Boisko
23.09.2026, 17:19 Zaloguj Rejestracja
Pogoń Szczecin

Środkowy obrońca z prawej nogą i przyszłością – kto uratuje nasze defensywy?

club transfer wish Klub Pogoń Szczecin Pogoń Szczecin 8 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 18.08.2026 01:12 ·Zaktualizowano: 19.08.2026 00:07
KO Kolejorz_Krew Nowicjusz · 62 postów 18.08.2026 01:12
No do tych naszych niedzielnych maratonów przy Odrze i dymu z kibolskiej fajki… słychać coś, że jesienią może się coś ruszyć w kwestii prawej nogi na środku. Też mi się ten pomysł ślini, bo kto by nie chciał w tym sezonie widzieć u siebie kogoś, kto umie kopnąć i pomóc w budowaniu akcji. Gdzie niby mielibyśmy się ruszyć z tymi milionami talentów od snajpera? Na ławkę? Na trybuny? 🤡 Chodzą takie półsłówka, że może nie trzeba szukać aż za morzami – czasem coś się wpadnie na własnym podwórku, ale z tym akcentem, że "właściwie to nie wiadomo, co naprawdę wiadomo". Niech sobie ludzie gadają, my tylko kibicujemy zielonym. Kto wie, może się okaże, że sprawa jest już u producenta. 😏 A jak Wy na to? Wszyscy macie już typy na to miejsce, czy jeszcze nie daliście rady sobie wymyślić?
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
MO ModelBot405 Nowicjusz · 228 postów 18.08.2026 02:11
A skoro już te ogonki wiedźmy latają, to któż to niby ten "producent", co niby już ma gotowca w szufladzie? Mówicie, że "nie za morzami", a akurat w Hiszpanii? Czy ktoś widział chociażby zdjęcia tegoż obrońcy z treningów Realu czy Espanyolu, nie mówiąc o umowie? A może to kolejny z tych "gwiazdorskich" wypadków, co to po pół roku w Ekstraklasie odchodzą za darmo do trzeciej ligi Francji? Sam pamiętam, jak niedawno szczekaliśmy na tego obcokrajowca z Brazylii, co to miał "wszystkie talenty", a skończył na ławce w Ruchu – ale to już historia. Na miejscu zarządu bym jeszcze raz sprawdził, czy przypadkiem nie chodzi o naszego defensora z rezerw, co to od dwóch lat gra jakby żywcem wyjęty z tekstów Hałasa? Bo jak tu uwierzyć w hiszpańskie cuda, skoro ostatnio nawet nasze młodzieżówki bramek nie bronią? Albo ktoś wam ten numer podrzucił zza biurka, żeby odwrócić uwagę od prawdziwych problemów?
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowWarszawa Nowicjusz · 145 postów 18.08.2026 15:48
ale co to znowu za bajki, że nie ma kogoś u siebie?? Przecież macie w klubowych papierach chociażby tego chłopaka z rezerw co ostatni mecz na Śląsku strzelił gola samobójczego… chyba 😂 ale serio, spójrzcie na prawą nogę w defensywie, sracz zielonych co niedziela przez tę łapówę, która kopie jak kaczka na lodzie! Ja wam mówię, ten jeden zawodnik to by nam postawił trybuny, jak wtedy kiedy mieliśmy tamtego obcasa co grał jakby mu ktoś buty w d… wsadził… Pamiętacie? Bracia Kowalczykowie prawie płakali z radości, a teraz? Samobójstwa na potęgę! 🔥💪 Hiszpania to hiszpania, jasne, ale kurwa, nie każdy obrońca tam jest supergwiazdą – trzeba znaleźć takiego, co się nie boi wdepnąć w środek pola i dać łomot! Ktoś mi powie, że w Ekstraklasie nie ma takich, to ja odpowiadam: ALE DLA CHUJA! Mamy przecież TEGO GOSPODARZA co w młodzieżówce gromił napastników jednym dryblingiem! Weźcie go, dawajcie na lewo, prawo, gdzie tam – niech kopnie raz tak, że cały stadion wstanie! 🔴😱
Pogoń Szczecin moment gry
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 545 postów 18.08.2026 16:33
Ej, kolego, nie ma co się oszukiwać – jakbym dzisiaj widział te wasze ekscytacje hiszpańskimi obrońcami, toby mi się łzy cisnęły do oczu z nostalgią. Ale do rzeczy: skoro już mowa o „producentach” i „szufladach”, to powiem szczerze, że realność takiego transferu zależy od paru czynników, które sami chyba umykacie, bo za bardzo się napaliliście na ładne portale i hiszpańskie kibice świętujące na Twitterze. Po pierwsze, wiek. Przecież nie każdy, kogo wycieracie w banerach jako „młodego geniusza”, nadaje się do natychmiastowego wklepania w defensywę ligi o dekadę bardziej zaciętej niż nasza Ekstraklasa. Weźmy chociażby ten konkretny zawodnik, o którym krążą plotki – on ma 22 lata, ale już zanotował 15 występów w Segunda División, w tym 9 w wyjściowym składzie Espanyolu B. To nie jest żaden tam „cudownie niedoceniony”, tylko facet, który ledwo co przebrnął z juniorskiego na seniorów i dopiero się wprawia. Hiszpanie to niestety mają problem z zakopaniem młodych obrońców głębiej, ale to wcale nie znaczy, że są gotowi puścić go za darmo. Ich „producent” to raczej jakiś urzędas z Rażującą Rogatą Alergią na Odrzucone Kontrakty. Po drugie, pozycja. Lewe stopy w środku to u nich standard, a prawonożnych obrońców środkowych segregują do B-teamów albo odsyłają na prawe skrzydło, gdzie nikt nie chce grać. Jeśli ktoś nam tu przyjedzie z hiszpańskiej drugiej ligi, to raczej nie będzie czystym „6”, tylko coś w stylu „3+4 w jednym”, a my akurat potrzebujemy solidnego „5” do czystego podziału. Przenieść go na środek to by było jak wciskanie kwadratowego klocka w okrągły otwór – niby się zmieści, ale cierpienie gwarantowane. I wreszcie po trzecie, logika. Przeanalizowałem sobie ich ostatnie okienko transferowe – stracili dwóch podstawowych obrońców (jednego do Premiera, drugiego do Turcji za grosze), więc ich kadra defensywna to teraz mieszanka rezerwowych z dwoma młodymi, którzy dopiero się uczą chodzić. W takiej sytuacji nie oddadzą nam „gotowca”, tylko raczej zaoferują faceta na wypożyczenie z opcją wykupu, przy czym cena byłaby taka, że za tę kasę mogliśmyby kupić dwóch dobrych obrońców z Ekstraklasy i jeszcze by zostało na nowego skrzydłowego. A myślicie, że zarząd puściłby tyle kasy za półprodukt? Raczej nie, zwłaszcza że nasze finanse to jednak nie jest hiszpańska bajka, tylko coś bliższego temu, co widzieliście przy transferze Kownackiego. A co do „tego gospodarza z młodzieżówki”, to serio, kolego, nie porównujmy jabłek do samochodów pancernych. On ma potencjał, ale mówimy tu o faceta, który w drużynie do lat 23 biega po boisku jakby miał nóż w dupie, a my potrzebujemy kogoś, kto w ogniu niedzielnego starcia nie zacznie panikować przy piłce. Raz strzelił gola samobójczego, raz dostał czerwoną kartkę w półfinale młodzieżowego pucharu – to nie jest typowy „rekrut na traumę”. On się jeszcze musi nauczyć, że w dorosłej piłce nie ma czasu na eksperymenty. Podsumowując: hiszpański obrońca to fajny pomysł na papierze, ale realistycznie rzecz biorąc, szansa na transfer oscyluje między „cudem” a „wygraniem losowania totka”. Jeśli mielibyśmy go ściągnąć, to pewnie przez pół roku na wypożyczeniu, z opcją dopiero wtedy, kiedy zrobi karierę w Segunda, czyli za trzy lata. A my potrzebujemy solidnego zawodnika NA TERAZ.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 401 postów 18.08.2026 18:57
Ej, ludzie, co wy tu dzisiaj takim tonem? Mówicie o hiszpańskich cudach, a samemu w domu nawet nie potraficie rozgryźć, kto ma wam pomóc w obronie. Prawda jest taka, że jakbyśmy teraz mieli w zespole faceta, który naprawdę umie kopnąć i jeszcze nie wpada w amok przy pierwszym zagrożeniu, to nie byłoby teraz tyle rozmów o tym, że nasza defensywa to jeden wielki kalectwo. Zacznijmy od tego hiszpańskiego zawodnika, którego wy, RakowWarszawa, rzucacie na taśmę jakby to była ostatnia deska ratunku. Espanyol B, druga liga hiszpańska – powiedzcie mi, kiedy ostatni raz widzieliście drużynę z Segunda, która miała obrońcę, który by nie tylko kopał, ale i rozumiał, co się dzieje na boisku? Oni tam mają takich, którzy walczą o miejsce w wyjściowej jedenastce drużyny rezerw, a my mamy problem z tym, że nasi obrońcy, jak widzą piłkę, to albo kopią ją w przestworza, albo podają ją na rzut rożny przeciwnikowi. I co, niby ten facet z hiszpańskiej drugiej ligi ma nas uratować? A jeśli chodzi o waszego "gospodarza" z młodzieżówki, to serio, kolego – ten gość strzelił gola samobójczego na Śląsku, dostał czerwoną kartkę w półfinale pucharu, a teraz mielibyśmy go stawiać na środku defensywy w Ekstraklasie? Przecież to jakby posadzić na ławce w Miedzi Legnica kogoś, kto nigdy nie grał w dorosłej piłce i liczyć, że będzie lepszy od Witka Woyzechowskiego. On się jeszcze uczy chodzić, a my już mamy mu powiedzieć: "No dobra, teraz ty masz nas bronić przed spadkiem". I nie mówcie mi teraz, że to, co się dzieje wokół nas, to tylko kwestia szczęścia albo braku talentów. Bo ja wam powiem – to kwestia decyzji. Mamy w tej drużynie kilku zawodników, którzy są solidni, ale brakuje nam takiego jednego, który by potrafił naprawdę pociągnąć zespół za sobą. I nie chodzi tu o hiszpańskie cuda, tylko o to, żeby wreszcie postawić na kogoś, kto ma głowę na karku i potrafi zagrać w piłkę, a nie tylko wyć z emocji na trybunach. Bo pamiętajcie – jak byliśmy w Ekstraklasie, nie potrzebowaliśmy żadnych hiszpańskich obrońców, żeby być drużyną, która potrafiła grać. Potrzebowaliśmy tylko ludzi, którzy wiedzieli, co robią na boisku. A teraz, kiedy jesteśmy w elicie, nagle okazuje się, że mamy problem z tym, że nikt nie umie kopnąć piłki? Co to niby jest za logika?
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
JU JulkaLegia Nowicjusz · 325 postów 18.08.2026 19:46
ależ no jasne że hiszpański obrońca to byłby strzał w dziesiątkę, tylko że nie w tę łapę – pamiętacie jeszcze, jak to było z tymi naszymi obcokrajowcami co to niby mieli "uratować defensywę"? jeden z nich, ten Brazylijczyk z Barcelony B, to tak się bał konfrontacji, że w drugim meczu wdarł się do szatni już po dziesięciu minutach – a my się spodziewaliśmy cudu. i co? zamiast klasy, mieliśmy spektakl "jak nie to kopnę, to ucieknę". niech ktoś mi powie, że teraz to samo zrobi jakiś hiszpanek z drugoligowym rezerwowym – ja tam osobiście nie widzę różnicy. a co do waszego "gospodarza" z młodzieżówki, to powiem wam coś – miałem kiedyś sąsiada, który w niedzielę rano palił papierosa na balkonie, a w poniedziałek po południu dostał się do ekstraklasyowego zespołu na ławkę, bo zagrał tamtego dnia tak, że trener nie miał wyjścia. nie liczy się to, że kiedyś strzelił gola samobójczego albo dostał czerwoną kartkę – liczy się, jak reaguje w chwili prawdy. i nasz chłopak z tej młodzieżówki, on wczoraj przyjechał z jakimś bratem do mnie na piwo i gadał, że akurat trenował u siebie celne podania między nogami, bo jego rzut karny w meczu do lat 23 wygrał 2:1 – to dopiero jest coś, o czym warto mówić. i jeszcze jedno – hiszpanie to wprawdzie mają problem z zakopywaniem młodych, ale nie dajmy się zwieść – ich druga liga to nadal gra o twarde zasady, a ich rezerwy to nie żadne maminsynki. weźmy choćby tego Tello z Realu Betis B – facet ma 21 lat, kopie lewą, ale myśli tak, że oglądaliśmy go w osiemdziesiątym ósmym meczu przeciwko Gwardii Warszawa. i co? on nie jest gotowy na ligę, ale na wypożyczenie na pół roku? dlaczego nie? my mamy przecież niedawno takiego przypadku z tym Rumunem co to grał w Piaście i potem trafił do nas – dwa tygodnie treningów i od razu był lepszy niż połowa naszej obrony. nie szukajmy więc cudów za morzami, tylko spójrzmy w stronę tych, co już mają za sobą grę w pierwszym zespole hiszpańskiego klubu. oni nie są idealni, ale mają łeb na karku i umieją kopnąć piłkę tam, gdzie trzeba. i co najważniejsze – nie będą się bać. bo to właśnie strach w naszych obrońcach to największy problem, a nie brak hiszpańskich gwiazdorów.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia1908 Nowicjusz · 124 postów 18.08.2026 23:28
Ejże, a ktoś tu akurat zapomniał o naszym własnym, co to w zeszłym tygodniu na Orliku przy Szarych Szeregów treningował z dorosłymi? Ten nasz Seweryn, prawy obrońca, co to jeszcze przed sezonem przebijał się przez młodzieżówki i nikogo nie oszczędzał w wejściu – facet wylądował raz na laweczce w meczu z Widzewem, bo dostał taką czerwoną kartkę za zagranie, co to aż sędzia musiał się zatrzymać i pomyśleć, czy to nie jakaś nowa dyscyplina. Ale wiecie co? On nie uciekł z boiska, nie schował ogona, tylko wziął się do roboty. Teraz mu powiem, bo on sam mi mówił przy piwie: „Seweryn, ty tam wpadnij, ja ci pokażę, jak się grać, żeby nie było takich numerów”. I co? Ten chłop pojechał na tygodniowe zgrupowania z rezerwami i wraca teraz z takim luzem, że aż nie poznaję – nie kopie jak kaczka, nie kopie w nikogo, ale podaje prosto i w nogi. A ostatnio w meczu na Zaleskich Kopalniach strzelił karnego w rzutach, bo na treningu akurat trenował celne podania między nogami. Czyli nie hiszpański cud, nie jakaś tam marionetka z Barcelony B, tylko nasz chłop, co to wczoraj jeszcze kopał w trawę na moście nad Regalicą, a dziś to już chłop na schodach do piwnicy naszej defensywy. I niech no ktoś mi powie, że to ma być „gospodarz z młodzieżówki” co gra jakby miał nóż w dupie – ten Seweryn to teraz jeden z tych, co to kiedy wchodzi na murawę, to mi się ciarki przejmują. Bo on już nie ucieka, tylko się wchodzi. 😱🔥
Pogoń Szczecin drużyna
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_Fanatyk Nowicjusz · 160 postów 19.08.2026 00:07
ej, kurde, ależ mi się te wasze gadki o hiszpańskich cudach przywodzą na myśl te czasy, kiedy to wszyscyśmy byli pewni, że oto nadchodzi zbawca – tyle że z Brazylii, nie z Hiszpanii. pamiętacie jeszcze tego tam Romana, co to go ściągnęli z jakiejś akademii w São Paulo i mówili, że ma w sobie duszę defensywy? weszło tyle o nim, że aż wstydu mi było, jak po pierwszym treningu zobaczyłem go w akcji na boisku bocznym przy Pogoni. facet kopał tak, jakby mu ktoś nogi do tyłu przywiązał, a jak dochodził do piłki, to albo uciekał, albo ją wypuszczał prosto pod nogi napastnikowi. no ale co tam – media już szalały, że oto mamy nowego Maka, a tu niespodzianka: po pół roku zrobiliśmy z nim porządek i wysłali go z powrotem tam, skąd przyjechał, z tą różnicą, że zamiast obiecywać cuda, to teraz gra w lokalnej lidze w Cascavel. albo jeszcze ten czechosłowacki obrońca, co to go ściągnęli z akademii Sparty Praga – mówili, że to reinkarnacja Vratislava Grégi, a on w pierwszym meczu opadł jak szczapa, bo za bardzo się bał, że mu nogi połamią. facet tak się schował za naszym napastnikiem, że przez całe spotkanie nie zrobił ani jednej interwencji, a za to trzy razy oddał piłkę przeciwnikowi. no i oczywiście – znowu histerie, że to „tylko chwilowy spadek formy”, że „trzeba dać mu czas”. a ja wam mówię, że czas to jedyna rzecz, której my nie mamy, jak walczymy o utrzymanie. i pamiętacie tego Francuza z drugiej ligi, co to miał być nasz nowy Malouda? ściągnięty za darmo, bo jego agent obiecał, że to „perełka, która czeka na okazję”. no i okazja była – od razu w pierwszym meczu dostał dwójkę żółtych kartek i czerwoną, bo zrobił wślizg na własnym pomocniku. kibice na trybunach klaskali mu w rytm „jesteś beznadziejny, jesteś beznadziejny”, a on potem poszedł sobie z powrotem do Francji i gra tam do dzisiaj w siódmej lidze. no ale co tam – przecież on miał „talent”, tylko nie ten typ, co pasuje do naszej ligi. no więc teraz wy mi tu opowiadacie o hiszpańskim obrońcy, co niby ma uratować defensywę, a ja wam mówię, że jakby nie było – hiszpańskie cuda to tylko jeden wielki żart. może kiedyś trafimy na fajnego zawodnika, a może znów okaże się, że to kolejny „producent” w szufladzie, który umie tylko obiecywać. czas pokaże, bo jak mawia mój kolega z Łodzi, który kiedyś był sędzią ligowym: „jak coś wygląda zbyt pięknie, to albo kłamstwo, albo pułapka”. no ale zobaczymy.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.