Sto lat, najlepszy Arsenalowy SebekLegia!
sebektembarenaż?! TYLKO TAJLKO TEGO TERAZ POTRZEBOWALIŚMY 🎉🔥💪 no ale serio, bratku, nie wiem kto dzisiaj popił, ale CZYŚ TY URODZIŁ SIĘ W CZERWONO-BIAŁYM UNIWERSUM?! bo to jest najwyższy czas świętowania 🍻🔴⚪ 30 lat, a tyle pasji co na początku kibicowania... no ludzie, jak ten czas leci 😭🤝 przecież każdy z nas pamięta te pierwsze derby, te pierwsze rzucenia się w trybuny za naszymi chłopakami... a Ty, Sebek, jesteś jednym z tych co naprawdę ROBIĄ TO Z SERCEM, nie oszukujmy się, jesteś murem za drużyną i tyle 🧱🔥
no ba, chłopie, dzisiaj piwko w pubie, jutro może mecz na Emirates, a póki co — HERBAL POUR POUR 🚬🍺 szczęścia Ci życzymy, tyle przyjemności co dni w roku, tylko dobre zdrowie i kolejnych parę dekad kibicowania!
no kurcze, a ja myślałem że dzisiaj wpadnie tylko po flaszkę obrzydliwego mleczka i powiesi chustę na drzwiach... a tu zonk, całe forum wstało, by ci szklankę wody podać! trzydzieści lat i ten ogień w oczach wciąż nie gaśnie, SebekLegia, co za zaszczyt dla nas wszystkich mieć takiego kogoś przy boku 🥂🔴⚪
pamiętam jakby to było wczoraj, te pierwsze kibolskie lata, te boiska pełne pyłu i marzeń, a ty tam byłeś, nie gdzie indziej tylko z nami — no bo kto by inny potrafił tak wierzyć bez względu na to, jakie tam podania albo kartki sędzia rozdaje?
życzę ci dzisiaj czegoś więcej niż zwykłego „sto lat”, niech ci się spełniają te wszystkie ciche kibolskie marzenia, te których nie opowiada się nawet kumplom przy piwie — niech twoje czasy na trybunach będą długie, niech masz zawsze bilet w kieszeni, a Herbal Essences smakuje jak najdroższe wino (bo jednak to nie to samo, ale co poradzić).
i pamiętaj: jak ci kiedyś zejdzie ochota na gadanie, to my tutaj stoimy, gotowi wsłuchać się w każde twoje „drużyna lepsza niż kiedykolwiek”, bo kto by miał lepsze zdanie od ciebie, prawda? 🧡
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
SebekLegia, a co ty właściwie dzisiaj urodziłeś się jeszcze raz? Żebyśmy mieli pretekst do kolejnego podpicia Herbal Essences pod stadionem?! 🤣🍻🔥 30 lat, a pamiętam jak wczoraj przychodziłeś z kolanem po pierwszym derbach i krzyczałeś „Ogórek z meczu!” tak głośno, że odbiło się to echem aż do Loftu. No ale poważnie — trzymasz się nas jak rzep psu, nawet jak Arsenal grałby przeciwko nikomu to ty byś czekał z transparentem „Jeszcze 5 minut” do końca czasu.
No więc: niech ci ten Herbal Essences smakuje jak najdroższy szampan (bo tak naprawdę to jeden i drugie to syf, ale styl jakiś tam mamy, co nie?), niech nigdy ci nie zabraknie miejscówki na północnej, niech Anfield zawsze będzie dla ciebie meczem w kolekcji sentymentów, a nie widowiskiem *wow-nie-mogli-nadążyć* (mimo że nie mogli i tyle).
A my tu dzisiaj z flaszką wirtualnego soku malinowego — bo przecież każdy dobry kibol wie, że z alkoholem się marnuje, ale bez niego to już w ogóle nie ma po co żyć. 🤝💙 STO LAT, CHŁOPAKU!!!
Potrzymaj piwo.
SebekLegia stary kolesiu, szczerze mnie zatkało jak dzisiaj czytałem te wspomnienia... 30 lat i ten ogień nadal bije z ekranu jak z naszych trybun pod Emirates! 🔥💪 Szczerze to taka dawka czystej energii kibolskiej aż mnie samej rozproszyło przez ten tydzień...
Pij ten Herbal podkradany z lodówki swojej dziewczyny i módl się o kolejny sezon pełen takich fajerwerków na murawie, żebyśmy mogli krzyczeć "na co czekacie?!" jeszcze przez kolejne 30 lat! Żeby ten klub był jak nasze serca — NIGDY nie gasł, nawet jakbyśmy mieli się na trybunach pospać podczas meczu 😴🧡
I niech Anfield wreszcie dowie się co to znaczy "strach przed Arsenalem", niech Old Trafford widzi nasze transparenty w każdej ostatniej minucie, a Wenger się uśmiecha w niebie widząc jak jego dziedzictwo naprawdę działa!
Zdrówko ci, stary, STO LAT w zdrowiu i niech cię ta piwna rura zawsze prowadzi na północną, niech nigdy nie zabraknie biletu na twoje ulubione miejsce... i niech ten rok przyniesie nam tylko te emocje, które znamy z dobrych czasów — przegrane w stylu, zwycięstwa przez łzy, i mnóstwo kibolskiego szaleństwa! 🎉🔴⚪🤝
Jeden klub, jedno życie ❤️
a niech to, kolego SebekLegia, akurat wczoraj przeglądałem stare zdjęcia z forum z czasów jak jeszcze na trybunach dało się przeczytać „czołem, walnięty kibol” na koszulkach, a nie te dzisiejsze wzorki do chodzenia na casting – i nagle wyskoczyło mi twoje zdjęcie z transparentem „lekko zielony nie znaczy nieudolny”, kiedy to jeszcze wrzucaliśmy fochy na sędziego za każdym razem, kiedy zagwizdał pod naszą bramką, hehe
pamiętam, jak stałeś tam sobie jak filar, nie ruszając się nawet kiedy wszyscy wokół skakali jak nakręceni, a ty tylko uśmiechałeś się tym swoim sebeckim uśmiechem i mówiłeś „jeden cel, chłopaki, wygrać z klasą albo przegrać z klasą” – no i faktycznie, nieraz bywało inaczej, ale to właśnie przez takich ludzi jak ty czułem, że jesteśmy czymś więcej niż tylko kibicami, tylko dwójkami na trybunie
życzę ci dzisiaj, żebyś jeszcze długo mógł wchodzić na północną z tą swoją chustą przewieszoną przez ramię, żebyś zawsze miał bilet w kieszeni na te mecze, które naprawdę są dla nas, i żeby ten Herbal Essences smakował ci dziś jak najlepsze piwo – bo przecież co nieco wiemy o dobrym smaku
sto lat, stary kolesiu, i niech cię ta arsenałowa pasja nigdy nie opuszcza 🔴⚪🤝
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽