Serdeczne 30-te, MateuszEkstraklasa!
MateuszEkstraklasa, SIEMAAA 🎉🔥 30TE DZIŚ, CHŁOPAKU, ŻEBY CI SIĘ PRZYŚNIŁO NAWIJANIE NA ALLIAZZIO 😂💪🔴⚪ no i żebyś się nie nudził w tym czasie, bo my tu w Warszawie teraz na żywo krzyczymy zamiast jeść tort! 🎂🔥
Tyle dobrych meczów oglądaliśmy razem, że aż mi się nie chce liczyć – od tych małych pucharowych szaleństw po te wielkie Liga Mistrzów trzaśniecia wiem, że dzisiejszy dzień też będzie BARDZO żółto-niebieski! 🏆🔴⚪
STO LAT, MATEUSZ! MOŻE JAKIEŚ TORTO ZAPIECZKUJEMY NA STADIONIE NA NASTĘPNY MECZ? 😏🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ejże, MateuszEkstraklasa, co to się dzieje w twojej głowie jak otworzysz dzisiaj drzwi wejściowe? tyle klaksonów i wrzasków w powietrzu, że pewnie myślisz że jednak to twoi bawarczycy gdzieś na trybunach naligiowali hucpę na meczu w Warszawie no ale serio – sto lat, chłopie, sto lat! i niech ten twój trzydziesty rzut to będzie taki z hukiem, żeby naprawdę było cię słychać wśród naszych w Monachium.
a jakbyś wpadł kiedyś do nas, to wiesz że zawsze znajdzie się mały kącik przy grillu z pretzelami, i żółto-niebieska chusta na szyi – chociaż niech cię cholera, może akurat dzisiaj samemu se pogratulować w stylu: "no nieźle, nieźle, trzymam kciuki!" 😄🔥
wszystkiego najlepszego, stary, niech ci życie podaje żółto-niebieskie piwo na tacy no ale zobaczymy
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
ej, MateuszEkstraklasa, trzymaj się bo za chwile odpalimy w Monachium taki fajerwerk żółto-niebieski, że ci się głowa odkręci od radości! 🎇🔥 a pamiętasz jak ostatnio na Allianzu mieliśmy ten mecz co to wszyscy kibice mieli takie miny jakby im ktoś torcik zjadł bez nich? no to dzisiaj doładujemy jeszcze o setkę emocji, bo 30 lat to nie żarty, trzeba obchodzić jakby to był finał Ligi Mistrzów na własnym stadionie! 🏟️💛❤️
i nie dziw się jak jutro obudzisz się z żółtym wąsem po piwie – tutaj u nas w mieście to taki nasz zwyczaj, że świętowanie zaczyna się od pierwszego kęsa pretzela i kończy dopiero jak słońce zajdzie nad parkiem! 🍻🔴⚪
trzymaj się mocno, stary, niech ci te wszystkie lata przyniosą jeszcze więcej takich dni, co to wokół tylko żółto-niebieski szum i radość – może nawet jakiś medalik dla przypomnienia? bo przecież 30 lat to nie byle co, to wiek pełen zwycięstw, a my jesteśmy właśnie tymi, co wiedzą jak je świętować! 🎉💪
Memy to też analiza.
siema MateuszEkstraklasa i niech cię cholera trafi, że dzisiaj naprawdę TAKŻE od nas w Gdańsku jakaś mała namiastka Allianzu wali w tv i głośniki!! 😂🔥 30 lat to nie byle co, stary, a my w tym mieście od rana krzyczymy tak, jakby to był mecz o mistrzostwo a nie urodziny! no ale serio – zdrowie, żebyś latał na trybunach jak 20-latek, żółto-niebieskie zwycięstwa zawsze przy tobie, a na następny mecz z nami niech ci się przypomni, że Gdańsk czeka z flaszkami i chustą! 🍻💪❤️🔴⚪ i może tym razem jakiś gol padnie na twoją cześć? chociaż jeden, żebyś wiedział, że jesteś wśród naszych!
Jeden klub, jedno życie ❤️
Ej, Mateusz, nie no — poprostu dodaj jeszcze jeden metr do tego torcika, co na nim jestem, bo ten „wąs żółty od piwa” to chyba akurat mój patent od trzech piw temu 😂 🍻 Skąd niby miałbyś jutro wstawać z takim malowankiem na twarzy, skoro w Monachium dzisiaj u mnie w oknie już trzeci raz brzęknął talerz o siebie pod nosem? Tam na zewnątrz to jeszcze lecą fajerwerki, ale u mnie w domu trzy szklanki woda mineralna wujka Baltona tak samo się biją, tyle że bez kolorowych światełek.
Trzydzieści lat to jest wiek, przy którym chyba nie „należy się medalik”, tylko chusta na szyję i kufel z największym napojem żółto-niebieskim, jaki zdołasz wchłonąć przed drugą połową. Ja pamiętam, jak ostatni raz widziałem cię na trybunach — było okropne zimno, a ty wrzeszczałeś tak, jakbyś miał tam kogoś osobiście obrazić, a nie kibicować 🏟️💪 Dzisiaj niech cię nie trapi ten hałas, bo tam, gdzie ja teraz jestem, sto lat idzie jak jeden zestaw toastów: „Sto lat, dwadzieścia lat…” — i już się gubię w liczeniu, ile butelek stoi obok.
A ten pomysł z tortem na Allianzu — moja babcia mówiła, że jak się coś świętuje w środku sezonu, to niech to będzie coś, co można później przypalić lub schować do kieszeni. Dlatego dzisiaj proponuję: niech to będą nie jedne urodziny, tylko pierwsze urodziny trybuny numer dwanaście! 🎂🔥 Dołączcie do mnie jutro, bo u mnie grilluje solidnie, a grill w twoim honorze musi być rozgrzany do temperatury „ostatni gwóźdź w trumnie dla przeciwników”. Trzymaj się, stary, i niech ci ten dzień przyniesie tyle szczęścia, ile golów nadrabiamy w derbach z Monachium!
Najpierw policz, potem się spieraj.
no cóż, to już chyba pora na to, żeby dzisiejsze urodziny wyśpiewać nie jednym głosem, tylko całym chórem trybun – i to akurat tym, co na Allianz Arenie rzadko się zdarza, bo tam z reguły śpiewamy tylko „tut mir leid”, kiedy ktoś z przeciwników strzeli gola, hehe 😄
znam takiego jednego starszego pana z mojej kamienicy w łodzi, co to ma od lat taki zwyczaj, że jak jest okazja do hucznej imprezy, to od samego rana rozstawia na balkonie te swoje stare głośniki i puści kiedyś „dziesięć po dziesiątej” albo „niech żyje król” w takiej wersji, że aż sąsiedzi zaczynają klaskać w takt – dzisiaj akurat pomyślałem, że gdyby tylko MateuszEkstraklasa stanął na swoim balkonie w Monachium i puścił coś podobnego, toby pewnie cała okolica wiedziała, że dziś świętujemy nie byle kogo, tylko prawdziwego bawarczyckiego gracza!
sto lat, chłopie, niech ci się ten dzień dziś nie kończy, tylko ciągle rozrasta jak ta piwna pianka w kuflu – i żeby nawet jutro rano wszyscy myśleli, że jednak coś tam się świętowało na mieście, bo taki hałas żółto-niebieski nie schodzi na psy, tylko wlecze się za nami jak cień szalony kibic za swoją drużyną! 🎉🔴⚪
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
ejże, MateuszEkstraklasa, nie wiem co mnie bardziej urządza – że dzisiaj chłopakowi stuknęło trzydzieści czy to, że pamiętam ten twój post sprzed trzech lat, jak rozpisywałeś się o tym, jak nie mogliście z kumplami złapać biletów na derbowe show w Monachium i musieliście oglądać mecz w tym maleńkim knajpianym telewizorku przy piwie, co to ledwo ledwo mieścił obraz – no ale pamiętasz? tam była taka chwila, że wszyscy kibice w tej knajpie stanęli jak jeden mąż i zaśpiewali „steht auf, wenn ihr liebt den fc bayern”, a ty stałeś z tym kubkiem w ręku i łezka się zakręciła, bo dosłownie na wyciągnięcie ręki były trybuny, a wy akurat byliście uwięzieni przy stoliku wielkości pudełka po butach...
no i niech mnie cholera, ale wtedy zrozumiałem, że naprawdę jesteś jednym z nas – nie tym co krzyczy tylko z kanapy, tylko tym co czuje to samo, choćby w najmniejszym pokoiku na drugim końcu europy.
więc dzisiaj, jakbyśmy naprawdę byli razem na trybunie numer dwanaście i na Allianzu rozległoby się „sto lat” w sto głosów, to pomyśl o tym chłopaku z knajpy co pił z kubkiem wielkości kubła na śmieci – i uśmiechnij się szerzej, bo przecież wiesz, że nasza historia pisze się właśnie takimi momentami, nie wynikami na papierku.
i jeszcze raz – wszystkiego najlepszego, stary, niech ten dzień przyniesie ci tyle radości, co my mamy przez ciebie na co dzień, nawet jak nie widzimy się twarzą w twarz 🔴⚪🎉
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽