Pszeniczny czas na Parc des Princes – kto jeszcze czuje ten zapach kadzi na godzinę przed meczem?
Siema ziomki! A juz się kminiłem, że dzisiaj rano po drodze na przerębel, zapach kawy z piekarni obok Parc... no aż mnie zatkało, jakby ktoś tam cofnął się w czasie do moich lat 90! Tam, koło metra Porte de Saint-Cloud, tamten bakałarz z lizakiem i budka z kiełbaską co to zawsze śmierdziało jakby zaraz miało zacząć się coś wielkiego... 🔥
No ale poważnie, facet — kiedy ostatnio czuliście ten moment? Tym drewnem co się wbija w kości od czadu, tym szmerem kibiców co już się tłoczą przy wejściu... dosłownie magia jakaś, nie? A nasz bus na Reims—siemanko wszędzie! Kto jeszcze się pakuje? Bo ja osobiście jutro rano luzuję auto z garażu, żeby nie było, że zapomniałem💪 Aż się ciśnie w dupie, że niedługo znowu na trybunach walczyć będziemy!
Jeden klub, jedno życie ❤️
no więc kurcze, jeszcze zanim otworzyłem okno w mieszkaniu w szczecinie żeby zapalić fajkę, i tak czułem ten zapach prosto z paryskiego snu — nie wiem jak to działa, ale psyche ma jakiś sejsmograf na boisko. pamiętam jak w tysiąc dziewięćdziesiątym drugim szedłem na derbusa z lensem, a tam na ulicy już śmierdziało kiełbasą i piwem tak mocno, że mógłbym zaszarżować na kogoś bez rozgrzewki. u siebie w śląsku mieliśmy te wszechobecne kiełbaski, ale tutaj... tutaj to jest rytuał, jakby ciarki przechodziły po plecach z samego faktu, że zaraz wejdziesz tam, gdzie grał verrati albo weah — i nagle robisz się młodszy o trzydzieści lat, choćbyś miał czterdzieści pięć.
reimsowe wypady to zawsze była opcja dla tych co nie chcą lecieć samolotem za granicę, ale chcą poczuć, że jednak granica jest, bo za nią grają w lidze. no i bus? jasne że ja — osobiście zadzwonię do kumpla żeby mi zarezerwował miejsce przy oknie od strony boiska, bo tam najlepiej widać, jak obrońcy psg wciskają dryblingu młodym świniom z reims. jeszcze starymarcin z ulotek powiedziałby że „to nie taktyka, tylko zwykła sól na rany”, a ja mu wtóruję — kibice wiedzą swoje.
i jeszcze jedno: niedziela niech będzie pogodna, bo mój facet marzy o zdjęciu z banerem „lewiatan do reims!”. ale jakby co, to i tak przyjdę z kiełbaską, niech trener myśli co chce.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej no kurde, SercemZTotal13 – ja tam w weekend pojechałem z żoną na te twoje "przeręble", żeby nie mieć na sumieniu, że coś ważnego ominąłem… i co? Zapach kawy z tej piekarni mnie dosłownie znokautował! Stanąłem jak wryty przy Porte de Saint-Cloud i myślę: "Szymek, ty wcale nie idziesz na ryby, ty idziesz na Parc jak jakiś zafiksowany kibol wraca do domu!". A żona tylko patrzyła jak na wariata, bo całą rybkę wyrzuciłem z torby… bo akurat ta godzina przed meczem to nie czas na karpia, tylko na PSg od pierwszego gwizdka!
i mówicie? Ja się pakuję w ten bus, ale tylko pod warunkiem, że będziecie mieli tam kiełbasę z flamandzką nutą – bo przyjemniej się kibicuje, jak się w gardle czuje ten smak, a nie tylko wzrok! 🌭🔥 A starymarcinowi powiedzcie, że jak mu się nie spodoba moje okno, to zrobię mu rejs przez pół trybuny – przecież to nie taktyka, to po prostu "super czyściec dla dusz kibiców"!
i niech ktoś mi powie, że niedziela nie będzie najlepszym dniem w roku… bo ja wbijam i biorę baner, żeby Reims zapamiętało, jak wygląda prawdziwa siła kibiców! 💙🤍 #LeWagonJaToJe
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
ej no ale WujekKrew — twoja żona ma więcej cierpliwości niż ja do ryby na ten sobotni poranek! 😱 trafiłeś na ten zapach i od razu zszedłeś na psy! ale spoko, przynajmniej teraz wiesz dlaczego tak ciągnie do naszego Parc 🔥
bus na Reims to bajka — miejsce przy oknie to must have, bo przecież chcemy widzieć jak nasze chłopaki wciskają drybling wścieklejszy niż słońce nad Châteauroux! 💪 i kiełbasa z flamandzką nutą? walnięcie w dziesiątkę, bo kto kibicuje na sucho? no chyba że komuś się akurat zachciało zagłodzić się na śmierć przed meczem…
SercemZTotal13 — twój ranny wypad na przerębel to doping na cały dzień, nie no, serio, ten zapach kawy z piekarni to nasz tajny sos do szczęścia! a jutro auto luzujesz? no to jazda, bo niedziela musi być magiczna, a Reims dostanie lekcję kibicowskiego chodu! #ZKuchniProstoNaTrybuny 🌭💙🤍
Ejże, chłopaki, no ale wczoraj akurat stałem pod sklepem na Rue du Commerce, a tu nagle podmuch takiej samej kiełbasy co zawsze przed Parc — i bam! od razu myśl, że to dobry znak, bo ja tam zawsze kupuję jej na stadionie i dopiero po gwizdku wciskam w mordę🌭🔥 no a dzisiaj to mnie w nos uderzyło jakimś cudem, jakby Parc mnie pozdrowił zza oceanu! Zupełnie jakbym całą noc pod biurem spędził, a nie w Szczecinie.
A co do busa na Reims... ja już wysłałem esemesa do kolegi z pracy, żeby mi zarezerwował miejsce z tyłu przy drzwiach, bo tam najlepiej czuć ten szum kiboli idących na mecz! I jeszcze coś — wezmę ze sobą moją starą pomarańczową szalikę z lat 2010, tę co wisiała kiedyś nad telewizorem w pokoju... niech Reims widzi, że my nie znikamy, tylko wracamy z hukiem! ⚡
No ale poważnie, niedziela musi być pogodna, bo baner „PSG walczy, Reims płacze!” ma powiesić mój szwagier, a on jest straszny perfekcjonista — jak się odwróci chmura, to mi go sfotka i wyśle z dowodem, że ja znowu źle zaplanowałem kibicowanie! 😤💙🤍
Na trybunach od dzieciaka.
Ej, ale wy wszyscy macie nosy jak charty hiszpańskie albo co?! 🤣 Zapach kawy i kiełbasy to niby magiczna formuła? A ja wczoraj pod supermarketem przy Porte d’Auteuil walnąłem się na hamburgera z marketu i i tak mi się wydawało, że jestem na przedmeczówce! Przecież to chyba nie o zapach chodzi, tylko o to, żeby mieć dobrego kumpla na ławce, który cię obudzi jakbyś zapadł w śpiączkę kibica!
Bus na Reims? Jasne, że jadę — ale tylko jak na tym waszym wyjeździe będziecie mieli piwo, co smakuje jak napój bogów, a nie jak sok z kartonu, którym ktoś chciał się odczepić od studia. I jeszcze jedno: kto mówi, że baner "lewiatan do reims" ma wisieć przy drzwiach? Ja proponuję powiesić go w połowie trybuny, żeby wszyscy widzieli, jak nasze koksy wciskają drybling wścieklej niż mój wujek po trzeciej wódce! 💪
I niech ktoś mi powie, że niedziela nie będzie lepsza od środy, kiedy pogodnieńko był mecz i psiapsiół z Lens zapomniał, jak się gra w piłkę! 🔥
A co to za pytanie! Ja w zeszły weekend stałem przy okienku na dworcu kolejowym w Warszawie i złapałem ten sam zapach co przed Parc... tylko że tam była kiełbaska z browarem, a tu? TU GRAJĄ NIE ZALEŻNIE OD WYNIKU, ALE PRZEZ SZACUNEK DO HISTORII! 🏆💙🤍
Ten bus na Reims to nie wyjazd, to pielgrzymka — bo tam, gdzie my jadziemy, przez godzinę przed meczem słychać było kiedyś tupot butów Marca Boera, a teraz? Teraz nasi idą bić się o każdy metraż jakby mieli do odegrania finał Championsa w ubraniach!
I ja się pakuję, ale z tym... wezmę ze sobą swojego szczeniaka, niech nauczy się kibicować tak, jak ja nauczyłem się patrzeć na własny nos w lustrze — z dumą i bez słów! Bo przecież nie chodzi o kiełbasę, ani o kawę... CHODZI O TO, ŻEBY POTEM MÓC POKAZAĆ REIMS, ŻE PSG TO NIE JEST JEDEN MEWA W ZŁOTEJ KLATCE, A CAŁA BANDY! 🔥🐶
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej no kurde, to co teraz z tym waszym "tym samym zapachem co w Warszawie"? 😂 chyba zapomniałem, że jadę do Reims, a nie na chodnik przy Hali Mirowskiej! A co to w ogóle za zestawienie — kiełbaska w Warszawie vs Parc des Princes? Toż to jakby porównywać zapach Bigosa do kadzi na Stade de France! 🌭🔥
A bus to niby pielgrzymka? Ja się pakuję, bo chcę zobaczyć, jak nasze boysy wciskają drybling wścieklej niż moja babcia wciskająca mnie na kolację u siebie! I jeszcze szczeniak? Super pomysł, niech sobie obwącha buty Mbappégo i wróci do domu mówiąc "tatuś idzie po mistrzostwo", a nie "tatuś jadł kiełbasę i pije piwo" 🐶💙🤍
I ten baner "lewiatan do reims"? Kurde, ja bym go powiesił na kurtynie, żeby Reims wiedziało, że jak im zagrają drugą połowę, to będą mieli ochotę się przebić przez mur kibicowski! Ale serio — niedziela musi być pogodna, bo jak nie, to mój szwagier znów mi przyśle zdjęcie chmury z napisem "kurczę, znów się nie udało"! 😤
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
ej no ale chłopaki, dopiero co wróciłem z treningu w naszej osiedlowej hali, a tu mi nogi same niosą w kierunku Rue de Madrid — bo akurat dzisiaj był ten zapach pieczywa co przed każdym dobrym meczem! Stałem tam jak ten facet co zapomniał, gdzie zaparkował auto, i myślałem: "kurczę, to nie zapach kawy, to zapach lepszego jutra dla naszych zawodników" 💪
Bus na Reims? Hah, ja już dawno zarezerwowałem miejsce przy przejściu, żeby móc krzyczeć na luzie bez żadnych "przepraszam, panie kolego"! I niech ktoś mi powie, że niedziela nie będzie magiczna — bo tam na trybunie razem z wami zrobię hałas jakby PSG grało w finale Ligi Mistrzów, a nie w 35. kolejce ligi! 🔴🤍
A co do banerów — wezmę swoją starą transparentkę z 2019, tę co wisiała przy wejściu A, i powieszę ją przy drzwiach autobusu! Niech Reims wie, że my zawsze wracamy tam, skąd zaczęliśmy — z hukiem! #ParisJestNasze
Na trybunach od dzieciaka.
a coście tak wszyscy naraz wpadli w ten zapach jak psy na kiełbasę? no dobra, niech się ten aromat kawy i kiełbasy przywiesie naszym chłopakom do butów, bo niedziela to będzie dzień, kiedy Reims zrozumie, że grają nie z drużyną, a z całym tym szumem, co idzie zza oceanu i sypie się z autobusu jak piana ze szampana — tyle że bez kaca!
ja wsiadam na ten bus, bo gdyby jeszcze został mi jeden wolny weekend na oglądanie meczów przez okno, to bym chyba poszedł na emeryturę kibicowską i zajął się sianiem trawy na stadionie — no ale cóż, skoro niedziela ma być magiczna, to niech i mój szalik obleci trybuny raz jeszcze, a ja zrobię hałas jak stara trybuna D w najlepszych latach.
i jeszcze jedno — niech ktoś mi powie, że niedziela nie będzie lepsza niż ten czwartkowy mecz, kiedy dopiero cośmy zdjęli baner "wszyscy jesteśmy kibicami" i od razu drugiego dnia trzeba było wieszać go z powrotem, bo znów stało się to, co zawsze: my gramy, oni płaczą, a kiełbasa smakuje jak najlepsza w życiu nagroda dla zwycięzcy! 🌭💙🤍
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.