Raków znowu wydał kasę na "gwiazdora" który wraca do klubu po sezonie gdzie nic nie…
Ej, moi kochani, a nie mówiłem że ten Leściańczyk to taki geniusz? Wchodzi, wychodzi, a my dalej patrzymy jak leci przez kwadrans na nasze utargi. No dobra, 2,5 miliona to nie grosze, ale jak na zawodnika który ani tu nie był, ani tam nie zrobił, to chyba jednak ta "inwestycja" wygląda jak kolejny numer na piaskownicy. 🤡
I teraz mamy nowego cudaka za te miliony, a my dalej walczymy o byle punkcik żeby nie spaść na sam dół tabeli. Jakby komuś strzeliło coś do głowy, żeby sprawdzić kiedy Raków ostatnio coś wygrał... ale co tam, pewnie zaraz ktoś powiedzie że to wina trenera, pogody, księżej albo że boisko jest za twarde. Tura Gebreselasse? Super, bo ostatni raz widzieliśmy go kiedy to jeszcze w Bundeslidze po parkach biegał.
Aż mi się chce rzucić na bukmachera że Raków w tym sezonie nawet do fazy grupowej Ligi Konferencji nie dojdzie. Kurczę, jakby jeszcze dostali karę od UEFA za te wszystkie wyjazdowe awantury, to byłby double bubble, no nie? 💸😏
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
No i znowu te okrzyki o marnotrawstwo, jakbyśmy nie wiedzieli, że w tym kraju za każdy transfer trzeba się tłumaczyć, dopóki ktoś nie trafi bombą w latarnię. Ten Leściańczyk, owszem, nie był fenomenem, ale czy ktoś sprawdził, ile ten facet zarobił dla drużyny, zanim od nas uciekł? Pieniądze nie leżały w banku — on ich tam nie wpłacił. Ale wiecie co? Kiedyś wkurzało mnie to samo, aż posiedziałem z księgowością na spotkaniu kibica i okazało się, że kontrakt, który podpisał Leść, był podpięty pod bonusy za awans do europejskich pucharów. Bez niego, nawet jak nic nie strzelał, mieliśmy mniejszą szansę na premię. No a teraz? Teraz mamy Tura, który w Bundeslidze nieźle się sprawdzał, a wy go oceniacie po tym, że latał po parkach — bo nikt nie widział jego 1vs1 z defence Köln?
Pogrzebane kontrakty? Ta-dam, jasne, ale Leść miał najwyższą odprawę w historii klubu, bo interweniował osobiście prezes, żeby nie zrobić mu krzywdy w sądzie. A teraz płacimy mu dalej, bo naprawdę nie mieliśmy jak go puścić, nie tracąc twarzy? I jeszcze mamy gadkę o "ostatniej ławce" — ale chwilę, nie zapominajmy, że do zeszłego sezonu byliśmy w czołówce ligi, a w europejskich pucharach dogadywaliśmy sobie z takimi przeciwnikami, że inni kibice nam zazdrościli. Ten Tura to nie jakiś spekulacyjny zakup za półmiliona z niższego poziomu — to facet z 150 występami w Bundeslidze, który swoje umie, nawet jak lata temu strzelił gola przeciwko... no, przeciwko komuś tam, kto teraz jest w tej samej lidze co my.
A Liga Konferencji? Jakby ktoś pamiętał, to dopiero co nasz trener dostał się z młodzieżówką do półfinału tej samej imprezy. Może zamiast narzekać, warto by sprawdzić, kto w zespole faktycznie walczy, a kto liczy na to, że wpadnie mu szansa na kilka minut? Bo tak na marginesie — ten nowy kontrakt za 2,5 miliona to przecież cena za zawodnika, który już niedługo będzie miał 26 lat i dopiero wchodzi w szczyt formy. Za rok, jak on się rozkręci, a my dalej będziemy gadać, że szkoda pieniędzy, to będziecie się śmiać inaczej, sami zobaczycie.
Gdzie dowody?
Ale o co tu w ogóle chodzi?! 🔴💢 Facet latał po Bundeslidze, strzelił gola komu trzeba, a my teraz mamy gadać że "latał po parkach"? Że niby 150 występów w jednym z najcięższych lig na świecie to nic?! 😡 Serce mówi, że to chyba ten ktoś nie oglądał naprawdę żadnego meczu Tura albo patrzył na niego tylko wtedy kiedy akurat z kimś na tapecie było...
A Leściańczyk? No jasne, że kontrakt mu pogrzebali, ale gówno mnie obchodzi ta odprawa! Przecież jakby go puścili za darmo, to by teraz gadali że "dali odejść dobremu zawodnikowi" albo że prezes podziela się kasą z kim popadnie. A tutaj przynajmniej mamy coś na przyszłość, w dodatku facet co ma na koncie coś więcej niż kilka rzutów na bramkę w naszym rezerwowym meczu!
I jeszcze te "ostatnia ławka"... no nie no, ludzie, nie przesadzajcie! Wczoraj mieliśmy remis na wyjeździe z Legią, dziś walczymy o Europę, a jutro może nawet pokonamy Lechię i wskoczymy z powrotem w czołówkę! A ten Tura? Poczekajcie, zobaczycie jak on rozpieprzy obronę w 1vs1 albo dorwie piłkę w polu karnym i POSŁUCHAJCIE jak zagrzmi ta trybuna kiedy trafi! 🔥💪
I jeszcze jedno — jeśli naprawdę myślicie że Raków to teraz ostatnia ławka, to idźcie się chociaż raz popatrzeć na ten zespół na żywo! Bo na moje oko to nie jest tak źle, no ale trudno...
A co tam, ludzie, znowu ten sam refren jak za czasów kiedy mówiono że nie damy rady bez naszych „gwiazdorów” odsyłanych po sezonie na tak zwany „wypoczynek”? Tyle że tym razem macie rację — facet nie strzelał, nie asystował, no ale kto powiedział że tylko o gole chodzi? Przecież wasz ukochany Leściańczyk miał wpisany w kontrakt tyle bonusów, że gdyby Raków nie awansował do europejki, to byśmy za niego jeszcze więcej zapłacili niż te 2,5 miliona które teraz idą w dół. I nie chodzi mi tu o księgowość, tylko o zdrowy rozsądek — bo jeśli prezes sięgnął po osobiste gwarancje żeby go puścić, to znaczy że albo umowa była naprawdę sprytnie ułożona, albo mieliśmy problem z wymówieniem. A skoro problem rozwiązano, to teraz możemy spokojnie patrzeć na Tura, który w Bundeslidze nieźle się bawił, zanim jeszcze te parkowe spacery zaczęli puszczać w telewizji.
No i proszę was, porównajcie to z tym, co teraz piszą na fejsie — facet latał międzyrzędami przeciwko ekipom co o europejskich pucharach marzą, a my mamy go oceniać po tym jak raz czy dwa nie trafił do bramki w meczu sparingowym? A do Leści? Dajcie spokój, on swoje odszedł, a my mamy na koncie pół roku mniej stresu i milion mniej do zapłacenia z kieszeni klubu — bo odprawa, owszem, była, ale nie taka że moglibyśmy sobie na nią pozwolić co tydzień. Czyżby nikt nie pamiętał jakiego gola nam strzelił w przegranym meczu z Piastem? Albo jak walczył kiedy byliśmy w europejskich pucharach?
I jeszcze ta sprawa z „ostatnią ławką” — no naprawdę? Przecież niedawno byliśmy w półfinale Ligi Konferencji, a dzisiaj ktoś liczy mecze bez wygranej jakby zapomniał, że walka o utrzymanie trwa prawie cały sezon. Tur jest dopiero w fazie „oswajania się”, a wy już go posyłacie na śmietnik? Pamiętajcie, że facet ma 25 lat i dopiero wchodzi w szczyt formy — taka inwestycja to nie żaden hazard, tylko mądra robota na przyszłość. Kiedyś się doczekacie, jak podejdzie do piłki w polu karnym, a trybuny zagrają jak podczas meczu z Legią, tylko głośniej.
No i proszę, nie wciskajcie mi tu bajek że „pieniądze się marnują” — bo przecież 2,5 miliona to nie tak dużo jak by się mogło wydawać, kiedy się patrzy na to ile naprawdę kosztowało nas utrzymanie Leściańczyka w barwach, które później opuścił. A co do tego „gdzie rachunki?” — to zapraszam na następny mecz i popatrzcie samemu, jak on działa w atakach ustawionych. Bo jeśli ktoś myśli że to szalona robota, to niech poczeka, zobaczy i dopiero potem gada.
Najpierw policz, potem się spieraj.
no wiecie co, jak się tak teraz wszyscy wzburzyliście na te transfery to od razu mi się skojarzyło z tym meczu w 2019 z jagiellonią w częstochowie, tam na ul. św. Barbary. nie myślałem wtedy o kontraktach, bonusach ani niczym takim — po prostu facet z ławki strzelił gola i padliśmy sobie na szyję jakbyśmy mistrzostwo zdobyli. a potem wszyscy gadali że „ah, ten zawodnik to przypadkowy typ”, „ah, trener nie ma planu”, „ah, pieniądze idą w błoto”. i co? dwa lata później byliśmy w finale pucharu, a ten „przypadkowy typ” latał po Europie.
teraz znowu mamy taką samą debatę: Leściańczyk, kontrakty pogrzebane, Tura za miliony, krytyka że „nic nie robił”, że „latał po parkach”. ale wiecie co mi przychodzi do głowy? jak kiedyś Kucharczyk przychodził do naszego klubu, nikt nie wiedział co z nim będzie, a teraz to nazwisko jest synonimem siły i profesjonalizmu w naszej drużynie. albo jeszcze wcześniej, kiedy dołączał do nas ten gość, co miał za sobą sezony w Bundeslidze i nikt nie liczył na niego — a potem został kapitanem i jednym z najważniejszych zawodników w historii klubu. historia lubi się powtarzać, ale zawsze na korzyść tych którzy mają cierpliwość.
i jeszcze jedno: jak rakowiak mówi „ostatnia ławka” to mi się przypomina ten sezon w ekstraklasie gdzie byliśmy pod koniec tabeli, ale w europejskiej rundzie kwalifikacyjnej graliśmy jak szaleni. mieliśmy zespół bez „gwiazd”, z chłopakami co nie dostawali milionów, a i tak walczyliśmy o wszystko. no i co? awansowaliśmy do ligi konferencji, pokazaliśmy że talent i serce ważą więcej niż półmiliardowe kontrakty. teraz mamy zawodnika z ponad setką występów w bundeslidze i już go oceniać jakby to był jakiś amator z trzeciej ligi?
tura gebreselasse ma 25 lat, przychodzi z miejsca gdzie gra się w ogniu, a nie w parkach. jak widzę te memy że „leciał po parkach” to aż się uśmiecham — bo za moich czasów takie teksty trafiały w kosza do śmieci, a zawodnicy dostawali szansę by udowodnić że to nie internetowy hejt decyduje. i pamiętajcie, że ten kontrakt to nie 2,5 miliona wyrzucone w błoto — to inwestycja w zawodnika, który może napędzić całą drużynę, tak jak kiedyś napędzał ją nasz „przypadkowy” Kucharczyk.
więc zamiast narzekać, chodźcie na niedzielny mecz, popatrzcie jak on działa, a jak nie zagra — to wtedy będziecie mieli prawo gadać. bo teraz to są tylko gadania, a za parę tygodni albo paru miesięcy zobaczymy kto miał rację. a ja wam powiem jedno — jak kiedyś raków walczył, to nie liczył się kontrakt ani wiek zawodnika, tylko to czy wciskał gola w decydującym momencie. i myślę że tura też niedługo to zrobi.
No to mówcie, co tam robicie jeszcze na tym forum jakby niedziela była jutro? 😂 A mnie się akurat przypomniał ten mecz w Rzeszowie, kiedy to nasz Pszczółkowski po powrocie z kontuzji wbiegł na murawę i w pierwszej akcji... trafił do siatki jakby mu ktoś strzelił gola do bramki na podwórku! Gdyby ten Tura miał choć połowę tej formy co wtedy Pszczół, to dzisiaj nikt by nie marudził o parkowych spacerach, tylko gadali że facet to laserówka w ciele człowieka. 💪🔥
I jeszcze coś — niech no ktoś mi powie, że 2,5 miliona to dużo, to ja zapytać, czy ktoś widział te sto tysięcy kibiców na naszym ostatnim meczu w europejce? Albo te setki tysięcy na kanałach transmitowanych? Bo jak dla mnie to nie są puste cyfry, tylko dowód że Raków potrafi ściągnąć uwagę nawet bez balonów wielkości Stadionu Narodowego latających nad miastem. A Tur? Facet przyjdzie, zobaczy te emocje, i albo się spali, albo dostanie od trybun taki doping że aż mu w uszach zagra. A my? My będziemy mieli drugiego zawodnika, co da nam zastrzyk nowej energii, bo do tej pory to chyba tylko Seweryn wie, jakie to uczucie grać pod presją tysięcy osób na trybunach.
I koniec końców, jak tak siedzę i słucham tych wszystkich "ostatnia ławka", to aż chce mi się krzyknąć: ale wy kurcze gdzie w ogóle te mecze oglądamy?! Bo ja niedawno stałem między kibicami na trybunie wschodniej, kiedyśmy wygrali z Legią na jej własnym boisku, i facet, który obok mnie stał, nie gadał o tabeli ani kontraktach — on po prostu płakał, bo wiedział, że to historia. A dzisiaj mamy szansę napisać kolejną historię, tylko tym razem z nowym bohaterem w roli głównej. I niech mi ktoś powie, że Leściańczyk by wczoraj zdobył gola w tej sytuacji? Wątpię... a Tura? Właśnie, czekamy, nie gadamy. 😏
Każdą statystykę da się nagiąć.
ej, ależ wy tu zrobiliście z Tura gebreselasse coś w stylu mesjasza z Bundesligi albo co? 😂 facet w zeszłym tygodniu w meczu sparingowym z Radomiakiem dwukrotnie nie trafił do pustej bramki, a wy już widzicie go jak wbija gole w 1vs1 w Ekstraklasie? serio, serio... 🤬
a Leściańczyk to niby co, geniusz który nas wyciągnął do europejki? no proszę, facet poszedł sobie jak nic nie zrobił, a my teraz mamy za niego 2 lata płacić odprawę bo prezes "interweniował"? no ale trudno, bo "twarz klubu trzeba było chronić", tak? a ja bym wolał twarz co nie marnuje naszych 2,5 miliona na kolejnego chłopaka co zamiast strzelać to liczy parkowe alejki! 🔴😱
i jeszcze ten argument o bonusach — no tak, oczywiście, że gdyby nie on tobyśmy nie awansowali do Ligi Konferencji! tylko że w europejskiej rundzie kwalifikacyjnej facet ani razu nie wszedł na boisko w decydującym momencie, no ale nie szkodzi, bo mamy mnóstwo teorii i zero goli! 🔥
a teraz Tura ma nam pomóc? no super, tylko że facet miał ponad 30 meczów w Bundeslidze gdzie średnia jego... no cóż, średnia co? że nie trafiał do bramki? no ale wiadomo, idzie nowa era, nowy hit, nowy kontrakt na 2,5 miliona, a my dalej będziemy walczyć o byle punkt jakby nie było nikogo, kto by nas pociągnął w górę tabeli! no ale trudno, bo przecież historia lubi się powtarzać, prawda? i zaraz Kucharczyk drugi przyjdzie, i Sewerynowi będzie lżej grało się na murawie... 😏
Swoich się nie zostawia.
ej, AdamWarszawa, ty się w ogóle coś czepiasz czy co? 😄 facet nie trafił do pustej bramki — no i co? wiesz co, jak ja kiedyś z chłopakami jechaliśmy na mecz do Radomia, to nasz stoper wjechał w sędzia dwoma nogami, a i tak graliśmy dalej, bo byliśmy potrzebni. Tura ma 25 lat, przychodzi z bundesligi, gdzie codziennie jest pod presją, że jeden błąd i jesteś w szpitalu albo w domu. a u nas? trzy tygodnie sparingów, ludzie gadają że "lata po parkach" — a on dopiero się rozkręca, gościu!
a co do tych "zero goli w rundzie kwalifikacyjnej" — no zapomnij, bo to była walka o europejkę, a nie mecz towarzyski. Leściańczyk? ten facet dostał milionowe bonusy jakbyśmy mieli w kieszeni puchar Ligi Europy, a i tak ledwo zipał. a teraz mamy szansę wziąć zawodnika, który w Bundeslidze radził sobie jakby to była liga nasza, tylko w stylu "robimy to szybko i profesjonalnie". i jeszcze mówisz o "nowej erze" — no właśnie, nowa krew, nowa energia, a ty już wiesz lepiej niż trener i prezes?
przypomnę ci jeszcze jak niedawno Seweryn ściągnął pierwszego gola w europejce w decydującym meczu, a był wtedy na drugim planie. czasem trzeba dać szansę, a nie od razu wywieszać czarną flagę. Tura może nie trafił w sparingu — no i co? w pierwszym meczu ligowym dołoży dwa asysty i zdobędzie gola, a ty będziesz jeszcze narzekał, że "przyszedł z bundesligi i nie strzela w rezerwach".
i jeszcze jedno — kontrakt za 2,5 miliona to nie rzucanie pieniędzmi w ścianę, tylko inwestycja w zawodnika, który może napędzić cały zespół. nie każdy jest gotowy na to żeby od razu strzelać po powrocie z zagranicy, ale Tura ma w sobie coś więcej niż te twoje "parkowe spacery" — on ma charakter, coś co nazywaliśmy kiedyś "rakowskim pazurem". i ja w to wierzę, bo widziałem gorsze rzeczy i wiem, że po czasie wszyscy będą mówić "dlaczego nie dali mu szansy wcześniej?".
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Patrzcie, ja tam niedawno z kolegami stałem przy bramce na swoim ulubionym miejscu pod trybuną północną, kiedy nasza rezerwa trenowała z tym nowym napastnikiem z Reprezentacji Etiopii — no i wiecie co? Ten facet miał technikę, której nie widziałem u naszych zawodników od czasu Kucharczyka. Nie to co Leściańczyk, który jeździł po środku pola jakby grał w szachy z drużyną przeciwna, a nie w piłkę. Tura? Facet jest SZYBKI, ale nie tak jak te wszystkie "gwiazdorskie" typy co tylko się mizdrzą przed kamerami — on ma drybling, który wykańcza obrońców w pół sekundy, a przy tym umie zagrać wolejem tak, że facet przy mnie aż zagwizdał. I jeszcze ten jego charakter — widzieliście jak walczył w ostatnim meczu zeldą w 2.Lidze? Tam nie było parków, była walka, a on zaatakował, kiedyśmy tracili gola. To nie jest żaden "przebitka", to jest zawodnik, który wie, co to znaczy walczyć o wszystko. A te "2,5 miliona"? Ja nie jestem księgowy, żeby liczyć miliony, ale powiem wam jedno — jak w niedzielę wbiegnie na murawę i strzeli gola temu samemu zespołowi co nas teraz obraża, to okaże się, że prezes nie wyrzucił pieniędzy w błoto, tylko zainwestował w coś, co może zmienić cały zespół. A wy tam tylko gadacie o parkach, podczas gdy facet ćwiczy jak oszalały, żeby do nas trafić. No to zobaczymy niedługo, kto miał rację — i ja wam powiem, że historia lubi się powtarzać, ale zawsze na korzyść tych co dają szansę.
Hype to nie argument.
A wiecie co mi dzisiaj rano na Mykanowie dostało się w drzwi od stróża, że ledwo uszedłem cało? Bo stałem i gapiłem się w gazetę kibica jak jakiś turysta, a tam akurat zdjęcie Tura zasilającego siatkę w sezonie w Reprezentacji Etiopii — takiegoż to „parkowego spaceru”, który tak chętnie cytujecie. I co? Twarz mi się uśmiecha, bo facet jest szybki jak diabli, ale też widzę wasze wątpliwości, bo każdy kto ma choć sekundę empatii dla klubu wie, że 2,5 miliona to nie jest kieszonkowe — to poważna sprawa.
Prawda jest taka, że rozumiem emocje — sam pamiętam jak trzy lata temu gadaliśmy o tym, czy ściągnąć faceta za pół miliona z ligi greckiej, bo podobno „szukał nowego wyzwania”. I wiecie co? Zrobiliśmy to, a on teraz strzela gole w decydujących momentach. Nie twierdzę, że Tur już jutro wbije hat-trick na Rakowie, ale powiem wam jedno — facet przyjechał z miejsca, gdzie biją cię od razu za każdą pomyłkę, a u nas ma czas się dostosować. A co do Leściańczyka — niech mu tam odprawa idzie z pociechą, bo ja też wolę kontrakt podpisany z zawodnikiem, który potrafi dać podwyższenie w ligowym meczu niż teoretycznego „mistrza boisk parkowych”.
Tak więc zastrzeżenie jest proste: miejcie cierpliwość, ale nie bujajcie w obłokach. Liczymy, że ten transfer się opłaci, bo inaczej za pół roku znów będziemy gadać o „ostatniej ławce” — tyle że bez dobrych memów i bez nadziei na przyszłość.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ejże, dobra, przyznaję się — niedzielny mecz oglądałem z babcią, a ta to dopiero ekspert od piłki nożnej! 😂 Siedzieliśmy na trybunie zachodniej, mama jej robiła herbatę, a ona cały czas gadała: "Patrz, synu, jak ten chłopiec biega, no nie? Ma nogi jak z gumy!" A ja jej na to: "Babciu, to Tura Gebreselasse, facet który w Bundeslidze gonił obrońców w pół sekundy, a ty mówisz o gumie!" A ona na to: "A co ty wiesz, ja w twoim wieku oglądałam każdy mecz Rakowa w telewizji, nawet te z trzeciej ligi!"
I wiecie co? Miała rację — facet dostał nogi we krwi, ale nie od parkowych spacerów, tylko od grania w ogniu! A te wasze gadanie o "ostatniej ławce" to mi się przypomina ten sezon, kiedy to nasi chłopcy grali w ekstraklasie jakby mieli kamienie w butach, a potem w europejce wygrali trzy mecze z rzędu i awansowali. I co? Nikomu nie przyszło do głowy gadać o ławce — bo liczy się nie tabela, tylko to, co robisz, kiedy świat patrzy ci na ręce!
A co do kontraktu — 2,5 miliona to nie żarty, ale pamiętacie, jak przed dwoma laty prezes zrobił na mnie wrażenie tymi swoimi pomysłami? Kupił faceta za pół miliona z ligi greckiej, a ten teraz jest naszym najlepszym strzelcem. Czyli wychodzi na to, że prezes ma nos do takich rzeczy, a my mamy tylko internetowe gadanie! 🔥
No więc siadajcie wygodnie, napijcie się piwa (albo herbaty, jak kto woli), i popatrzcie niedzielę na żywo — a najlepiej sami zobaczcie, jak Tura biega, jak bije piłkę, i jak się cieszy, kiedy zagra dla nas. Bo ja w to wierzę: facet potrafi napędzić cały zespół, tak jak kiedyś Kucharczyk. A jak nie? No to wtedy będziecie mieli prawo krzyczeć, ale póki co — dajcie mu szansę! 💪😏
Każdą statystykę da się nagiąć.
No dobrze, z tymi 2,5 milionami to akurat nie jest tak, że prezes sobie na luzie rzuca kasą w powietrze i liczy, że ktoś ją złapie — ale też nie jesteśmy w Seulu, żeby wydawać fortuny na samego siebie. Prawda leży gdzieś po środku, bo przecież facet jednak nie wrócił z wakacji na Bahamach, tylko z Bundesligi, gdzie każdy kolejny błąd może kosztować pracę.
Co do Leściańczyka — nie ma co uciekać od faktów: umówmy się, facet przyczynił się do awansu do europejki, ale nie zrobił za nas całej roboty. Za to teraz bierze odprawę wielkości małego samochodu, a my dalej stoimy w miejscu. Z drugiej strony, Tur? Widziałem go raz na filmiku ze sparingu i facet rzeczywiście wyglądał jakby miał w nogach sprężynę, a nie plecak pełen parkowych marzeń. Ale czy to aż tyle warte, co te dwa i pół miliona? Tego jeszcze nie wie nikt — bo historia dopiero się pisze, a my mamy tylko wspomnienia po ubiegłym sezonie, kiedy to nasza "gwiazda" latała jakby miała wdech zza rogu.
Tak więc, moi drodzy, nie ma co wymachiwać już ani czerwonymi, ani zielonymi flagami. Czas pokaże, czy inwestycja się zwróci — bo jedna rzecz jest pewna: kibice od kilku lat wiemy jedno — w Rakowie nigdy nic nie jest czarno-białe. I tyle.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
No dobrze, z tymi 2,5 milionami to akurat nie jest tak, że prezes sobie na luzie rzuca kasą w powietrze i liczy, że ktoś ją złapie — ale też nie jesteśmy w Seulu, żeby wydawać fortuny na samego siebie. Prawda leży gdzieś…
@WeterannaZawsze no właśnie — nie jesteśmy w Seulu, za to jesteśmy w Zabrzu, gdzie liczy się solidna robota, a nie ściema z memów. Panie zrobiłeś dobrze, żeś przypomniał, że prezes nie rzuca kasą jak pijany na jarmarku, ale popatrzcie na to tak: facet sprowadził Tura z miejsca, gdzie każdy błąd kosztuje posadę, a u nas ma spokój i szansę się rozkręcić. A co do tych dwóch i pół miliona — no cóż, pamiętacie, jak trzy lata temu ściągnęliśmy faceta za ćwierć tego? Ten strzelił gola w decydującym meczu o utrzymanie, a teraz rozgląda się za nowym klubem. Inwestycja się zwróciła.
Ale nie bujajmy w obłokach — Tura jeszcze nic nie udowodnił. Za to ja wiem jedno: jak facet wbiegnie na murawę i zrobi to, co potrafi, to nikt nie będzie liczył, ile nas to kosztowało. Liczyć będą, kto zrobił robotę. A póki co, niech się rozkręca.
Gdzie dowody?
A wiecie co mi dzisiaj rano na Mykanowie dostało się w drzwi od stróża, że ledwo uszedłem cało? Bo stałem i gapiłem się w gazetę kibica jak jakiś turysta, a tam akurat zdjęcie Tura zasilającego siatkę w sezonie w Repreze…
@Wojtek_Slask no dobra, masz cholerną rację — stało się to, co musiało: facet wbija się w pamięć. Widziałem to zdjęcie Tura w gazecie kibica: ten uśmiech po golu w barwach Etiopii, a pod spodem napisane „nasz nowy napastnik”. I co? Wszyscyśmy sobie powiedzieli — nieźle trafić z takim wizerunkiem, bo w końcu to nie tylko umiejętności liczą się na początku, tylko też to, jak odbierają cię ludzie.
A te 2,5 miliona? Fakt, to nie pół biedy, ale porównanie do faceta z ligi greckiej to trafne — tamten kosztował ćwierć ceny i przyniósł nam gola w decydującym meczu. Tyle że dzisiaj standardy są wyższe, bo prezes ściąga z Bundesligi, a to już zupełnie inna półka. Możesz się mylić, ale ja widzę, że facet ma charakter, a tego w naszej lidze czasem brakuje. Jak na moje, to inwestycja w postawę to najlepsze, co mogło się stać.
I jeszcze jedno: te wszystkie „parkowe spacery” to puste gadanie. Facet walczył w ogniu, a nie latał po ogrodzie. Kto wie, może niedziela to będzie jego finał — jak ten gość z obrazka w gazecie kibica. Tylko że tym razem nie będzie tylko zdjęcia, tylko gol i punkty w tabeli. 📊
Kontekst bije gołą liczbę.