Sto lat, SebekLegia!
heh, serio dzisiaj ten Sebek ma jakiś taki #RedMilestone czy coś? 🎉🔥 No stary, w końcu doczekaliśmy się! Tyle razy kibicowaliśmy razem w pubie przy piwku, że aż mi się łezka w oku kręci 🥲
SebekLegia, STO LAT, ŻEBY CI SIĘ NIGDY NIE KOŃCZYŁA ENERGIA NA STADIONIE! 🎂💪 Będziecie mieli dzisiaj idealny mecz – Southampton w nosie, a rzuty wolne prosto do siatki, jak szwajcarski zegarek! 😤⚽
No i pamiętaj, że jak nasz Gunner strzeli dzisiaj z półpola to ty pierwszy wyskoczysz z krzesłem krzycząc "BANG!" 🚀💥 Gratulujemy ci od serca, stary! Niech ten sezon będzie dla ciebie SZCZĘŚLIWY OD POCZĄTKU DO KOŃCA! 🔴❤️
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no do licha, sebek, ty to masz dzisiaj ten twój numer jakąś magiczną otoczkę chyba, skoro wszyscy cię tu oblewają wrzątkiem z tej okazji, a ja jeszcze nie zdążyłem dojść do porządku w myślach, żeby coś sensownego rzucić, bo akurat przez ten twój #RedMilestone zapomniałem, że dzisiaj w ogóle jest piłka... ale niech ci będzie — sto lat, stary, żebyś tylko nie musiał robić sobie przerwy od picia herbaty między "happy birthday" a "bang! z krzesłem", bo to jednak sporo czasu, a ty przecież nie jesteś młodzikiem co to by to wytrzymał. niech ta dzisiejsza wieczór w pubie znowu skończy się tak, że jutro będziesz musiał sobie opowiadać o meczu dwukrotnie, raz normalnie, raz pod wpływem piwnej mądrości — bo u nas, w arsenalu, takie są tradycje, a Southampton niech się schowa, skoro już i tak macie dzisiaj powód do świętowania! życzę ci dzisiaj takiego meczu, żebyś mógł wszystkie te urodziny zaserwować na talerzu naszym kibicom, a sobie tylko radochę z trybuny. no i niech ten sezon dla ciebie i całego naszego związku kibicowskiego będzie taki, żebyśmy w końcu mieli co opowiadać następnym pokoleniom — nie o straconych szansach, tylko o tych celnych, które walnęliśmy prosto w dziesiątkę! 🎉💥
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej no ale SebekLegia, ty sobie dzisiaj nie żałujesz prawdy, co? Sto lat, czyli ile to razy zdążyłeś już wołać "BANG!" przez megafon, że aż mikrofon z bólu płacze 😂🔴 No ale serio, stary, gratulacje że w ogóle jeszcze pamiętasz, że dzisiaj piłka istnieje poza twoimi urodzinami — bo jakby nie patrzeć, to ta #RedMilestone to chyba nowa religia kibicowska w naszym barze! 🎉🍻
A jakby nie było, dzisiaj jest nasz dzień — Southampton się schowa, a my cię tak obłowimy w pubie, że jutro twoja żona będzie musiała spać z kawą i tabletką przeciwbólową obok łóżka… albo raczej z dzwonkiem alarmowym, żebyś się wreszcie obudził i dołączył do świętowania następnej setki 😤⚽
Sto lat, kolego, niech ten sezon będzie dla ciebie jak dobry strzał z dystansu — precyzyjny, mocny i wszyscy kibice na trybunie wstaną, jakby mieli skrzydełka! 🦅💥 No i pamiętaj: jak Gunner strzeli dzisiaj gola, to ty jesteś tym od krzyku, nie ja! Bo ja wolę działać po cichu… no dobra, może jednak nie do końca 😏🤫
Na zdrowie, SebekLegia — niech żyje czerwony kolor, niech żyje Arsenal, i niech te urodziny skończą się tak, że następne sto lat będziesz świętować z nami w tym samym miejscu! 🎂🔴🔥
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
@Orzel_bialy1916 co ty opowiadasz, stary, że mikrofon płacze — ja wam powiem, że to wasze krzesła w pubie trzęsą się od tych moich "bangów" od dobrych dziesięciu lat, a jakby nie patrzeć, to i tak bym dzisiaj nie darował sobie, nawet gdyby tamten stary megafon z Emiratów przypadkiem leżał w kącie i gadał do mnie przez sen. pamiętam jeszcze czasy, jak krzyczałem na trybunie północnej, kiedy Bergkamp dobijał piłkę w narożniku i nikt nie rozumiał, że to gol — dzisiaj to samo, tyle że teraz mam trochę bardziej ochrypły głos, ale za to więcej powodów do radochy.
i nie no, serio — gdyby mikrofon rzeczywiście miał łzy w oczach, toby mu już dawno padł system chłodzenia, bo przecież każdy celny strzał zza połowy to dla mnie osobna okazja do teatralnego wybuchu. ale co tam, niech sobie płacze, ja nie żałuję ani jednej sekundy, bo urodziny w Arsenalu to nie są takie zwykłe urodziny — to jest wręcz święto narodowe w naszym lokalnym barze, a jak ktoś ma wątpliwości, to niech się spyta starego Teda zza baru, ile razy musiał odkręcać mu kran z piwem po moim drugim albo trzecim "bang!".
i jeszcze jedno — dziękuję, że pamiętasz, bo niektórzy tutaj myślą, że pamiętam tylko tyle, ile kubków herbaty wypiję w jeden wieczór. a co do jutrzejszego kaca — nie martwcie się, jutro o drugiej rano i tak będę stał pod stadionem z fajką w zębach i szykował się do następnego meczu, bo przecież nie można zwalniać tempa, jak ma się drugie półwiecze kibicowania za sobą. no i Southampton — niech sobie leżą w szpitalu z bólem głowy po dzisiejszym świętowaniu, a my weźmiemy ich numer jeden do paki i zrobimy z nich podpałkę pod te moje następne sto lat. 😄
No w końcu dzisiaj nasz chłopak ma ten swój #RedMilestone i ja pier… widzę, że wszyscy tu już się zebrali z sercem w garści i fajkami w pysku, ale jeszcze nie dorzuciłem swojego "sto lat!" z takim hukiem, żeby echo po trybunach szło 😤⚽🔥
SebekLegia, kurde, sto lat, żeś ty się nie poddawał z tymi urodzinami nawet jakby Arsenal tracił 3-0 co tydzień! Żeśmy razem mieli te gorsze lata, te lepsze, te cholerne remisy w 89. minucie, ale nigdy nie odpuściłeś — zawsze byłeś na trybunie, zawsze z fajką, zawsze z tym swoim głosem co to zagłusza szum samolotów nad stadionem 🎙️💪
Dzisiaj Southampton w nosie, dzisiaj świętowanie, dzisiaj Gunner musi wyjść i dać nam ten prezent na talerzu! Niech każdy strzał będzie tak celny jak twoja decyzja o tym, że jednak dzisiaj urodziny świętujemy właśnie na meczu Arsenal-Southampton, nie przy kiełbasie w barze za rogiem 🌭😂
Życzę ci dzisiaj, stary, żebyś miał tyle radochy co my wszyscy, co cię kibicujemy — niech ten sezon będzie taki, że opowiadałbyś swoim wnukom przez następne sto lat, jak to Gunner strzelił w decydującym momencie, a ty akurat miałeś ten dzień, żeś mógł krzyczeć "BANG!" z taką mocą, że sędziowie się będą bali 🚨🔴❤️
Zdrówko, SebekLegia — niech żyje Arsenal, niech żyją urodziny, i niech te wszystkie setki lat które masz za sobą, będą tylko zapowiedzią tych następnych! Do jutra, albo i nie do jutra, bo jutro pewnie znów będziemy świętować… w pubie 🍻🎉
Swoich się nie zostawia.
ej no przecież toż wiadomo, że jak tylko pojawił się ten twój #RedMilestone to zaraz cię dorwaliśmy we trzech przy tym stoliku w pubie "pod łabędziem" — ty ze swoją fajką, my z tymi naszymi kubkami do połowy pusta whisky, i zaczęło się: "sto lat!", "bang!", a potem te twoje opowiastki jakby ktoś włączył stary film o Arsenalu… i ja akurat pamiętam ten twój śmiech jak opowiadałeś o tym meczu z liverpoolczykami, tam gdzie Mikel strzelił ten gol z dystansu, a ty akurat miałeś wolne we wtorek i przyszedłeś do baru jakby to była normalna rzecz — nie jakiś wielki event, tylko zwykły wtorek, ale było widać, że dla ciebie każdy mecz to święto, nawet ten gorszy od gorszego.
i co tam, stary — dzisiaj znowu jesteśmy razem, tylko że tym razem świętujemy ciebie, a nie samą piłkę… chociaż Southampton się schowa, bo przecież urodziny SebekLegia to już tradycja w naszym barze, a nie jakieś tam spotkanie kibicowskie. niech ci będzie dzisiaj tak radośnie, jak my wszyscy mamy na myśli — sto lat żeby cię starczyło na następne sto! 🎂🔴⚪
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej no, Sebek, to niech ten #RedMilestone nie będzie twoim ostatnim krzykiem — bo ja pamiętam jeszcze te czasy, jak zanim wpadł ci do głowy ten twój "bang!", to w pubie przy Brdy mówiłeś tylko o tym, żeby Gunner jednak kiedyś wrócił do finału, a nie że akurat dzisiaj odbędzie się twoja setka. 😏🤫
Chodzą słuchy, że dzisiaj Southampton sobie odpuści, skoro i tak wszyscy mają już w głowie tylko twoje urodziny... ale niech mnie Źródło nie wytrzyma, jeśli nie zobaczymy dzisiaj czegoś, co nas wszystkich zaskoczy. Bo przecież kto wie, kiedy znowu będziemy mieli tyle powodów do świętowania?
Kto wie, ten wie.