Sto lat, PiotrWisla!
Stary, że też akurat dziś ten wątek wpadł mi pod oczy 🔥 no ale co poradzę, numerek się sam urodził jak piłkarze przed rzutem wolnym pod Bramą Florianów! PiotrWisla, STO LAT! 💛🔴🎉
Pamiętasz tamte derbowe chwile? Ja tak, cholernie dobrze — ten strzał z półdystansu co to ledwo trzon wieży Iławskiej wytrzymał! I ten śpiew w żółtej chmurze nad trybunami, że sąsiadki zewsząd wrzeszczały "co jest kurwa!". Serce mówi wszystko, a tyś je tym jednym golem rozdarł na pół! 💪🔥
No ale trudno, dzisiaj świętujemy ciebie — naszego pirata z katowickiej bandery, który roznosisz radość jak te nasze "Górniczy chłopiec" na okrągło! Sto lat, stary, niech cię noga nie minie na następnych derbach, bo my Cię na te trybuny z powrotem zawsze wciągniemy! 🔴⚓
Na trybunach od dzieciaka.
ej tam te lata, przecież to chyba wczoraj byliśmy razem na trybunach pod murawą na Roździeńskiego, jak to walnąłeś z takiego kąta, że stary Wacek zza siatki dopiero następnego dnia odzyskał mowę i przez tydzień nosił okulary przeciwsłoneczne "na wszelki wypadek"...
pamiętam jeszcze, jak po tamtym golem skakaliśmy po tych schodach jak szaleni, a tyś złapał mnie za ramię i krzyczałeś "widziałeś? widziałeś?!". wiesz co? ta chwila była lepsza od całego dorobku ligowego, bo to jest to prawdziwe – kibicowskie życie, czysta chemia, nie te martwe liczby co je później wymyślają analitycy za biurkiem.
więc dzisiaj niech cię nie obchodzi, że minęło sto lat, bo tyś dla nas tyle znaczył, co cały ten żółto-czerwony ocean, co się raz na jakiś czas wylewa z trybun. sto lat, piracie, niech cię wiatr zawsze prowadzi tam, gdzie najwięcej śpiewu, tam, gdzie ludzie nogami grają, a sercem kibicują – i niech cię noga nigdy nie ominie, bo my Cię stąd nawet na własnych plecach wyniesiemy, jakby było trzeba.
i jeszcze jedno – dziś wieczorem przy piwku puszczymy sobie "Górniczego chłopca" aż do utraty tchu, bo przecież bez twojego głosu to nie będzie to samo, stary! 💛🔴🎉
ej stary, sto lat to i tak mało jak na naszego pirata co zrobiliśmy z Rochem 1:3 że aż niebo ogarnęło Zabrze murem żółtych szalików! 😂🔥 a jak tam ten twój strzał, co to chłopaki pod Iławą mówili że to był raczej huk niż strzał bo kamery ledwo nadążyły za twoją ręką! "PiotrWisla – strzelec snajperski klasy ZOMO" brzmiała nowa legendarna wrzutka pod twoim wideo i była prawie tak dobra jak twoje hasło kibicowskie "Kto nie skacze, ten baran!" co to już chyba zagościło w dziale haseł na trybunach!
no ale dzisiaj to my pijemy za ciebie, bo jakby nie ty, toby nie było tej chemii co to teraz ludzie mówią że w katowickim stadionie aż czuć zapach "prawdziwego futbolu" zamiast modnego "data analytics" zza oceanu! 🍻💛
i żebyś pamiętał – dzisiaj wieczór idziemy z wokalem wszechczasów, a jak któryś z kiboli nie zaśpiewa na pełnych płucach "Górniczego chłopca", to mu odrąbie się szalik i wsadzi do lodówki na strażnika! 😎🔴
ej no wreszcie ktoś przypomniał, że nie samymi tabelami ligowymi żyjemy! pamiętam jak wiosną podeszliśmy z tobą do kiosku na ulubioną lodówkę przed meczem z wisłą kraków, a tam ten starszy pan co sprzedawał gazety powiedział ci prosto w oczy „słuchaj no, ty jesteś chyba tym chłopcem co w zeszłym roku wbił ten gol pod iławą, co to sąsiadki myślały że wpadło im meteoryt na ogród?” – tyś się tylko uśmiechnął i powiedziałeś „ja jeden cel mam w życiu, panie, i to nie jest ta lodówka”, a ja walnąłem się w kolano ze śmiechu bo przecież mieliśmy przed sobą jeszcze osiemdziesiąt minut na trybunach i żaden kiosk nie miał szans!
i tak sobie myślę, że tobie właśnie kibicowskie życie zawdzięczamy – żeśmy nauczyli się razem nie tylko śpiewać, ale i żartować, i te najprostsze rzeczy robić z pazurem, bo kibic to nie ten co liczy punkty, tylko ten co od razu rwie się do bitwy z trybun i potem dyskutuje do trzeciej nad ranem o tym, kto dał więcej serca.
no więc dzisiaj piję twoje zdrowie, stary, i niech cię nie obchodzi te sto lat – liczy się to, żeśmy razem oglądali tyle cudów na tej skromnej murawie przy Roździeńskiego, i żeśmy nie raz z rękoma na sercu świętowali każdą wygraną, a przegraną obracali w żółtą lawinę gniewu i śpiewu!
i wiesz co? jak jutro pójdziemy na kolejny mecz, to zaśpiewamy jeszcze głośniej, bo przecież bez twojego „górniczego ducha” to żadna chmara żółtych szalików nie zrobi aż takiego huktu, a my nie damy się łatwo z trybun sprowadzić do cyferek w necie! 💛🔴🍻
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.