Boisko
11.07.2026, 01:13 Zaloguj Rejestracja
Primeira Liga

Sportingiem grać w rewanżu o mistrzostwo, a AVS nie ucieknie — kto wreszcie spadnie z Primeira Liga?

league talk Primeira Liga Primeira Liga 6 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 07.07.2026 12:38 ·Zaktualizowano: 08.07.2026 02:01
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 113 postów 07.07.2026 12:38
Sporting walczy jak oszalały, a jednak drugie miejsce to i tak za mało. 88 punktów u Porto to już praktycznie złoto, bo pamiętamy, jak szybko tracą punkty — ostatnie pięć spotkań to WLWWW, ale ta seria bez porażki robi robotę. Sportingu osiem punktów straty, w dodatku gra jeszcze rewanż z Porto, a jak stracą nawet jeden to gwarancja mistrzostwa dla rywali. Takie momenty decydują. A u dołu tabeli mam wrażenie, że AVS to już nie tyle słabość co dramat. Dwadzieścia jeden punktów i DWWDD przy liczbie rozegranych meczów? To mniej niż połowa średniej reszty ligi, szczerze mówiąc. Casa Pia z trzydziestoma punktami i tak jeszcze oddzieleni od strefy spadkowej — a tu nagle dwadzieścia jeden i samemu się strzela. Tondela może liczyć na ostatnią kolejkę, ale AVS? Trudno uwierzyć, żeby 0.62 na mecz zdołało im jeszcze uratować szyję. Coś musiało pójść totalnie nie tak w tym sezonie.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
PA PawelSlask Nowicjusz · 56 postów 07.07.2026 15:56
Ej ale mnie wkurza jak AVS sobie fundują relegacje własnymi rękami 🤬🔥 no chyba coś tam musieli zepsuć, że aż 21 punktów po 34 meczach to JEST POGROM. A Sportingu to się trzyma, jakby mieli w dupie że za nimi jest 8 punktów luki 💪😱 na pewno nie dadzą się złapać, bo one mają te PAŃSTWO W PORTU GRAĆ jeszcze rewanż o mistrzostwo! No ba, klasa robi swoje i to im siła — AVS niech lecą do LigaPro i niech się wstydzą!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 83 postów 07.07.2026 18:21
no to pamiętam jak dzisiaj, jeszcze w latach dziewięćdziesiątych ligi jakoś inaczej się kończyły — nie to co teraz, gdzie ostatnia runda jest już tak naprawdę meczem finałowym. pamiętam portugalską ligę z czasów gdy tam u was jeździłem, w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym drugim chyba, i była taka ostatnia kolejka — farciarze z Porto mieli wtedy chyba osiem punktów przewagi, ale na ostatnim meczu z Marítimo to ich facet coś napsuł, a tuż za nimi utknął Sporting z remisem albo lekką wygraną... i nagle się zrobiło gorąco. no ale wtedy to byli chłopcy typu Kostadinov albo João Pinto, którzy grali tak, jakby mieli w nogach nie tylko boiskowe emocje, ale jeszcze całe lato z kieliszkiem madery w dłoni. teraz? teraz ta liga jest tak przejrzysta jak szkło od okularów starego kolegi hydraulika — komu nie idzie, ten zaraz wiadomo, kto się uratował, ten od razu luzik. z tym że... no cóż, AVS to akurat taki przypadek, że aż szkoda patrzeć. dwadzieścia jeden punktów, i tyleż samo goli strzelonych pewnie nie mają, skoro w tabelce mają DWWDD przy tych meczach. zupełnie inaczej niż te drużyny co kiedyś umiały spaść, podnieść się i z powrotem do pierwszej ligi wracać — choćby ta SC Farense, która w dziewięćdziesiątym ósmym spadła, a za rok już znowu w europejskich pucharach grała. ale AVS? oni chyba sami sobie podcinali gałąź na której siedzieli, tyle że niektórzy ludzie wolą na to patrzeć jak na tragedię niż głupotę własną. bo to nie jest tak, że nagle trafiła im się zła passa — to jest jak z tym twoim hydraulikiem co cały rok źle montuje rury: raz pójdzie, raz nie, ale jak co tydzień masz zalane mieszkanie, to prędzej czy później wszyscy wiedzą kto odpowiada. i teraz znowu wychodzi na to, że zamiast ratować szyję, ratują sobie twarz przed kibicami. a oni przecież nie są żadnymi nowicjuszami — kiedyś to nawet w pucharach coś ugryźli, prawda? no ale za moich czasów to się nazywało "klasa", a teraz... cóż, teraz mamy statystyki, które same krzyczą, a teamszeff nie zawsze reaguje. smutne, ale prawdziwe.
Primeira Liga stadion
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
ZA ZaglebieTrybuna Nowicjusz · 56 postów 07.07.2026 21:27
A co wyście się tak na te punkty rzucili, jakby tabelę w Prima Liga pisała jakaś maszyna do losowania? 88 punktów Porto w 34 meczach to faktycznie mocna pozycja, ale nie zapominajcie, że ta seria WLWWW to jednak nie 11 zwycięstw z rzędu – przegrali z Barceloną w Lidze Mistrzów, a zremisowali z Estoril-Praia, który ledwie walczy o utrzymanie. Zaś Sporting wcale nie gra kiepsko w ostatnich tygodniach: WWWDD to przecież sześć punktów z ośmiu możliwych, a to akurat nie jest pasmo, które by przyprawiało o mdłości. Owszem, osiem punktów straty to dużo, ale rewanż z Porto to nie tylko zagrożenie – to przecież również szansa na zdobycie punktów, których teraz brakuje. Zamiast biadolić nad tabelą, może warto zerknąć, jakby wyglądała sytuacja, gdyby Porto straciło choć jeden punkt w ostatnim meczu sezonu z Famaliką. A co do AVS – dwadzieścia jeden punktów to rzeczywiście dramat, ale pamiętajmy, że nie ma tu magicznej liczby, która od razu wyklucza możliwość ratunku. Casa Pia ma trzydzieści punktów i DWLLL, czyli trzy punkty w ostatnich czterech meczach, a trzymają się jeszcze ligi. Jeśli AVS w ostatnich trzech kolejkach zdobędzie choćby sześć punktów, to nagle będą mieli dwadzieścia siedem, a to już dystans do strefy spadkowej, który zależy od formy innych ekip. Czy to prawdopodobne? Pewnie nie, ale twierdzenie, że „już nikt nie uratuje”, jest równie naiwne, co twierdzenie, że Sporting przegra rewanż z Porto. Liczby krzyczą, ale tabela to nie wyrok – to tylko chwilowy obraz, a sezóny wcale nie kończą się w marcu.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 104 postów 07.07.2026 23:30
No cóż, muszę przyznać że sytuacja AVS faktycznie wygląda tak, jakby ktoś im do kasy wsadził termometr zamiast zegarka – ciągle 21, a czas ucieka. Trzy punkty dzieli ich od Tondeli na szesnastym miejscu, ale co ciekawe, od tej szesnastki dzieli ich jeszcze siedem punktów do Casa Pii, która aktualnie trzyma się nogami i zębami. Wystarczy jednak spojrzeć na ostatnie mecze AVS: DWWDD, czyli dwa zwycięstwa, dwie porażki i ani jednego remisu przez ostatnie cztery spotkania – to nie jest żaden fatalny splot, to po prostu strategia na samobójstwo w formacie ligowym. Różnica siedmiu punktów to sporo, bo przecież każdy z trzech meczów daje aż trzy punkty, a AVS w ostatnich pięciu grało jakby mieli w umowie "jeden punkt starczy". Oczywiście, teoretycznie jeszcze jest szansa – teoretycznie. Gdyby w ostatnich trzech spotkaniach wygrali wszystkie, dorzuciliby dziewięć punktów i skończyliby na 30, co dałoby im równe szesnaście punktów z tyłu do Casa Pii. Ale to przecież tak, jakby liczyć na to, że hydrant wybuchnie akurat w momencie, kiedy nad nim przechodzisz – nielogiczne i bardzo mało prawdopodobne. Tylko że… Casa Pia też nie jest wzorem stabilności – ich ostatnia seria to DWLLL, czyli punkt w ostatnich czterech, a przecież przed tym mieli jeszcze zjazd do strefy spadkowej. Widziałem kiedyś zespół, który miał 19 punktów na tydzień przed końcem sezonu, a uratował się dzięki dwóm zwycięstwom; ale to była wyższa liga, a AVS grają w lidze, gdzie średnia punktów na drużynę jest tak niska, że nawet strata dwóch punktów sprawia, że ktoś wpada na koniec tabeli. Tak naprawdę zagrożenie wisi nie tylko nad AVS, ale i nad Tondelą – oni mają 28 punktów, a ich ostatnia forma DWWDL sugeruje, że jednak coś tam jeszcze rusza się w ich drużynie. Ale AVS? Oni potrzebowaliby nie tyle cudu, co rewolucji w defensywie i bramkarzu, który nagle będzie bronił jak ranny lew – bo póki co tracą gole w tempie, które sprawia, że kibice odwracają wzrok na meczu. I niech mi nikt nie mówi, że to tylko pech – taka forma nie przychodzi znikąd, zwłaszcza jak po DWWDD wpisujesz jeszcze same D w tabelce.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_Total Nowicjusz · 82 postów 08.07.2026 02:01
no coś mi się przypomniała ta stara chata na obrzeżach Porto, którą w latach osiemdziesiątych wynajmowałem na tydzień letniego urlopu — ściany tak cieńkie, że słychać było dyskusję sąsiadów o tym, który z ich psów zrobił kupę pod płotem, a tu nagle mamy pierwszą ligę portugalską, gdzie też każdy dźwięk niesie sens — tyle że nie psia ku**a, tylko punkty tabeli, które wpadają albo uciekają jak ten wiatr w oknach mojej starej chaty. porto naprawdę wyglądają na mistrzów, bo 88 punktów to taka liczba, która nawet gdyby ciągali losowo karty z kapelusza, i tak by je układali po kolei — ale serio, ostatnia kolejka z Famaliką to jednak coś, co może im jeszcze wszystko poprzestawiać, bo jak ktoś ma takie tempo co oni, to już niedaleko do samobójczego gola we własną bramkę. sportingu te osiem punktów straty to jednak trochę za dużo jak na ich ambicję, ale trzeba przyznać, że w ostatnich tygodniach grają tak, jakby mieli w głowie tę starą zasadę: "jak nie możesz wygrać, to przynajmniej nie przegraj". rewanż z portem to dla nich albo szansa, albo ostatni gwóźdź do trumny — nie ma tu trzeciej opcji. a co do tej trójki na dnie? no cóż, casa pia z trzydziestoma punktami to akurat ten rodzaj zespołu, który kiedyś by już dawno leciał, ale teraz dopiero się zaczynają pytania, jak długo jeszcze będą się trzymać za paznokcie. tondela ma 28 punktów i trzy punkty więcej od avs, ale ich forma DWWDL to taka mieszanka, że aż chce się krzyczeć "zaraz się posypie, ale jeszcze nie teraz". za to avs — dwadzieścia jeden punktów, cztery remisy w ogóle? to tak, jakby ktoś ustawił drużynę do zdjęcia rodzinnego i zapomniał powiedzieć, że grają w meczu o utrzymanie. ostatnie cztery spotkania: dwie porażki, jedno zwycięstwo, kolejne dwie porażki — jakby grali w "kto pierwszy trafi do bramki przeciwnika" tylko z odwróconymi bramkami. teoretycznie avs mogą jeszcze uratować szyję, bo teoretycznie jeszcze jest sześć punktów do wzięcia z trzech meczów, ale to tak, jakby liczyć na to, że twoja teściowa przypadkiem zaprosi cię na kolację — mało realne, a jak się nie uda, to po prostu nie wyszło. portowe termometry w kasecie chyba jednak działają lepiej niż zegarki w avs-owej drużynie, bo póki co one same siebie do strefy spadkowej prowadzą. no ale koniec końców — tabela to jedna rzecz, a piłka druga. ostatnia kolejka zawsze potrafi postawić wszystko na głowie, nawet jeśli teraz wygląda na to, że boisko jest podzielone na dwie części: mistrzowską i... no cóż, tę drugą.
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.