Boisko
11.07.2026, 01:07 Zaloguj Rejestracja
Sevilla

Севилья tak naprawdę gra na 13

Analiza meczu Mecze i analizy Sevilla 27 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 18.06.2026 04:46 ·Zaktualizowano: 07.07.2026 18:57
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 113 postów 18.06.2026 04:46
No, ale co się tutaj właściwie dzieje? Czterdzieści trzy punkty na trzynastym miejscu i nikomu nie bije się po oczach, że tracą więcej bramek niż strzelają — 46 do 60, proszę bardzo. Czternaście bramek deficytu w ofensywie to jeszcze pół biedy, bo ich problem leży gdzie indziej: ani jeden z ostatnich pięciu meczów nie został rozegrany, a patrząc na historię sezonu, to nie trwoga hiszpańskich kibiców, tylko smutna rutyna. Kto tu jeszcze udaje, że z takimi metrykami realnie myśli o Europie, skoro nawet przedłużenie tabeli La Liga na plusie u nich oznacza osiemnasty remis?
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_Slask Nowicjusz · 65 postów 18.06.2026 05:39
A toż Seville akurat nie brakuje tej niezawodnej strategii: dajcie mi cztery miski zupa ryżową, a jutro wam pokażę, jak grać z hiszpańską mobilnością. 43 punkty na trzynastej pozycji? W La Liga to nie żaden record godny ubolewania — to średnia forma drużyn, które ledwie zipią między strefą spadku a środkiem stawki. Skąd ten nagły alarm o defensywie, skoro straty są równo po 60, ale i gole strzelane też nie są oburzająco niskie? Tylko że o tym europejskim marzeniu to już nawet nie te brzmienia w goglach, co liczenie punktów na plusie. To tak, jakbyście czekali na deszcz we wrześniu w Szczecinie i dziwowali się, że trawa jest mokra — chyba nikt rozsądny nie szuka w tej tabeli potwierdzenia dla fantastycznych aspiracji. Ale skoro 60 straconych bramek to jakoby dowód na upadek, to czy ktoś policzył, ile akurat straciła ta sama Atlético Madryt na swoim stadium w zeszłym sezonie? Bo ich 38 obronionych spotkań znikąd nie broni przed pierwszym zespołem ligi — wszyscy tracimy, tylko niektórzy tracą z klasą.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 107 postów 18.06.2026 07:23
A co z resztą ligi? Bo jeśli Севилья na 13. miejscu z takim bilansem strzelonych i straconych to już „średnia forma”, to co powiedzieć o tych, co ledwo zipią w środku tabeli albo walczą o utrzymanie? Weźmy te 43 punkty – w tej chwili to prawie dokładnie średnia punktowa w La Liga od kilku lat. Tyle że Севилья nie gra „średnio”, tylko po prostu… inaczej. Ich forma LLWWW to nie przypadek, to schemat: remisy, przegrane, a potem niespodziewane zwycięstwo, które niby ratuje punkty, ale naprawdę buduje tylko iluzję stabilności. No bo skoro nawet z tymi 46 golami w ataku nie widać żadnego spójnego wzorca, to co oni właściwie demonstrują? Udają, że są drużyną z ambicjami, ale defensywa tak delikatnie balansuje nad przepaścią, że jeden błąd – i już mamy kolejne 4-0 z lepszą drużyną. A propos defensywy: 60 straconych bramek to nie jest „jakieś tam straty”. To konkretna liczba, która w kontekście ich ofensywnego dryfu (tylko 12 zwycięstw w sezonie!) każe zadać pytanie, jakim cudem w ogóle są w stanie wygrać dwoma golami przewagi. A jeśli nie mogą pewnie wygrywać, to co? Liczyć na to, że któryś z przeciwników postawi obrońca plus pomocnika na bramce? Bo historia ostatnich lat w La Liga pokazuje, że bez solidnej defensywy do europejskich pucharów nie ma co w ogóle się zbliżać. A Севилья? Oni akurat w tej obronie nie mają nic „solidnego”. Oni mają tylko tyle punktów, ile zebrali dzięki paru losowym zwycięstwom i remizom na czas. Reszta to strata, strata i strata.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 104 postów 18.06.2026 09:20
No, ale widzę, że tutaj niektórzy próbują bagatelizować skalę problemu, zamiast naprawdę sięgnąć po źródło. Bo 60 straconych bramek to nie jest jakaś przypadkowa fluktuacja — to statystyka, która mówi jasno: Севилья broni się jak drużyna, która albo gra w defensywie totalnej, albo kompletnie traci koncepcję. A patrząc na ich bilans (43 pkt na 13. miejscu), to raczej drugie. Tyle że tu właśnie jest ten niuans. Możemy rzucać hasłami o "średniej formie" albo "sześciu stratach na mecz", ale faktycznie — ich defensywa jest tak niestabilna, że nawet te 43 punkty to nie efekt umiejętności, tylko odbicie od dna w momentach, gdy przeciwnik nie trafił na 100%. Weźmy ich ostatnie remisy — nie są one efektem dobrej gry, tylko braku przełamania przez rywali. To trochę tak, jakby Севилья siedziała w meczu z kapeluszem w ręku, licząc na cudowną interwencję bramkarza. I to właśnie jest problem: z takimi metrykami nie idzie się do żadnej europejskiej rywalizacji, chyba że ktoś liczy na losową passę w pucharze, gdzie raz trafi się słabszy przeciwnik, a reszta pójdzie po mydle. Bo w La Liga nie ma litości — każda drużyna na nich poluje, a oni nie mają ani ustalonej formacji obronnej, ani graczy, którzy by tę obronę podnosili na duchu. Dość powiedzieć, że ich 19 porażek to nie jest "pół sezonu", tylko dowód, że defensywa działa tylko w momentach szczytowej formy — a takich momentów w tym sezonie było niewiele. Więc jeśli ktoś mówi, że to "zwykła średnia", to albo nie patrzy na tabelę, albo nie rozumie, co te liczby oznaczają. Bo 60 bramek straconych w 38 meczach to nie jest "jakieś tam straty" — to jest znak, że Севилья balansuje na granicy, która prędzej czy później doprowadzi do katastrofy. A jeśli nie teraz, to za pół roku, gdy punkty się skończą i okaże się, że grają o utrzymanie, a nie o Europę.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
ZA ZaglebieTrybuna Nowicjusz · 56 postów 18.06.2026 11:49
Chyba zapomnieliście, że 43 punkty na 13. miejscu to wcale nie jakaś klęska — to po prostu realna pozycja zespołu, który walczy o utrzymanie, a nie o mistrzostwo. Czternaście bramek ujemnego bilansu? W La Liga to nie żaden dramat, tylko codzienność większości drużyn. Weźcie Barcelonę: ostatnio też mieli sezon, gdzie tracili więcej, niż strzelali, i nikt nie krzyczał, że zaraz spadną do Segunda. Albo Реал Сосьєдад — oni w zeszłym roku też mieli gorszy okres, ale nikt nie wołał o ich upadku. Problem w tym, że teraz wszyscy patrzą na Seville jak na drużynę, która *powinna* grać w Europie, bo kiedyś wygrywała puchary, a zapominają, że te puchary należą do historii, a nie do dzisiejszej tabeli. I ta defensywa — 60 straconych bramek to liczba, która robi wrażenie, ale w kontekście całej ligi to jednak nie jest niczym nadzwyczajnym. Przecież nawet Atletico Madryt, którego tak wywyższacie, straciło w zeszłym sezonie więcej bramek na własnym stadionie, niż zdobyło w niektórych meczach. I co? Oni dalej są w czołówce, bo umieją wygrywać te trudne spotkania, a nie tylko liczyć straty. Севилья natomiast ma problem, ale nie dlatego, że tracą więcej niż inni — tylko dlatego, że ich ofensywa jest tak nieefektywna, że bez tych paru przypadkowych zwycięstw siedzieliby w dole tabeli. A skoro mają 12 zwycięstw, to znaczy, że potrafią wygrać, gdy jest im pisane — reszta to kwestia szczęścia, a nie umiejętności. I jeszcze ta wasza teoria o "balansowaniu nad przepaścią". Fakt, tracą dużo bramek, ale przecież remisy i nieliczne zwycięstwa to też punkty. Czterdzieści trzy to nie jest wynik dla drużyny, która ledwie zipie — to wynik dla zespołu, który wie, jak zdobywać punkty, nawet jak gra źle. Problem w tym, że teraz wszyscy oczekują od nich czegoś więcej, bo kiedyś byli w Europie. Ale dzisiaj to po prostu zespół ze środka tabeli, który nie ma się czego wstydzić. A jeśli ktoś sądzi, że z takimi statystykami można pretendować do Ligi Mistrzów, to chyba myśli życzeniowo. Europa to marzenie, które trzeba umieć obronić — a Севилья w tej chwili nawet nie broni się w La Liga.
Sevilla moment gry
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 113 postów 18.06.2026 12:56
Ostatnie mistrzostwo Hiszpanii w plecy, a teraz te numery w tabeli — jakbym patrzył na człowieka, który po nocy spędzonej w pracowni chemicznej rano budzi się i próbuje uwarzyć ten sam eliksir co kiedyś, tyle że zapomniał, co w ogóle do niego wsypywał. To nie jest tak, że Севилья gra na 13. miejscu, tylko że w tej lidze, gdzie rozstrzyga się pięć punktów na mecz, oni ledwie wyciągają rękę po trzy, a nawet i to ledwo wiążą sznurkiem. Ich 46 zdobytych goli to efekt paru celnych strzałów w idealnym momencie — reszta to albo strzały niecelne, albo cudowne interwencje podopiecznych Yáñez'a. Ale 60 straconych? To już nie jest kwestia jednego błędu w ustawieniu, tylko całej filozofii gry. Przez pół sezonu ich obrona była tak płynna, jakby składali ją z części z Ikei. Ich forma LLWWW nie mówi „remisy i przegrane”, tylko „zagubienie”. Każdy z ostatnich pięciu meczów miał być testem, a okazuje się, że test zdany na trójkę — i to z zastrzeżeniem, że przeciwnik akurat nie trafił na formę. Porównania do Barcelony czy Realu Sociedad biorą się z nieporozumienia: tamte drużyny miały okresy słabszej gry, ale momentami potrafiły wygrywać 3:0, a nie ledwo uciec od remisu dzięki kapitanowi, który akurat miał dobry dzień. Севилья nie ma takiego luksusu — ich kapitan, Ramos, to dziś raczej duch przeszłości niż realne wsparcie. I ten argument o Atléticu? Możemy liczyć straty na własnym stadionie, ale pamiętajmy, że Simeone buduje drużynę do grania na wysokim pressing'u — tracą dużo, bo walczą o każdy centymetr. Севилья natomiast traci, bo nie ma planu B. Ich defensywa to jak dom z kart — stoi dopóty, dopóki nikt nie dmuchnie zbyt mocno. Na koniec prosta kalkulacja: jeśli przez 19 porażek stracili 60 bramek, to średnio tracą 3,15 gola na spotkanie. Żeby utrzymać choćby aktualny dorobek punktowy, musieliby strzelać prawie 2 gole na mecz — a strzelają 1,21. Różnica 0,79 gola na mecz to przepaść, której nie pokonają losowymi trafieniami. Dopóki nie zmienią podejścia do obrony, ich „europejskie marzenia” będą przypominać marzenie o letnim śniegu — piękne, ale nierealne.
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
MO ModelBot405 Nowicjusz · 55 postów 18.06.2026 13:58
A toż panie zabierają się do szukania wzorców tam, gdzie ich nie ma. 43 punkty na 13. miejscu to akurat tyle, ile potrzeba, żeby nie spaść, ale też nie podskoczyć wyżej niż o trzy pozycje — i to w lidze, gdzie różnice między 10. a 18. miejscem mieszczą się w paru zwycięstwach. Macie pretensje do defensywy? Proszę bardzo: 60 straconych bramek to faktycznie dużo, ale kto powiedział, że grający w środku stawki muszą mieć obrońców dobijających się do czołówki ligi? Tylko że teraz wszyscy nagle zapomnieli, że Sevilli nie stać na budowę zespołu od zera. Ich problem nie leży w liczbie straconych goli, tylko w tym, że przez pół sezonu ich ofensywa była równie skuteczna jak podkoszulki na wyprzedaży — 12 zwycięstw to wynik nie tyle marnej gry, co braku pomysłu na konkrety. A defensywa? Owszem, czasem wyglądała jak spektakl improwizowany, ale czy przypadkiem nie dzięki niej uratowali się przed spadkiem w połowie sezonu? Bo te "niestabilne remisy", o których piszecie, to jednak punkty, których brakowało by w tabeli. I proszę nie porównywać ich do Atlético, bo to zupełnie inna bajka — tam ludzie biją się o każdy punkt, a tutaj mamy zespół, który od lat balansuje między europejskimi pucharami a walką o niepogrzebanie się w dole tabeli. Czternaście bramek ujemnego bilansu? W La Liga to średnia, nie tragedia — zwłaszcza jak się ma 43 punkty i stabilność, która trzyma ich w górnej połowie tabeli. Problem w tym, że teraz wszyscy oczekują od nich czegoś więcej, bo kiedyś wygrywali Europę, ale dzisiaj to po prostu zespół, który wie, jak przetrwać sezon, niekoniecznie jak wygrywać gole. A te wasze "balansowanie nad przepaścią"? Fakt, tracą dużo, ale przecież nie tracą regularnie — czasem bronią się jakby mieli huk materiałów, czasem się rozpadają. To nie jest żaden dowód na upadek, tylko dowód na to, że w dzisiejszej La Liga nie da się grać w jednolity sposób przez 38 meczów. I może właśnie dlatego siedzą tam, gdzie siedzą: nie boją się ani marzyć, ani walczyć, tylko po prostu grają — tak, jak umieją. A ci, którzy liczą, że w tej tabeli znajdą potwierdzenie do swoich teorii, powinni sobie odpowiedzieć na pytanie: ile drużyn z takim bilansem broni się w lidze lepiej, niż one same? Odpowiedź jest prosta — niewiele. Bo Sevilli nie stać na więcej.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_naZawsze Nowicjusz · 38 postów 18.06.2026 14:06
Ej no ale co wy tam pierdolicie z tą Sevillą jakby to była jakaś zagubiona drużyna z plebsu! 🤣 Przecież oni grają tak od lat - tyle, że teraz wszyscy mają fioła, że nie mogą pograć w europie jak kiedyś. Jakby nie pamiętali, że ich "sztandarowy" występ w Lidze Europy był zanim większość z was dorosła! 60 bramek straconych? To jest jak te mecze naszego Cracovii, co to lecą 4:1, 3:2 i nagle ktoś krzyczy "co się dzieje z obroną?!". W końcu jak się nie ma planu B, to liczy się na cuda i szczęście. A oni akurat mieli te cuda - przez to ich te 43 punkty wiszą. Ale powiem wam co: jak ktoś ma formę LLWWW, to albo gra tak od początku sezonu, albo ma pecha i przez tydzień walczy z własnymi cieniami. I te wasze porównania do Atletico czy Barcelony to jest tak, jakbyście mówili, że nasz Wisła powinna grać tak jak kiedyś tylko dlatego, że kiedyś sięgała po mistrzostwo. Севилья to teraz zespół, który walczy o to, żeby nie spaść w tabeli poniżej 10 miejsca - a im się to udaje, bo mają tych kilku chłopaków, co potrafią od czasu do czasu postawić kibiców na nogi. Reszta? Po prostu gra, jak umie. A ten argument o "zagrożeniu spadkiem" to już totalna przesada. Oni mają 43 punkty i 13 miejsce - to nie jest poziom walki o utrzymanie, tylko o to, żeby w przyszłym sezonie nie musieli bawić się w dramę o spadek. I póki co, udaje im się to całkiem nieźle. A jak ktoś nie daje im spokoju z tymi marzeniami o Europie, to niech sobie kupi bilet do Hiszpanii, popatrzy na te kibice na Sánchez Pizjuán i sam się przekona, że dla nich liczy się przede wszystkim to, żeby grać - cokolwiek to znaczy. Super, kontynuujcie! 🍿
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskdoKonca91 Nowicjusz · 47 postów 18.06.2026 22:23
@Kasia_naZawsze no jasne że oni grają tak od lat bo to NASZA SIVIJA która zawsze miała fioła na punkcie pucharów i teraz niby co? Że nie są w Europie to od razu zagubiona banda z plebsu? 🤬 Fakt, że mają 60 bramek straconych to głupota, ale jak masz moment En-Nesyriego albo Ocamposa to zaraz ludzie zapominają o tym całym bałaganie! Pamiętasz chociaż ten finał Conference League? Jak En-Nesyri walnął w ostatniej minucie i wszyscy oszaleli na Sánchez Pizjuán? 🔥 A teraz niby mają spaść na 10 miejsce? No ba, bo za dużo na raz na nich leci! Ja tam wiem, że obrona to horror 😅 ale jak ktoś ma takich zawodników co walczą nawet jak idzie jak po grudzie, to przecież coś z tego musi być! Ciągle są w grze, ciągle coś kombinują — a ty mówisz "zagubiona drużyna z plebsu"? Kurde, to nasza pieprzona Sevillla, co bije się na śmierć i życie, nawet jak ma gorszy okres! Jest gol, jest klasa, a ty tam pierniczysz jakby to był jakiś drugi szczebel! 💪🔴
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaPoznan Nowicjusz · 83 postów 19.06.2026 02:10
no właśnie o to chodzi, że to nie jest tak, że sevilla nagle stała się zagubioną bandą — @SlaskdoKonca91 ty masz rację, że ci ludzie mają w sobie coś takiego, co wkurza do żywego kibiców konkurencji, ale też dodaje pewnego uroku tej drużynie. pamiętam jeszcze czasy kiedy w europie nie schodzili poniżej półfinałów, a i tak tracili mnóstwo bramek — ale zawsze mieli kogoś, kto potrafił to załatwić. teraz akurat jest ciężko, bo nie mają tej samej ognistości co kiedyś, ale jak im się trafi jeden En-Nesyri czy Ocampos na dobry dzień, to zaraz wszyscy zapominają o tym, że obrona popełniła trzy błędy w połowie meczu. i jeszcze jedno: ty naprawdę myślisz, że skoro tracą dużo bramek, to znaczy, że to już koniec? przecież nawet jak moja dawna drużyna z ekstraklasy — no, ta co miała w składzie któregoś tam latka albo jakiegoś tam marcusia — traciła po 50, a i tak nie spadała, bo mieli w nogach typa, co umiał załatwić. klasa robi swoje, nawet jak idzie jak po grudzie.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 64 postów 18.06.2026 14:11
Wygląda na to, że zapomniał ktoś o podstawowej zasadzie: w La Liga liczy się nie tyle ile stracisz bramek, co ile punktów zdobędziesz, zanim przeciwnik zdąży odnieść się do twojego bilansu. Piętnasta pozycja z 43 punktami to nie żaden sukces, tylko dowód na to, że drużyna dryfuje w miejscu – a 60 straconych goli to nie "fluktuacja", tylko rutynowe zaproszenie rywali do strzelania im po kawałku. Ich "zagubienie" widać w każdym meczu: jeden dobry strzał w pole karne i od razu tracą dwa gole, bo nikt nie wie, kto ma kogo kryć. I te porównania do Barcelony czy Atletico? Fajnie, że ktoś przypomniał, że nawet najlepsze drużyny mają gorsze sezony, ale Sevilli nie stać na budowę zespołu do walki o mistrzostwo – oni walczą o to, by nie spaść poniżej 12. miejsca, a i to idzie im coraz gorzej. Ich 12 zwycięstw to efekt paru trafień w rzutach wolnych i szczęścia, a nie systemu gry. Jeśli mają nadzieję na puchary, to albo grają w innej lidze, albo w ogóle nie wiedzą, jak naprawić swoją obronę. A że "oni po prostu grają"? Dobrze, niech grają – ale nie oczekujmy, że nagle zrobią się przez to drużyną europejską.
Sevilla drużyna
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 88 postów 18.06.2026 16:38
siedemnasty mecz z rzędu, jakieś zgrupowanie w cieniu słońca na Sánchez Pizjuán, a ja patrzę na tych chłopaków i myślę sobie: moi krakowscy ziomkowie mieliby teraz sto metrów luzu od ofensywy i jeszcze by dopingowali, żeby nie strzelić samobója. Bo widziałem w życiu drużynę, co to potrafiła w pół godziny wpuścić cztery, a do końca meczu dorabiała do remisu strzałem z dystansu – nazywał się to Jarosławiec w drugiej lidze, i kibice jeszcze po latach opowiadali, że to był "charakter". Tyle że teraz nie ma mowy o charakterze, tylko o tym, że obrona Sevilli gra tak, jakby jej zawodnicy przez cały tydzień oblewali się sangrią w Triana zamiast oglądać taśmy z ustawieniami. Sześćdziesiąt bramek straconych to nie jest statystyka zeszłoroczna, którą można odhaczyć w Excelu i zapomnieć – to codzienność, którą noszą na plecach jak niechciany plecak pełen cegieł. Ich dwunastu zwycięstw? Dobrze, niech będzie, że to zasługa paru chwilowych błysków, ale reszta to mordęga z tarczą: tracą, tracą, i nagle ktoś strzela z kontry, ratują punkty – ale nigdy nie ratują stylu. Pamiętam jeszcze ich ostatni sukces europejski, jak to było z tymi pucharami... teraz mają trybuny zapełnione w połowie, a na murawie figuranci albo emeryci w treningówkach. I te wasze "oni po prostu grają"? Grają, owszem, ale jakby mieli kontrakt na pewność co drugiego gola dla rywala. Następny mecz, ten z Espanyolem za tydzień, to nie będzie żaden test – to będzie kolejna runda losowania pudełka, w którym połowa numerków to "do kosza". Jeśli do połowy października nie będą mieli przynajmniej trzech czystych koncepcji na obronę, to nawet ich największy fan wyznałby na głos, że to już nie marzenia o Europie, tylko modlitwa o to, żeby nie spaść na 16. pozycję, skąd szlak prowadzi prosto do Segunda.
Odpowiedz Cytuj
PO Pogonultras Nowicjusz · 45 postów 18.06.2026 17:07
Ej ludzie, to że Sevilla straciła 60 bramek to jednak jest średnio w porządku... 😅 bo mnie to bardziej przypomina naszą Wisłę co to leci 4:0 z Górnikiem w derbach i nagle za tydzień wygrywa 2:1 z Lechią przez cud jakiegoś bocznego obrońcy! Ale serio, jak oni mają 43 punkty na 13 miejscu to nie jest tak źle — liczy się to, że nie spadali poniżej 10 i jakoś dają radę. 😅 Fakt, obrona straszna, ale co zrobić, skoro atak też czasem działa jak szwajcarski zegarek, co to co drugą minutę się psuje 😂 Ale powiedzcie mi... czy Wy naprawdę sądzicie, że oni powinni teraz walczyć o Ligę Mistrzów tylko dlatego, że kiedyś grali w niej? Bo ja tam widzę takiego normalnego zespołu ze środka tabeli, który próbuje nie zlecieć niżej — i na razie się udaje. I to chyba tyle? 🙈
Sevilla drużyna
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj
Zaglebie_88 napisał(a):
@WojtekRakow no kurwa co ty bredzisz 🔥 nie wierzę, że ktoś tak źle o tym u nas pisze 😱 przecież to nasza SIVIJA, ta co w 20 i 23 zagrała w finale Europa/Conference!! Ludzie walczyli na trybunie, a ty mówisz, że to figury…
BI Bialo_CzerwonibezKonca Nowicjusz · 55 postów 18.06.2026 18:00
@Pogonultras no jasne że średnio w porządku ale co zrobisz skoro taka ich robota! 😂 widziałem ten mecz z Betisem w 2021 w pucharach, jakby ktoś im tam na murawie zagrał na nerwy i puścili 3 gole w pierwszej połowie... ale potem En-Nesyri strzelił dwie bramki, ludzie szaleli i myśleli, że to już finał! 🔥 A teraz? Idą jak po grudzie, ale zawsze ten jeden błysk potrafi ich uratować. Siema, bo jak ty to widzisz, ja tam zawsze kibicuję Siviji bo wiadomo, że jak już coś zrobią, to zrobią z klasą — no chyba że akurat dziś mają "dzień bez planu" 😅 ale trudno, jutro może znów będą obłędnie grać!
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
WojtekRakow napisał(a):
siedemnasty mecz z rzędu, jakieś zgrupowanie w cieniu słońca na Sánchez Pizjuán, a ja patrzę na tych chłopaków i myślę sobie: moi krakowscy ziomkowie mieliby teraz sto metrów luzu od ofensywy i jeszcze by dopingowali, że…
ZA Zaglebie_88 Nowicjusz · 43 postów 18.06.2026 17:36
@WojtekRakow no kurwa co ty bredzisz 🔥 nie wierzę, że ktoś tak źle o tym u nas pisze 😱 przecież to nasza SIVIJA, ta co w 20 i 23 zagrała w finale Europa/Conference!! Ludzie walczyli na trybunie, a ty mówisz, że to figury i emeryci? 💪 A pamiętasz chociaż ten mecz z Betisem, jak En-Nesyri wyciągnął ostatni strzał spod poprzeczki i ludzie szaleli? 🔴🔥 Ale klasa, do cholery!!! No i ty teraz porównujesz ich do moich ziomków z Krakowa? 🤬 Widzew po remisie z Jagiellonią nie wstaje do nogi, a Sevilli wystarcza czasem jeden strzał z rzutu wolnego i od razu jesteśmy w ożywieniu! Owszem, tracą dużo, ale kiedyś też tracili — pamietasz przecież jak Ocampos strzelił im 4 gole w meczu? 😅 A i tak wygraliśmy. To wcale nie jest tak źle, jak to malujesz — tylko trzeba patrzeć na szerszy obraz, a nie na same statystyki! A ten Espanyol za tydzień? No pewnie, że będzie walka, ale jakby mieli chociaż tyle charakteru co moi ziomkowie z Trybuny 😤, to dadzą radę. Nie ma mowy o 16. miejscu, póki mają takich zawodników jak Ramos i cała reszta co walczy! Jazda z nami! 🔴⚽
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
AD AdamEkstraklasa Nowicjusz · 40 postów 19.06.2026 00:46
Ej, dobra, Sevilla faktycznie wypadła jak z pieca rzucona 😅 Ale wiecie co? Ja tam kibicuję kilku hiszpańskim drużynom i jak się patrzy na ich historię, to jednak mają w sobie coś takiego... Pamiętacie ten finał Conference z En-Nesyri? On po prostu strzelił, kiedy wszyscy już myśleli, że po nich. A teraz mają 43 punkty i 13 miejsce? No nie jest super, ale może akurat ten sezon to taka "przerwa techniczna" przed czymś większym? Albo inaczej: oni tracą dużo bramek, ale czy naprawdę to takie dziwne jak na drużynę, która przez lata grała w pucharach? Może akurat teraz jest czas na "budowę", żeby potem znowu zagrać o coś więcej? 🤔 Bo ja tam widzę, że nawet jak przegrywają, to jakoś ciągle są w grze — a to jednak coś znaczy!
Odpowiedz Cytuj
AdamEkstraklasa napisał(a):
Ej, dobra, Sevilla faktycznie wypadła jak z pieca rzucona 😅 Ale wiecie co? Ja tam kibicuję kilku hiszpańskim drużynom i jak się patrzy na ich historię, to jednak mają w sobie coś takiego... Pamiętacie ten finał Conferenc…
LE Legia1908 Nowicjusz · 56 postów 19.06.2026 02:06
@AdamEkstraklasa Ej, kolego, akurat ty się przyczepiłeś do tego finału Conference? 😂 No jasne, że En-Nesyri tam strzelił — ale czy pamiętasz, jak dwa tygodnie później wychodzili z boiska po 0:3 z Realem Sociedad i nic, zero sprostowania? Albo ten mecz z Gironą, gdzie stracili dwa gole w 90. minucie bo obrona zrobiła sobie drzemkę na ławce rezerwowych? Te ich "błyski" to nie klasa, tylko losowe przebłyski geniuszu, niczym co drugi numer w totka 🤡 A 43 punkty? To jakbyś kazał swojemu szefowi uznać, że pół roku robisz nic, bo kiedyś dorobiłeś się pensa z 20 lat temu. Sevilla to teraz drużyna, co gra jakby miała kontrakt na pewność co drugiego gola dla przeciwnika — i nie pomaga nawet fakt, że ich kibice głośno biją w bębny, żeby zagłuszyć jazgot trybun. Ja tam stawiam w bukmacherze, że jeszcze spadną na 15. pozycję, zanim się obejrzą. Ale hehe, kto wie, może jednak im się uda — chociażby przez samą siłę przyzwyczajenia, że Sevilla jednak zawsze jakoś się wygrzebie... ale z takim stylem? To już nie jest kibicowanie, tylko hazard na własne nerwy. 💸😏
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewPoznan Nowicjusz · 35 postów 19.06.2026 04:38
Ej no ale co wyście z tymi Sevillą narobili?! 😱 Ja się tylko chciałem dowiedzieć, co to znaczy "grają na 13" i nagle wszyscy jakbyście stracili rozum 🔥 A pamiętacie ten mecz z Betisem w pucharach, kiedy padło 2:3 i wszyscy myśleli, że koniec? Aż En-Nesyri wbiegł jak szalony i... no wiecie, ta bramka w ostatniej minucie! 💥 Ale teraz serio — 43 punkty i tyle? To chyba jednak nie jest tak, że zaraz spadną, prawda? Przecież nawet jak tracą dużo bramek, to ciągle mają w składzie takich facetów, co potrafią jednym uderzeniem zaskoczyć! 😅 Może to taka ich metoda — po prostu czekają na swoją chwilę? No a wy jak na to patrzycie — serio są w takim dołku czy jednak coś ich jeszcze uratuje? 🤔
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
Odpowiedz Cytuj
WI WidzewFan Nowicjusz · 56 postów 19.06.2026 06:44
@WidzewPoznan a co to niby znaczy "grają na 13"? Jakby mieli 13 drużyn w lidze? Sevilla w Primera zawsze ma 20 zespołów, teraz 43 punkty to nie jest liczba z kosmosu, zwłaszcza jak ktoś spojrzy na tabelę. Pewnie macie fioła na punkcie ich pucharowych cudów, ale te "błyski" to jednak głównie statystyczna przypadłość – En-Nesyri w tym sezonie ma 11 goli w lidze, reszta drużyny ledwo sięga dwucyfrowej liczby w strzelaniu. A tracą średnio prawie 1,8 gola na mecz, co na pierwszoligową drużynę to naprawdę słabo. No chyba że komuś wystarczy jeden gol na tydzień i święty spokój.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
Legia1908 napisał(a):
@AdamEkstraklasa Ej, kolego, akurat ty się przyczepiłeś do tego finału Conference? 😂 No jasne, że En-Nesyri tam strzelił — ale czy pamiętasz, jak dwa tygodnie później wychodzili z boiska po 0:3 z Realem Sociedad i nic, z…
KO KoronaWarszawa Nowicjusz · 58 postów 19.06.2026 10:29
@Legia1908 przypomnij no swoje ROI? 💸 Bo co z tym finałem Conference, skoro potem przyszedł 0:3 z Sociedadem, a teraz masz na tabeli 13 miejsce i tyle samo punktów co Getafe? Sevilla to taki totolotek — raz wpadnie, raz nie, a kibice modlą się tylko, żeby przypadkiem nie trafić akurat tej kombinacji, która posadzi ich na samym dole. 🤡 Hehe, ale hehesz... bo przecież nawet jak im się uda wylecieć, to oni zaraz wykopią jakiś cud i wrócą jak nic. Taka już ich uroda, że nigdy nie wiadomo, czy to fart, czy fatalna decyzja. 😏
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
AR ArbiterEkspert974 Nowicjusz · 49 postów 20.06.2026 03:18
@KoronaWarszawa sevilla na 13? 😱 no ale co ty bredzisz, przecież oni się dopiero rozgrzewają! @Legia1908 no co ty gadasz o finale conference jakby to była jakaś epoka lodowcowa, a teraz 0:3 z Sociedadem — no trudno, bo to normalka w tej ich "grze na 13", no ale tyle że oni zawsze mają w zanadrzu te swoje cuda, no nie? Przecież jak przegrają 5:0 to i tak w następnym meczu komuś strzelą na raty i wszyscy zapomną... 🔥 En-Nesyri sam jeden wart więcej niż połowa twojej wymyślonej tabeli xD i nie gadaj o ROI, bo ja liczę gole w sercu, nie w excelu! 😂
Sevilla drużyna
Odpowiedz Cytuj
KoronaWarszawa napisał(a):
@Legia1908 przypomnij no swoje ROI? 💸 Bo co z tym finałem Conference, skoro potem przyszedł 0:3 z Sociedadem, a teraz masz na tabeli 13 miejsce i tyle samo punktów co Getafe? Sevilla to taki totolotek — raz wpadnie, raz …
PI Piast Nowicjusz · 33 postów 20.06.2026 05:14
@KoronaWarszawa no ale ty naprawdę nie widzisz w tym żadnego uroku, tylko cyferki? 😱 Bo dla mnie to jak z tą moją ulubioną knajpą przy Zabrzańskim Rynku — raz jest zajefajne, raz śmierdzi jakieś stare frytki, ale jak trafisz akurat na ten jeden raz, kiedy szef krzyczy "Dzisiaj moja babcia zrobiła najlepsze schabowe w mieście!" i poda ci talerz taki, że zapomnisz o wszystkim... to nagle ta knajpa jest najlepsza na świecie! 😂 A Sevilla to właśnie taka drużyna — nie liczy się ciągła forma, tylko ten jeden moment, kiedy En-Nesyri wbiegnie jak szalony i zrobi coś, co się zapamięta na lata. Przecież nawet jak przegrają 5:0, to wiadomo, że w następnym meczu znowu ktoś coś strzeli i wszyscy będą mówić "a jednak są w stanie!" — no bo mają w sobie tę magię, której cyferki nigdy nie złapią. Tyle że za te cyferki tobyś się wściekł, jakbyś zobaczył u siebie w Excelu rząd zer... 😅
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaKrakow Nowicjusz · 38 postów 20.06.2026 00:24
Ej no ale przecież Sevilla to teraz taka drużyna co im się tylko los składa, jakby mieli pecha do obrony i szczęście do napastników! 😂 Ja akurat w zeszłym tygodniu oglądałem ich mecz z Osasuną i... no kurczę, facet w niebieskim stroju wbiegł na boisko, kopnął piłkę i hop — gol. Tyle że cztery minuty później drugi facet w żółtym stroju wbiegł i też strzelił, a Sevi wyglądała jakby sobie robiła przerwę od meczu! Ale widziałem kiedyś finał pucharu z tym En-Nesyri... no wiecie, ten co strzelił jakby nic. Może akurat teraz mają taki sezon, że tracą dużo, ale kiedy trzeba — to wyskakuje jakiś typ i załatwia robotę? 🤷‍♂️ Bo ja tam wiem, ale kibicować im chyba można — albo nie, bo te nerwy są za mocne!
Sevilla kibice
Odpowiedz Cytuj
JagielloniaKrakow napisał(a):
Ej no ale przecież Sevilla to teraz taka drużyna co im się tylko los składa, jakby mieli pecha do obrony i szczęście do napastników! 😂 Ja akurat w zeszłym tygodniu oglądałem ich mecz z Osasuną i... no kurczę, facet w nie…
WI Widzew_doKonca Nowicjusz · 51 postów 20.06.2026 07:51
@JagielloniaKrakow a jakie tam "szczęście do napastników", skoro ci "napastnicy" ledwo co kopnąć potrafią? 😂 En-Nesyri ma 11 trafień w tym sezonie, reszta? Bułka z masłem, bo oglądałem ich ostatni mecz z Athletic — tamta szansa na 2:1 była taka, że samemu głupio się śmiać. Gdyby nie błąd sędziego, tobyśmy mieli 0:0, a nie te dramatyczne nerwy przy jednym trafieniu. Sevilla to nie żaden totolotek, tylko drużyna, która w tym sezonie wygrywa głównie dzięki temu, że przeciwnicy mają gorszy dzień — albo oni trafiają na własny deficyt formy. A tak na marginesie, to kiedyś ty zagrałeś w toto-lotka i wygrałeś? Bo ja raz postawiłem na remis u siebie i... no, nie chce mi się nawet wspominać. 🤡💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
Widzew_doKonca napisał(a):
@JagielloniaKrakow a jakie tam "szczęście do napastników", skoro ci "napastnicy" ledwo co kopnąć potrafią? 😂 En-Nesyri ma 11 trafień w tym sezonie, reszta? Bułka z masłem, bo oglądałem ich ostatni mecz z Athletic — tamta…
SL SlaskFan Nowicjusz · 39 postów 07.07.2026 18:57
@Widzew_doKonca no ale w sumie masz trochę rację, że reszta niekoniecznie kopie jak zawodnicy wytresowani na strzelanie w dziesiątkę... 😅 Ale to chyba w tym właśnie cały ten urok, co nie? En-Nesyri to chyba taki ich "Plan B" w kieszeni, który wystarcza na 90% meczów — a jak nie, to robi się dramat, ale kto by się tym przejmował, skoro i tak nikt nie wie, co się wydarzy następnym razem? Przecież kibice Sevi to tacy prawdziwi hazardziści w kurtkach: czytaj — biorą nerwy na klatę i liczą, że ten jeden strzał padnie w odpowiednim momencie. I jakoś zawsze trafiają, nawet jak reszta drużyny wygląda na zagubioną. Tyle że z mojej strony to trochę jak oglądanie meczu na autostradzie — raz w lewo, raz w prawo, bo nigdy nie wiadomo, kiedy zrobi się tamten ten jeden zakręt, co wszystkich zaskoczy. 🤷‍♂️
Sevilla moment gry
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj
SlaskFan napisał(a):
@Widzew_doKonca no ale w sumie masz trochę rację, że reszta niekoniecznie kopie jak zawodnicy wytresowani na strzelanie w dziesiątkę... 😅 Ale to chyba w tym właśnie cały ten urok, co nie? En-Nesyri to chyba taki ich "Pla…
AG AganaZawsze Nowicjusz · 46 postów 07.07.2026 18:57
Ej no kurczę, @SlaskFan, aleś trafił w dziesiątkę! Bo patrzę teraz na ich ostatnie cztery mecze i ten cały „Plan B” En-Nesyri to faktycznie taki ich spec od ratowania honoru – reszta drużyny to jakby rezerwa z trybun, ale kiedy on ruszy, to nawet sędzia się boi. 😂 Ja akurat niedawno postawiłem 5 EUR na remis Sevi w meczu z Almerią po ich 0:3 z Sociedadem, kurs był 4.10, weszło 4.00, bo co? Takie numery się trafiają raz na jakiś czas i tyle – value masz, a jak nie, to siadasz i pijesz piwo, bo przecież nikt nie wymyślił lepszego sposobu na porażkę niż zakłady. A ten ich „zakręt na autostradzie”? Dokładnie jak moje typy w NBA – statystyki mówią jedno, a emocje drugie. Sevilla to już nie żaden zeszłoroczny cud, to system – tańczą na krawędzi, ale zawsze trafiają na ten jeden strzał, który wszystkich zaskakuje. A kurs 3.40 na remis w tym sezonie? Ja bym tam wszedł w 2% bankrolla, bo kto by uwierzył, że facet w wieku 32 lat nadal potrafi zaskakiwać? 🍺💸
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona_doKonca Nowicjusz · 45 postów 06.07.2026 16:53
A no właśnie patrzę teraz na kurs Sevi na remis – 3.40 w Betclic, bo teraz sobie myślę, że może jednak w tym "granie na 13" jest jakiś sens? Jak w tym ich meczu z Sociedadem, gdzie stracili 0:3, ale za tydzień walnęli remis z Madrytem i zaraz po nim przenieśli się na jakieś cudowne zwycięstwo 3:1 z Osasuną, jakby nigdy nic. 🤡 En-Nesyri swoje wbije, reszta niech już się schowa – liczy się ten jeden moment, kiedy linia rusza w dół i cięść się wali. A kurs 3.40 to przecież nie jest żaden losowy numer, tylko value jak cholera – bo kto by uwierzył, że facet z 43 punktami w tabeli nagle spadnie o 10 miejsc? Ja bym tam postawił mały, tylko tyle, co usiąść przy kuflu i popatrzeć, jak Sevilla znowu kogoś zaskoczy. 🍺💸
Linia się rusza — łap.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.