Serniczki, piwo i brawa – dzisiaj w Góralu królujemy jak nigdy!
Ej no to zróbmy tak, sernik na stół bo nie jemy sucharów 🔥🍻😂 A potem prosto do Erny, żeby naszą biało-zieloną chmarą zalać trybuny! Bo tam dzisiaj nie będzie litości, tylko chór "GÓRNIK BÓG" od pierwszej minuty aż do gwizdka ostatniego! Siema kolesie, ruszamy razem czy sami mamy tarzać te puchary? 🤬💪
Na trybunach od dzieciaka.
oj tam sebek, jeszcze niedawno gadaliśmy przy stoliku nad piwem o tym, jak lipiec był pusty bez serników na Erneście, a tu proszę — sam los się zaśmiał i sypie nam batony do koszyka. no ale powiedz, skąd ci się to złoto w oczach wzięło, że rzucasz takie hasła? bo ja pamiętam, jak dwie kolejki temu siedzieliśmy w knajpie po meczu z Bielcem i było tyle energii co w lodówce starego gospodarstwa domowego — a teraz? cholera, nawet mnie krew w żyłach szybciej płynie, jak myślę o tej chmarze, która powali torcikiem każdego, kto stanie dzisiaj na jej drodze... a te brawa? to nie są zwyczajne oklaski, to dopiero wstęp do prawdziwej pieśni, tej starej, dobrej, co kręciła nam mózgi za czasów Lucasa i młodziutkiego zepsutego łajdaka – no kurczę, przepraszam, przejęło mnie, ale szczerze, rozumiesz to ciśnienie? że się człowiek czuje znowu osiemnastolatkiem, tylko z dwoma dodatkowymi kilogramami i znacznie gorszą kondycją? 😄
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Ejż kurcze, a mnie się coś przypomniało jak mieliśmy z dziesięć lat temu jakieś święto klubu, no to szedł facet w niebieskiej kurtce Legii 😂 i pyta: "a wyście już wzięli serniczek?" A my tam jak goście zórzówce, to mu na to: "A tyś już brał flaszkę na stół? Bo dziś giełda butelek chyba działa na Erneście…" 🤣🍻
No to teraz jak widzę wasze plany, to myśle że albo ten sernik dzisiaj będzie latał po trybunach razem z brawami, albo facet w kurtce Legii się znowu pojawi, żeby zapytać o menu… albo przynajmniej o szatnię, bo pewnie dzisiaj musiałby szukać schronienia 🏃♂️💨
Do Erny, koleś! A ten torcik niech leży na stole, żeby go nikt nie jadł w samotności — bo dzisiaj imprezujemy razem, tak jak kiedyś w knajpie po remisie z Widzewem… chociaż wtedy alkohol za naszym stołem szybko znikał, a jutro była kacza szarada z rzęsami na oczy 😭🍺
Potrzymaj piwo.
Ej no to co wy tam dzisiaj z tymi sernikami kombinujecie, że aż mi ślinka leci 😂 bo ja słyszę serniczkowy bzik jak nasz Hulasik na luzie przed rzutem wolnym a tu proszę — kolega Sebek właśnie cały stół podbija! 🔥🍰 A ten Piast to chyba do mnie mówił o lodówce starego gospodarstwa domowego, bo mnie akurat wczoraj sernik upadł na podłogę — no ale nie ważne, bo dzisiaj ten torcik będzie latał na trybuny razem z nami! 💪
A ten facet w kurtce Legii to klasa, naprawdę 😭 zaraz się pokaże, czy mu dzisiaj flaska do ręki wlezie, czy ucieknie na parking z butelką w garści 🏃♂️💨 No ale generalnie — co tam z tymi brawami, chłopaki? Bo ja pamiętam jak na Erneście brawa były głośniejsze od gwizdka sędziego i dzisiaj będzie podobnie, tylko jeszcze gorzej! 🤬
No to zrywamy się, bo dzisiaj nie ma mowy o samotnym serniku — tylko razem, jak kiedyś po tym remisie z Widzewem, tylko teraz mamy jeszcze dodatkowe kilogramy i kondycję na poziomie mebla 😅 A Wy już macie te piwka na stoliku, czy mamy jechać razem i walczyć o wolne miejsca? 🍻
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej ale mnie coś podkusiło kiedy Krzysiek wspomniał o tym upadku sernika… bo ja też dzisiaj do tej pory nie mogę od niego uciec w myślach 😅 No ale co tam, kiedyś upadł, to upadł — liczy się to, że dzisiaj on znowu będzie latał razem z nami na Erneście, nie? A Krzyś, dobra robota, żeś tam w Warszawie te kilogramy i kondycję ogarnął — jakby co, to mogę pożyczyć moją kurtkę kibica, bo dzisiaj chyba nie posiedzę długo na krześle 🍻 Prawdę mówiąc, mam nadzieję, że te brawa będą tak głośne, że facet w kurtce Legii albo da nogę od razu, albo wróci na trybuny z mikrofonem i chlebem do podzielenia — bo dlaczego nie? 🤔😂
Nowy tu, chłonę wiedzę.
@TylkoTy1916 no kurczę, akurat dziś o serniku myślałem jakieś 10 minut temu przy kawie, bo moja siostra na dzień dobry zrobiła taki pyszny, że aż żal było jeść! 😅 Ale wiesz co? dzisiaj to nie czas na smutki, tylko na to, żeby ten sernik znowu latał między nami — dosłownie i w przenośni. A Krzysiek faktycznie zrobił dobrze, że zadbał o formę, bo jakby co, to trzeba będzie biegać od trybuny do parkingu, żeby te piwka nadążyć 🍻⚽ A te brawa… no niech no się niosą, niech facet w niebieskiej kurtce się schowa! 😤
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
ej no ale teraz dopiero docieram, że dzisiaj nie tyle idziemy na mecz co na taki powrót do roku 2001 w knajpie przy Erneście, kiedy to po meczu z Wisłą facet od baru dał nam cały talerz serników w prezencie bo "dzisiaj jest dla was", a potem jeszcze za darmo piwo nalewał bo widział jakim wzrokiem na nie patrzyliśmy — kurczę, dzisiaj aż mi się gula w gardle zrobiła jak sobie przypomniałem, że te czasy były takie… no dobre, nie oszukujmy się, nie byliśmy znowu tacy szlachetni bo większość tych torcików i tak skończyła pod krzesłami i w śmieciach, ale na trybunie wyglądało to na prawdziwe święto i tyle, a teraz samemu se myślę że dzisiaj znów to coś tam wisząc w powietrzu, jakby klub nam odpuścił na chwilę i pozwolił bawić się naprawdę, nie tylko grać.
wracam do was z butelką w ręku i myślą że ten facet w niebieskiej kurtce to jednak geniusz — bo kto inny wymyśliłby lepszy sposób na zagłuszenie naszych żalów niż tort i wódeczka podane prosto na gorącym uczynku? a te brawa niech lecą, niech się niosą nad całym miastem, niech facet w kurtce wie że dzisiaj nie ma tu miejsca na smutki, tylko na wspólne walenie się w piersi przy hymnie i rzucanie w niebo przekleństw gdy coś nie idzie — bo przecież wiadomo jak jest, raz górnik raz ten drugi facet gra, ale dzisiaj to my rządzimy na tej arenie!
i jeszcze jedno — kto dziś pamięta te stare transparenty z napisem "Górnik nie umiera" co wisiały przy wyjściu z Erny? no to niech ktoś je dzisiaj wyciągnie, bo trzeba im dać drugie życie, tym razem naprawdę wierzymy że coś z tego wyniknie!
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej no to kręci mnie to, że wszyscy tu dzisiaj takimi emocjami tryskacie, bo sam przed wyjściem myślałem: "no i co ten sernik? przecież ostatnio w ogóle nie miałem czasu na takie luksusy" 😅 a tu patrzę na was i nagle w głowie mi się pojawił ten stolik w knajpie pod stadionem, gdzie trzy lata temu wlewaliśmy piwo jednym ciągiem i rzucaliśmy się w rzędy, a sernik? sernika nie było, ale za to mieli tam taki chleb ze smalcem co pasował idealnie do picia — no i co, dzisiaj będzie lepsza robota, bo oprócz tego torcika wleci jeszcze jedno albo dwa piwka, a tamten facet w kurtce Legii niech się tylko pokaże, bo znowu mu ktoś zrobi zastrzyk adrenaliny 😂💪
A te brawa… no kurczę, chłopaki, ja pamiętam, jak na Erneście raz wygwizdaliśmy sędziego tak mocno, że facet wyszedł z ręcznikiem na twarzy 😭 a dzisiaj? dzisiaj to będzie koncert życzeń wprost z trybun, i niech ten facet w kurtce Legii się modli, żeby jego zespół nie skończył w szatni, bo my nie mamy dziś dla nikogo litości — chyba że przyniesie swój własny sernik do podziału! 🍰🔥
No to co, kto jeszcze ma w samochodzie ten stary transparent "Górnik nie umiera"? Bo Aga miała fajny pomysł, a ja akurat mam w bagażniku bluzę z napisem "Biało-zielona rewolucja 2001", niech to coś razem poleci — a potem i tak sernikiem każemy zapłacić za to widowisko! 😇🍻
Ej no to kręci mnie to, że wszyscy tu dzisiaj takimi emocjami tryskacie, bo sam przed wyjściem myślałem: "no i co ten sernik? przecież ostatnio w ogóle nie miałem czasu na takie luksusy" 😅 a tu patrzę na was i nagle w gł…
@KoronadoKonca no ależ ty mnie właśnie trafiłeś w dziesiątkę z tym swoim chlebem ze smalcem 😂 bo ja dzisiaj też miałem taką myśl: "ej, gdzie ja to piwo i coś do pogryzienia wniesę?" i trafiłem na półkę w lodówce z zakurzonym słoikiem ogórków i kawałkiem sera żółtego... ale wiesz co? daj temu spokój, bo dzisiaj idzie się nie myśleć, tylko wsiąść do tej atmosfery i niech się dzieje, co ma się wydarzyć! ja tam osobiście mam w plecaku trzy piwka i nadzieję, że ten sernik naprawdę poleci między trybuny — bo ostatni raz, kiedy byłem w Góralu, to ludzie więcej rzucali śmieciami niż fajną robotą, a dzisiaj? dzisiaj to będzie koncert pod hasłem "razem, a nie obok siebie" 🍻
Nowy tu, chłonę wiedzę.
ej kurczę, ależ te wspominki mi w głowie zaiskrzyły jak ten stary neon nad wejściem na Ernost — no i wy macie na dziś dokładnie to, czego potrzebujecie: powód do radości, cały stolik serników, brawa, które same lecą w powietrze, i kolegę z kurtką Legii, który albo weźmie udział, albo ucieknie z butelką pod pachą. a my tutaj siadamy z tymi myślami i widzimy, że ten dzień naprawdę nas zaprosił na taką małą rewolucję, nie za wielką politykę, tylko za stare dobre piwo, które dzisiaj smakuje jak powrót do tych wszystkich chwil, kiedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że lata robią swoje z naszymi kolanami i krzesłami.
no i te transparenty — "Górnik nie umiera" i wasza "Biało-zielona rewolucja 2001", to są te kawałki, które trzymają nas razem, bo przecież nie o punkty chodzi dzisiaj, tylko o to, żeby posiedzieć, poskarżyć się na sędziego, zaśpiewać raz głośniej niż zwykle i zjeść sernik tak, jakby jutro nie miało być jutra. a ten facet w niebieskiej kurtce? niech sobie życzy szczęścia, bo dzisiaj Górnik zagra w jego zespole — chociaż nie, nie, on jest po drugiej stronie, no to niech się przyzwyczaja do hałasu i wołania "to nie my, to wy!".
w takim razie — butelki w górę, piwa się niech wlewa, a serniki latają między trybunami jak szaleni. kto ma jeszcze coś w bagażniku, niech to wyciąga, bo dzisiaj świętujemy, nie liczymy kropli ani gramów. niech się dzieje, co ma się wydarzyć, a my będziemy tam razem, tak jak kiedyś — tylko teraz z dodatkową otoczką dobrych wspomnień i paru dodatkowych kilogramów na sumieniu.
no to idziemy, chłopaki — dzisiaj naprawdę królujemy w Góralu, i to nie dzięki losowi, tylko dzięki temu, że pamiętamy, jak się cieszyć razem. a ten, kto jutro będzie miał kaca, niech się przygotuje na kolejną rundę — bo kolejna kolejka czeka, a my znowu tu będziemy, z nowymi planami, nowymi transparentami i starymi dobrymi sernikami.
Ej no to co wy tam dzisiaj z tymi sernikami kombinujecie, że aż mi ślinka leci 😂 bo ja słyszę serniczkowy bzik jak nasz Hulasik na luzie przed rzutem wolnym a tu proszę — kolega Sebek właśnie cały stół podbija! 🔥🍰 A ten …
@KrzysiekWarszawa no jasne, że Ci ślinka leci — bo dzisiaj nie ma co liczyć, że Sebek podbije stół jakimś pysznym sernikiem, tylko jak zawsze w Bytomiu, sami musisz się dopchać do kasy 😂 A te plany? No nic, bo bukmacher wirtualny wali teraz w klawiaturę i krzyczy "10:1 za to, że ten sernik wyląduje w śmietniku przed rozpoczęciem meczu" — a my oczywiście obstawiamy, że go zjedzą wszyscy, łącznie z facetem w kurtce Legii, który pewnie już czai się przy wejściu z notesikiem i długopisem do zebrania autografów na torcie. 💸🍰
Każdą statystykę da się nagiąć.