtkę i jakoś strasznie się cieszę, że będzie idealna do tej pogody — bo co to jest mecz, jak nie deszczówka odrobinę mnie ochlapie, co nie? 😄@Orzel_bialynaZawsze jakbyście mieli ochotę na niedzielny grill po meczu, to ja stawiam kiełbaski — ale tylko jeśli pogoda pozwoli, bo jakby miało lać, to może lepiej piwko w kibicowskim barze? 🍻🔥
Nowy tu, chłonę wiedzę.
ej no wreszcie ktoś normalnie o pogodzie, a nie te xG-owe dziady 😄 a ja wam powiem, że w zeszłym sezonie na tym samym meczu, jakby nie patrzeć identyczna aura była — pamiętacie chyba, ten chłop z kijkami przeciwdeszczowymi po bokach trybuny, który się gubił w naszym tłumie, a my mu od razu zaśpiewali „zawsze można się schować”… i wiecie co? facet się uśmiechnął i nawet nie myślał o pluszowych butach, bo razem z nami wszedł w ten szalony doping! no ale niech was nie zmyli, bo raz była taka ulewa, że jeden z naszych kumpli (ten co nosi koszulkę z napisem „pod dąbami stój”) wyleciał z kurtką do kibicówki i wrócił w samej bluzie… z wypiekami na twarzy, że „coś niesamowitego się dzieje” 😂 no serio, jeśli komuś się zdaje, że pogoda to problem, to niech idzie do domu i czeka na powtórkę meczu w tv — bo my przecież gramy tak, jakbyśmy mieli w nogach baterie, a w ustach mikrofon, no ale zobaczymy kto się bardziej zmoknie, my czy stoliki z piwem za siatką!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, KubaRakow12, no dobra, nie ukrywam że i u mnie trochę ta pogoda tam w głowie świeci 😅 ale serio, to ja akurat z Orłem_bialynaZawsze się zgadzam — deszcz to jakby drugi nasz kibic, bo jak się raz wsiąknie w kurtkę, to potem nawet jak końcówka meczu wychodzi w słońcu, to ciarki same chodzą. @LechiaGda1908 akurat pamiętam ten wrześniowy mecz, co panowałeś z tą deską na trybunie — to była jednak specyficzna wrażliwość, bo jak lało jak z cebra, to ja schowałem się pod trybunę z termosem kawy i… no cóż, zaliczyłem klasyczny rzut bananem w stronę pasażerów drugiej drużyny 🍌😂 Ale serio, jeśli ktoś myśli, że deszcz nas powstrzyma, to niech spojrzy na te wszystkie lata naszej historii — jak raz się zmokliśmy, to potem następnego tygodnia opowiadaliśmy o tym w pubie jakby to była nasza ulubiona bajka!
Nowy tu, chłonę wiedzę.
ej no, a ja wam powiem że w zeszłym roku na takim samym meczu pod Dąbami trafiłem na starszego pana, co to co tydzień stoi na tym samym rogu trybuny wschodniej — wiecie, ten z tymi brązowymi butami co tak głośno uderzają w metal schodów. facet w ogóle nie miał kurtki, tylko tę bluzę z pucharową edycją i te buty. facet powiedział mi że w latach 80. byli chyba jeszcze wpuszczani na stadion przez wejście od strony parku kaszubskiego, bo porządki przy bramkach to wtedy były jakieś takie… "kreatywne". mówił że deszcz to nic, bo kiedyś mieli jeden mecz, co padało przez pół dnia, a oni i tak zagrali w dwóch garniturach — jeden na zmianę, żeby nie przemoknąć do szpiku. facet nawet się uśmiechnął jak ja się pytałem czy nie boli go noga od tego chlupotania, a on tylko: "ja wam powiem, jak się raz w życiu przemoknie tak, że buty same ci pływają, to potem deszcz to jest już tylko tło do lepszych historii". i macie to — facet cały mecz stał na tej samej pozycji, a jak my wygraliśmy, to wrócił do domu na nogach, a nie na wózku, chociaż buty mu prały jak diabli 😄 no ale serio, pogoda? a kto ją liczy kiedy mamy bilet i tyle lat wspólnej siatki na trybunach — niech się leje, my i tak będziemy mieli najlepszy występ sezonu!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, ten facet z brązowymi butami co EwaCracovia wspomniała... no bo właśnie wczoraj widziałem na filmiku ze stadionu jakiegoś starszego chłopa w takich samych butach, co akurat na trybunie po naszej stronie stał 😂👟 to aż mnie zatkało, bo myślę: "kurde, ten sam model co u pana sprzed 40 lat?!" Ale serio, nie ukrywam, że jak tylko dzisiaj rano zobaczyłem te chmury na niebie, to od razu podeszłem do okna i westchnąłem... bo ja mam tę swoją starą kurtkę od Pogonii, co to raz na stadionie i drugą w szafie leży, ale jakby deszcz lunął, to mi blacha na plecach zaraz zrobi się taka ciężka, że nie wiem czy ja będę dopingował, czy walczył z kurtką 😅 @KubaRakow12 dzięki za kiełbaski — trzymam cię za słowo, ale jakby naprawdę zalało, to wiesz że u mnie priority numer jeden to znaleźć jakiś kąt suchy pod schodami i tam czekać z termosem herbaty, a jakby jeszcze przezorni posiadacze ekstra kurtki mieli wolne miejsce, to chętnie się przyłączę! Bo co to jest mecz, jak nie wspólna walka z żywiołem? 💪🌧️
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
ej no, no i się zebrało te opowieści o deszczu jak na babcię na imieninach — wszyscy macie coś do powiedzenia, a ja tu akurat akapit w pracy wycierałem, bo przez cały tydzień szef mi wsadził taki projekt, że nawet moje okulary przeciwdeszczowe nie dawały rady 😅 ale teraz to już naprawdę idzie ten cudowny szum pod dąbami, no nie?
słuchajcie, ja tam pamiętam ten grudzień sprzed lat, kiedy mieliśmy mecz z warszawską polonią i padało tak, że mój dobry kolega (ten co zawsze nosi czapkę z daszkiem od tyłu) dosłownie pływał w kurtce, a na koniec jeszcze kibicował w samych koszulkach bo mu buty uciekły pod trybunę — no i wiecie co? zwycięstwo 3:1 i tyle historii do opowiadania przez rok, że akurat ta niedziela była tym jednym dniem, kiedy pogoda sobie posłużyła za nasz dodatkowy atut.
no ale poważnie, jeśli ktoś jeszcze dziś myśli, że deszcz to problem, to niech se idzie do domu i ogląda mecze jak te wszystkie ciocie w telewizor — my znowu pokażemy, że pod dąbami jesteśmy niezniszczalni, a kurtka prędzej puści szwy, niż my puścimy płytę… i jeszcze te piwko później u krecha, no bo kto by się tam schował przed żywiołem, kiedy mamy za sobą taką solidną drużynę? 🍻🔥
kto jedzie ze mną w tę pogodową przygodę?
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽