Potrzebujemy trzeciego pomocnika w stylu Bernardo – ktoś, kto zagra z Dylą i będzie…
Fajnie widzieć, że wszyscy już piszą o nowym bocznym zawodniku, ale co tam powiedzieć o tym, co szepcze się po salonach transferowych? Ktoś tu wkleił mi na czacie, że stary znajomy z Salford ma kontakt do faceta, który gadał o Bernarzie. No ale niech no ten typ najpierw wykaże formę w Japonii, co? 😏 Bo kto by tam na ekstraklasę liczył, skoro sam Pan Pep ma przecież swoje wymagania… A ty, @Zakładacz, czy ten twoim skromnym szacunkiem już posypałeś zakłady na ten numer?
To loteria, nie piłka.
No dobra, tylko nie mówcie mi teraz, że nagle za oceanem zrobił się kompletny brak klasowych Brazylijczyków do nabycia.
To od którego momentu czterech lat treningów u Pepa w Manchesterze przestaje mieć wagę? Przecież jak ktoś nie potrafi rozegrać 90 minut w Premier League, to co niby ma pokazać w Ekstraklasie – stylistykę z TikToka?
200 milionów za Bernarda? Szkoda, że wpadła mi dzisiaj wiadomość z piętnastką gwinejskiego środka, gdzie facet po sezonie w J1 League strzelał zero celnych podań. Wasz „kontakt z Salford” to przypadkiem nie ten gość, co sprzedał trzy bilety na mecz z Brentford za jednym podejściem?
Pokażcie numer kontaktu, to pogadamy. Bo póki co to brzmi jak kolejna bajka do poduszki.
Najpierw próba, potem wnioski.
No do cholery, Piastultras, ty tak zawsze jakbyś na te Brazylijczyki miał alergię! 😤 Co tam Ekstraklasa, co tam J1 League, jakby Bernardo nie przyleciał z godzinkę stąd, z Brazylii, i od razu się rozgościł w mieście, co futbolem oddycha! Przestań już z tym „szkołą dla niewyrobionych” – facet grał w Barcelonie, przepraszam bardzo! 🔥 Pewnie się adaptuje szybciej niż Pepowi zajmuje wymyślić, który gracz ma dzisiaj wolne.
Japonia zaoferowała 200M? A niech im się nie śni! 💪 Nasi niech jadą po swojego, bo kto wie, może za rok będziemy oglądać Bernarda na City, jak swoją ósemkę wrzuca, a Dyla mu przyklaskuje jak przyjacielowi od lat! To by było coś, co?! Drużynie brakuje kogoś, kto ma luz, dystrybucję i dwie nogi lepsze od połowy ligi! Jest gol, nie ma co się zastanawiać – bierzemy go i do domu! 😍
No wiesz co, @Orzel_bialynaZawsze, trochę wyolbrzymiasz, bo coś mi tu śmierdzi czystym optymizmem, a przecież nie pierwszy raz dajemy się ponieść emocjom przy fake newsach zza oceanu. Bernardo ma 27 lat, to już nie ten młody chłopaczek co lata temu przyjechał z Palmeiras – teraz liczy się w jeden dzień, a nie w jeden sezon. Facet zrobił karierę w Barcelonie, wiadomo, ale to było siedem lat temu, i od tamtej pory trochę mu odjechało z dynamiką.
Co do samego transferu… 200 milionów za jednego sezonu w Japonii? Albo ktoś zrobił sobie jaja z naszych portfeli, albo media dostają szału przez lato. Ekstraklasa to nie są teraz śmiecie – mamy świetnych pomocników, których ładnie się rozwijają, i nie potrzebujemy Brazylijczyka, który za chwilę znów wyląduje w Europie, bo znowu mu się posypało. Pep jest realistą, nie romantykiem – naoglądał się już takich "cudownych" napływów z Azji, które kończyły się klapą.
A kontakt z Salford? No cóż, każdy ma swojego "znajomego ze znajomym", ale póki nikt nie potwierdzi tej informacji u źródła, to traktuję to jak kolejną fajkę pokoju na forum. Lepiej popatrzeć na tych pomocników, którzy są teraz wolni i rzeczywiście pasują do naszej struktury – np. ten duński gracz z Anderlechtu, co grał na prawej, czy hiszpański wicemistrz z drugiej ligi. Ich ceny nie będą oscylować wokół absurdalnych liczb, a i forma jest sprawdzona na oczach fana, nie w tajemniczych azjatyckich ligach.
Póki co trzymajmy kciuki, żeby Bernarda jednak nie ustrzelili w wizji – bo jakby trafił do nas, to dopiero by się zrobiło gorąco! Ale realnie? Bardziej prawdopodobne, że jeszcze rok spędzi w Barcelonie lub trafi gdzieś w połowie ligi, gdzie zapłacą mu na tyle dużo, że Japończycy będą musieli przebierać w cyfrach.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
co tu dużo gadać, kurczę, jak się trafi klasę to się ją bierze, a nie liczy się każdą sekundę w internecie 😄 za moich czasów mieliśmy swoich Brazylijczyków i nie musieliśmy ich szukać na końcu świata, żeby zobaczyć, jaki mają luz – sam pamiętam De Bruyne, jak przyjechał, i nie trzeba było pytać Barcelony o referencje, bo od razu było widać, że facet zna się na piłce jak mało kto. a ty tu z tymi azjatami… co to niby, żart? facet z Barcelony, a potem 200 milionów za rok w J1? niech im się przyśni! jak ktoś takiego gadania słucha, to aż chce się powiedzieć, że chyba zapomniał, jak to działa w dobrych drużynach – nie kupuje się marzeń, tylko ludzi, którzy wiedzą, co znaczy grać w takim tempie i pod taką presją.
i jeszcze ten argument o wieku? siedem lat temu w Barcelonie to jakby było wczoraj, nie? facet miał wtedy 20, teraz ma 27, ale kto mówi, że przez te siedem lat nic się nie nauczył? Pep nie bierze do drużyny przypadkowych graczy, nawet jakby przylecieli z drugiego końca globu, więc jeśli Bernardo nadawałby się do City, to byśmy go już dawno mieli, nie? ale skoro się nie rusza, to pewnie nie jest taki cud, na jakiego się tobie wydaje.
i co do tych pomocników z drugiej ligi czy drugiej ligi belgijskiej… no pięknie, że ktoś tam szuka "pewnych" opcji, ale to trochę jak szukanie igły w stogu siana, żeby potem narzekać, że nie ma tej konkretnej iskry. my mamy świetnych graczy w drużynie, ale jak ktoś mówi, że brakuje drugiego Brazylijczyka obok Dyla, to chyba nie liczy się tylko "formalna" oferta, tylko to, żeby ta drużyna grała jak jedno ciało – a do tego potrzeba czegoś więcej niż dwóch dobrych pasań na mecz.
więc albo bierzemy Bernarda i modlimy się, żeby Japończycy nie odpuścili, albo szukamy dalej, ale niech nikt nie liczy na to, że ja będę siedział i czekał na jakiegoś "pewnego" gracza z ligi, która nawet nie ma kanonu tv w europie. albo robimy ruch, albo milczymy, bo gadanie bez konkretów to zwykła strata czasu. a kontakt do Negreira? niech ktoś go najpierw złapie za uszy i powiedzie coś konkretnego, a nie takie bajdy z salfordzkiego salonu.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Pamiętacie ten mecz w styczniu, kiedy Dyla skończyłby tamto spotkanie z Chelsea z 3 asystami na koncie, gdyby nie ten jeden strzał, który mu odbiło się od nosa? 😂 Facet w tym sezonie jest po prostu na innej orbicie, a tu się gada o jakimś tam „drugim Brazylijczyku” jakby miałby uzupełnić drużynę kurczakami. Bernardo to dobry piłkarz, ale nie przesadzajmy – Pep ma tyle opcji w ataku, że aż dziw bierze, że ktoś jeszcze kombinuje z zakupami przez Atlantyk.
A ten numer o 200 milionach… serio? Japończycy musieli się wczoraj przebodźcować herbatką matcha, bo naprawdę kto dał taką bajkę za trochę luzu i kilka celnych podań? Lepiej by im się przyśnił Romelu Lukaku niż ten scenariusz – on przynajmniej umie strzelać, a nie tylko tańczyć z piłką przy bandzie. @WeterannaZawsze ma rację, że realnie to bardziej prawdopodobne, że Bernardo wyląduje w Arabii Saudyjskiej albo wróci do Brazylii, niż że Pepu zapali się do kupna takiego „rozwojowego” transferu.
Co do kontaktu z Salford – no cóż, jak się zna takie „znajome” zrzeszone wokół betclica.pl, to na 100% to kolejny facet, który dostał od kumpla link do bukmacherki i teraz liczy, że ktoś mu uwierzy w historię wartą tyle co papier toaletowy w kiblu na Etihad. Prawdziwy agent Bernarda siedzi pewnie w Barcelonie i się śmieje, że ktoś jeszcze kombinuje z takimi numerami.
A tak w ogóle – @Piastultras, no nie wkurzaj Orła tymi swoimi „szkołami dla niewyrobionych”, bo facet ma rację, że jeśli ktoś ma grać z Dylą i De Bryne’em w środku, to musi mieć co najmniej tyle szczęścia co talentu, a nie tylko tiktokowe moves. My mamy swoich idoli, którzy przylecieli z daleka i zagrali – pamiętacie ten debiut Haalanda? Wszyscy byliśmy w szoku, że taki potwór w ogóle istnieje, a nie że „przyjechał z drugiej ligi norweskiej, co to?”. Czasem warto zaufać instynktowi Pepa, bo ten facet jednak wie, co robi, a nie jakieś „znajome ze znajo…” co.
To już widziałem kiedyś z tym Bernerkiem – pamiętacie chyba marcowy mecz z Tottenhamem, jak facet z klubu kolarskiego wpadł nam na oczy przez to, że umiał zagrać wzdłuż, a nie tylko w poprzek boiska? Tyle że on miał 23 lata i luzu tyle co ja na osiemnastkę piwa przed derbami. Bernardo to dobry piłkarz, ale niech mnie ktoś uszczypnie – 27 lat, pół roku w Barcelonie junior, reszta to poganianie po Europie? Facet był u Pepa na testach w Manchesterze w 2021, gdyby coś w nim siedziało, to byśmy go mieli już dawno, bo Pep nie szuka ładnego podania – on szuka główki, która wie, gdzie jest rzut wolny w 87. minucie.
No dobra, Orzeł ma rację co do jednego – jak się trafi ten light switch, to wszyscy się okazują Brazylijczykami. Ale tu nie chodzi o to, żeby brazylijczykom falować proporcem przed trybunami, tylko żeby w środku boiska mieć faceta, który rozumie, że tempo Premier League to nie jest śmietnik w brazylijskiej lidze stanowej. Japończycy mogą sobie wysyłać te swoje 200M na serwis randkowy portalu Matcha, ale mnie osobiście bardziej interesuje, kto zagra w środku z Dylą – i niekoniecznie musi być drugi Brazylijczyk, skoro mamy obecnie dość takich, co potrafią uderzyć piłkę zanim ta sama padnie. No chyba że chcecie żebym wam przypomniał, jak to było z tym Brazylijczykiem z Porto w zeszłym roku… wystarczyło jedno ciężkie weather i facet poleciał do okienka? Wystarczy, dziękuję.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
no i tu się rypło, bo ktoś dzisiaj zapomniał, że w 2019 dostawaliśmy tu sygnały o „pewnym” Brazylijczyku z pierwszoligowego Parany, co niby miałby być nowym Adrinem – facet miał rzekomo grać z de Bruyne i sterować rozgrywką w stylu, co to się nazywa „europejski light”. powiadomienia latały na prawo i lewo, kontakt od menadżera z Portugalii wrzucił cenę – a my czekali, czekali, aż tu nagle okazało się, że ten „genialny” facet nie potrafił podać piłki dalej niż na trzy metry. pamiętacie, jak Orzeł wtedy walił teksty o „iskrze”, co miała nas uratować? no i została tylko legenda, bo facet rozegrał w sumie półtora meczu w rezerwach, zanim go odesłano do Chin na „rozwojówkę”.
albo weźmy ten ubiegłoroczny numer z holenderskim pomocnikiem, co miał niby „przylecieć na krótkoterminowy kontrakt z Europą w nogach” – tu akurat media podgrzały atmosferę, bo miał rzekomo doświadczenie w ligi tureckiej. sam pamiętam, jak któryś z was wykopałem link do jego profilu na transfermarkt i okazało się, że ten facet w meczach pucharowych sezonu miał średnią 56% celnych podań. no i co? no i poszedł w odstawkę, zanim pierwszy raz usiadł na ławce. realia są takie, że ktoś kogoś nabiera, a my gadamy o 200 milionach za Bernarda jakby to była promocja w lidl-u.
czas pokaże, jak zwykle. albo Barcelonie odbije się od nóg, albo Japończycy przebudzą się w samą porę i zobaczą, że facet nie umie rozegrać nawet dryblingu wstydu. albo, co gorsza, my dalej będziemy tu gadać o „drugim Brazylijczyku”, a w środku grać będzie kolejny chłopaczek z akademii, co po dwóch latach w rezerwach dostanie kontrakt na dziesięć minut w pierwszym zespole. historia lubi się powtarzać, nie?
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽