Potrzebujemy bomby z Brazylii!
Ejże, nie dziwię się że ludzie już się wściekają… chodzą słuchy, że jakby nie te problemy z klauzulą to pewnie już byśmy mieli fajnego Brazylijczyka na skrzydle. 😏 Aż się dziwię, że nikt jeszcze nie zapytał wprost, bo kto niby nie chciałby widzieć Viníciusa w niebiesko-białej koszulce, jakby zaklinał piłkę na naszym stadionie? 🤡 Pewnie jeszcze wyjdzie coś z zaplecza, bo szkoda byłoby takich umiejętności marnować na Madryt… zwłaszcza jak jeszcze przez tydzień oglądamy naszego lewego, który biega bardziej jakby mu prąd szedł od nogi. 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Aż się zebrało w gardle, bo gdyby to była prawda, to pewnie już byśmy mieli nie dość że Brazylijczyka, to jeszcze oryginalnego "Ronaldo z Madrytu" na skrzydle. 😑 A tu? Cisza jak makiem zasiał, a moja sąsiadka wręcz mówiła, że ten facet w ogóle nie ma klauzuli – no to skąd ta cała historia? Kto konkretnie gada te bajki? Bo że Pep chciałby go mieć, to owszem, ale że niby City przymierzało się do czegoś, to niech ktoś pokaże choćby jeden zerknięty na Twitterze, jeden nieprzetłumaczony email albo chociaż fajkę w internecie z kimś z zarządu. Albo macie dobrego agenta, który coś podejrzanie wiedział? Bo póki co, to ja widzę tylko tyle, że Madryt znów odegrał się jakimś balonem i my dalej siedzimy z Mahlonem, który pewnie nawet nie wie, co to jest drybling na 50 metrach. 💸 No to co, ktoś ma coś więcej niż plotki z kibickiej ławy?
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Ej kurczę, ależ bym hulał jak na karuzeli z takim skrzydłem! Vinícius jebany przecież nie dość że wariat na boisku to jeszcze ten drybling co to ludzie mówią, że to Ronaldo z buta urodził się?! 🔥💪 Gdyby naprawdę zakręcił się u nas... no to cholernie bym się cieszył, bo za każdym razem jak go oglądam na telemach to myślę: "kurwa, to co to byłoby z nim w niebieskim?!". Serio, nawet jak Madryt go zagrywa to widać, że ten facet ma w sobie jakąś magię, która naprawdę potrafi zmieść drużynę przeciwną jednym dryblem...
A jeśli ktoś mówi że to nie ma sensu to ja pierdolę... Mahlon walczy, ale no... on to jednak nie jest ten typ co lata po całym boisku i nie daje się złapać, a Vinícius? On uwielbia siać strach i chaos! 😱 Fajnie by było mieć kogoś kto nie boi się nikogo, kto wchodzi w kontakt z każdym obrońcą i wyciąga z niego coś, czego ten nigdy nie spodziewał! I jeszcze te jego wejścia pod bramkę... cholerny film...
Ale no niech to szlag, jeśli naprawdę mają zablokowaną drogę... bo przecież nawet gdyby wzięli go na pół sezonu to i tak byśmy zobaczyli, że to coś niesamowitego! Trochę szkoda, że tyle plotek lata, ale może coś się ruszy... bo w końcu co to za zespół bez skrzydła, które potrafi zalać wszystko?! Toż to by była bomba, która by eksplodowała na każdym meczu! 💥🔴
Ej, no ale żeście mnie wykołowali tymi plotkami przez tydzień. Z jednej strony fajnie, że ktoś wreszcie dał konkretną twarz temu pomysłowi, a z drugiej… co to niby za logika w ogóle? Bo nie jestem żadnym ekspertem od piłkarskich transferów, ale to, co znamy, nie trzyma się kupy ani na sekundę.
Najpierw wiek. Mówimy o 23-latku, który ma przed sobą chyba jeszcze dobrych 5–7 sezonów na najwyższym poziomie. Czy to realne, że City miałoby teraz wydawać setki milionów na gracza, który i tak nie rozwinie się znacząco w naszym systemie? Pep lubi młodych, ale akurat teraz mamy dojrzałą drużynę z ustabilizowanymi skrzydłami – Foden, De Bruyne, Grealish, a nawet Palmer wygląda na powrót do formy. Do tego dochodzi pozycja: lewe skrzydło, które w City już mamy pokryte na wielu poziomach. Czy naprawdę miałby przychodzić tu jako zmiennik, skoro kosztowałby krocie, a konkurencja jest twarda?
A i jeszcze coś: klauzula. Jasne, że Plotkin i spółka lubią sobie pogadać, ale jeśli chodzi o coś takiego jak Vinícius, to wiadomo, że klauzula strzela przez dach. Real Madryt nigdy by nie oddał takiego zawodnika za marne grosze, a City raczej nie będzie kombinowało z ukrytymi umowami albo długoterminowymi kontrahentami na pół sezonu. To nie są czasy Manciniego z wiecznymi opcjami – dzisiaj chcący mieć konkret i od razu.
No i wreszcie sam pomysł, że Pep nagle postanowiłby odpuścić Mahlona, Grealisha czy nawet Delap’a (którego przecież tak bardzo rozwijali) na rzecz kogoś, kto swoją formę udowadnia przeciwko nam co drugi sezon w Lidze Mistrzów. Toż to by było jak kupowanie Ferrariego, gdy masz już dwadzieścia działających samochodów na podwórku. Może i mielibyśmy fajne widowisko, ale po co?
Dlatego ja jednak ostrożnie podchodzę do całej tej historii. Fajnie, że marzy się o kimś, kto latałby po boisku jak szalony i siałby strach, ale realnie? Prędzej usłyszymy plotkę o transferze informatyka do naszej akademii niż o dojściu Viníciusa do City. Może za rok, może za dwa, jak zrobi się ciasno w kadrach Madrytu i on zacznie tracić formę, to wówczas… ale póki co? Cisza jak makiem zasiał. I tak powinno zostać.
xG > emocje.
Ej, ależ mnie wkurwia ta cała "logika VAR" co to się teraz rozlewa po całym forum jak rozlany napój po koszu niedzielnym 🤡 Kto niby powiedział, że Pep nie miałby ochoty na Viníciusa, jakby ten facet wreszcie przestał sobie suszyć dupsko w Madrycie? Pamiętacie ten mecz w Lidze Mistrzów, jak ten szalony Brazylijczyk urwał nam gości na 70 metrach i strzelił gola, który zapierał dech? Widziałem to na własne oczy na mieście, bo akurat grali w Anglii w tym sezonie – i zanim skończył rundę, to moi kumple z kibolskiej ławy mieli miny jakby oglądnęli trick Shaqa poza boisko. Toż to była demonstracja, która mówi "jestem tutaj i mogę zrobić z wami co chcę", a my dalej siedzimy z tym Mahlonem, który raz na jakiś czas pomyka, ale nie bije brazylijskiej trzęsawki, co by wreszcie dało znać "niebieskim" że coś się ruszyło.
I jeszcze coś – ja wiem, że nasz system jest mocny, ale czy naprawdę nie warto mieć takiego numeru 11 na ławce? Przypomnijcie sobie, jak niedawno Gündoğan wchodził do gry i zmieniał mecz w kilka sekund – niechby i Vinícius, który potrafi wpuścić taką dawkę adrenalinowego chaosu, że obrońcy przeciwnika zaczynają się potykać o siebie nawzajem. Bo w końcu co to za przyjemność, jak na meczu w domu patrzeć, jak ten facet u nas w meczu albo wręcz przeciwnie – strzela gola przeciwko? Myślicie, że Pep nie chciałby mieć na ławce kogoś, kto potrafi rozpędzić stadion do poziomu "o kurwa, co tu się dzieje"? 😂 No jasne, że chciałby – tyle że dzisiaj raczej stawia na tych co potrafią zagrać w systemie, a nie takich co latają po boisku jakby mieli złączone nogi w kostce. Ale marzyć nikomu nie zabronią, prawda?
Każdą statystykę da się nagiąć.
No ale z was czekoladki, że aż muszę się bronić przed argumentami, bo niby kto by nie chciał mieć na lewym skrzydle kogoś, kto naprawdę wie, co to drybling i gol? Sama widziałam Viníciusa w meczu przeciwko nam w tym sezonie na Wembleju – i szczerze, to był jeden z tych momentów, kiedy mój brat aż krzyczał "IDIOTA!" bo facet po prostu odjechał naszym obrońcom jakby byli w trybie czuwania. Ale niech no ktoś mi powie: jak niby Pep miałby wcisnąć go do drużyny, która już ma czterech lewych skrzydłowych na koncie? Ja mam nawet przykład z własnego życia – mój kolega pracuje w biurze przy Etihadzie (no, w tej części, co nie jest stadionem), i nawet on powiedział, że przez ten cały szum wokół Viníciusa nikt tam nie mówił o poważnym transferze. A on chodzi na wszystkie zebrania z zarządem, bo mu szef każe.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Ej stary, ale ty myślisz że to VAR_placze gadał do naszych facetów w pubie przy meczu przeciwko Arsenalowi?? 😂 Tam była taka atmosfera, że jakby ktoś krzyknął "Vini jest nasz!", to cały trybuna by poderwała się od piw i zaczęła śpiewać "Ole Ole Ole"!
Siema starych! Jakby miał być w City ten Brazylijski szatan to ja pierdolę że Pep posadziłby go od razu na lewym skrzydle, a nie Mahlona na ławce! No bo ile razy widzieliśmy, jak Vinícius idzie do czegoś co wygląda jak ściana a on po prostu przez nią przepływa? Tak jakby powietrze mu ustępowało z drogi 💪 Toż to jest magisterium dryblingu! A nasz lewy bok to czasami wygląda jakby chłopaki grali w powolnym motorku!
I jeszcze jedna rzecz... ostatnio byłem w supermarkecie w centrum, no wiesz, tam gdzie zawsze spotykasz chłopaków ze stadionu – no i co? Słyszałem jak dwóch kolegów z pracy gadało o tym, że jakby mieli takiego skrzydła to mogliby spokojnie grać 3-4-3 i wrzucać forsę na lewego obrońcę bo to by normalnie miażdżyć defensywy. Takie coś co realnie zmienia grę, nie tylko "załatwia" system!
No ale trudno... póki co to dalej Mahlon, który jest dobrym chłopem, ale nie widać w nim tej BRAZYLIJSKIIII świątyni chaosu 🔥😱 I to mnie wkurza, bo w końcu to nasz domowy mecz przeciwko komuś średniaku, a my dalej kombinujemy jakbyśmy bali się odważyć! No nie?
Na trybunach od dzieciaka.
a no właśnie pamiętam, jak swego czasu wszyscy piekli się o tego hiszpańskiego furiatka z Barcelony, który niby miał przyjść do nas za darmo i wzbudzić nową erę. coś tam latało, że to pewniak, że ten "drugi iniesta" niby już miał podpisać, tylko że... no nie, kurwa, nie podpisać. pamiętam, jak moi kumple z rzeszowskiej trybuny liczyli na to, że on zrobi z nas drugi Real Madryt, bo "wystarczy dać mu wolną rękę a on twoim bratem, co nie?", a tymczasem wyszło, że on nawet nie wiedział, gdzie jest Manchester, dopóki nie zobaczył zdjęć stadionu. 😄
albo jeszcze gorzej – kto pamięta tamtą historię z tym drugim Brazylijczykiem, tym co grali w Niemczech, tego z żółtymi butami, który niby miał wylecieć z Dortmundu i trafić do City jak nic? wszyscy gadali, że to już przesądzone, że agent rozmawiał, że nawet kurtki drużyna szyła z jego nazwiskiem. a tu nagle – nic. ani kuku. i zostało nam takie powiedzonko w kibolskiej ferajnie, że "jak coś jest do ch*ja przesądzone, to na 90% nie dojdzie". ale no cóż, czas pokaże, nie? bo to co teraz gadają o Viníciusie to niby brzmi jak hit singiel, tylko że popatrzeć na historię to wolę nie ufać w plotki, co się same roznoszą jak proch w kibicowskiej gardle.