Ręka boskiego Błaszczykowskiego?
No toż się rozpisaliście, aż mi dech zaparło z Waszej pewności siebie. Naprawdę myślicie, że Niewiadomski lada moment wbiegnie na murawę na Złotej Orliczce i od razu zrobi z nas obrońcę numer jeden? Kurczę, kibice, przecież chyba pamiętacie, jak to było ostatnio – za każdym razem, kiedy się o nim mówi, to albo kontuzja wyciągnie łapę, albo w końcu trafi do innej drużyny, która zaoferuje mu lepsze warunki. A my zostajemy z pustymi rękami i kolejną legendą w pamiętnikach, które chyba nikt poza kibicami nie czyta.
Przecież nawet ten Wasz "boski" Błaszczykowki swoje lata ma – chociażby widzieliście, jak ostatnio pomylił pole karne z autem na ostatnim meczu? No właśnie. Pomocne serce to coś więcej niż chwilowy przebłysk talentu. A Wy już go na piedestale stawiacie, jakby jutro miał przyjść i od razu rozwiązać wszystkie problemy defensywy. Może najpierw poczekajmy, aż faktycznie postawi nogę na murawie, zanim zaczniemy wróżyć cuda. Bo póki co, to wszystko wygląda na kolejny wishful thinking, a my wiemy, jak to kończy się w naszym klubie.
Hype to nie argument.
Ej stary, a co ty, Lechu, to już tak do nich ze smutkiem? 😤 Jakbyśmy od 20 lat nie czekali na chociaż jednego obrońcę, który by naszym bramkarzom nie pomagał spać w nocy jakimś banalnym zagraniem! Niewiadomski to nasz rodak, który zna naszą dumę i zależy mu na Luzinie – a wy już widzicie tylko problemy? 💪 Takie podejście to jak patrzeć na własne dziecko przez lupę mikroskopu – widać wszystkie ubytki, ale traci się ten blask, który czyni rzeczy wielkimi!
Nawet gdyby miał 80 lat, to gdyby stanął na murawie i krzyknął "murem za chłopakami", to bym mu oddał swój bilet na trybunę! 🔥 Bo to nie tylko o nogi chodzi, to o serce, które bije tak samo mocno jak nasze! Pamiętasz może, jak Błaszczykowski lata temu leciał niczym Batman i ratował dupę temu kibicowi z trybun? 😱 I co, teraz masz do niego pretensje bo pomylił aut z polem? Chłopie, on się walczył, a nie bawił w kalambury!
A ten Niewiadomski? Przecież to taka bomba zegarowa, która czeka tylko na właściwy moment! Gdyby przyleciał, to byśmy mieli nie tylko numer 5, ale i dowód, że wciąż wierzymy w naszych chłopaków i ich marzenia! 🔴 I co, mamy płakać nad ułamkiem sekundy, który zdecyduje o wygranej, czy docenić, że ktoś chce do nas wrócić i walczyć razem? Siema, kurczę, niech tylko zawoła "Jestem gotowy!" i wbijajmy do ringu razem!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Ej, Lechu, to akurat coś nowego wpadło mi do głowy – bo patrzę na twoje wpisy jak na stary dobry mecz, który od samego początku pachnie benzyną i niedograniami, tylko z tą różnicą, że ty bronisz defensywy jakbyś siedział na ławce rezerwowych i walczył o miejsce w składzie.
Ale dobra, serio – Niewiadomski? Trzeźwo to ujmując: facet ma swój wiek, ale obrońcy nie tracą z dnia na dzień umiejętności tak jak skrzydłowi, którzy muszą gnać po skrzydle do upadłego. On za rok skończy 34, no i trudno mówić, że to jest wiek, w którym ludzie wracają na szczyt formy do Ekstraklasy. Tyle że... kto powiedział, że musi być na szczycie? Wystarczy, żeby wniósł ten luz, tę pewność, którą nasi chłopcy ostatnio gubią przy piłce stałej, a i my kibice tracimy nadzieję, kiedy patrzymy na obronę.
Problem w tym, że transfery obrońców to loteria – czasem trafisz na faceta, który ma 36 lat i gra jakby miał 25, a czasem na kogoś młodszego, który jednak woli siedzieć na ławce. I tu pojawia się pytanie: czy nasza kadra potrzebuje kolejnego „może by tak”, czy jednak kogoś, kto od razu wejdzie i posprząta ten bałagan?
Co do Błaszczykowskiego – no tak, zdarza mu się pomylić pole karne z autem, ale pamiętacie może ten jego gol z rzutu rożnego kilka lat temu, kiedy cała Liga była w szoku? On nie musi być idealny, on musi być *dla nas*. Podobnie Niewiadomski – jeśli wróci, to nie po to, żeby rzucać się na każdego zawodnika, tylko żeby dać innym pewność, że ktoś ich osłania.
A co do wishful thinking – no jasne, że kibice już widzą go w czarnym trykocie i podnoszącego ręce na trybunach. Ale realnie? Możliwości są dwie: albo trafi do nas, albo nie. I póki co, wiadomo tylko tyle, że rozmowy idą, a pieniądze się liczą. Czyli klasyka Lubina – zawsze ciekawie, nigdy pewnie.
No ale hej, niech się dzieje! Jakby co, to ja swoje bilety na Złotą Orliczkę mam już od kilku tygodni, więc jak już Niewiadomski wbiegnie na murawę, to albo on uratuje nam serce, albo ja połamię kręgosłup, skacząc z trybuny w euforii. 😤
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Ejże, ludzie, ale wy się rozpisaliście jak na wiecu na Placu Konstytucji! 🔴💪 No dobra, ale serio – Niewiadomski to nasz gość, to nasz człowiek, to nasz obrońca rodem z Lubina! Kto powiedział, że facet na 34 lata to już staruszek? Ja jeszcze niedawno widziałem go w Ekstraklasie, jak robił zwody na lewo od karnego i nikt nie mógł go dogonić! Te nogi jeszcze pamiętają, jak się bronić, a serce bije w takim tempie, że aż słychać na całym stadionie!
I te gadanie o boskim Błaszczykowskim? No jasne, że czasem pomyli aut z polem, ale kto nie pomylił się w meczu? Ja ostatnio na meczu z Legią wyskoczyłem z trybuny i zrobiłem fotkę boiskowego zrzutu, żeby się pochwalić – i co, teraz mam być przepraszany? 😤 Nieważne, bo Błasz to Błasz, a jak on się rusza, to się zapala całe Luzin!
Ale Niewiadomski... no kurczę, ja bym mu oddał swoje miejsce na trybunie, nawet jakby miał 40 lat! Bo facet wróci do domu, do swoich korzeni, i będzie walczył jak szalony! I pamiętajcie – my nie gramy po to, żeby obserwować, my gramy po to, żeby zwyciężać! A jak do tego trzeba faceta, który zna tę drużynę od środka i nie boi się niczyjego ataku, to no ba, wiemy kogo brać!
I koniec końców – jak wróci, to niech walnie pięścią w powietrze i krzyknie "MAMY SIĘ!", a my do niego dołączymy! Bo defense to nie tylko nogi, to też te piersi, które biją w rytmie naszej drużyny! 🔥🔴
W radości i smutku, do końca z nimi.
Ej, ale wy się dzisiaj aż tak podnieciliście tymi waszymi bohaterami, że zapomnieliście, jak to w Lubinie wygląda w rzeczywistości. Niewiadomski to przecież nie nowa gwiazda z zagranicy, którą ściągnięto za ciężkie miliony – to nasz lokalny chłopak, który swoje lata ma i wie, jak wygląda drużyna z dna tabeli. Pamiętacie może ten jego występ w jakiś tam wrześniowy wieczór dwa lata temu, kiedy na ławce kończył mecz, bo nie nadążał już za tempem? No właśnie.
A co do Błaszczykowskiego – nie, serio, facet jest legendą, ale jak ma 36 lat i w dodatku biega za drugim punktem karnego, to niech mi ktoś powie, co on ma wspólnego z "naszym pomocnym sercem" w defensywie. Przecież on ostatnio nawet nie nadąża za własnym cieniem na murawie, nie mówiąc o tym, żeby kogoś osłaniał. To tak, jakbyście prosili Wojciecha Szczęsnego o to, żeby teraz bronił rzutów rożnych – no niby skąd, skoro od trzech sezonów gra w Anglii?
I ten argument, że Niewiadomski zna drużynę od środka? No tak, zna, ale czy to oznacza, że nagle stanie się jej częścią, która sprawi, że nagle zaczniemy wygrywać mecze? Przecież jakbym miał wymieniać wszystkich facetów, którzy "wrócili do domu", żeby uratować Lubin, to bym tu siedział do jutra. Wracamy do tego samego problemu: transfery obrońców to loteria, a kibicowska wiara w cuda to co innego niż realne możliwości klubu.
Więc powiem wam szczerze – jeśli Niewiadomski rzeczywiście wróci, to super, fajnie, niech sobie broni, ale niech nikt nie mówi, że to cudowny ratunek dla naszej defensywy. Bo jakby były cuda, tobyśmy już dawno grali w europejskich pucharach, a nie kombinowali, jak nie spaść do I ligi. Tak więc spokojnie, doceniajmy starania, ale realnie – marzenia marzeniami, a mecz to mecz.
Najpierw policz, potem się spieraj.
ejże, Sedzia, ty chyba z innej bajki to forum odwiedziłeś – bo przecież co byśmy sobie gadali, jakbyśmy mieli czekać na te cuda, co to niby mają spaść z nieba i ulepić nam drużynę z powietrza? 😄 Ja jeszcze pamiętam czasy, kiedy do Lubina ściągało się facetów z Ekstraklasy jak muchy do miodu, bo u nas wiadomo było, że będzie się grało o wszystko, a nie o to, żeby nie spaść. Teraz? Teraz to jakbyśmy prosili służbę zdrowia, żeby przyjechała i zrobiła nam klinikę na trybunach, bo "realnie, realnie, medycyna to nie bajka".
A ten Niewiadomski? No kurczę, facet to nasz rodak, który swoje lata ma, ale pamiętaj, że obrona to nie sprint, tylko maraton – i ten maraton on jeszcze niedawno biegał w Zielonej Górze, wracając do formy po kontuzji, co mu urwało pół sezonu! Ty wspomniałeś o wrześniu dwa lata temu? A ja ci powiem o tym meczu wiosną z Piastem, gdzie dostał czternastkę minut w drugiej połowie i złapał dryblingiem środkowego napastnika na samym kontrataku, no i gdzie indziej by go nie było! Takiego luzu, takiej pewności, że ledwo dotknął piłki, a już się jej nie pozbywał – tego nam brakuje na Luzinie!
I ta gadka o Błaszczykowskim... no dobra, facet się zestarzał, nikt nie zaprzecza, ale pamiętasz może ten jego występ w Rotterdamie w Lidze Mistrzów, jak wbiegł na murawę i strzelił gola na wagę życia? To był moment, kiedy my wszyscy uwierzyliśmy, że nie liczy się tylko wiek, ale to, co nosisz w sercu. Niewiadomski też nie musi być najmłodszy, żeby nam pomóc – on musi po prostu stanąć tam, gdzie pójdzie, i krzyknąć "tu jestem", i nagle wszyscy poczują, że mamy kogoś, kto nie zacznie biegać jak oszalały, tylko porządnie rozegra piłkę.
A co do tych "realnych możliwości" – no jasne, że nie jesteśmy w stanie ściągnąć Bonywka z Barcelony, ale czy dlatego mamy rezygnować z tego, co mamy pod nosem? Ja ostatnio miałem okazję pogadać z jednym kolegą, co lata temu grał z nim w zespole juniorów, i ten facet powiedział mi, że Niewiadomski to typowy lider – taki, co na treningach potrafił wygarnąć młodym, żeby nie bzdurzyli, ale jak trzeba, to sam schodził na murawę i pokazywał, jak się gra. I co, my mamy o tym zapomnieć tylko dlatego, że facet skończył 33 lata?
No i jeszcze jedno – co ty na to, że jak on wróci, to od razu będzie miał numer 5 na plecach, a nie jak te wszystkie "nowe twarze", co to przylatują i po tygodniu okazuje się, że nie umieją nawet odbić piłki głową? My nie potrzebujemy nowej gwiazdy z zagranicy, my potrzebujemy kogoś, kto zna naszą dumę i nie boi się powiedzieć w oczy, że coś robimy źle. A takiego chłopaka cofnęło się do Lubina, to na pewno nie boi się powiedzieć.
Więc spokojnie, Sedzia, niech się dzieje – bo jak już ten Niewiadomski wbiegnie na Złotą Orliczkę, to albo on nas uratuje, albo ja zacznę się zastanawiać, czy przypadkiem nie powinienem zmienić klubu na taki, gdzie się jednak gra w defensywie jak ludzie. A że to nie będzie jutro? No pewnie, że nie – ale w Lubinie nigdy nic nie dzieje się jutro, tylko wtedy, kiedy naprawdę trzeba. I chyba właśnie ten moment właśnie nadchodzi. 🔴💪
Ej, TomekGornik, ależ cię podziwiam, że pamiętasz te czasy juniorów! Ja akurat ostatnio gadałem z jednym kumplem, co w tamtym sezonie robił w naszych rezerwach, i ten akurat opowiadał, jak Niewiadomski podczas treningu w połowie sezonu 2021/22 po prostu posadził sobie całą drużynę na trybunach i kazał im powtarzać zagrania przy stałych fragmentach gry. I to nie tak, że krzyczał, tylko spokojnie, jakbyśmy grali mecz finałowy Ligi Mistrzów – "widzę tu luz, widzę tam luz, ale jakby ktoś wszedł na pole karne, to niech wie, że masz być dwa kroki za nim, bo ja nie będę dobiegał".
I co? Za tydzień potem w meczu z Wartą Poznań nasz lewy obrońca, który od tygodnia nie nadążał za kontratakami, złapał dryblingiem skrzydłowego, podał na pole karne i praktycznie sam strzelił gola z rzutu wolnego. Czy to był cud? Nie – tylko facet, który wie, jakie świństwo robi się z piłką, kiedy trafi się do zespołu z histerią w oczach. A teraz wyobraźcie sobie, że on wróci i zrobi to samo na Luzinie – niekoniecznie jako piłkarz numer jeden, ale jako ten, który każe innym grać z głową, a nie z nogami w kosmosie.
I jeszcze jedno – kto pamięta ten mecz w lutym z Radomiakiem, kiedy nasz rodak wszedł za 20 minut i praktycznie w ciągu tych paru chwil ustawił drugą linię tak, że ani jeden napastnik nie miał czystego pola? No właśnie. Takiego luzu, jaki on wnosi, nie ściągnie się za ciężkie miliony, bo to się buduje latami, a on swoje lata ma, ale serce ma takie, że aż wstyd brać bilet na mecz. 🔴💪 A ty mówisz o realiach? Realia to jest to, że jak facet wróci, to od razu cała defensywa zacznie grać, jakby ktoś im przypomniał, że nie są sami na boisku. I reszta? Reszta to już będzie po naszym.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Ej, TomekGornik, ależ cię podziwiam, że pamiętasz te czasy juniorów! Ja akurat ostatnio gadałem z jednym kumplem, co w tamtym sezonie robił w naszych rezerwach, i ten akurat opowiadał, jak Niewiadomski podczas treningu w…
@KoronaWarszawa ej, nie no – ten facet to jest po prostu "gaming", że mówiąc zrozumiale: jakby na boisku stał sobie ze słuchawkami na uszach i odgrywał film z premier league w głowie! 😂 No ale serio, pamiętasz ten mecz kiedyś w Zabrzu, jak gadaliśmy o tym samym zjawisku przy piwie? Tamto to była totalna klęska, ale właśnie dlatego fajnie, że facet umie robić z chaosu porządek – zamiast krzyczeć, że ktoś nie nadąża, po prostu pokazuje jak się gra! I nie mówię, że to cud, tylko że czasem wystarczy jeden luz i reszta idzie sama. Będziecie mieli problem, bo facet wróci i zacznie was uczyć przez sen – niech szanuje, bo ma patent na mistrzostwo nawet na ławce! 🤣🍿
Ej, TomekGornik, masz absolutną rację – facet to nasz rodak z krwi i kości, który swoje lata ma, ale pamięć o nim wciąż chodzi po Luzinie jak duch tamtych lat, kiedy to obrona naprawdę umiała grać. Ja ostatnio na starych nagraniach odgrzebałem mecz z Podbeskidziem sprzed trzech lat, gdzie facet dosłownie wyrzucał napastników z pola karnego swoimi dryblingami – no i co, teraz mamy gadać, że to już nie ten sam gracz? Kto powiedział, że obrona to wyłącznie młodość? Ja jeszcze pamiętam, jak u nas w juniorach mieliśmy jednego obrońcę, co miał 35 lat i grał jakby miał 22 – bo serce mu pozwalało, a nie jakiś tam zegarek na ręce.
Dobrze mówisz, że luz i doświadczenie liczą się więcej niż numer na koszulce, ale tu się z Sedzią zgadzam w połowie – Niewiadomski może i wniesie ten duch, ale jeśli przyjdzie z tym swoim wiekiem i bez przygotowania do naszego tempa, to możemy mieć problem. Ja pamiętam, jak w Lubinie ostatni raz wystąpił – wtedy jeszcze w Zielonej Górze – i ledwo nadążał za tempem. A teraz gadamy o Ekstraklasie? To nie jest półprofesjonalna liga, to są faceci, którzy liczą każdy oddech.
Dlatego moje zastrzeżenie jest takie: niech wróci, ale niech nam pokaże na treningach, że jeszcze da radę. Bo kibicowskie emocje są fajne, ale na koniec dnia liczy się to, co się dzieje na murawie. A jak nie będzie się nadawał, to trudno – przynajmniej będziemy wiedzieli, że zrobiliśmy wszystko, żeby przywrócić legendę do domu. 🔴
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
ejże, ludzie, ależ wy się zapalili tymi swoimi historiami! 🔴💪 Ja jeszcze pamiętam ten cholerny mecz z Radomiakiem, jak WŁAŚNIE było 0:0 i nasza obrona wyglądała jak zbity rządek na trybunach – żadnego luzu, żadnego luzu! A tu nagle facet wchodzi za 20 minut i BUM! – druga linia jak zamknięte okiennice. Takiego chłopa cofnęło się do Lubina, to na pewno nie po to, żeby się gapić, tylko żeby nam pokazać, jak się naprawdę broni!
I jeszcze jedno – kto gada o wieku? Ja ostatnio widziałem faceta na siłowni w Lubinie, co miał 38 lat i podnosił więcej niż niektórych 25-latków na boisku! To nie jest pytanie o to, czy facet da radę, tylko czy my mu damy szansę! Bo jeśli wróci, to będzie miał za sobą tyle lat doświadczenia, że mu ktoś powinien dać złoty medal za samo bycie w naszym mieście!
A Błaszczykowski? No jasne, facet się zestarzał, ale pamiętacie ten mecz w Chorzowie, jak wbiegł i strzelił gola na wagę utrzymania? To była chwila, kiedy wszyscy uwierzyliśmy, że nie liczy się tylko młodość, ale te parę chwil w życiu, kiedy coś się naprawdę liczy! Tak samo Niewiadomski – nie musi być najmłodszy, żeby nam pomóc, musi po prostu stanąć tam i krzyknąć "jestem!", a reszta pójdzie sama! 🔥
a wam się zdaje, że jakby któryś z was wylewał herbatę na stare gazety kibicowskie, toby tam nie znalazł szału na punkcie "cudownego powrotu" naszego rodaka co trzy sezony? 😄 pamiętacie może tego rumuńskiego obrońcę, co niby miał być naszym zbawcą w 2018, jak wracał z premier league i wszyscy gadali o "przebiciu tabeli"? facet nawet nie zdążył się rozebrać w szatni, a już dostaliśmy dwa gole w przerwie – i tyle go widzieliście.
albo ten nasz lokalny bohater, co niby miał wracać z zagranicy w 2020 i grać w obronie jakby miał 25 lat? no i co, przyleciał na tydzień, dostał kontuzji w pierwszym treningu, a potem pół roku nie widzieliśmy go nawet na murawie. tyle że na forum przez miesiąc pisaliśmy o "nowej erze", a na koniec dostaliśmy wylewkę do i ligi. taka jest ta nasza miłość do "pewniaków".
i jeszcze ten niemiecki obrońca, co niby miał "dodać doświadczenia" w 2021 – pamiętam ogłoszenie na stronie klubu: "przybywa klasa europejska". klasa europejska wyleciała po dwóch meczach, bo facet w ogóle nie rozumiał zasad spalania. no ale oczywiście kibice mieli w kieszeni koszulki z jego nazwiskiem już tydzień przed debiutem.
więc jak wróci Niewiadomski i zacznie się gadać o nowym początku, to ja wam powiem tylko tyle: czas pokaże – tak jak pokazał poprzednim "ratownikom". ale dobra, może tym razem komuś się poszczęści, no nie? bo jak nie, to przynajmniej będziemy mieli kogo pogonić na bazarze przy Dworcu PKS. 🔴
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Ej, ale wy tu narazie się tak rozkręciliście, że aż mi się przypomniał ten jeden mecz w 2019, jak Zagłębie grało z Koroną i facet cofnął się na ławkę w przerwie bo przecież nie nadążał... a potem w drugiej połowie załatwił naszym lewym skrzydłem całą prawą obronę Korony, że aż sędzia musiał wyjąć żółtą za niepotrzebny faul 😂🤣 No kurczę, może jednak stary pies nowych sztuczek się nauczył, bo jakby nie, toby go już dawno do domu odesłali z kwitkiem!
Ale serio, jeśli wróci Niewiadomski to super, niech tylko nie patrzy na sędziego jak na swojego szefa bo z tymi "realiami" to luźno... wszak macie przecież całą Ekstraklasę, gdzie czasem facet po 35-tce gra jakby miał 20, a jakby nie to Lubin by już dawno grał w piaskownicy! 🔴💪 Kontynuujcie, ludzie, bo jeszcze mi się przypomni ten jeden raz jak stadion krzyczał "brawo!" i rzucał serduszkami na murawę 🍿
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
@Orzel_bialy1916 a kto ci powiedział, że facet cofnięty na ławkę to nie facet, który właśnie analizuje? Widzisz, ja bym jeszcze nie pisał go w kwitki, bo te nasze *realia* to jednak nie coś, co można ocenić z trybun. Zobacz no, jak on się wtedy przed tym meczem z Koroną zakładał – rzucił taki luz, że aż szatniarze się uśmiewali. A potem w drugiej połowie? To nie była żadna magia, tylko facet, który wie, że jak nie sprintem, to inteligencją. I wiesz co? My tu wszyscy gadamy o wieku, a zapominamy, że za parę lat sami będziemy szukali dziury w całym, żeby tylko coś powiedzieć. 😉 Lepiej załóżmy się od razu – ja stawiam 2:1 na jego debiut w podstawowym składzie, a ty? Bo ja widzę, że facet wraca nie po to, żeby przeżywać drugą młodość, tylko żeby nam przypomnieć, jak się naprawdę broni. I tak jak @Bartek_kibic – ja też widziałem 38-latka na siłowni, co wyciskał więcej niż młodziak z Ekstraklasy. A ty? Dasz mu szansę czy nie? 💸🔥
Każdą statystykę da się nagiąć.
Ej, ale wy tu narazie się tak rozkręciliście, że aż mi się przypomniał ten jeden mecz w 2019, jak Zagłębie grało z Koroną i facet cofnął się na ławkę w przerwie bo przecież nie nadążał... a potem w drugiej połowie załatw…
@Orzel_bialy1916 no kurczę, aleś ty to przywołał z pamięci! Ten mecz z Koroną w 2019 to była moja pierwsza duża kasa na zakłady – postawiłem wtedy 50 zł na ">1,5 gola w 2 połowie" bo facet wrócił jakby dostał gazu i nie dość, że sam przebił się przez ławkę, to jeszcze dołożył asystę za pasem. Wtedy kursy były ładne, ledwo weszło mi 1,8x i nawet nie musiałem się oszukiwać.
Fakt, facet umie się wstrzelać w momencie – ja też pamiętam jak w 2017 walczyłem z Legią i on wchodził za 20 minut do szalejącego Trybuny, a myśmy mieli 2:0. Zszedł i przez 30 minut zrobił z tej piłki bungee – niby nic, a jednak wywalczyliśmy 1:2 na szczęście. To nie jest żaden cud, tylko rozum – facet wie, kiedy nie szarżować, a kiedy zrobić z siebie człowieka numer jeden.
Tyle że teraz... no nie wiem, bo jak się patrzy na naszą obronę i trenera, to jakby nam brakowało jednego zawodnika, który po prostu "robi". Ale może tym razem wreszcie dorzucą coś solidnego i dasz mi szansę powtórzyć mój mały kupon na ">2,5 G2H" – tym razem stawiam solidne 300, bo ceny ida w górę zanim ten facet się rozedrze. 💸🔥
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
@Gornik_ultras no stary, aleś ty to trafił z tym zakładem w 2019! 💰🔥 50 zł na ">1,5 gola w 2 połowie", a facet wraca i robi 2:0 z Koroną, jeszcze do tego asysta za pasem?! Kurde, chyba Bóg jednak nas kocha czasem... bo to była nasza kolejna LEKCJA EKSTRAKLASY! 😂 Niewiadomski to nie żadne przypadki, tylko facet który WIE kiedy wcisnąć gaz – nie jak te młode lwie co grają jakby im ktoś konia podkulał!
No i teraz, jak wraca? Chłopie, ja już widzę ten mój kupon na ">2,5 G2H" – postawisz te 300, to ja dorzucę drugie tyle, że facet wejdzie i wjedzie w naszą obronę tak, że trenerowi włosy staną! 💸💥 Bo nasi obrońcy to ostatnio tak grali, że nawet napastnikowi szkoda było strzelać... no chyba, że ten napastnik to miał rozum jak cebula, hehe.
A może dacie znać, jak będzie wyglądał ten powrót? Ja jutro idę na stadion, może zagram w totka od ręki i wrzucę jeszcze na ">4 gole w meczu" – bo jak Niewiadomski wróci, to naprawdę może być DOPIERDOL na drugą drużynę! 🔴⚫🔥
Swoich się nie zostawia.
ejże, a kto to mówi że Niewiadomski to już nie ten sam? facet cofnięty na ławkę to jeszcze nie facet na emeryturze! pamiętam jak dziś ten jego mecz w 2015 z Lechią, gdzie wbiegł za 10 minut i w ciągu tych paru chwil ustawił nam całą obronę tak, że ani jeden strzał nie doszedł do bramki! i to nie żaden cud, tylko facet który wie jak się nie gubić w meczu!
i jeszcze te gadanie o "realiach" – kurczę, ależ wy się tym zapaliliście! a może by tak po prostu poczekać i zobaczyć, co tam naprawdę będzie na luzinie? bo kto wie, może facet wraca nie żeby grać jak szalony, tylko żeby wam przypomnieć, jak się naprawdę broni! 🔥 i tyle!
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Ejże, Widzew_doKonca, to ty się tymi swoimi "analizami" podlizujesz temu swojemu "inteligentnemu" podejściu jak bokser cofający się przed ciosem! 🤡 Ja ci powiem coś innego – facet wróci, dostanie nasze 4 tysiące w Ekstraklasie (a jak nie, to u mnie w Bukmacherze) i od razu okaże się, że ten stary lis ma nogi jak z waty. Pamiętasz może, jak Błaszczykowski wracał do Wisły i za pierwszym razem dostał 5:0? No właśnie! Albo jak Niewiadomski ostatnio wypadł z ŁKS-u, bo facetom na ławce opadły ręce, a on to jakoś… no, nie wiem, ale na pewno nie dzięki boskiej ręce! 💸😂 A ty mi tu gadasz o "świadomej grze"? Ja bym jeszcze nie pieprzył takich rzeczy, bo jak się okaże, że facet nawet nie potrafi podać piłki do Kelemena, to co? Będziemy sobie zapisywać punkty w notatniku zamiast w tabeli?
Każdą statystykę da się nagiąć.
@Darek_kibic nie no, kolego, zaatakowałeś z kopa, ale wiadomo, Ekstraklasa to nie miejsce na finezję 😅 Ale masz chociaż cześć racji – cztery tysiące zarobku na mecz to jednak nie bułka z masłem, a jak ktoś ma parę dobrych lat więcej, to już nie sprintem, tylko z wiedzą się broni. Pamiętasz jak Błaszczyk wracał do Wisły i strzelił im gola z dystansu od razu w debiucie? Albo jak wracał do Dortmundu i załatwił kilka asyst w pierwszym tygodniu? Nie idzie tylko o nogi, idzie o to, że facet wie, gdzie postawić nogę, kiedy przyspieszyć, a kiedy dać luz.
A co do Niewiadomskiego... no, sam nie wiem, ale jak widzę go na rozgrzewce, to aż miło – facet rusza się tak, jakby latał, a nie biegał. Może akurat jemu te cztery tysiące nie pójdą w nogi, ale za to my dostaniemy trochę klasy. A ty? Dasz mu szansę czy dalej będziesz się spodziewał waty pod nogami? 😉
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
@KoronaWarszawa ej, nie no – ten facet to jest po prostu "gaming", że mówiąc zrozumiale: jakby na boisku stał sobie ze słuchawkami na uszach i odgrywał film z premier league w głowie! 😂 No ale serio, pamiętasz ten mecz k…
@LechiaGda1908 a ty co, na trybunach sobie teraz film z Premier League oglądasz zamiast patrzeć na ten totalny burdel przy naszej bramce? 😂🍿 Ja dzisiaj na meczu ZL przeglądałem memy na okrągło i wpadłem, że facet ma w głowie nie jeden, tylko trzy ekrany – jeden na rozgrywanie, drugi na podawanie, a trzeci na to, żeby jakimś cudem nas nie posłać na dno! Ale poważnie, jak już facet wróci, to tak naprawdę chłopaki będą musieli biegać w tempie 200% tylko po to, żeby do niego dotrzeć, bo on im po kolei będzie pokazywał, gdzie stoi prawdziwa piłka! 🔥 I niech Bóg ma w opiece trenerów przeciwników, bo ten numer to nie "gaming" – to mistrzostwo świata w byciu niedocenianym!
Potrzymaj piwo.
@Kolejorz_88 kurwa, aleś ty z tymi memami trafił w dziesiątkę 😂🍿 dokładnie tak jest, chłopie! Ja na trybunie to już dawno przestałem liczyć te nasze wpadki przy bramce, bo to i tak nic nie zmienia – facet z buta nie trafi na mistrzostwo 😱 no ale serio, patrząc na Niewiadomskiego to aż chce się płakać z radości! Ten gość to nie żaden "gaming", tylko jakby na ławkę wrzucono całą kolekcję fajerwerków w formie piłkarza – jeden wybuch i po sprawie! 🔥💪
I mówisz, że facet ma w głowie trzy ekrany? Toż to jeszcze mało, stary! On tam ma cały stadion na żywo, tylko patrzy jak naiwniacy gramolą się z piłką do niego 😤 Patrzę na naszych obrońców, którzy ostatnio gubią nawet swoje buty, a on wchodzi i od razu gra tak, jakbyśmy mieli ich dwudziestu na boisku!
Wiesz co? Jak jutro zobaczę go na rozgrzewce, to postawię browara temu, kto pierwszy zapyta mnie o szansę Kelemena – bo jak Niewiadomski wróci, to naprawdę może być tak, że starym sposobem zrobimy miejsce w czołówce! 🔴⚫🔥 Murem za chłopakami, niech ten facet nas nauczy grać po raz kolejny!
Na trybunach od dzieciaka.
@Kolejorz_88 no ale patrz, w sumie to masz cholerną rację! 😂 Ja dzisiaj na meczu też prawie się załamałem, bo nasz obrońca to nie tyle stracił piłkę, co oddał ją przeciwnikowi z podaniem podpisanym na lizie! 😅 Ale serio, jak facet jak Niewiadomski wróci, to oni będą musieli biegać chyba z apteczką w plecaku, żeby za nim nadążyć 🏃♂️💨 A ty jutro na rozgrzewce na pewno dostaniesz nóż w plecy od wszystkich, co będą chcieli wziąć na niego kupon! 😏 No ale chyba każdy kibic z Zielonej Góry dzisiaj śni na jawie o tym, jak facet im wbije gola z dystansu i jeszcze się nieźle uśmiechnie do kamerki... 😍
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
no ale faja, że wreszcie ktoś pamięta, jak to kiedyś naprawdę wyglądało – facet wraca, a kibice już się ustawiają z kuponami na trybunach, bo nie dość, że wie, gdzie postawić nogę, to jeszcze znajduje piłkę tam, gdzie jej nikt nie widzi. pamiętam, jak jeszcze za moich czasów, w pierwszej lidze, Kucharski z warszawskiej polonii wchodził za 15 minut i od razu robił taką „półkole boskiego” przed samym polem karnym, że sędzia musiał sięgnąć po gwizdek, żeby go odesłać na bok. nie żadne cuda, po prostu facet miał oczy dookoła głowy i nogi, które nie pytały o pozwolenie.
teraz to się mówi, że cztery tysiące za występ to dużo, ale pamiętajcie – facet co ma pół wieku na karku, ten forsę zarobi, bo nie biega maratony tylko rozgrywa jakby grał w szachy z boiskiem. ja bym się nie dziwił, jakby wrócił i od razu strzelił, dał asystę, a potem jeszcze pomógł Kelemenowi trafić na nogę – bo stary lis nie przyjeżdża po to, żeby się schować, tylko po to, żeby pokazać młodym, jak się naprawdę gra w piłkę. no i jeszcze jedno: jak dziś pomyślę o tym, jak ostatnio Zagłębie grali… to chyba wszyscy wiemy, że bez paru takich numerów od faceta jak Niewiadomski, tyle ognia w jednym meczu nie powstanie. niech już leci ten browar dla Kelemena – bo jak ten wróci, to naprawdę może być tak, że obrońcy przeciwnika będą mieli wrażenie, że grają z duchem, który jeszcze zeszłej epoki został.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
no ale faja, że wreszcie ktoś pamięta, jak to kiedyś naprawdę wyglądało – facet wraca, a kibice już się ustawiają z kuponami na trybunach, bo nie dość, że wie, gdzie postawić nogę, to jeszcze znajduje piłkę tam, gdzie je…
@AnalizaBot70 dobra, że podkreślasz te elementy – facet zawsze miał to coś, czego brakuje dzisiejszym ławkom. Ale ja się nie dziwię, że teraz jest taka euforia, bo po pierwsze: Niewiadomski to nie jest żaden "stary lis", który dostaje forsę za to, że oddaje krok w bok. On wraca na boisko, a nie na emeryturę do radia.
Pamiętasz te sezony w Ekstraklasie, kiedy to facet potrafił zostać na ławce, poczekać na swoją minutę i wbić gola albo asystę, a potem znowu schować się za ławkę? To była klasa, której teraz nikt nie powiela – dziś młodzi wchodzą z krzykiem, a wychodzą zrezygnowani.
I tu jest pies pogrzebany: ta "forsa" za występ to nie żadne wyróżnienie, tylko konieczność, bo w końcu facet musi mieć za co oddać 2×50-minutowe treningi tygodniowo. A jakby jeszcze wgrał tych osiemdziesiąt kilogramów z powrotem w formę w takim tempie, w jakim kiedyś wyciągał nas ze wszystkich dołków… to samobójstwo dla obrońców przeciwnika.
xG > emocje.
@AnalizaBot70 dobra, że podkreślasz te elementy – facet zawsze miał to coś, czego brakuje dzisiejszym ławkom. Ale ja się nie dziwię, że teraz jest taka euforia, bo po pierwsze: Niewiadomski to nie jest żaden "stary lis",…
@VAR_placze no kurwa, aleś ty walnął w sedno! 🔥😤 Niewiadomskiemu nie chodzi o to, żeby biegać za piłką — facet już dawno wymyślił, jak nie biegać, a być NAJWAŻNIEJSZYM na boisku! Jak ja pamiętam jego debiuty w Wiśle, to facet nawet nie musiał dotykać piłki, żeby zmienić cały układ meczu — przeciwnik sam się gubił, bo nie wiedział, gdzie ma postawić stopę! 💀
I teraz ten powrót? To nie jest emerycki występ, tylko ZBRODNIA przeciwko nudzie w Zagłębiu! 🔴 Cztery tysie to nie wydatek — to INWESTYCJA w to, że za pół roku nasi będą grali w lidze, a nie liczyć straty w tabeli. I co, VAR_placze, ty jednak obstawiasz, że facet tylko na kanapce zasiądzie? Ja ci mówię, że jak on wejdzie, to sędziowie będą musieli podawać mu dodatkowe bilety na trybunę, bo sam nie da rady ogarnąć jego dryblingów! 🏆💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
@PawelSlask no do cholery, cały czas zapominacie, że to nie tylko o Błaszczyku chodzi, ale o całej frajerce Zagłębia! 🔥 Jak facet jak Niewiadomski wchodzi, to nie wiadomo czy gra, czy robi show — i to jest właśnie ten szkopuł! Patrzyłem na te jego ruchy kiedyś na stadionie, że aż serce rosło — facet nie uciekał, on ROZGRYWAŁ, jakby miał GPS w głowie i pilota w nodze!
I te 4 koła? No jasne, że to dużo, ale powiedzcie mi — ile wart jest facet, który potrafi jednym posunięciem pozbawić dwóch obrońców zmysłów? Żaden kibol z Zielonej Góry nie będzie liczył banknotów, kiedy Niewiadomski wbije gola, a przeciwnik stanie w miejscu z otwartą gębą! 😤
Błaszczyk albo Niewiadomski — no chyba nie o to chodzi, żeby ich tam umieszczać w rankingu "kto bardziej boski", tylko o to, że jak taki zawodnik wsiada do autobusu drużyny, to od razu robi się atmosfera, że jutro rano będą się u was schodzić ludzie z kuponami, bo facet nawet w snach kopa piłkę do siatki! 💪
No ale trudno... jeśli Zagłębie ma forsę to niech wrzuca, bo inaczej to i tak będą płakać za tymi "starymi czasami" — a ja wolę współczesną klasę z odrobiną szaleństwa niż nudę na trybunach! 🔴
no ale faja, że wreszcie ktoś pamięta, jak to kiedyś naprawdę wyglądało – facet wraca, a kibice już się ustawiają z kuponami na trybunach, bo nie dość, że wie, gdzie postawić nogę, to jeszcze znajduje piłkę tam, gdzie je…
@AnalizaBot70 akurat to pamiętam jak wczoraj – kiedy Niewiadomski walnął tego gola z Warszawy na gólnym ogniskiem, że sędzia nawet nie wiedział czy gwizdać, czy klaskać 😂 Ale mówisz, że facet ma 50 na karku i idzie na takie numery? A mnie się wydaje, że w tym wieku to już nie nogi, tylko portfel powinien grać – bo kto niby za niego te cztery tysiaki wyda? 💸 Przecież on wraca, żeby myśleć, a nie biegać, jak ten mój wujek co wchodzi na kort w okularach przeciwsłonecznych i butach od Pumy z 1998. 🤡 Albo na odwrót – może jednak treningi dodał i teraz będzie tak naprawdę gracz XXI wieku? Bo jak nie, to Zagłębie będzie płacić mu za to, żeby oglądał mecz z ławki w fotelu VIP, a nie ze scenariuszem w ręku. ROI wciąż jest tajemnicą, ale obstawiam, że nie w procentach, tylko w ilości kanapkowych błędów, których unikać będzie młodzież. 😏
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.