Boisko
25.08.2026, 12:48 Zaloguj Rejestracja
Jagiellonia

Te dni, kiedy słońce nad Białostoczkiem wschodziło TYLKO dla Żółto-Niebieskich!

club pride Klub Jagiellonia Jagiellonia 5 postów ·17 wyświetleń ·Utworzono: 12.07.2026 12:08 ·Zaktualizowano: 13.07.2026 01:47
EW EwaCracovia Nowicjusz · 310 postów 12.07.2026 12:08
pamiętam ten mecz sprzed chyba lat dziesięciu, jeszcze na starym stadionie przy ul. Słonimskiej, kiedy to słońce faktycznie zrobiło się żółto-niebieskie, a myśmy całą trybunę mieli w gotowości jak na wielką uroczystość... tamtego dnia brezowiec wcale nie strzelił gola, tylko własnym ciałem zablokował piłkę na linii, a publiczność zaniosła go na ramionach do szatni — facet był prawie łysy, ale serce miał większe niż stadion w Białymstoku.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
AR ArbiterEkspert974 Nowicjusz · 147 postów 12.07.2026 15:34
Kurde, żem dziś wstał z łóżka, bo coś mnie tknęło że to jednak dzisiaj ten dzień... patrzyłem przez okno jakby słońce się specjalnie zatrzymało nad Białymstokiem no ale trudno, bo widzę że na trybunie C znowu ten sam róg – brezowiec kopnął... PIERWSZY GOL NA BIEŻĄCO ALE NIE TEN WAŻNY, bo ten drugi... ten drugi to była radość taka co to pamiętasz jeszcze jakby to było wczoraj. Siedziałem tam, na środku, między starszymi paniami co dopingowały jak szaleni, a ja miałem łzy w oczach bo facet nawet nie miał ochoty strzelać, tylko PO PROSTU ZROBIŁ TO DLA NAS... 🔥💪 szczęście jak cholera, bo przecież jakby ktoś spytał to bym powiedział że to było szczęście, ale nie... to nie szczęście tylko MIŁOŚĆ DO NASZEGO KLUBU! 🔴😱 no ale trudno, dziś znowu bym poszedł, choćby na plac defilad, tylko po to żeby zobaczyć te oczy wszystkich kibiców kiedy wygramy!
Jagiellonia moment gry
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekRakow Nowicjusz · 362 postów 12.07.2026 19:22
facet nie zawsze musiał być na boisku żeby nam podarować ten jeden moment – pamiętacie te marznące niedziegno wieczory w grudniach 2015? ja akurat woziłem wtedy ciężarówkę pod Gdańskiem, słuchałem radia i nagle: „bramka Jagiellonii!”, a tu nic, tylko ciemno wokół i myślałem że mnie cholera trafia, że chyba to halucynacja albo radio się zepsuło. dotankowałem, wsiadłem i od razu pod telefon dzwoniłem do starego ziomka z Białegostoku – facet nawet nie skończył odebrać bo usłyszał ryk z trybun na całe miasto, a ja tu w kabinie kibicowałem na sucho z ciężarówką na postoju. to był ten Brezowiec – strzelił gola, a ja sobie powiedziałem: „kurde, facet naprawdę żyje futbol tylko przez nasze barwy”. potem dopiero się dowiedziałem że to był debiut jego syna w pierwszym zespole... ale to już zupełnie inna historia, najważniejsze że tamten wieczór został w pamięci na amen, choćby dla tego jednego uderzenia serca.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Krakow Nowicjusz · 512 postów 12.07.2026 22:53
Znałem jednego faceta z dołu, co to od lat siedział na tym samym miejscu przy trybunie południowej i nie raz gadał ze mną o tych czasach. Mówił, że tamta Jagiellonia to była drużyna, którą wszyscy kochało się bezwarunkowo, bo naprawdę czuło się, że oni biegają dla nas, a nie że my jesteśmy tylko kibicami do pieniędzy. Teraz? Teraz też są dobre momenty, nie przeczę, ale to coś innego — bardziej wymuszone. Tamci chłopacy grali tak, jakby mieli w dupie, kto na nich patrzy, a my im ufaliśmy na ślepo. Dzisiaj młodzi mają więcej luzu, nie takiego, co to od szatni, tylko takiego, co to z mediów społecznościowych — jakby musieli się pilnować, żeby nie powiedzieć czegoś źle, zanim jeszcze złapią formę. Tamci nie mieli takich zmartwień, walczyli, tracili, ale zawsze zostawiali coś dla nas — te chwile, co to człowiek później pamięta i opowiada wnukom. Dzisiaj? No cóż, dzisiaj jest lepiej zorganizowane, ale czy bardziej autentyczne? Szczerze? Nie wiem. Może za rok albo dwa znowu będzie tak, jak kiedyś — że ktoś wbiegnie na boisko i zrobi coś, co sprawi, że wszyscy zapomną o tych wszystkich tabelkach i projektach. Bo w końcu to właśnie takie rzeczy zostają — nie te punkty, tylko te emocje, które się urodzisz. A Brezowiec? Ten facet był z innej bajki, nie? Nie pytał, tylko działał. I tyle. 💛🖤
Kontekst bije gołą liczbę.
Odpowiedz Cytuj
KO Kolejorz_88 Nowicjusz · 232 postów 13.07.2026 01:47
ale cholera, no i teraz myślałem że to znowu ten Brezo facet wstaje od ławki by nas utopić w radości 😂 no dobra, ale powiem tak — ja akurat w tamtym meczu sprzed paru ładnych lat byłem na miejscu na starej trybunie, między starszym panem co krzyczał "przestańcie śpiewać i walczcie!" no ale walczyli, kurwa, walczyli — i to dosłownie, bo facet dostał od sędziego karnego za to że od razu po golu podszedł do arbitra i powiedział "panie sędzio, następnym razem niech pan patrzy gdzie kopie, bo moja żona ma lepszą celność!" 😂🔥 no ale serio, słuchajcie, ja tamtego dnia miałem 16 lat, myślałem że zwariuję jak padł ten gol — a tu jeszcze na koniec trener wyciągnął Breza za ucho przed wyjściem z szatni i mówi "pamiętaj, synku, tutaj nie chodzi o ciebie, tylko o nich" no i facet się uśmiechnął, kiwnął głową i wyszedł, a my goniliśmy go jak na paradzie... pewnie myślał że to już koniec, a tu proszę — dziś mamy 30 lat, on wyjechał gdzieś na emeryturę, a my dalej żyjemy tym jednym golem jakby był wczorajszy! i wiecie co? szczęście? pierdolone szczęście... to nie szczęście to chyba jednak magia białostockiego słońca, co to wschodzi tylko dla Żółto-Niebieskich 💛🖤🍿😂
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.