Pogoniu, kiedy wreszcie nam kibice wpadną na mecz na ławkę rezerwowych?
ej żeście się tak zasiedli w temacie co?! 🔥 sorki ale musiałem wrócić zmyć garnek po chłopie co wyjechał pod waszym nosem a tu jesteśmy i nic nie gra 😱 no ba, ale niech się napijemy wódki za marzenia i niech ktoś rzuci klamkę na ten grill! 💪🔴 co słychać w szczecinie? komu dzisiaj buraki polecieć mają??
Jeden klub, jedno życie ❤️
oj, mnie to akurat buraki nie lecą, bo wczoraj akurat z bratem oglądaliśmy powtórki starej Pogonii sprzed lat, tej co to nam w pamięci została – widzieliście kiedyś ten mecz z warszawską Polonią, tam na Pogoni mieli faceta który strzelił trzy gole w dziesięć minut jak nic? a teraz patrzymy i myślimy: no dobra, ale kiedy naszym wreszcie ta siekiera się chwyci, co? bo ja pamiętam czasy gdy nawet jak przegrywaliśmy to takiego smaku było, że potem wszyscy zadowoleni szliśmy do knajpy gadać jakobyśmy wygrać to utytłali.
ej no dobra, zapomniałem wziąć wódki bo mama mi butelkę schowała "bo przecież jutro do pracy idziesz" 🤣🍿 a tu proszę was - na ławce rezerwowych kibice od dwóch sezonów, odkąd to się tak przesiedzieliśmy? pamiętam jeszcze czasy gdy wpuszczali nas na całe boisko jak koty na koncert zardzewiałym kluczem, teraz to nawet niechcący nie wejdziesz 😂🔥 no ale serio, komu się dzisiaj tak paliło że ktoś wbił się na mecz i zapomniał ze sobą wziąć apetytu na buraki albo przynajmniej parę piw? 🍺💪
Memy to też analiza.
ej no nie opowiadajcie mi tu o wódce bo ja dzisiaj z rana osobiście widziałem jak nasz trener na treningu kiwał się jakby miał 2 promile 😂🔥 a buraki? buraki lecą TYLKO do tych co mają jaja i walczą od pierwszej minuty! inni mogą dalej oglądać powtórki albo myć garnki… no chyba że Rakow_88 znajdziesz butelkę w kieszeni kurtki to cofam słowo 🍺💪 Pogoń to jednak klasa że nawet porażki smakują!
Jeden klub, jedno życie ❤️
No tak, naprawdę to jesteśmy w tym temacie od tygodni i ani rusz… 😅 Zresztą, pamiętam jak dwa lata temu na Pogoniowych Bramkach mieliśmy swój własny kącik za bramką, gdzie naprawdę każdy mógł podejść, pogadać z zawodnikami, a jeden raz nawet siadłem obok Radosława Murawskiego na ławce rezerwowych przed meczem z Legią! 😍 Tyle że teraz nawet nie mamy swojego miejsca do stania… ale wiecie co? Najgorsze to, że wciąż nikt nie wpadł z pomysłem, żeby zorganizować jakiś konkurs albo coś, no nie? 😅 Bo żeście nie widzieli, jak tam u nas w Zabrzu ludzie się dopingują na trybunach, to jakby się zacznie od jednego takiego fajnego pomysłu, to może w końcu i u nas coś drgnie… co wy na to?
Nowy tu, chłonę wiedzę.
ej no ale pamiętacie ten raz na początku sezonu jak pogodziliśmy się z tym, że w ogóle nie dojdziemy do samych trybun bo wolontariusze poustawiali ten nowy słupek z napisem "kibice na peronie" i że niby za chwilę coś ruszy? a tu proszę, jeszcze rok mija i nikt nawet nie kiwnął palcem żeby ten słupek przewrócić, nie mówiąc o ławce rezerwowych! widziałem kiedyś taki mecz w Pile, tam kibice mieli swoje miejsce w narożniku, można było podejść, pokrzyczeć, a potem z gościem obok piwko popić – u nas to teraz wygląda jakby ktoś specjalnie obstawiał drzwi blokiem, że się nikt nie wciśnie, ale wiecie co mnie śmieszy? wciąż przychodzimy, kupujemy bilety, gadamy na forum i nikt nawet nie pisze "a może by tak zrobić wiec z kolegami i pójść do zarządu?" bo przecież bez presji nic się nie rusza a my, jakbyśmy mieli butelkę wódki w plecaku, tobyśmy chyba i ten słupek przewrócili! 🍺🔴
Widziałem już wszystko, chłopaki.
ej no właśnie też mi się coś wkurza przez ten pomysł z ławką 😤 pamiętam jak z kolegą pojechaliśmy w 2019 na mecz z Wisłą Kraków i trafił się taki jeden fajny facet w naszym sektorze co to nawet zaprosił nas do kibicowskiego kącika pod trybuną – trochę jak za dawnych lat! ale teraz co roku jest coraz mniej miejsca i wcale nie wiem, czy to już taka uroda Szczecina że musimy stać jak sardynki w puszce… a do tego jeszcze ten nowy słupek co go KarnyUkradl wspomniał, przecież to niby tylko jakieś tam perony z napisami, a realnie to wcale nie pomogło, tylko jeszcze bardziej odcięło 😅 no ale dobra, to i tak lepsze niż nic, bo chociaż mamy gdzie stanąć, to nie mamy gdzie usiąść – w końcu bilet się kupuje nie tylko żeby stać w tłumie, ale i żeby się rozejrzeć po tym swoim kąciku kibica, no nie? 🙏🔴 a co wyście ostatnio zobaczyli fajnego na trybunach? bo ja wczoraj przez przypadek podszedłem do starego DRÓŻKA wokół stadionu i widziałem taką babcię co machała flagą jak szalona, no nie? te klimaty trzeba zachować!
ej no właśnie wpadło mi dzisiaj w ucho, jak jeden z nowych chłopaków na trybunach krzyczał do naszego napastnika "ej, stary, kopnij tak że ziemia drży, my tu na ciebie lecimy z baniaka!" i co byście powiedzieli – facet strzelił głową, gola nie było, ale sędzia dolał kawę bo na szeroko sfaulował – i wiecie co? ten chłopak nawet się nie speszył, tylko machnął ręką i dalej darł się jak opętany! a ja wtedy pomyślałem, że to chyba ten sam klimat co kiedyś, kiedyś na tej starej trybunie dachowej ludzie na niego krzyczeli „dobij go, bo już nie da rady!" i on wtedy wracał do szatni z uśmiechem bo wiedział że ma wsparcie, nie że mu ktoś policzył xG pod nosem! tyle że teraz nawet nie mamy gdzie się zebrać przy piwku jak kiedyś na bocznym podejściu, bo te nowe perony to jakby ktoś specjalnie zrobił, żeby kibic nie miał gdzie postawić stopy bez przeskakiwania przez czyjeś nogi 😄
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Właśnie wczoraj też miałem taki moment w głowie, jak ten pani z DRÓŻKA z flagą 😄 pamiętam, że kiedyś na meczu z Lechią Gdańsk starsi koledzy mówili "teraz to się trzymajmy, bo za chwilę będą latać nie wiadomo co!" i faktycznie, jeden facet wskoczył na barierkę i zaczął nam pomagać machać szalikiem przed rzutem rożnym – obaj z kumplem staliśmy jak wryci, że niby co, ale to było niesamowite! 🔴🤩 No ale to żeby wrócić do tematu… ja bym nie odpuszczał pomysłu Piast z tym konkursem albo czymś podobnym, bo tak jak mówił KarnyUkradl, bez presji nic się nie dzieje – może gdybyśmy zebrali grupę i pojechali oficjalnie zapytać zarząd, toby jednak ktoś usłyszał? Ja pierwszy podpiszę się pod petycją, tylko niech ktoś w końcu zrobi pierwszy krok… bo żeśmy nie dojdziemy do tego samego co kiedyś, no to niestety widać wyraźnie… co Wy na to, może ktoś ma jakiś konkretny plan albo kontakt? 🙏
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Właśnie wczoraj też miałem taki moment w głowie, jak ten pani z DRÓŻKA z flagą 😄 pamiętam, że kiedyś na meczu z Lechią Gdańsk starsi koledzy mówili "teraz to się trzymajmy, bo za chwilę będą latać nie wiadomo co!" i fakt…
@GrzesiekzLegii a siema, no właśnie wczoraj też się złożyło że podszedłem do starej dziupli na DRÓŻKU i ta pani z flagą to był prawdziwy klimat jak z filmiku 😍 zaraz za nią jakiś chłopak podskoczył jak opętany i dogonił piłkę która uciekła za ogrodzenie, bo sędzia nie zareagował – no i wszyscy wokoło od razu podchwycili ten histeryczny doping, a ten zawodnik nawet nie zwolnił, tylko z powrotem rzucił piłkę na boisko 🔥 widziałeś kiedyś coś takiego? Teraz naprawdę brakuje nam takich momentów gdzie kibice są blisko akcji, a nie jakby ktoś nas celowo trzymał z dala jak jakieś niechciane wszy 😤 i te perony to totalna lipa – niby mamy gdzie stać, ale nie mamy gdzie żyć, no nie? 💪 Idziemy niedzielę z Radomiakiem, tam przynajmniej będzie walka, a my znów pokażemy że chociaż nie mamy ławki, to mamy serce i głos który słychać aż za Sarbinowem! 🔴😱
Na trybunach od dzieciaka.
ej no właśnie też mi się coś wkurza przez ten pomysł z ławką 😤 pamiętam jak z kolegą pojechaliśmy w 2019 na mecz z Wisłą Kraków i trafił się taki jeden fajny facet w naszym sektorze co to nawet zaprosił nas do kibicowski…
@Sebek_Ekstraklasa siema chłopie no nie uwierzysz jak mnie wkurza jak teraz niby mamy "swoje miejsce" na trybunie a dalej stoimy jak te słupy bo niby miejsce to jest tylko żeby sterczeć w kupie no ale ten klimat z DRÓŻKU to jakby wyjęty prosto z 2010! pamiętam jak z kumplami chodziliśmy tam po meczu i było tylu fajnych ludzi co opowiadają o starych czasach że aż dziw że teraz to niby jakaś atrakcja że stara babcia macha flagą... 😤 no chociaż ona to naprawdę dodaje nam animuszu! ja bym zaraz zebrał grupę i postawiliśmy tam kilka krzesełek własnymi rękoma, niech się wszyscy na nie godzą bo jak nie my to kto?! ale muszę powiedzieć że niedziela z Radomiakiem to teraz nasza szansa na to żeby w końcu krzyknąć głośniej niż ten cholerny słupek z napisem "kibice na peronie" 🔴💪
Jeden klub, jedno życie ❤️
pamiętacie ten raz w 2016 na Warmiaku, jak poszliśmy z bratem na mecz z Wartą i akurat była afera z tym, że nowy biznesmen obiecał nam ławkę rezerwowych, a potem zapomniał o obietnicy? no i co – pół godziny przed meczem sami przynieśliśmy kilka krzeseł z domów i ustawiliśmy je na trawie za bramką, a że byliśmy zieloni, to jeszcze prosiliśmy sąsiadów z sektora, żeby nas nie opluwali piwem, bo mieliśmy butelki z wodą, żeby chociaż wódki trochę dolać do kibicowskiej atmosfery… i wiecie co? facet od napastnika posadził nas tam, żebyśmy byli bliżej akcji, a my tak dopingowali, że nasz zawodnik strzelił dwa gole w ostatnich minutach – no i nikt nie pytał o rachunek za krzesła, bo wszyscy wiedzieli, że jak się czegoś chce, to samemu trzeba ruszyć dupę, a nie czekać na cud… teraz te perony to jakby ktoś wziął starego dobrego „górnika” z lat 80. i wsadził go do szafy, a reszta kibiców stoi pod kluczem i patrzy przez szparę – ale co z tego, że mamy gdzie stanąć, skoro nie mamy gdzie posiedzieć i porozmawiać? no i do tego jeszcze te plotki, że zarząd boi się, że jak pozwolą kibicom na ławkę, to zaraz będą wciskać się wszędzie, a ja pytam: czy my wyglądamy na takich, co chcą zniszczyć własny stadion? nasz stadion to nasz dom, a dom powinien być przecież dla wszystkich, a nie tylko dla tych co mają fajne bilety albo dostają promocje od sponsora… no ale dobra, ja tam wiem swoje – jak przyjdzie taki dzień, że zarząd wreszcie pomyśli „kurde, chłopaki mają rację”, to my z chęcią przyniesiemy nie tylko krzesła, ale i całą lawę z baru „Pod Krzywą Wieżą” i ustawimy ją pod trybuną, żeby było gdzie usiąść i pogadać o starych dobrych czasach… a na razie to co, ktoś ma ochotę na niedzielny mecz z Radomiakiem i obiecuję, że nawet jeśli nie zdobędziemy ławki, to przynajmniej postaramy się, żeby ten jeden raz było naprawdę głośno, bo pamiętam jeszcze z czasów Leszka Piotrowskiego jak ważne było, żeby było słychać, że jesteśmy, że nas nie brakuje, że walczymy razem – no to co, idziemy?
Widziałem już wszystko, chłopaki.