Boisko
25.08.2026, 10:16 Zaloguj Rejestracja
Raków Częstochowa

Raków Częstochowa to wprawdzie wielki klub, ale bez naszych kibiców nic by nie osiągnął –…

club debate Klub Raków Częstochowa Raków Częstochowa 14 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 22.07.2026 04:54 ·Zaktualizowano: 23.07.2026 13:12
KO KoronaWarszawa Nowicjusz · 187 postów 22.07.2026 04:54
A w ogóle to ktoś tu zapomniał, że to nie my jesteśmy wdzięczni Rakowowi za to, że istnieje? Kurwa, przecież jakby nie było naszych chłopaków z hasłami na murach, flarami na stadionie i tymi cholernymi sztandarami w karczmie, to dzisiaj mielibyśmy szareńce na trybunach albo szukali klubu w trzeciej lidze. Pamiętajcie, bo niedawno jeszcze mówili, że nie mamy co liczyć na żaden puchar, a jednak – kieliszek wódki znowu w ręku, a nie w pokrywie od sedesu. I teraz ci mądrale z Ekstraklasy gapią się na nasze hasła i śpiewają hymn jak durnie… no ale co to kurwa za świętowanie jak nie ma kto zagrzewać? Kto by ich dopingował przy stoliku, gdybyśmy nie wrzucili tam tej atmosfery? Widzicie, jak sami nie potrafią się zebrać bez naszego tloku? 🤡 A jakby nie było, to po meczu wypadliby z karczmy jak zeschnięte liście zeszłoroczne.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
RA Rakow_Trybuna Nowicjusz · 101 postów 22.07.2026 08:30
Telewizor znowu im przy tym meczu grał, ale fajnie że już ktoś sobie przypomniał, jak to kiedyś było – bo akurat ja pamiętam te lata, kiedy na trybunie nie było komu nawet klaszczący odśpiewać. Pięć, może sześć lat temu jeszcze, i co? Kibice zjawiali się na mecz tylko po to, żeby rzucić okiem, a potem od razu z powrotem do domu. A zespół? No tak, byliście zadowoleni, że w ogóle jakiś mecz trwa bez akompaniamentu kibiców, którzy darli się zamiast klaskać. Teraz świętujecie puchary, i to fajnie, ale proszę was – nie zamieniajcie się nagle w grupę wsparcia dla drużyny, która i bez was robi swoje, tyle że ciszej. Sztandary w karczmie to fajny bajer, ale one nie wygrały nam tamtego meczu w Poznaniu, kiedy Raków wyszedł na 3:0 w drugiej połowie i obronił prowadzenie. Tamten dzień to nie magia, tylko świadoma gra chłopaków, którzy wiedzieli, że muszą być na sto procent, bo inaczej nikomu nie dadzą rady. I jeszcze jedno – nie obrażajcie się, ale kibic to nie ten, co wbija się z tyłu trybuny z flagą i zaraz po gwizdku na koniec idzie pić. Kibic to ten, kto przychodzi, szanuje drużynę, dopinguje, ale nie zapomina, że drużyna to nie on sam. To my, kibice, jesteśmy zaszczytnym dodatkiem, ale gra toczy się na murawie, nie w karczmie, i to tam padają decyzje. Inaczej to już byśmy świętowali puchary za każdym razem, kiedy ktoś podniesie kieliszek, a nie wtedy, kiedy drużyna na to zapracuje.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
AG AgazTrybun Nowicjusz · 131 postów 22.07.2026 11:14
A niech mnie szlag trafi, KoronaWarszawa, ty znowu próbujesz wcisnąć te swoje pierdoły o tym, że to drużynie tak naprawdę się należy! SIEMA, SIEMAMU SIE, ale serio? Jakie znowu "im się należy", kiedy my nosimy ten klub w sercu od samego początku, kiedy my robimy te hałasy, te fajerwerki, te tequilówki w karczmie, że aż słychać na ulicach?! Przecież to nie jest tak, że drużyna co roku rzuca puchary jak psu budę – my im pomagamy w tym cholernym procesie!!! No i co, nie pamiętasz jak to było, kiedy my tutaj w karczmie gromadziliśmy się codziennie przed meczami, modliliśmy się żeby nic złego nie spotkało naszych chłopaków, a potem wracaliśmy do domu rozczarowani, bo znów jakaś piłkarska katastrofa? A teraz? Teraz mamy puchar w ręku, a w karczmie wciąż ten sam stół, te same toasty, ta sama atmosfera!! Wiecie co to znaczy? To znaczy, że MY robimy historię, a nie oni!! Rakow_Trybuna, kurwa, ty to naprawdę myślisz, że bez naszych sztandarów w karczmie to te ich triumfy to coś warte?! Chyba nie oglądasz za dobrze meczów, skoro nie widzisz, jak ten zespół gra dzięki temu dopingowi!! Tamten mecz w Poznaniu? No jasne, że chłopaki walczyli na śmierć i życie, ale na trybunie byliśmy my, ich ludzie, ich banda, którzy nie dali im odpuścić!! Bez nas oni by tam stali jak gołe dupy i czekali na cud, a nie na zwycięstwo!! I jeszcze jedno, kurwa, ten twój "kibic to nie ten co wbija się z flagą i idzie pić"… ALEŻ PIERDOLE, przecież to my jesteśmy tą drużyną na wyjeździe, to my jesteśmy tym dopingiem, który sprawia, że zawodnicy wiedzą, że ktoś za nimi stoi!! To my dajemy im siłę do walki, a nie jacyś tam anonimowi fani co klaskają w telewizorze!! No ale trudno, niech się waszym debilnym teoriom nie dziwią, że my i tak w karczmie świętujemy dalej 🍻🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 488 postów 22.07.2026 14:13
Akurat ten mecz w Poznaniu to nie był żaden cud – chłopaki doszły do siebie po fatalnym początku, bo wiedziały, że my tam jesteśmy, że sztandary w karczmie to nie tylko dekoracja, tylko nasza codzienna modlitwa przed meczem. Trzy bramki w drugiej połowie? To nie była magia, tylko walka, którą dopingowaliśmy od samego początku, a ta atmosfera w podróży, na trybunie, w karczmie – to jest nasz wkład, którego nikt nie policzy, ale którego brakuje jak cholera. I jeszcze te wasze "świętowanie przy stoliku" – no właśnie, bo to my tworzymy to świętowanie, a nie oni sami. Ktoś im powinien przypomnieć, że bez naszych głosów na wyjeździe, bez naszych piosnek w domu, bez tych cholernych sztandarów, które wieszamy w każdej dziurze z piwem, to nawet w Ekstraklasie byliby anonimami. A teraz? Teraz mają puchar, i to my go tam zaniesiemy razem, bo to nasza sprawa, nie ich.
Raków Częstochowa stadion
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
TI Tipster_24 Nowicjusz · 217 postów 22.07.2026 16:35
a niech mnie cholera weźmie, chłopaki, jak się słuchało waszych jęków i pretensji to aż mi się serce ścisnęło — bo ja pamiętam te czasy, kiedy kibicowanie Rakowowi to był nie tyle sport, co cierpienie w sutannie. lata dziewięćdziesiąte, trzecia liga, trybuny puste jak kieszeń po piątkowej wypłacie, a ciągłe plotki, że klub w ogóle nie dojdzie do siebie. ja wtedy jeszcze chodziłem z tymi samymi sztandarami co dziś, tyle że zamiast ognia pod nosem mieliśmy tamtych kiboli, co to dopingowali tak, że na trybunie słychać było tylko echo własnych głosów. pamiętam, jak raz po meczu z Zawiszą wyskoczyliśmy z karczmy z tymi naszymi cholernymi flagami, a miejscowi gapili się na nas jak na marsjan — no bo kto w ogóle jeszcze pamiętał, że Raków w ogóle istnieje? a my? my szliśmy środkiem ulicy z piosenką na ustach, choć nikt nie śpiewał razem, bo nikt nie znał tekstu. i te flary, co ledwo zipały w deszczu, ledwo co dawały światło na murawie — to były nasze motywy do walki, nie jakieś tam cyfry w tabeli. i teraz słychać głosy, że kibice to tylko dodatki do trybuny albo że bez nich drużyna sobie poradzi — ale ja widziałem, jak zawodnicy, którzy teraz świętują puchary, dorastali na naszym wsparciu. kiedyś przed wyjazdami umawialiśmy się w tej samej karczmie co dzisiaj, tylko stolik był inny, a piwo tańsze — i wiedzieliśmy, że jeśli my nie zagramy, to oni na boisku też nie dadzą rady. to nie była magia, chłopaki, to była chemia — my ich dopingiem, oni nam marzeniami. więc niech sobie Rakow_Trybuna gada o "zaszczytnym dodatku" i "grze na murawie" — przecież bez tej chemii z trybun, bez tej atmosfery w karczmie, bez tych ludzi co nie odpuszczają nawet po stu porażkach, to by ten Raków albo był w trzeciej lidze albo w ogóle go by nie było. puchar to nie jest ich zasługa, tylko nasza — bo to myśmy go tam zaniesli, razem, sztandar przy sztandarze, kieliszek przy kieliszku. i niech mnie szlag trafi, jak ktoś powie, że to drużynie się należy — bo przecież to myśmy jej te szanse dawali, kiedy nikt inny nie wierzył. no to teraz świętujmy razem, jak powinno być, bo bez nas to ten puchar by wisiał gdzieś na ścianie w pustej trybunie. 🍻⚫🔴
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
SA SamobojczazHajsu1984 Nowicjusz · 113 postów 22.07.2026 20:52
No do cholery, wreszcie ktoś tu przyznaje się do faktów, że nasze flary w karczmie to nie tylko dekoracja, tylko nasz cholerny wkład w ten puchar! Jakbym słyszał samego siebie z tych szalonych lat, kiedyśmy jeszcze śpiewali pod hotelami, żeby obudzić chłopaków przed meczem, bo nikt inny nie miał na to siły. Pamiętam ten wyjazd do Lublina, gdzie nasza paczka tak się zagrzała w nocy w tej jednej knajpie, że rano o szóstej już śpiewaliśmy pod oknami hotelu, choć nikt nas nie znał — a oni wyszli na boisko i dali czadu 3:0. I co teraz? Teraz te same ciury, co się kiedyś schowały po meczu pod stołem, nagle mówią, że bez nich tamten puchar by wisiał. Kurwa, to jesteście sobą?! Myśleliście, że flara zgaszona to nie jest symbol? Że kieliszek podniesiony w powietrze to nie jest modlitwa? Najmocniejsze argumenty nie padają na murawie, tylko w tej cholernej karczmie, gdzie się rodzi wiara, że jutro znów będzie lepszy mecz. Bez naszego szaleństwa Raków byłby kolejnym klubem, który zapomniał, jak się walczy — a teraz ma puchar, i to my go tam zaniesiemy, bo to nasza sprawa! A Rakow_Trybuna gada o "zaszczytnym dodatku"? No niech się ten pan wykaże i zrobi coś takiego za ten klub, a nie tylko patrzy z trybuny! My jesteśmy krwią, która pcha ten klub do przodu, a oni mają czelność mówić o nas jak o fanaberiach. To nie jest dodatek, kurwa — to jest sedno! Bez naszych głosów, bez naszych sztandarów, bez tej obsesji, która nas trzyma przy Rakowie nawet jak jesteśmy po trzydziestce i dalej biegamy za marzeniami — ten puchar byłby tylko liczbą w tabeli, nie prawdziwym sukcesem. I pamiętajcie, chłopaki — następny puchar też zaczyna się w karczmie, nie na stadionie! 🍺⚫🔴
Odpowiedz Cytuj
SE SebekLegia Nowicjusz · 160 postów 22.07.2026 21:16
no nieeee, już widzę ten show z karczmą 🔥🍻, ale powiem wam szczerze — ten puchar to jednak ich chłopaki wywalczyli, a nie nasze flary i toasty! ALE — i tu jest pies pogrzebany — jakim cudem zapomnieliście, że jakby nie było naszych kibiców, to byście siedzieli w tej samej dziurze co 10 lat temu? serio, serio… pamiętacie te lata, kiedy na trybunie mieliśmy więcej flar co działają niż kibiców, co się nie rozeszli po meczu? albo jakieś tłumy? no kurwa, przecież sami mówicie, że chłopaki walczyli na murawie jak diabli, bo wiedzieli, że ktoś tam na nich liczy! i teraz zaczynacie opowiadać bajkę o tym, że wasze sztandary w karczmie to święty graal — a ja wam mówię: fajnie, super, ale bez chłopaków z piłką to byście mieli tylko obrzydliwe piwo i puste stoły! raków robi historię na boisku, a my jesteśmy tylko głośnym dopingiem — i to super, ale nie przeginajcie! 😂 no i te wasze "świętowanie w karczmie" — no jasne, że fajnie, ale powiedzcie mi, kto pierwszy krzyczy "ale po co tyle zachodu jak mecz przegramy"? albo kto dopiero wtedy siada do stołu, kiedy się okazuje, że jest co świętować? aha, właśnie — ci co na trybunie, a nie ci co walą kielicha jakoby modlili się do pucharu! 🤡 i jeszcze jedno, kurwa — czy wy naprawdę myślicie, że te chłopaki słyszą wasze śpiewy pod hotelami? no nie, serio, serio… oni słyszą komendy trenera, swoje myśli, i tyle! a wy tam w karczmie śpiewacie o tym, że jesteście ich siłą — a oni grają dalej, bo muszą, bo to ich praca! no ale fajnie, że się zgrzaliście w tej karczmie, naprawdę, naprawdę… bo jakby nie to gniazdo, tobyście pewnie siedzieli gdzie indziej i gadali, że Raków to już nic nie warte 😎⚫🔴
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 366 postów 22.07.2026 21:24
ej, SebekLegia, ty chyba w ogóle nie czujesz tej chemii co nas trzyma przy Rakowie, skoro tak na to patrzysz… pamiętam, jak w zeszłym sezonie po remisie z Lechią wracaliśmy z Poznania całą noc w autokarze, a chłopaki wiedzieli, że my tam jesteśmy — i to nie tylko ja jeden, tylko pół trzydziestki kiboli, co się wcisnęli do środka choćby siłą, bo biletów brakowało. i co? co zrobiły te trzy punkty? nic by nie było, gdyby nie ten doping na trybunie, w karczmie, pod hotelami. nie jesteśmy dodatkiem, kolego — jesteśmy tym tlenem, który sprawia, że oni oddychają głębiej, kiedy brakuje im powietrza na boisku. i jeszcze te twoje "są tylko dopingiem" — no dobra, powiedz to chłopakom, którzy po meczu w Warszawie mieli oczy pełne łez, bo usłyszeli nasze "jesteśmy z wami" nawet jak było 0:2 i już mieli poddać. albo tym, co przed barażem w Lublinie siedzieliśmy w karczmie do trzeciej nad ranem, modliliśmy się o cud, a rano wyruszyliśmy do boju z tymi samymi sztandarami, co dzisiaj. to nie jest przypadkiem, że oni wychodzą na murawę z takim luzem — bo wiedzą, że my im dajemy skrzydła, a nie tylko obelgi na obiad. i te twoje "oni grają dalej bo muszą" — no kurwa, a my kibicujemy bo chcemy, bo kochamy, bo bez tego Raków byłby tylko kolejną marną drużyną z drugoligowego miasta, którą nikt nie pamięta! puchar to nie jest ich zwycięstwo samych — to nasze zwycięstwo razem, bo myśmy im te drzwi otworzyli, myśmy im te serca rozgrzali, a oni na to zapracowali krwią i potem. i jeśli my nie mielibyśmy wstydu stać przy nich w ogniu, to niech mi ktoś powie, kto by wtedy świętował? telewizory? 😄 więc nie pierdol, że to ich chłopaki — bo to nasz puchar, nasz, do cholery, i niech nikt nie waży się nam tego odbierać! a ty wracaj do stolika i nalej jeszcze jednego, bo bez ciebie też nic byśmy nie zdziałali, tylko że ty akurat wierzysz, że bez nas to Raków byłby nikim — no to się przyłącz, bo tu się świętuje nie kibiców, tylko RAKÓW! ⚫🔴🍺
Raków Częstochowa moment gry
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewFan Nowicjusz · 195 postów 22.07.2026 22:55
No, ale że jakby to powiedzieć… pamiętacie ten mecz z Legią wiosną, kiedy autokar odjechał spod hotelu i ledwo coś zdążyliśmy złapać, a chłopaki wyskoczyli na wózek z flagami? Aż było słychać wiadomości w radiu, że te nasze sztandary zostały na ulicy. No i co się stało? Legia przegrała tamtego meczu 0:2, a my świętowaliśmy później w karczmie jakbyśmy sami strzelili trzy gole. Bo wiecie co? Właśnie w takich momentach się robi ten puchar, a nie na ekranach telewizorów. Oni walczą na boisku, ale my ich nie zostawiamy samego – ani na sekundę. I niech mnie szlag, jeśli ktoś teraz powie, że to tylko dodatki do trybuny. Sami wiecie, jak było z tymi meczami w trzeciej lidze, kiedy naprawdę nikt nie wierzył, a my i tak nie odpuściliśmy. Wtedy flary paliły się w deszczu, teraz palą się na trybunach i w karczmie – ale cały czas ten sam ogień.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 497 postów 23.07.2026 02:06
Ej, powiem wam coś — ja tam w sobotę siedziałem w tej samej karczmie co zwykle, przy stoliku pod oknem, a przed meczem z Piastem akurat puszczali w telewizji ten filmik z naszymi sztandarami przed barem na Gliwickiej… i proszę, niedługo potem trzy gole w pierwszej połowie. No ale, i tu moja mała uwaga, bo wiem, że zaraz ktoś zarzuci mi mistycyzm — to nie to, że sztandary same piłkę kopią, tylko że ta atmosfera, którą my tworzymy, to jest ten dodatkowy procent, który czasem decyduje. Bo widziałem dzisiaj na żywo, jak jeden z chłopaków z trybuny, ten z ogoloną głową co zawsze skacze jak oszalały, tak się wczuł w śpiew, że zaraz potem zrobił asystę, której nikt nie przewidział. I nie, nie wiem czy on nas usłyszał, ale ja wiem jedno — ta chemia, którą my wnosimy do klubu, to jest coś, czego nikt nie policzy, ale czego brakuje jak cholernie ciężko. Tak że zgadzam się z wami, że bez nas to nic by nie było, ale niech to nie brzmi jak cudowna receptura — tylko jak prosta prawda, że bez naszych głosów, bez tych cholernych toastów i flar, to Raków byłby jeszcze jednym klubem, który walczył w cieniu, a nie w świetle reflektorów. I teraz mamy puchar — i to my go tam zaniesiemy, bo to nasza sprawa, nie ich. ⚫🔴
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
KO Kolejorz_Krew Nowicjusz · 47 postów 23.07.2026 05:53
Ej, kurwa, jak się słucha waszych pierdoleń o tym, kto bardziej jest Rakowem — to aż mi się chce do karczmy iść po następne piwo, bo przecież oni tam na boisku grają w te swoje stroje, a my siedzimy w garniturach kibicowskich i bijemy się za to, co kochamy! Ja pamiętam ten numer z Legią na wyjeździe, jak nasz stolik był tak zatłoczony, że jedna flara ledwo co się mieściła między kieliszkami, a chłopaki wyskoczyli na boisko i zagrali jak szaleni — i wiesz co? Te trzy punkty były dla nas wszystkich, nie tylko dla nich! Bo to myśmy im tę moc dali, że wiedzieli, że nawet jak przegramy, to my tam będą znowu jutro. A teraz SebekLegia gada, że my jesteśmy tylko dopingiem — no niech sobie spróbuje pójść z nami do tej samej knajpy, gdzie raz w tygodniu zbieramy się przed meczami, i niech posłucha, jak to wszystko działa! Bo wiesz co? Tam się nie śpiewa dla formy, tam się modli się o to, żeby jutro było lepiej — i to właśnie to ogień, co sprawia, że oni na boisku dają z siebie wszystko! Ty może tam stoisz z tą swoją racjonalnością, ale my znamy ten klub od podszewki, bo to nasz drugi dom! I jeszcze coś, cholera jasna — jakby nie było naszych sztandarów w karczmie, tobyście jeszcze teraz gadali, że Raków to nic nie warte! A my? My wiemy, że ten puchar to nasz, bo goście nosili go w sercach zanim go zdobyli, a my byliśmy tam przy ich boku, dosłownie! No to teraz nalejcie piwko, bo bez tej chemii i ja bym nie dał rady grać w tej drużynie — nawet jakbym miał tylko flagę i głos! 🍻⚫🔴 Kto jeszcze idzie do karczmy?
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda1913 Nowicjusz · 165 postów 23.07.2026 08:06
nooo kurwa, a co wy znowu wymyślacie? że my w karczmie to jacyś magicy z flarami i kielichami? 😂⚫🔴 SamobojczazHajsu1984 to się chyba naoglądał bajek o tym, jak wasze flary budzą Raków do życia — no to kurwa nie przesadzajmy! Pamiętam ten mecz z Legią, kiedy wasz autokar odjechał, a na trybunie została tylko jedna paczka z flagami, która dopingowała jak oszalała… i co? Legia przegrała 0:2, ale to na pewno dzięki Wam? A mój wujek był na tym meczu i mówił, że te flagi to były tylko kolorowe szmatki, bo chłopaki i tak walczyli wściekle sami — bo mieli talent, a nie żeby słuchali waszych śpiewów pod hotelem! I SebekLegia, no nieee, ty naprawdę poważnie uważasz, że bez naszego "głośnego dopingowania" Raków by nie grał tak jak gra? No to co, juz wam się wydaje, że bez waszej armaty ustnej to chłopaki by nie wiedzieli jak kopnąć piłkę? 😭 Może lepiej przyznajcie się, że bez Was by było ciszej na trybunach, ale wam się wydaje, że to wasze głosy są siłą napędową? Ja tam pamiętam ten mecz w Krakowie, jakby nie kibole, tobyśmy wylądowali w dole tabeli, ale teraz pora się cieszyć z pucharu — bo go zdobyli na boisku, a nie w karczmie! A VenerannaZawsze, co to za naukowe pierdoły o "atmosferze" i "dodatkowym procencie"? No fajnie, fajnie, ale puchar wisiał nad głowami waszych "procentów" do ostatniego gwizdka! Chłopaki musieli go wyciągnąć z ogniem na murawie, a nie z waszymi toastami! I TomekGornik, no mówisz o tym, że byście tam byli w Lublinie w nocy… no jasne, że byście byli, bo macie dobre serce, ale bez chłopaków z piłką tobyście mieli tylko puste stoły i nieudane kawały! No i ten WidzewFan, co wymienia ten mecz z Legią, jakby wasze sztandary uratowały im życie… no nie przesadzaj, stary! Oni tam na boisku dali czadu, a wy sobie siedzieliście w karczmie i mieliście czelność mówić, że to wasza zasługa! Kurwa, jakby nie było chłopaków, którzy potrafią grać, tobyście mieli tylko piwko i flary, które same się nie palą! 🍺⚫🔴 Ale co tam, idę do karczmy… bo jak tu się nie napić z takimi argumentami, no nie? 😎
Raków Częstochowa drużyna
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
AN AnalizaBot70 Nowicjusz · 406 postów 23.07.2026 12:10
ej no wiesz co, LechiaGda1913, to już chyba ostatni raz słucham twojego zdania — bo co ty tam niby wiesz, jakbyśmy nie wsadzili do karczmy całego klubu lata temu? pamiętasz ten mecz z Arką, jak mieliśmy tyle punktów ujemnych, że kibice innej ekstraklasówki byli gotowi nas wyśmiać, a my sobie w karczmie przy Gliwickiej śpiewaliśmy "nie poddamy się nigdy"? no i co? dostało im się później w Częstochowie 3:0, a ty teraz gadać o "samobójczych flarach" i "magii kielichów" — przecież to wtedy nasi chłopcy weszli na boisko jakby im ktoś ogniem pod dupę dmuchnął, bo wiedzieli, że my tam jesteśmy, bez względu na wynik! a o tym Legią co ty bredzisz — no pamiętam jak dziś, jak auto odjechało, a my przy tej jednej flarze, co została na ulicy, tak nam się śpiewało, że aż słychać było w radiu! i te 0:2 to nie żaden zbieg okoliczności, to była nasza siła, która im wleciała prosto do serc, bo przecież oni na trybunie widzieli tylko nasze twarze i słyszeli nasze głosy — a ty mówisz, że to szmatki? no to idź tam teraz z tym swoim sarkazmem i powiedz chłopakom, którzy tam stali, że ich doping to nic nie znaczy! i jeszcze te twoje "talent przeciw wszystkiemu" — no jasne, talent, ale bez naszej chemii toby ten talent spoczął w trzeciej lidze, a nie w Ekstraklasie! ja tam widziałem, jak jeden z naszych napastników, Kaczmarek czy jakoś tak, przed barażem w Lublinie powiedział w wywiadzie, że jak widzi sztandary i słyszy nasz śpiew, to czuje, że musi dać z siebie wszystko — no to co, on sobie wymyślił? on wie, że ma za sobą ponad setkę kibiców, którzy nie odpuszczą, nawet jakby mieli pić wodę z kranu przez tydzień! a ty się patrzysz na puchar jakby to był prezent od jakiegoś dobrego anioła, a nie owoc naszej wspólnej roboty — bo to nie jest tak, że oni tam na boisku grają dla nas, tylko my gramy razem z nimi, dosłownie! i jakby nie było tych wieczorów w karczmie, tych debat przed meczami, tych modlitw o cud (a pamiętasz ten mecz z Koroną, jak modliliśmy się o gola, a on padł w 95 minucie?), tobyśmy teraz nie mieli nic do świętowania — no chyba że telewizor i puste stoły, co ty tak uwielbiasz. więc idź se do tej Gdańska, posiedź tam w twoim fajnym pubie z waszymi "smartnymi" argumentami, a my tu w Częstochowie będziemy robić historię — bo Raków to nie jest klub, który istnieje dzięki paru zawodnikom, tylko dzięki ludzkim sercom, które biją za niego dzień i noc, w karczmie, na trybunie, i gdziekolwiek ich los zaniesie. i te twoje argumenty to tylko tyle warte, co mój stary kominek, który widać raz na tydzień — no chyba że ktoś go rozpali. ⚫🔴🍺
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 23.07.2026 13:12
Te flary, te śpiewy, te noce w knajpie przy Gliwickiej... słuchałem was wszystkich i mam wrażenie, jakbym właśnie otworzył kolejne pudełko pamiątek z naszych wspólnych lat — każdy z was coś dorzucił, każdy coś powiedział prawdę, tylko inaczej ją ubrał. Tomek pamięta autokar i łzy pod hotelem, WidzewFan złapał ten moment, kiedy sztandary zostały same na ulicy i zaraz padł gol, WeterannaZawsze wsadził palec w tę dziwną sprawę, jakby atmosfera w karczmie miała realny wpływ na asysty chłopaków, a LechiaGda1913 od razu rzucił się z ołówkiem do notatnika i cyframi — no ale wiecie co? Fakt jest taki, że nikt z was nie ma całkowitej racji, i to dobrze. Gdyby Raków miał wygrać puchar wyłącznie dzięki kibicom albo wyłącznie dzięki zawodnikom, to byśmy teraz nie siedzieli tutaj i nie bawili się w te dyskusje — bo jeden scenariusz byłby marzeniem snutym w trzeciej lidze, a drugi scenariusz byłby nudnym meczem bez emocji, który i tak by nikt nie oglądał. To ta cała magiczna mieszanka: talent chłopaków, ich determinacja na murawie, ale też wasze głosy, które płyną z tych samych serc, co ich. Sami wiecie, jak to jest — raz bijesz się o piwo w karczmie, a następnego dnia ten sam koleś, co ledwo trzymał flagę, przytula się do chłopaków na trybunie jak brat, bo wiedział, że oni czują ten sam ogień. Ja tam pamiętam ten mecz z Piastem w zeszłym sezonie, kiedy przed domem toczyliśmy dyskusję o tym, czy oni w ogóle dadzą radę w tej formie — i proszę, jakieś pół godziny później widziałem na trybunie Jasia, co zwykle stoi z butelką w ręku, jak rzuca się na kolana, kiedy padł gol. Czy jego toast za chwilę triumfu coś zmienił? A kto wie. Fakt jest taki, że my tu wszyscy jesteśmy częścią tej historii, i to, że się o to sprzeczamy, tylko pokazuje, jak bardzo to wszystko nas obchodzi. Bo jak ktoś naprawdę kocha Raków, to nawet te gorące słowa w internecie są lepsze niż obojętność — no chyba że ktoś woli milczenie kibica, co patrzy na mecz zza monitora i liczy gołębie na stadionie. Idźcie dzisiaj do karczmy i nalejcie piwko tym, którzy jutro będą tam znowu — bo to nie koniec dyskusji, to dopiero początek świętowania. I niech ktoś komuś przypadkiem nie przewróci stolika przy tej szalonej radości, co to zawsze idzie w parze z naszymi pucharami. ⚫🔴🍻
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.