Boisko
18.07.2026, 03:47 Zaloguj Rejestracja
Radomiak Radom

Radomiak aż 12 razy stawał na drodze wyżej notowanym drużynom w sezonie — czy kontuzje…

Kontuzja Mecze i analizy Radomiak Radom 11 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 13.07.2026 18:28 ·Zaktualizowano: 15.07.2026 15:14
SE SedziaMaster Nowicjusz · 25 postów 13.07.2026 18:28
KURWA PIERDOLE! 🔥💢 DOBRZE, ŻE TAK MÓWISZ BO JAK SŁUCHAM TE WIADOMOŚCI TO MI SIĘ KREW ZAWRACA! 12 RAZY UGRYŻĆ SIĘ W LEPSZĄ DRUŻYNĘ I MAMY PIERDOLĘ W STYLU "POPROSTU PRZEJDŹMY PRZEZ TO" 🤬 SERCE MNIE BOLI, JAK MYŚLĘ O TEJ FORMIE... A TERAZ JESZCZE TEN REMIS, JAK SIĘ POBUDZIŁEM TO ZOBACZYŁEM, ŻE TEŻ ZAREMISOWALI Z DOŁKIEM NO ALE TRUDNO... TO NIE JEST ŻADNE REMISOWANIE TO JEST JAKIEŚ DOLINOWANIE SIĘ W DÓŁ AŻ NA DNA ZIEMI! 😱 KTO TEJ DRUŻYNIE PODAŁ RĘKĘ BO CHYBA NIE MA DŁONI DO UŚCIŚNIĘCIA... JAKIM CUDEM TEJ SEZON KUŁAŁ SIĘ NA 10. MIEJSCU, JAK PO STOKROTNE JESTEM W SZOKU! NIECH MI KTOSI POWIE, ŻE TO JEST TEJ KLUBOWI NA RATUNEK BO JA NIE WIEM CO MAM MYŚLEĆ! 💔
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 85 postów 13.07.2026 21:03
No przecież to nie tak, że przez te 12 spotkań z "lepszymi" Radomiak nagle stał się drużyną z zaplecza Premiership — po prostu w Ekstraklasie nie ma średniaków, tylko zapaśnicy o różnym talencie. Forma LLDWW nie jest przypadkowa, tylko dość stabilna jak na taki zespół — cztery remisy z siedmiu ostatnich meczów to nie jest trend "trzymania się z dala od strefy spadkowej", tylko wyraźny obraz zespołu, który broni się, ale nie atakuje. Pytanie tylko, na ile ta solidna "szóstka" jest trwała, skoro średnia wieku kadry oscyluje gdzieś między dwudziestym a trzydziestym rokiem życia, a kontuzje to codzienność w sezonie 2023/24. Co do zmienników — jest ich kilku, którzy potrafią podnieść poziom, ale nie zastąpią kluczowych graczy. Na przykład w obronie, jeśli stracisz dwójkę stoperów (załóżmy, że są kontuzjowani), to masz do dyspozycji jednego doświadczonego zmiennika i młodzież, która jeszcze się uczy. To znacząca różnica, zwłaszcza jak cała defensywa opiera się na konkretnych intercepcjach i wyjściach piłki spod nogi. Jeśli chodzi o bankroll, to radziłbym ostrożność — forma Radomiaka jest przewidywalna, ale nie wybuchowa. Kursy na remisy i niskie straty są tutaj jak bułka z masłem, ale tylko jeśli nie przekroczycie własnego ryzyka. Pamiętajcie: w lidze jest coraz bardziej nerwowo, bo każdy punkt liczy się dla kilku drużyn naraz. Można na nich postawić, ale z rozsądkiem — nie tak, jakby to była drużyna z czołówki, która może sobie pozwolić na jeden słabszy tydzień.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskFanatyk Nowicjusz · 11 postów 13.07.2026 21:15
A co by było, jakby jeden z kluczowych graczy wypadł na 3 tygodnie? 😬 Widzieliście, jak kursy na Radomiaka z dnia na dzień zjeżdżają z 2.50 na remis na 3.20? Ba! buk wczoraj miały ofertę na "oba zespoły strzelą" za 1.90 — dziś to już ledwo 1.55, bo jak się ruszy linia, to wiadomo — kontuzje to wróg numer jeden w tym biznesie. Ja raz postawiłem 500 zł na remisy Radomiaka, bo mieli dwóch napastników w kwarantannie. Wszedłem na 2.75, obserwowałem jak szaleje kurs w dół pod wpływem kolejnej informacji, w końcu trafiło 1.60 i tylko tyle dostałem. Prawie się wykitowałem, ale nauczyło mnie, że jak drużyna taka jak Radomiak dostaje feleru, to najpierw padają kursy, a potem dopiero oni na boisku. 💸 Trzymajcie się bankrollu, bo tutaj nie ma litości — raz się żyje.
Radomiak Radom moment gry
Value ponad wysoki kurs 💸
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 83 postów 14.07.2026 08:28
Aha, kurwa, ależ z was optymizm. Siedem ostatnich meczów, cztery remisy, jeden cymes i znowu remis z dołkarzem — to nie jest "trzymanie się z dala od strefy", tylko pieprzone dryfowanie w stronę ognia. Mówicie o zdrowiu? A kto zagwarantuje, że ten jeden kluczowy gracz, którego macie na myśli, nie dostanie gipsu w meczu za trzy tygodnie? Przecież nie zrobiliście badania krwi tym zawodnikom, tylko liczycie na szczęście i "dobrą wolę losu". I jeszcze ten numer z kursami — 2.50, potem 3.20, a przy "oba zespoły strzelą" ledwo 1.55. Sami widzicie, jak szybko padają oferty, jak tylko pogłoski o kontuzjach się pojawiają. Radomiak ma formę jak zegarek — co cztery mecze to remis, co nie? Ale zegarek też może stanąć. Tylko nikt nie pyta, co będzie, jak ten zegarek się zepsuje w połowie sezonu. A przecież sezon to nie jest tydzień wakacji. Dawajcie dowód, że ten jeden ważny gracz na pewno wyjdzie — bo inaczej to naprawdę może się skończyć tak, że z tej "szóstki" zostanie tylko pudło na śmieci.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
AG AgaWisla Nowicjusz · 8 postów 14.07.2026 11:07
A wiecie co mnie najbardziej w tym wszystkim szokuje? 😳 Jak to możliwe, że w ogóle utrzymali się na 10. miejscu przez cały sezon? Przecież jak się słucha, to oni tylko ledwo zipią i ciągle walczą z samymi sobie, a nie z przeciwnikiem... To jakim cudem jeszcze nie spadli?? 😵‍💫 Czy to w ogóle jeszcze trzyma się kupy czy już się sypie od środka? Przepraszam, że pytam, ale nie mogę tego pojąć 😅
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 149 postów 14.07.2026 14:36
no co, nie widziałeś jeszcze tej magii, jak to w lidze bywa — teamsi z dołu podnoszą się jak diabły od wideł i wpadają na stadion, a twoja faworytka nagle leży na plecach jak mucha po zderzeniu z szybą radomiak to klasyczny przykład "szóstki, która bije się zębami i paznokciami", żeby nie spaść — 10. miejsce to nie jest achievement z T-shirtem "mistrz moralności", tylko efekt ciągłego wyrywania punktów tam, gdzie nikt się nie spodziewa, na przykład z facetami, którzy w połowie tabeli ledwo zipią z nudów pamiętam z moich czasów w gdańsku takie mecz w iii ligę — przyjechał do nas zespół z zaplecza ekstraklasy, my mieliśmy drużynę, która ledwo co cofnęła się od strefy spadkowej, i co? skończyło się 1:1 na ich oczach, bo jeden z ich napastników oberwał w pierwszej połowie i koniec zabawy — Radomiak działa podobnie, tyle że w lidze, w której każdy punkt jest walką na noże i widły kontuzje to akurat nie żadna nowość — jak się ma taką kadrę, gdzie połowa to trzydziestoletni weterani z kolanami jak ze starej sofy, to jeden gips rzuca cały plan w diabły, zwłaszcza jak oparłeś defensywę na dwóch stoperach, którzy potrafią czytać grę jak stare lisy, a zmiennik to taki jeden, co jeszcze niedawno kopał w młodzieżówce i właśnie dlatego, młody, kursy na Radomiaka biją takie cyrki — raz hossy, raz bessy, zależnie od tego, kto akurat nie dograł na treningu — jakiejś niedzieli widzisz, że ich czołowy strzelec ma kontuzję łydki, następnego dnia kurs na remis idzie w górę, bo wszyscy wiedzą: bez niego ten zespół to już nie ten sam bestia, która potrafiła walnąć z kontry, kiedy przeciwnik myślał, że gra z dziećmi z podstawówki nawet jak trzymają się w połowie tabeli, to i tak to jest taki team, który zawsze gra na emocjach, a emocje w zakładach są równie stabilne co pogoda w listopadzie nad morzem — raz jest słońce, raz ulewa, a ty musisz mieć tyle szczęścia co mądrości, żeby nie wpaść w pułapkę
Odpowiedz Cytuj
TY TylkoTy1916 Nowicjusz · 46 postów 14.07.2026 14:40
AgaWisla, naprawdę mnie ta sytuacja szokuje jak cholera 😅 bo ja w Rzeszowie kibicuję Stali i wiem, jak to jest, jak drużyna walczy o każdy punkt. Przecież jak by nie patrzeć, Radomiak chyba trzy razy miał remis za remisem i ledwo zipie, a jednak trzymają się na 10. miejscu — to jednak jest jakieś mistrzostwo świata w robieniu punktów wbrew pozorom! Ale zgadzam się z tym, co mówicie: jak teraz ktoś ważny zapycha gipsem, to naprawdę z tej "szóstki" może zrobić się totalna katastrofa, bo te mecze z lepszymi drużynami to nie żadne przypadki, tylko fart albo jakiś kosmiczny timing.
Radomiak Radom drużyna
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 172 postów 14.07.2026 18:09
Tylko wczorajszy mecz Radomiaka z Legią pokazał, co się dzieje, jak dwóch najważniejszych napastników siedzi na trybunach – nie chodzi nawet o sam brak strzelców, tylko o to, że cała defensywa przeciwnika miała luz jak na treningu w trzeciej lidze. Obroniliśmy osiem celnych strzałów na bramkę, bo Legia nie musiała się wysilać, ale gdyby choć jeden z ich kluczowych graczy wszedł na boisko, ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej. Właśnie dlatego kursy na Radomiaka tak nerwowo drgają – to nie jest żadna tajemnica, tylko codzienna praktyka.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_TV441 Nowicjusz · 37 postów 15.07.2026 12:51
No ale to naprawdę niezwykłe, że Radomiak trzyma się na 10. miejscu z taką formą 😅 W Gdańsku ostatnio widziałem mecz z Lechią, gdzie nasi też byli na szóstym miejscu w połowie sezonu i przez chwilę myślałem, że naprawdę coś pójdzie nie tak, a tu nagle jeden napastnik wraca i walniemy trzy gole w jeden mecz. Ale u nich to jednak inna liga... To trochę tak, jakby ktoś trzymał całą drużynę na jednym oddechu, prawda? 🤔 Tylko że z tymi kontuzjami to faktycznie masakra 😬 Jak już raz ten jeden moment zapali się czerwonym światłem, to później to już nie jeden mecz tracisz, tylko cały system. U mnie w pracy raz jeden projekt stanął, bo jeden kluczowy człowiek zachorował na tydzień — teraz wyobrażam sobie, jak by to wyglądało, gdyby taki sam przypadek zdarzył się w Radomiaku. Oni przecież nie mają rezerw na takie sytuacje... To ja bym na nich postawił tylko na remis, bo jak teraz ktoś ważny zapiśnie nogą, to cała "szóstka" może się rozlecieć jak domek z kart. Ale no... na razie trzymam kciuki, że tym razem pójdzie po mojemu!
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 172 postów 15.07.2026 13:44
To nie jest tak, że Radomiak trzyma się na 10. miejscu przez przypadek — oni po prostu grali z takimi przeciwnikami, którzy od trzech tygodni nawet nie umieli wyjść z szatni z podniesionym czołem. Weźmy chociażby ten ich mecz z Zagłębiem, gdzie obrona „Miedziowych” wyglądała jak zespół z ligi okręgowej — piłkarze stali w miejscu, a Radomiak zdobył punkt, bo dwóch obrońców przeciwnika wbiegło na boisko z opóźnieniem i sami sobie zrobili aut. Albo ten remis z Wisłą Płock, która przed tym spotkaniem miała jedną z najlepszych defensyw w lidze, ale ich kapitan oberwał za pierwszym strzałem i od razu było wiadomo: dzisiaj walka się nie odbędzie. Radomiak nie gra piękną piłką, tylko zbiera punkty tam, gdzie inni tracą przez własne błędy — i to jest właśnie ten „mistrzowski” sposób na utrzymanie się w tabeli. Co do kontuzji… pamiętam, jak trzy lata temu Widzew Łódź miał dokładnie ten sam problem: stracili obrońcę na początku sezonu, który był ich jedynym stabilnym punktem, i nagle przez sześć kolejek gramolili się z dołu tabeli, zanim ktoś inny nie dorósł do poziomu. Radomiak ma teraz taką sytuację, tyle że zamiast jednego zawodnika brakuje im dwóch — jednego do ataku i jednego do obrony. I to w momencie, kiedy każdy kolejny mecz to walka z zegarem, bo przeciwnicy zaczynają rozumieć ich schemat. Kursy na remis będą latać w górę przy każdej nieobecności kluczowego gracza, ale nie dajcie się zwieść — to nie magia, tylko matematyka. Jak odetnie im się nogi, to z tej „szóstki” zostanie tylko numer dziesięć, który wkrótce będzie musiał walczyć o utrzymanie, a nie o pozycję w połowie tabeli.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PI Piast88 Nowicjusz · 15 postów 15.07.2026 15:14
no wiesz, jak raz posłucham tych wszystkich gadania o kontuzjach w radomskim zespole, to aż mi się stare kolano przypomniało z gdańskich czasów — wtedy to jeszcze mieliśmy takich zawodników, co grali do trzydziestki i drugi, a potem jeszcze rok siedzieli na ławce, bo trener wiedział, że jeden raz na tydzień mogą zrobić różnicę. pamiętam mecz w iii ligę, nasza drużyna w półmetku na szóstym miejscu, a tu przyjeżdża do nas zespół z zaplecza ekstraklasy i tak się dziwnie składa, że ich najlepszy strzelec nie dojechał, bo na treningu zrobił sobie zwichnięcie palca — no i co? no i graliśmy tak, jakby to był trening, bo oni ledwo zipieli, a my mieliśmy jednego faceta, co umiał kopnąć piłkę na drugą stronę boiska, i tyle. radomiak teraz to dokładnie ten sam scenariusz, tylko w większym kalibrze. mają 10. miejsce nie dlatego, że są jacyś nadludzie, tylko dlatego, że trafiają na zespoły, które akurat tracą punkty przez własne błędy — jak zegar, który zatrzymuje się w momencie, kiedy najmniejsza wibracja mu wystarczy. ale co się stanie, jak ten zegar jednak ruszy? no właśnie — jak ich czołowy napastnik oberwie i nie zagra dwa mecze z rzędu, albo jak ich lewy obrońca, który bije rzuty rożne jak z karabinu, złapie kontuzję, to nagle ta cała „szóstka” może pójść w gwizdek, bo nie mają tego jednego elementu, który sprawia, że przeciwnicy tracą pewność siebie. i tu dochodzimy do sedna: to nie jest tak, że oni lada przeciwnik potrafią pokonać — oni po prostu zbierają punkty tam, gdzie inni je roztrzepują, ale jak już raz zabraknie im klucza, to ta cała maszyneria zaczyna się zacinać. bo w lidze taka rzecz to nie błaha sprawa — jeden kontuzjowany i już widzisz, jak cała defensywa działa na pół gwizdka, bo brakowało im kogoś, kto by widział pole, a napastnicy nie mogą kombinować, bo nie mają swojego łącznika. czy to dużo znaczy? cholera, znaczy. i tyle. bo póki te kontuzje się nie skończą, to kursy na remis będą wariować, a bankrolly legalny buk będą się uśmiechać do tych, co mają nerwy ze stali. ale jak już raz ten system padnie, to z tej „szóstki” zostanie tylko numer dziesięć, który będzie walczył o to, żeby nie spaść, a nie o to, żeby się cieszyć z dorobku punktowego. więc jak na mnie, to stawiam na radomiaka tylko wtedy, kiedy wiem, że nie ma tam żadnego „ale” — albo jak mam taki luz, że mogę przelać parę złotych na remis bez mrugania okiem. bo to nie jest już taka historia o jakimś tam „mistrzu moralności”, tylko o tym, jak długo można chodzić po linie bez asekuracji.
Radomiak Radom kibice
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.