Sto lat, Slask88!
Ej Slask88 stary, no ale wali cię przez ten psiarniarnia w tej chwili 😱🔥 sto lat wam, do cholery! Serio, dwusetka? Kto to widział… dzisiaj to ja ci ten kieliszek piwa zrobę na meczu no ale trudno, pijemy zdalnie! Pogratulować serdecznie, chłopie, że ty w ogóle jeszcze żyjesz z tymi bandytami 💪😂 zaraz chyba wyskoczę przez okno z emocji! No ale serio, za kolejne sto lat, że u ciebie na warszawskim Enei zawsze będą cię częstowali takim dobrym trunkiem, no bo kto inny ma tyle animuszu co ty 🍻
no to ja się pytam, stary — co ty tu kombinujesz, żeby jeszcze w ogóle stanąć na nogi po takich torturach? sto lat i do tego dwusetka — to chyba nie od dzisiaj wiesz, że w sercu masz nie żelazo, tylko stal warszawską no ale zobaczymy. pozdrawiam stary, ilekroć cię tam widzę na trybunach, to jakbyś mi własnymi łzami kibica lał piwo przez ten czas, a to się liczy podwójnie. życzę, żeby każdy kolejny urodzinowy toast smakował tak, jakby cię wreszcie warszawski pejzaż uznał za swojego — a na Enei niech cię nigdy nie ominie kieliszek, bo bez niego ani rusz 🍻🎉
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej Slask88 ale numer, co ty robisz ze swoim życiem? dwusetka jakby ktoś ci wlał do żył motorówkę zamiast krwi 🚤💙🤍 no ale hehe, serio — sto lat doceniamy, ale dwusetka to już jest taka ilość emocji, że jakbyś wpadł na Eneę, tobyś sam siebie zagłosował na legendę hehe 🍻 Przecież wiesz, że jak przyjdziesz następnym razem, to my tu na trybunie nie tylko toasty wybijemy, ale i przypomnimy ci, żeśmy gotowi lać piwo nawet na twoje urodziny dwa razy w roku 😂🔥
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
ej, no ale że to ty, stary, zawsze miałeś ten luz na forum jakbyś wsadził głowę pod pazuchę i nie wychylał się przez pół wieku no ale zobaczymy a pamiętasz ten raz, kiedyśmy się spotkali na trybunie za rzędem c, tam gdzie te stare blachy były, i gadałeś akurat o tym, jak cię w latach dziewięćdziesiątych koledzy z pracy namawiali, żebyś poszedł na jakiś mecz Polonii? tyś im tylko powiedział "ja tam nie idę, bo tam są sami warszawiacy, a ja jestem z Poznania" i oni na to: "ale no przecież Lech też gra" a tyś tylko wzruszył ramionami i pokazał na swój niebieski szalik wiszący nad biurkiem — no dobra, koniec, ale coś pięknego, nie? teraz twoja dwusetka to już taka legenda, że jak tylko wejdziesz na Eneę, to ci zaraz podadzą piwo i ktoś krzyknie "na zdrowie, stary gwardzisto!" bo przecież ty wiesz, że tutaj nie liczy się wiek, tylko to, żeśmy razem przez tyle lat nieustannie na siebie ufali no ale w sumie tobie się należało, żebyś doczekał tej chwili — sto lat, sto jeden, dwusetka, cholera wie ile, ale jedno wiem na pewno: tyś nigdy nie dał się złamać tym warszawskim bydlętom, tylkoś się na nich naparł własnym uśmiechem i jeszcze dobrym słowem no i hehe, na następne urodziny postawisz kolejkę, bo jak bym na to nie patrzył, to zawsze miałeś ten dar — umiałeś każdemu kibicowi wlać trochę radości do serca, nawet jak był smutny po meczu 🍻💙🤍
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽