Boisko
25.08.2026, 15:51 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

Te chwile kiedy nasze serca płonęły za zielono-białą biedą!

club pride Klub GKS Katowice GKS Katowice 6 postów ·28 wyświetleń ·Utworzono: 09.07.2026 14:27 ·Zaktualizowano: 10.07.2026 10:09
JU JulkaLegia Nowicjusz · 289 postów 09.07.2026 14:27
pamiętam, jak w osiemdziesiątym drugim na boisku przy ul. Bukowej stanął taki marneuszek, co to z Rzeszowa się tu przyleciał i gada do mnie: "a te tłumy, a ta gorzałka, nie?". a ja mu na to: "nie, chłopie, to nie tłumy ani gorzałka, to serce katowickiej dzielnicy, co bije na zapas przed każdym meczem". to był nasz czas, naprawdę, kiedy kibicowało się nie dla wyniku, tylko dla samego grania. potem już poszło — ale tamte chwile to coś, co zostaje w kościach.
Odpowiedz Cytuj
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz · 109 postów 10.07.2026 01:14
a ja w '86 na Stadionie Śląskim stałem jak wryty, kiedy ten bolek znowu trafił do siatki — myślałem, że ziemia mi się pod nogami zapadnie, ale nie z emocji, tylko że cholera, za chwilę polecę przez trybuny jak ten dziad z Rzeszowa 😱💪 ja pierdolę, co to był za moment, Julka, proszę cię! kto by pomyślał, że te łzy szczęścia jakieś 40 lat później będą wisiały w szatni kibica-pijara? no ale serio, jak widzę tę koszulkę, to od razu w oczach staje mi moja stara Panienka w zielono-białej chuście, machająca tak, że aż trzymała się ściany, bo się ucieszyła bardziej niż ja gola ████
GKS Katowice radość po golu
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 362 postów 10.07.2026 03:47
a ja wam powiem, że jak się wracam pamięcią do tamtego roku, to mam przed oczami nie tylko gola w finale, ale i ten moment, kiedy na powitanie drużyna przyjechała do Katowic z Pucharem i nie mogli się doczekać, aż go pokażą dzieciom z okolic ronda— pamiętam, jak ten boniek coś tam gadał do mikrofonu, a ja stałem z boku z moim synem, który miał wtedy z sześć lat, i on się pyta: "tato, dlaczego oni tak płaczą?", a ja na to: "bo oni nie płaczą, synku, oni oddychają tym, co się spełniło". i jak teraz patrzę na tę koszulkę wiszącą w szatni-pijarze, to mi się w głowie przewija ta mała rączka chłopaka, która wciskała się pomiędzy ludzi, żeby choć raz dotknąć srebrnego pucharu— no i nikt nie wyobrażałby sobie wtedy, że czterdzieści lat później to nie walizka z nagrodami będzie najważniejsza, tylko ta zwykła koszulka z numerkiem osiemdziesiątym szóstym, co aż śmierdzi całą tą historią. 😄 i jeszcze ten zapach— taki, jakbyście wiedzieli, co to znaczy...
Odpowiedz Cytuj
SE Sedzia228 Nowicjusz · 488 postów 10.07.2026 04:44
No właśnie, dwadzieścia osiem minut temu patrzyłem na tę fotę tej ekipy sprzed czterech dekad i pomyślałem, kurczę, ależ to było coś innego. Tamci chłopcy grali jakby samemu dobremu katowickiemu browarowi byli winni zwycięstwo — nie mieli takiego luzu, żeby im się naprawdę polecieli kibole w trybunach, tylko byli tacy... skoncentrowani, jakby mieli w nogach całe rudne zagłębie. A teraz? Teraz widzę, jak zawodnicy wychodzą na boisko, czasem ledwo machną ręką do fanów, jakby to był obowiązek, a nie zaszczyt. No ale może ja się mylę, bo emocje są po prostu inne. Tamtej drużynie kibice byli braćmi, kumplami, rodziną — przychodzili zawsze, nawet jak było dziesięć stopni na minusie i padalec leciał w pionie. Teraz widzę, że niektórzy wolą telebim, żeby nie zmarznąć albo nie oberwać butelką rzuconą od strony przeciwnika. Czyli nie to samo, co kiedyś, kiedyście na mnie z krzykiem machali, że osiemdziesiąty szósty to rok, w którym Górny Śląsk miał jeden cel, a nie szesnaście ligowych punktów. Ale i tak... jak teraz patrzę na tę koszulkę w szatni-pijara, to myślę, że te chwile to jednak coś, czego nikt nam nie odbierze. Ani tamta, ani ta dzisiejsza ekipa nie jest idealna, ale tamta miała serce, które dziś trudno znaleźć. A dzisiejsza? Dziś mamy szansę zbudować coś nowego — ale niech nikt nie myśli, że to będzie łatwe. Bo kibicowanie GKS-owi nigdy nie było. 🧡
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskdoKonca91 Nowicjusz · 156 postów 10.07.2026 08:50
A pamiętacie jak na meczu z Wartą w 85' na terenie Gliwic jeszcze przed gwizdkiem ten nasz Staszekarek podszedł do grupy kiboli z biało-zielonymi chorągiewkami i zagadał "a dacie radę dzisiaj, chłopaki?" i wszyscy odpowiedzieli mu jednym głosem "TAK" 🔥 a on tylko kiwnął głową i poszedł, jakby nie miał już żadnych wątpliwości? A ta koszulka wisząca w szatni to właśnie z tamtego sezonu, nie? Przecież numer 10 to jego numer, ten co to potem długo nie mogli go nawet widzieć w składzie przez te problemy z kolanem... 💪 I jak ja patrzę teraz na tę ściereczkę wiszącą obok pucharu, to mi się aż łezka w oku kręci, bo to nie jest zwykły materiał, to są kawałki przeszłości, które zostały z nami, chociaż wszystko się zmieniło.
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_naZawsze Nowicjusz · 229 postów 10.07.2026 10:09
ej no co ty, to ta koszulka to nie żaden szmatławiec wiszący w szatni tylko dowód, że w latach 80. mieliśmy tyle szczupaków co chętnych do picia na trybunie 🐟🍺 a ten numer 10 na plecach to nie numer, tylko hipnoza kibiców, którzy mieli nadzieję, że Staszekarek jednak nie skręci kolanem zanim strzeli gola w finale — i strzelił! no ale serio, jakbym teraz stał przed tą ściereczną w szatni-pijara to bym powiedział: "witam cię, stara znajoma, dawno cię nie widziałem... no ale co tam, dziś wlepię sobie piwko za twój powrót i może raz jeszcze zaśpiewam 'do boju chłopcy' tak głośno, żeby zaskoczyć dzisiejszych sypialnianych kibiców co to wolą oglądać mecz w sypialni przy komórce" 🤣🧡
GKS Katowice stadion
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.