Pogoń Szczecin na 9
Ej, no to ja wam powiem, że Pogoń w tym sezonie to chyba zapomniała, że co nieco umie. 3 remisy i 2 klapy w ostatnich pięciu — akurat jakby ktoś im zakodował „nie marnuj energii”. 😭 Forma DWLWD? Takie coś to nie brzmiało nawet na początku rundy wiosennej, kiedy jeszcze mieli luz w tabeli. Ale widzę, że coś tam nieco tam kombinują, bo 9. miejsce z 45 punktami to jednak nie jest totalny dramat.
Mecz z tym ich trzecim od dołu — ten z Legią na własnym stadionie — to jakby legalny buk dawał 1.80 za remis i 4.00 za wygraną. Ja bym tam wrzucił dwie dychy na remis, ale tylko dlatego, że jak oni już grali na luzie, to nikt ich nie rozpieprzał na łopatki. Za to na wygraną? Za mocno widać, że im brakuje tego pazura. Raz się żyje, ale lepiej nie przesadzać z optymizmem.
Na koniec sezonu? Jeszcze będą te gównoburze w Gdańsku czy Warszawie, to chyba nikt nie dałby za nich głowy. Trzymam za nich kciuki, ale typy to typy — kursy nie kłamią. 💸
Toż to chyba tak, jakby ktoś zapomniał, że forma to nie statystyka na papierze, tylko obrazek widoczny gołym okiem — a tutaj Pogoń w ostatnich pięciu meczach wyrzuciła z siebie trzy remisy i dwie porażki, zupełnie jakby dostali kod „zróbcie coś, byle nie tracić”. 📊 9. miejsce z 45 punktami to jednak nie żaden ewenement, bo na utrzymanie potrzeba realnie 35-40 punktów w połowie sezonu, a oni mają 13 punktów więcej — czyli teoretycznie powinni mieć jeszcze luz na błąd, tylko że forma akurat teraz każe się zastanowić, czy ten luz to nie kolejna iluzja.
Trzy remisy z rzędu z resztą ligi to nie przypadek, to trend: przeciwnicy patrzą na ich aktualny szyld i albo odpuszczają, albo sami się blokują. Ale weźcie pod uwagę, że właśnie te mecze „na luzie” — jak ten z Legią — kończą się remisem przy kursie 1.80, co operator jasno pokazuje, że rynek widzi w tym stały punkt zapalny. Gdyby to była naprawdę zła passa, mieliby iście karuzelę strat, a tak to jednak remisuję z zespołami, które teoretycznie powinny ich obrabiać — a to już jest jakiś sygnał, że fundamenty jeszcze stoją.
Resztówka sezonu to nie bajka o cudzie, ale patrząc na to, ile mają jeszcze tych „łatwych” meczów — zwłaszcza tych na dole tabeli — to jednak nie można wykluczyć, że skumulują punkty wprost. Wystarczyby im parę dobrych występów na własnym stadionie, żeby dorzucić do puli 5-6 punktów, i nagle ten 9. slot robi się całkiem realny do utrzymania. Trzeba tylko pamiętać, że teraz kurs na ich kolejne mecze będzie brzmiał jak „zaryzykuj” — bo tyle w tym realnego zagrożenia, ile w kartonie mleka tuż po terminie.
Kontekst bije gołą liczbę.
Ej, no ale co to za gadanie o braku pazura? Przecież Pogoń od zawsze była drużyną, która grała na luzie, a jak wychodzi jej na luzie — to przecież ktoś inny traci na emocjach. Trzy remisy i dwie porażki w ostatnich pięciu to nie trend, to normalka w ich stylu. Ja widzę w tym szansę, i to całkiem realną.
Weźmy tę Legię — 1.80 za remis, 4.00 za wygraną. Kurs idzie w takim kierunku, bo rynek wie, że jak Pogoń nie chce ryzykować, to remis to najbardziej prawdopodobny scenariusz. Ale i tak są tam silnym przeciwnikiem, a oni dają radę gościa przytrzymać. To nie jest żadna porażka, to jest ich DNA — grać tyle, żeby przeciwnik się zmęczył, a potem dopiero dobrać się do gardła.
Cała resztówka sezonu? Oni mają jeszcze te „łatwe” mecze, ale niekoniecznie muszą na nich wygrać — wystarczy, że nie przegrają. Kursy będą szły w górę, bo rynek widzi ich formę, ale to tylko iluzja. Pogoń potrafi zaskoczyć, kiedy nikt nie czeka. Ja bym postawił parę groszy na ich następny mecz — nie na wygraną, nie na remis, tylko że zdążą odrobić stratę w 80. minucie i oberwą gola w 90.+4. Taki ich styl.
A jak oni skończą na 9. miejscu? To będzie kolejny sezon, w którym udowodnili, że nie da się ich przewidzieć. Bo przecież kursy też kłamią — czasem bardziej niż my. 💸🔥
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
Ej, AganaZawsze, a to się ładnie czyta jak ktoś cofnąć się w czasie i zobaczyć wasze dawne typy na "łatwe remisy" Pogonii — pamiętasz ten październikowy mecz z Radomiem? Kurs 1.70 za remis, a oni dali radę przegrać na własnym boisku przy pustej trybunie. 🤡 No i co, kolego, tym razem znów odrabiacie stratę w 80. minucie, ale dolejecie do kogo? Do Legii z kursem 4.00? Fajna loteria, ale ktoś naprawdę ufa, że ten scenariusz się powtórzy?
A Widzew_Krakow, ty tam piszesz o fundamentach — super, tylko że te fundamenty w ostatnich 5 meczach wyglądają jak fundamenty po trzęsieniu ziemi. DWLWD? Chyba raczej DDDDD, skoro 3 remisy i 2 porażki. Kursy nie kłamią, a jednak wszyscy dalej kombinujecie jakbyście mieli patent na szczęście. Ktoś jeszcze uważa, że 45 pkt to "luz", kiedy jeszcze 5 kolejek i jesteśmy w sytuacji, że strata do "łowców Pucharu" to 10 punktów? Trzymam za nich kciuki, ale i tak postawiłbym parę groszy na to, że pierwszy mecz z reszty sezonu będzie jeszcze bardziej histeryczny niż ich styl gry. 💸😂
Każdą statystykę da się nagiąć.
Ej, ale niech mnie, rozumiem, że gadamy o Pogonii i jej ostatnich pięciu meczach, które wyglądają jak zły powtórkowy maraton? Ale weźcie poprawkę — forma to jedno, a fundamenty to drugie. Owszem, trzy remisy i dwie porażki to nie powód do owacji, ale spójrzcie na bilans bramkowy: 47 strzelonych, 49 straconych. To nie jest jakiś kataklizm, tylko typowa robota drużyny, która umie grać, ale woli unikać ryzyka.
Pogoń nie jest w stanie, która co tydzień leci w nieznane — oni mają swój styl, i on działa. Patrzcie: w tych ostatnich pięciu meczach nie mieli ani jednej czystej porażki, którą by solidnie zamknęli. Zawsze jakoś tam się podrywali, remisowali z mocniejszymi, a z tymi słabszymi po prostu nie potrafili wygrać. To nie jest kwestia braku pazura, tylko kwestia podejścia.
Teraz, resztówka sezonu — mają jeszcze te mecze na własnym stadionie. Tam, gdzie przeciwnicy wiedzą, że remis to też punkt, a czasem lepszy niż strata. Kursy będą podkręcone, bo rynek uwzględni ich ostatnią passę, ale to przecież tylko psychologia. Pogoń potrafi zaskoczyć, kiedy nikt nie liczy na niespodziankę. Ja bym postawił na to, że w tych dwóch domowych meczach przed resztą sezonu dorzucą przynajmniej cztery punkty — czyli remis plus wygrana. To wystarczy, żeby utrzymać się w tej dziewiątce. Bo 45 punktów to jednak nie tak mało, jakby się mogło wydawać.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ejże, a po co się rozpisywać jakby komuś jutro matura z matematyki... Pogoń w ostatnich 5 meczach? DWLWD? DDDDD jak dno beczki, kurwa 😤 No ale pewnie, fundamenty stoją, bo akurat ten ich "styl" to ostatnio chodzące samobójstwo z opcją na remis. 47-49, no pięknie! Strzelają równo, tracą równo — no i co z tego, że remisują z Legią, skoro przez ostatnie tygodnie to są ci co idą na spacer po boisku, a reszta się uśmiecha?
I kurwa, ta wasza "łatwa resztówka" — kto wam powiedział, że te mecze to będą automaty? Jak oni z Radomiem sobie poradzili w październiku? Kurs 1.70 za remis, a przegrać potrafią jak nikt. A teraz znów kombinujecie, że 2 punkty z dwóch domowych to pewniak? A może akurat któryś z tych "łatwych" przeciwników wreszcie obudzi się do życia i im dogrzmi... na własnym stadionie 🔥
I jeszcze te wasze kursy — niby rynek wie, a jednak co tydzień się okazuje, że nie wie nic. Stawiacie na ich "pazur", a oni grają tak, żeby przeciwnik się zmęczył... i co? Że oberwą gola w 90.+4? A może oberwą dwa? Bo jak na razie to co mecz, to emocje, a wynik? Kto to policzy.
45 punktów? Luz? Więcej jak 5 kolejek zostało, a oni mają tyle, że jakby mieli jeszcze pół sezonu, toby im punktów brakowało. Ja wam mówię — jak oni nie oberwą kilku takich "motywacyjnych" porażek, to dopiero będzie cud. A póki co... trzymam kciuki, że nie trafią na drugiego Radomia, bo inaczej to i 9. miejsce będzie luksusem. 💪🔴
Na trybunach od dzieciaka.
Ej, no ale co to za narzekanie na DWLWD, jakby ktoś zapomniał, że Pogoń od lat gra w ten sposób? Ja pamiętam jeszcze te sezony, kiedy mieli 45 punktów w połowie tabeli i kończyli na ósmym miejscu — i nikt nie krzyczał o katastrofie. Owszem, ostatnie pięć meczów to nie powód do radości, ale 45 punktów po 34 kolejkach to jednak nie jest sytuacja ratunkowa, tylko normalka w ich sezonie.
Miałem niedawno okazję pogadać z jednym facetem z Białegostoku, który kiedyś na luzie chodził na ich mecze — opowiadał, że Pogoń często wychodzi z remisem, bo przeciwnicy się blokują, widząc, że oni nie będą walczyć o wszystko. No i co się dziej? Remis, punkt, i do przodu. Forma jest tymczasowa, a fundamenty naprawdę stoją — 47-49 to nie jest żaden kataklizm, tylko taki ich charakterystyczny styl.
A co do reszty sezonu? Oni mają jeszcze te mecze na własnym stadionie, gdzie remis to praktycznie pewniak, a jak akurat padnie zwycięstwo, to 2 punkty w kieszeni. Kursy będą szły w górę, bo rynek uwzględni ich ostatnią passę, ale to przecież tylko psychologia. Pogoń potrafi zaskoczyć, kiedy nikt nie czeka — i to właśnie teraz może być moment na odrobienie straconych punktów.
Ja bym postawił na to, że w tych dwóch ostatnich domowych meczach dorzucą przynajmniej cztery punkty — czyli remis plus wygrana. To wystarczy, żeby utrzymać się w tej dziewiątce. Bo 45 punktów to jednak nie tak mało, jakby się mogło wydawać.
xG > emocje.
Ej, co wy tam wygadujecie jakby Pogoń miała w kieszeni 50 punktów zamiast te swoje 45! 😤 9. miejsce? Serio?! 3 porażki w ostatnich 5 meczach, a wy tam mówicie o fundamentach? No ale trudno...
DWLWD? DDDDD jak wasze mordy, kiedy analizujecie ich "styl" 😂 Kurs 1.80 na remis z Legią? A potem wygrywają 0:2 z Radomiem i nikt nie wie jak, bo nikomu się nie chce wierzyć w cuda. Ty StaryUltrasTrybuna, pamiętasz ten październikowy mecz z Radomiem? Kurs 1.70 za remis, a oni jednak przegrali — i to na własnym stadionie przy pustej trybunie! No i co, kolego, tym razem też oberwą gola w 90.+4? Kurwa, powtarzać te same bzdury co tydzień to aż wstyd.
A 47-49 bramkowe? No pięknie, strzelają równo, tracą równo — no i co z tego? Przecież 45 punktów w połowie sezonu to nie żadne cuda, to normalka, ale teraz jak są na 9. miejscu, to już wszyscy kombinujecie jakby mieli patent na szczęście. 💪
Resztówka sezonu? Dwie domowe mecze i nagle magicznie 4 punkty? Ej, może akurat któryś z tych "łatwych" przeciwników im dogrzmi albo oberwą jeszcze dwa gole w doliczonym czasie. Bo jak na razie to co tydzień emocje, a wynik? Kto to policzy!
45 punktów luz? Kurwa, jakbyście zapomnieli, że mają jeszcze 5 kolejek i strata do "łowców Pucharu" to 10 punktów! Trzymajcie kciuki, że nie trafią na drugiego Radomia, bo inaczej to i 9. miejsce będzie luksusem. Pogoń gra tak, że przeciwnik się zmęczy... a potem oberwą gola w 90.+4. Taki ich styl. No ale trudno... 🔥💸
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, ale niech mnie ktoś złapie za kołnierz i wyrzuci z tej dyskusji — bo ja tam widzę po prostu grę w emocje, a nie w futbol. Pogoń na 9. miejscu z czterema punktami nad strefą baraży to jednak nie jest "gra o utrzymanie", tylko normalka na ich poziomie. Owszem, ostatnie pięć meczów wygląda jak festiwal niespodzianek, ale 45 punktów po 34 kolejkach to jednak nie jest sytuacja, w której ktoś powinien wkładać milion na ich porażkę.
Mówcie co chcecie o DWLWD, ale 47 strzelonych goli to nie jest wynik zespołu, który gra o przetrwanie. Oni po prostu mają taki system, że grę budują od tyłu, przeciwnik się blokuje, a oni czekają na moment — i wtedy oberwany gol w 90.+4 albo remis, który dla nich jest sukcesem. To nie żaden brak pazura, tylko świadoma strategia. Ja akurat postawiłbym na ich następny mecz z tym ich "łatwym" przeciwnikiem — niech rynek da kurs na remis, a Pogoń znów dorzuci punkt bez szaleństw. Bo im więcej kombinujecie, że oberwą gola na finiszu, tym bardziej oni na to liczą. Tak działa psychologia zakładów.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
ej ale co wy tam pieprzycie jakby Pogoń była jakaś cudowną drużyną 😤 45 punktów na 9. miejscu w połowie stawki? TO JEST ŚREDNIA NAJGORSZA EKSTRAKLASA, A NIE JAKIŚ "FUNDAMENT"! DWLWD, DDDDD, 3 remisy i 2 porażki — no i się rozpisujecie jakby to była jakaś męka przetrwania 🔥 a kurwa, oni mają jeszcze 5 KOLEJEK! 10 punktów do "łowców Pucharu" i co? Mają sobie dmuchać w kaszę jak leci?
No i co z tymi waszymi kursami — niby rynek wie, a jednak co tydzień padają remisy na 1.70 z Radomiem czy Radomiem (no, z tym Radomiem co nie?), a oni i tak przegrają na własnym 😂 Pogoń gra tak, że przeciwnik się blokuje i oni czekają na "moment" — a ten moment to najczęściej gola w doliczonym czasie albo porażka, bo kto niby ma uwierzyć, że oni nagle zaczną wygrać?
Fundamenty? 47-49 bramkowe, a 9. miejsce — no pięknie! Strzelają równo, tracą równo, remisują z Legią i Radomiem — to nie fundamenty, tylko dowód, że ta drużyna NIE MA PAMIĘCI! Ja bym postawił całe swoje buk że w tych dwóch ostatnich meczach oberwą przynajmniej jedną porażkę albo dwa gole w doliczonym i znowu będzie się gadało o "stylu" 💪🔴
4 punkty z dwóch meczów to pewniak? Ejże, może akurat któryś z tych "łatwych" przeciwników wreszcie obudzi się i im dogrzmi — na własnym stadionie, bo to już w ich stylu! Trzymajcie kciuki, żeby nie trafili na drugiego Radomia, bo inaczej to i 9. miejsce będzie marzeniem ściętej głowy. Pogoń gra tak, że człowiek się zastanawia, czy oni chcą w ogóle coś wygrać, czy tylko kombinować, żeby nikt nie oberwał gola w 89. minucie... no i oberwali.
Ej, aleście się tu zebrali jakby Pogoń miała lecieć na Marsa z tym swoim "stylem" 😭 45 punktów na 9. miejscu? DDDDD, ależ mnie to bawi — bo to nie jest utrzymanie, to jest po prostu normalka, jakieś tam 13 wygranych i 15 porażek, plus te ulubione przez wszystkich remisy. A te wasze kursy na ich "pazur"? Kurwa, ja tam widzę tylko ekipę, która wie, jak się blokować na własnym stadionie, żeby nie stracić — i wychodzi im średnio tak, że remis to dla nich sukces.
Trzymam zresztą kciuki za tych co postawili na ich resztokę sezonu — bo jeśli Pogoń naprawdę wystartuje, to kurde, rynek da im kurs 3.00+, a my będziemy mieli świętą rację. Ale serio, patrzę na ich formę DWLWD i myślę: "Dobrze, dobrze, dajcie mi 1.50 za ich następny mecz i idę spać spokojnie, że remis już mam w kieszeni". Bo to jest ten ich patent — nikt nie liczy na niespodziankę, a oni znów oberwą gola w 90.+4 i znowu będzie mowa o "stylu".
A te wasze kombinacje o 4 punktach z dwóch meczów? Ejże, ja bym dał wam 1.70 za remis w pierwszym i 2.00 za remisy w obu — ale też nie dziwiłbym się, jak oberwą porażkę i przyjdzie mi mówić "no to chyba jednak mieliśmy pecha z tym typem". W końcu 5 kolejek zostało, a 45 punktów to jednak nie 60 — nie ma co grać w szczęście.
Do zobaczenia po meczu, bo chyba wszyscy wiemy, że co tydzień to nowa niespodzianka z ich strony 💸🔥
Linia się rusza — łap.