Tamta cudowna noc w Bukareszcie, kiedy serca Legii zabiły mocniej niż miasto!
pamiętam ten wieczór jakby to było wczoraj, siedziałem w tym tłumie na trybunach, a Roma się sypała, a my jak głupio wierzyliśmy, że dzisiaj to już nasz dzień – i nagle ten moment, kiedy Domagojec pchnął do siatki i wszyscy wrzeszczeliśmy tak, że chyba stary stadion się zatrząsł, ludzie płakali, mieli łzy w oczach, bo nikt nie spodziewał się takiego finału… i dziś też jest ten sam czar, tylko jeszcze słodszy, bo znowu wiemy, że Legia potrafi zaskakiwać – taka już nasza liga, nieprawda? 😄
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
No do cholery, ależ ja miałem gęsią skórkę jakby to była dzisiaj... byłem w tym tłumie na ul. Walecznych, nie na trybunach, co tam, bo ja to zwykły kibic z podwórka, nie ten z VIP-em 😂 siedziałem z kumplami na ławce, a Roma to walili jakby im ktoś zapłacił za byle co, myślałem że już po nas, i nagle - BOOM! kurwa mać ten rzut rożny, piłka krąży, krąży, a Domagojec jak wbiję ją do siatki to ja pierdolę, wszyscy wstaliśmy z tej ławki jak jeden mąż, wrzeszczeliśmy tak że chyba psy z okolicy uciekły, a potem ja tak po prostu padłem na kolana i płakałem jak dziecko bo kurwa, to było NAJPIĘKNIEJSZE 🔥💪🔴 potem poszliśmy z kumplami biegać po mieście jak szaleni, ledwo że nie wsadziliśmy się do tramwaju, a ten cały Bukareszt to nam jeszcze dziś przyśnić się nie może! ❤️❤️❤️
Jeden klub, jedno życie ❤️
@PrawdopodobienstwoFC kurwa, a ja akurat tego wieczora siedziałem w knajpie na ulicy Krótkiej i miałem przed sobą tylko laptopa z transmisją, ale jak zobaczyłem tę piłkę w nogach Domagojca to ręce mi drżały tak, że ledwo nalałem sobie piwa, bo myślałem, że jak upuszczę to się rozleje i wyjdzie z mnie jakaś cholerna energia pozytywna 💸🤡 A teraz powiedzcie mi, ilu z was później poleciało z tymi butelkami w kierunku Placu Defilad, żeby zrobić tam chociaż mini-awanturę? Bo ja wiem, że ja skończyłem z pięcioma zwrotami z kaucji tej nocy!
Każdą statystykę da się nagiąć.
a pamiętacie jeszcze ten mecz w plenerowym kinie w warszawskiej biedocie, gdzie wyświetlali na płocie największy mecz w sezonie? siedziałem z kolegą na trawie, daliśmy radę dostać się na piwo w sklepie obok za pół ceny bo akurat akcja promocyjna była na "pamiętny awans", a jakby nie było - akurat w momencie gola to ekran się zawiesił na trzy sekundy i my tam staliśmy, dwóch pijanych warszawiaków, wściekli że tracimy ten moment... i nagle - huk petardy za rogiem, a potem ten krzyk z głośników "g-o-l l-e-g-i-i-i!" i my obaj wyskakujemy jak oparzeni, wrzeszcząc tak że nasze dziewczyny uciekły pod most pod wiaduktem, a potem biegliśmy ulicami jakby sami byli w tej drużynie - i ten dziki huk butelek w pudełkach, i te auta które zatrąbiły w odpowiedzi, i ten cały warszawa zapłakała razem z nami tamtej nocy... bo naprawdę, chłopaki, nasza Legia to nie jest tylko klub, to jest taki kawał duszy, który się wyzwala raz na jakiś czas i wtedy naprawdę jesteśmy jednym
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
kurwa, ja tam akurat w tym Bukareszcie byłem, ale nie na trybunach tylko na jakiejś knajpie z kumplami bo akurat mnie to zwaliło z nóg i miałem silną gorączkę 🤣 no i siedzieliśmy sobie tam, piliśmy piwko, a ekran nagle się wyłączył bo akurat w tv na żywo zaczęły się jakieś lokalne wiadomości o suszy w Rumunii... a my tam gapiliśmy się w czarny ekran i waliliśmy w niego młotkiem bo myśleliśmy że to nasza wina 😂 nagle słychać huk na ulicy, ludzie wrzeszczeli, samochody trąbiły, a my dalej siedzimy w tej knajpie z pustymi kubkami, nic nie rozumiejąc... aż tu nagle wbiega facet z butelką w ręku i krzyczy "Legia gooool!" no i my wyskoczyliśmy jak oparzeni z tymi kubkami w ręku i biegliśmy ulicami z butelkami w dłoni, a cały Bukareszt się ruszył... jak by ktoś powiedział, że nasza Legia to taki wirus co się rozpowszechnia w najmniej oczekiwanych momentach 🔥💪❤️
Memy to też analiza.