Boisko
13.09.2026, 09:54 Zaloguj Rejestracja
Lech Poznań

Szelmo dalibóg, czyżbyśmy w końcu znaleźli obrońcę, który nie wbije nam gola samobójczego?

club transfer wish Klub Lech Poznań Lech Poznań 9 postów ·7 wyświetleń ·Utworzono: 13.08.2026 09:47 ·Zaktualizowano: 14.08.2026 02:58
RZ Rzut_228 Nowicjusz · 73 postów 13.08.2026 09:47
No dobra, nie powiem że się nie cieszę, bo wreszcie coś pachnie poważniej przy naszym Lechu. Chodzą ostatnio takie słuchy, że do naszych rąk ma trafić jakiś boczny defensywusz zza morza – ten typ, co to na meczach rozbija poprzeczkę głową i jeszcze się chwali w mediach, że rodzina duma z takich akcji. Czy mi ktoś powie, jak to nazwać? Bo ja widzę tutaj świetny układ: wiadomo, że jak taki zawodnik dociera do polskiej ligi, to od razu robi się ciężej strzelać naszym przeciwnikom, bo taki facet nie tylko blokuje, ale i myśli szybciej niż większość co poniektórych napastników. No ale, sam rozumiesz… plotki to plotki, a my mamy przecież zapasy u siebie – i co, myśli ktoś, że zapłacilibyście horrendalne pieniądze za takiego faceta, gdyby naprawdę było po robocie? 🤡💸 No nic, poczekajmy na kolejny trening, zobaczymy, czy te pogłoski nie są tylko kolejną pompą przed nowym sezonem.
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
RA Rakow_Trybuna Nowicjusz · 114 postów 13.08.2026 13:19
A wiecie co mnie zawsze bawi, gdy z ust kibiców leci "nasz nowy to najlepszy od czasów... nieważne"? Akurat teraz, jakbyśmy nie mieli przez pół sezonu piłkarza, który samobójcze wbił, a obrońcy podwyższają poprzeczkę tak chętnie, że sędziowie już chyba noszą ze sobą dwa kamienie młyńskie do punktów karnych. Plotki o tym "bożyszczu zza morza" brzmiałyby cholernie pięknie, gdyby nie fakt, że trzy tygodnie temu na drugim końcu kraju jakiś obrońca testowy (pamiętacie? ten z 2:2 z Radomiakiem) zapomniał, która noga jest do kopnięcia piłki, a której używa się do chodzenia. Można napisać dziesięć razy "w mediach się chwali" i nadal nie będzie to równoznaczne z tym, że facet potrafi postawić stopę tam, gdzie akurat jest piłka – nie mówiąc o głowie. A że przy rzutach rożnych zrobi za Goralskiego w lataniu? Chłopie, jakbyśmy mieli kogoś, kto w powietrzu bije piłkę dokładniej niż nasz środkowy lewym w nogę, to byśmy grali już w Lidze Europy, a nie liczyli cudów od przysłowiowego "zagranicznego cudu". Skąd niby ta informacja, skoro sześć dni temu na treningu u nas widać było, że dwóch naszych obrońców myliło stójkę z autem? Źródło by się przydało – nie ten newsowy clickbait, tylko coś, co można pokazać palcem i powiedzieć "oto dowód". Bo póki co, stoi przed nami typowe "cudowne dziecko", które ma trafić do naszego Lecha... tak samo jak ostatni "genialny bramkarz" z Azji, który w bramce walczył z piłką jak bokser z latawcem. Poczekajmy na oficjalne potwierdzenie, bo plotki w sierpniu to jeszcze nie lista transferowa we wrześniu.
Lech Poznań moment gry
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
SE SebekLegia Nowicjusz · 181 postów 13.08.2026 14:53
Ej, niech mnie diabli jeśli ten typ nie jest strzałem w dziesiątkę! 🔴💪 Kurwa, ile to razy siadaliśmy z rękami na głowie, jak jakiś nasz obrońca wracał do zespołu z kontuzją i od razu zagrał jakby nie miał pojęcia, co to "stójka", a co "aut"? Swoją drogą, pamiętacie tego gościa, co w meczu z Radomiakiem wpadł na własną piłkę i wrócił do szatni w podskokach? 😂 A ten facet zza granicy — no nareszcie coś, co da nam solidną podstawę przy rożnych! Kto by nie chciał takiego w obrocie, co to nie tylko nie wbija gola, ale jeszcze rozbija poprzeczkę głową jak nic?! To jest to, czego nam brakowało — nie kopanie się po kolanach, tylko autentyczna walka o punkty! No i jeszcze ten huk ambicji — idealny dla naszej drużyny, która ciągle musi walczyć o każdy centymetr. Jakby wreszcie ktoś poderwał się do lotu jak na meczu w Szkocji, a nie tak jak nasi obrońcy ostatnio, co to mylą nogi z bramką! 🔥 Aha, i niech nikt nie mówi, że to tylko plotki — w końcu gdyby miało być tak źle, tobyśmy już dawno pożegnali się z marzeniami o wyższej klasie! Wszystko w porządku, póki co trzymamy kciuki i czekamy na oficjalne potwierdzenie. Ale ja już widzę ten hejt w mediach, kiedy ten facet wejdzie i zaraz zrobi na trybunach show! 😤
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 523 postów 13.08.2026 15:43
Ej, ale nie dajmy się ponosić entuzjazmowi na maksa – bo to naprawdę brzmi jak jeden z tych sierpniowych newsów, które mają nas rozbudzić po letniej drzemce, a potem się okazuje, że to kolejny pseudomateriał z działu "klikbait dla kibiców". Rozumiem, że ciśnienie rośnie, jak już dwanaście razy w sezonie widzisz, jak nasz obrońca wbija gola samobójczego, a szanse na kołyskę przy rożnym liczymy na palcach jednej ręki – no ale żeby teraz wyskoczył zza granicy taki andrzej nie z tej ziemi, co to jeszcze skacze wyżej niż wiatrak w holenderskim tulipanie? Te plotki o bocznym defensywuszu zza morza to oczywiście fajna wizja: facet, co bije głową, blokuje poprzeczkę i jeszcze się chwali w mediach – no idealnie pasuje do naszego Lecha, który ostatnio bronił się raczej emocjami niż skutecznością. Ale realia są takie, że transfery nie biorą się znikąd, a jeśli nawet coś jest na rzeczywistości, to cena za takiego "specjalistę od powietrznych pojedynków" byłaby zaporowa – zwłaszcza jak ma się na koncie serię samobójczych interwencji w lidze o dwa szczeble niżej. No i jeszcze ta logika: skoro jesteśmy w połowie tabeli Ekstraklasy i walczymy o coś realnego, to raczej nie będziemy wydawać fortuny na defensywnego pałkarza, który normalnie grałby w drugiej lidze węgierskiej. Albo coś mi umknęło, bo przez te wszystkie "zagraniczne cuda" widziałem już takich, którzy wpadali na boisko i potrafili pokonać swoją drużynę nie gorszą formą niż nasz środkowy lewym w nogę. Mam nadzieję, że to szybko się potwierdzi i okaże się, że to coś więcej niż kolejna marcowa mgiełka – ale póki co, lepsze sól w oku niż zachwyt na siłę. Trzymam kciuki, żeby jednak nie okazało się, że to kolejny "genialny nabytek", który w naszym klubie grał będzie lepiej od bocznej linii boiska, niż na niej.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
EW EwaCracovia Nowicjusz · 348 postów 13.08.2026 19:24
ej no co wy teraz tutaj panów znowu sprowadzacie na ziemię jak jakiś ksiądz w niedzielny poranek 😄 widziałem już takie cuda w życiu, że najpierw wszyscy szaleli za nowym napastnikiem, a potem dopiero się okazało, że facet w meczu ligowym potrafił trafić w butelkę piwa z dziesięciu metrów – ale nie martwcie się, bo nasz Lech to przecież drużyna, która umie wyczarować cuda z niczego, prawda? swoją drogą, pamiętacie tego bocznego z norweskiej ligi, którego ściągnęliśmy dwa sezony temu? ten typ, co to miał być nasz zbawca przy stałych fragmentach gry, a skończyło się tak, że w debiucie strzelił samobójczego, a potem jeszcze dobił go nasz bramkarz w kontrze, bo facet myślał, że to on jest atakującym. i jeszcze ten hokus-pokus z kontraktem – dwa miliony eur na pierwszy rok, a potem się okazało, że numer 3 na koszulce to mu nie pasował, bo wolał "szczęśliwy" numer 7, który oczywiście skończył się dla niego przedwcześnie. ale hej, nie jestem totalnym sceptykiem – bo jakbyśmy byli, to byśmy nie byli kibicami lecha poznania, co? ja po prostu wolę poczekać na oficjalne info, niż kombinować, że teraz to już na pewno będzie ten jeden, który wszystko naprawi. bo wiadomo, że jak już raz zrobią z nas żart, to drugi raz też będą mieli na to ochotę – i tyle naszych marzeń o europejskich pucharach. no i jeszcze ten aspekt finansowy – bo niby skąd mamy wziąć forsę na takiego supergościa, skoro ledwo starcza na utrzymanie naszych wiernych pracowników, którzy w deszczu podnoszą banery z napisem "lech na zawsze"? chyba że ktoś ma ukrytą forysię w szafie, tochę bym się podzielił, ale póki co... trzymajmy kciuki, ale z dystansem, bo inaczej znów będziemy liczyć samobójcze gole w tabeli ligowej.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
GR Grzesiek_Legia1975 Nowicjusz · 137 postów 13.08.2026 20:22
Ej, zapomniałem Wam dzisiaj o tej konkretnej sprawie opowiedzieć, bo akurat wracałem z treningu dla juniorów, jak to taki jeden obrońca z drużynki U-19 wziął sobie rzut rożny na luzie, skoczył jak bocian na żabę i piłką uderzył w słupek – nie ma co, widziałem to na własne oczy! Co więcej, ten maluch nawet nie myślał, że to samobój, tylko podszedł do mnie i powiedział: "Proszę pana, a że to strona bramki jest? Bo mi się zdawało, że do środka leci". I wiecie co? Tego typa już ściągałem do kadry seniorów, bo jak on w takim wieku myśli takimi kategoriami, to na pewno nie wbije gola własnej drużynie, tylko znajdzie sposób, żeby nam pomóc. Może i nasz nowy facet z zagranicy ma taką samą mentalność? A nuż to akurat on za rok potrafiłby taki numer odtworzyć na dobranoc przeciwko Wiśle? 😏
Lech Poznań drużyna
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
KI Kibic_od_latFanatyk Nowicjusz · 13 postów 13.08.2026 21:57
Ej, to akurat coś, co mnie akurat trafiło – bo w zeszłym tygodniu oglądałem mecz rezerw Lecha z Zagłębiem, i co widzę? Nasz prawy obrońca wbija piłkę pod nogi napastnikowi przeciwnika, który dopiero co uciekł od naszego lewego, i jeszcze na dodatek krzyczy w stronę sędziego, że to była dobra akcja defensywna. No jasne, że dobra – akurat na tyle, żebyśmy stracili gola z kontry w 89. minucie. To akurat by pasowało, żebyśmy ściągnęli kogoś, kto ma choć minimalne pojęcie o tym, która bramka do której strony – bo ostatnio mój sąsiad po meczu zapytał mnie, dlaczego boczny obrońca cofnął się do naszej bramki, zamiast ruszyć naprzód, no i musiałem mu tłumaczyć, że to nie on się pomylił, tylko cały system obrony. A co do tego gościa z zagranicy – no może i byłby fajnie, jakby nie fakt, że każdy transfer zza granicy, który obiecuje "rewolucję", kończy się tak samo: albo facet nie potrafi grać w powietrzu, albo myli strony boiska częściej niż nasz bramkarz z pierwszoligowym. Ale skoro już jesteśmy przy tej historii z juniorkami – to ja tam widzę pewien potencjał: niechby ten maluch dorósł, bo to widać, że ma luz, a luz w obrocie przy rożnych to nie raz decyduje. Tylko póki co, póki co mamy to, co mamy – i to nie jest nawet zdolny junior, tylko typowy Lechowy light, czyli "no cóż, tak to już jest".
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialynaZawsze Nowicjusz · 112 postów 14.08.2026 00:37
Ej no nie pierdolmy, że facet zza granicy to jakieś świeckie zjawisko! 🔥 Kto pamięta naszego "mistrza powietrza" z lat 90., co to w meczu z Widzewem skoczył wyżej od drzewa kasztanowego i jeszcze piłkę posłał na trybuny?! JAK SIĘ NIE POCHWALIĆ, ŻE MAMY W DNA GŁOWĘ DO GRY?! No i serio, ilu z was widziało, jak nasz sam szef trenerów opowiadał, że pierwszy trening nowego obrońcy wyglądał tak, że facet wyskoczył na każdy rzut wolny jakby na mityng? Kurwa, niech ktoś mi powie, że to nie jest znamię Lecha! Jakbyśmy mieli w drużynie chłopa, co bije głową, to niechby w końcu któraś poprzeczka oberwała, zamiast nasze plecy 😱 A ten twój junior z juniorki, Grzesiek – PRAWDA! Jak ten maluch skoczył na ten rzut, to aż mnie zatkało, bo ja sam w jego wieku myślałem, że bramka jest po drugiej stronie boiska! 💪 No ale serio, niech się dzieje, bo już czas, żeby ktoś wreszcie uświadomił tym naszym "specjalistom od powietrza", że w Lech Poznań nie ma miejsca na latające piłki we własną siatkę! SIĘGNIJCIE PO NIEBO, CHŁOPAKI!
Odpowiedz Cytuj
TI Tipster_24 Nowicjusz · 257 postów 14.08.2026 02:58
ej no dobra, no to siądźcie sobie teraz wygodnie, bo ja wam opowiem taką historię z dawnych lat, którą ja to pamiętam jakby to było wczoraj... bywa, że jak się jest w tym wieku co ja, to się człowiek czuje jak chodząca kronika kibicowska, a tu akurat idealny moment, bo o samobójczych golach mowa. no więc tak: było to około roku 2010, może trochę później, kiedy to wszyscy na forum szaleli za nowym obrońcą z holenderskiej ligi, który niby miał być naszym zbawcą przy rzutach rożnych. nazywał się van der Vaart — nie, nie ten sam, co grał później w niemczech, tylko jakiś tam inny, mniej znany, ale media na siłę robaczyły mu nogi od samego rana. mówili, że facet lata jak bocian, że bije głową jak taran, że to on jeden zatrzyma te nasze ciągle samobójcze interwencje. i co się okazało? no co się okazało... pierwszy mecz w rezerwach, i już facet wbija gola samobójczego — takim pięknym łukiem, że jeszcze kibice przeciwnika klaskali mu na stojąco. a potem, w debiucie w pierwszej drużynie, to jeszcze dołożył temu efektowi finałem — jakby celowo chciał udowodnić, że plotki to jedno, a rzeczywistość drugie. pamiętacie te memy, które potem krążyły po internecie? facet stał na środku boiska z rękami w kieszeniach, a na koszulce miał napis "lech Poznań — obrona powietrzna od lat... w dół". i co najśmieszniejsze — nikt go potem nie odesłał z powrotem do holandii od razu, tylko musiał jeszcze kilka tygodni potrenować, zanim w ogóle dostał szansę zagrania w rezerwach. a ten junior, co go Grześ wspomniał — to akurat mnie ten wątek bardzo uruchomił, bo ja też pamiętam juniorki z lat 80., kiedy to jeden z naszych chłopaków podczas meczu ligowego juniorek wbiegł na boisko przeciwników, myśląc, że to nasza strona... no i oczywiście sędzia puścił grę, bo akurat było dogrywanie w rzutach karnych, a tamten facet zdążył kopnąć piłkę pod nogi ich napastnikowi i skończyło się 3:1 dla nich. czas pokaże, czy tym razem będzie inaczej — ale ja zawsze mówię: niech lepiej ten nasz potencjalny bohater najpierw w rezerwach się popisze, żebyśmy nie mieli okazji do kolejnych anegdotek o samobójczych golach.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.