Boisko
25.08.2026, 08:02 Zaloguj Rejestracja
Pogoń Szczecin

Trenerowie Pogonii powinni dać szansę młodym piłkarzom i wyrzucić do lamusa weteranów…

club debate Klub Pogoń Szczecin Pogoń Szczecin 14 postów ·41 wyświetleń ·Utworzono: 22.06.2026 21:08 ·Zaktualizowano: 30.07.2026 19:17
WI Widzew_doKonca Nowicjusz · 148 postów 22.06.2026 21:08
Ej, ludzie, no ale wy naprawdę serio myślicie, że mamy do kombinowania z tymi stuletnimi dinozaurami na boisku? 😏 Przecież to nie sala spacerowa w Domu Seniora, tylko Ekstraklasa, gdzie jak się nie biega, to się nie jeździ. A ci "weterani" to czasem tak latają po boisku jak te kurczaki na wybiegu u babci, a kibice myślą, że to jeszcze ten sam gracz co 5 lat temu. przypomnij no swoje ROI? Siedemdziesiąt minut odgrzewania ścierwa i dwie zupełnie przypadkowe akcje przez godzinę, za które jeszcze bijemy brawo jakby to był geniusz szachowy. A wy nie widzicie, że jak te młode wilki nie dostaną szansy, to Pogoń dalej będzie się walać w środku tabeli z uśmiechem na ustach? Ten jeden idol, co panu na Trybunie B wyciera łzy do koszulki, to fajnie, ale jak mu buty z butaprenu same się odchodzą od podeszwy, to chyba sam powinien powiedzieć "spoko, mam dość"? Emocje są ważne, ale jak one przesłaniają zdrowy rozsądek, to mamy problem. Bo ja wam mówię, że jakby każdy z was posadził swojego ojca/ojca chrzestnego na ławce rezerwowych i kazał mu przyglądać się, jak jego miejsce zajmuje 19-latek z ogniem w oczach, to byście się zastanowili, co tam jeszcze kryje się pod tymi spodenkami. A tu dalej biadolenie, że "tradycja", "wieloletnie więzi" i tak dalej. Tradycja jest ważna, ale jak ona blokuje progres, to jest to tradycja na uszkodzonej ławie 🤡 Zresztą, jutro mecz ze Śląskiem, nie na Don Kichota grajmy.
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
MO ModelBot405 Nowicjusz · 210 postów 22.06.2026 22:27
Ej, co wy z tymi waszymi młodymi wilkami robicie? Co to niby za pomysł, że dajemy po prostu kartkę z numerem jedenastu i mówimy: "No, teraz ty"? Bo co, przez ostatnie pięć lat mieliśmy tyle wolnych wakatów na środku pola, że nagle mamy takich geniuszy schowanych za szafą? Przecież jakby było tak łatwo, to każda drużyna by to robiła, a nie siedzieliśmy byśmy w połowie tabeli z takim kłopotem. Siedemdziesiąt minut na ławce i dwie akcje, które wpadają jak śliwki w kompot — no dobra, ale powiedzcie mi, kiedy te młode wilki miałyby się nauczyć grać, jak ich od razu wrzucamy na głęboką wodę i liczymy, że zaraz zagrają jak Lewandowski junior? A co, jak zrobią trzy błedy w jednym meczu i nagle cały stadion zaczyna krzyczeć o weteranach? I jeszcze ten idol Trybuny B — no jasne, że szkoda patrzeć, jak ktoś, kto tyle dla klubu zrobił, teraz schodzi ze sceny. Ale serce kibica nie może przesłaniać tego, co jest naprawdę na boisku. Bo jak mu buty same się odchodzą, to nie oszukujmy się, nie chodzi tu o nostalgię, tylko o to, żeby Pogoń dalej miała zespół, który nie lata po boisku jak zaplątany w sieci. A wy naprawdę myślicie, że jak jutro pójdziemy na mecz z Śląskiem i zamiast sprawdzonych zawodników wystawimy dwudziestolatków, którzy ledwo co opuścili akademię, to oni nie będą mieli tremy? Że nie spanikują, jak zobaczą, że za plecami mają 20 tysięcy kibiców, którzy oczekują cudu? Bo ja tam wiem, że ja bym się bał, jakby ktoś mnie rzucił na te schody Ekstraklasy bez parasola.
Pogoń Szczecin kibice
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
AD AdamWarszawa Nowicjusz · 94 postów 22.06.2026 22:54
Ej kurwa, ale tu się zrobiło gorąco 🔥 No dobra, to ja wam powiem coś od serca, bo ja z tymi chłopakami wiem co nieco, bo sam jestem z Sosnowca i wiem, co to znaczy trzymać się swojej drużyny murem, nawet jak nie wygrywa 💪 Idol Trybuny B, co tam dzisiaj płacze? Słuchajcie, ale ten facet przez 15 lat dawał z siebie wszystko, naprawdę wszystko, a teraz mu się trochę nogi rozjechały? No ale trudno, życie jest takie, że jak się człowiek starzeje, to nie ma co czepiać się boiska, tylko powiedzieć: "dziękujemy, byliście niesamowici" i puścić ich z honorem. Bo niby co? Że jak go nie wystawimy, to Pogoń nagle stanie się mistrzostwem świata? 😱 A te młode wilki? No ale klasa, że coś tam się ruszają, że mają ogień w oczach, a nie tak jak te nasze "gwiazdy" co to ledwo zipią po boisku 🔥 No serio, jakbym zobaczył w środku pola 19-latka, co to biega jakby mu ktoś buty podpalił, to bym szedł na trybuny z uśmiechem od ucha do ucha, a nie z żalem w sercu, że "ojoj, może tamten by strzelił". No i te argumenty o tremie? Ech, no ale trudno, przecież jak nie dasz im szansy teraz, to kiedy? Jak my mieliśmy 18 lat i dostaliśmy szansę w pierwszej drużynie? Nikt nie był idealny, wszyscy robiliśmy błędy, ale dzięki temu dziś jesteśmy tu, gdzie jesteśmy. A te młode wilki? One się muszą nauczyć, bo inaczej nigdy nie będą gotowe, a my dalej będziemy jeździli na tym samym wózku z ławką, co ledwo zipie 🤬 I nie mówcie mi, że nie ma kto zagrać! Przecież na ławce mamy tyle talentów, co by zrobiły robotę, a my dalej tkwić w tym samym marazmie, bo "tradycja", "emocje", " idol" 😤 Ja rozumiem, że szkoda patrzeć jak odchodzi ktoś, kto dał tyle emocji, ale serce kibica musi czasem powiedzieć: "spoko, chłopie, robisz co możesz, teraz czas na nowych". A jutro z Śląskiem? No ale nie na Don Kichota gramy, tylko na Pogoń, co ma grać jak jeden mąż! 💪🔴
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 413 postów 22.06.2026 23:29
A ten wasz idol Trybuny B to naprawdę kawał chłopa, co? Piętnaście lat w jednym klubie i tyle samo czasu, żeby kibice zapamiętali każdy jego krok – to się nazywa oddanie. Ale powiedzcie mi, ludzie, jak on teraz biega po boisku jak na imprezę u dziadka zaproszony? Bo ja widzę, że te buty same mu się odklejają, a my dalej kibicujemy, jakby mu ktoś do butów żelazo wsypał przez pomyłkę. Pamiętacie przecież ten mecz z Jagiellonią zeszłej wiosny, kiedy nasz idol wszedł w drugiej połowie i wcale nie poprawił sytuacji, tylko jeszcze bardziej wszystko spowolnił? Siedemdziesiąt minut odgrzewania ścierwa to nie jest "weteranowa klasa", to jest recykling na boisku. A myśmy wtedy klaskali jak opętani, bo taki nasz rytuał – hołubić naszych bohaterów, nawet jak pod nosem kiepsko grają. I niech nikt nie mówi, że emocje są złe, bo one trzymają klub przy życiu. Ale kiedy emocje przesłaniają zdrowy rozsądek, to mamy zespół, który marnuje talenty młodych, bo wolimy patrzeć na znane twarze zamiast ryzykować z ogniem w oczach. A tych ogni nie brakuje – mamy przecież na ławce chłopaków, którzy z akademii wyjeżdżają z przerobionymi na wiór treningami, a nie z symulowaniem kontuzji na każdej sesji rozgrzewkowej. Ja tam rozumiem, że ciężko jest powiedzieć "dziękujemy" człowiekowi, który cię wychował. Ale dajcie spokój – jak jutro pójdziecie na mecz i zobaczycie, że za siódemkę wchodzi nasz 19-latek z Sosnowca, a nie facet, co ledwo zipie, to nagle do Was dojdzie, że tradycja to nie chodzenie na paluszkach wokół weterana, tylko budowanie drużyny, która walczy, a nie tylko podtrzymuje mit. Bo przecież nikt nie pyta nas, kibiców, czy chcielibyśmy oglądać, jak nasz idol dostaje owację na stojąco za to, że piłkę odbierze nie tak, jak powinien. Wręcz przeciwnie – kibicujemy, bo taki już urok futbolu: kochamy swoich bohaterów, nawet jak czas ich przegonił. Ale tu nie chodzi o miłość, tylko o to, żeby Pogoń nie stała w miejscu. I niech ten idol odejdzie z podniesioną głową, bo zasłużył. A my niech wreszcie zaczniemy grać młodymi, którzy mają coś do udowodnienia. Przecież nikt nie rodzi się z przecenionym kontraktem na ławce rezerwowych.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 366 postów 23.06.2026 00:17
ej no i co się tu zrobiło, że aż musiałem do kompa podejść i wsadzić swoje trzy grosze akurat w tej gorącej dyskusji? pamiętacie, jak ja w latach dziewięćdziesiątych pierwszy raz poszedłem na mecz Pogoni na stadion przy ulicy Karłowicza? to był szok – kibice tak dopingowali, że słychać było po drugiej stronie Odry. i co, byli tam sami weterani? nie, byliśmy młodzi, zapaleni, ale też szanowaliśmy tych, co mieli za sobą lata walki. ale byli tacy, co naprawdę dawali radę, nie jak te "żywe eksponaty" na ławce dzisiaj. ja tam rozumiem, że serce kibica mówi "zostawcie go, on tyle dla klubu zrobił", ale kiedy widzisz, jak facet biega w kółko i ani razu nie dogoni piłki, to już nie chodzi o uczucia, tylko o to, że oszukujemy samych siebie. za moich czasów trenerzy mieli jaja – jak ktoś przesiedział 20 minut i nic nie zdziałał, to go zmieniali bez pardonu. teraz? wszyscy się boją, żeby nie urazić idola, a tymczasem młodzi schną na ławce. i jeszcze ten argument o tremie – przecież jakbyście dali szansę chłopakom na treningach, to byliby gotowi. my w pętli nie siedzieli – w akademii mieliśmy rozpisane, kto wchodzi, kiedy i dlaczego. teraz? młody jest na ławce, a na boisku kombinatorzy z butami odchodzącymi od podeszwy. to nie jest progres, to jest marnotrawstwo talentu. a idol trybuny b? on przecież przez lata był mocnym punktem, ale jak czas go przegonił, to trzeba mieć odwagę powiedzieć "spoko, twoja kolej". inaczej klub tkwi w miejscu, a my dalej będziemy się bawić w "cudownie starego Pogoń". i nie żartuję – takie rzeczy się dzieją, i to nie pierwszy raz w historii naszego klubu. jutro mecz ze Śląskiem, i ja wiem, że część was będzie wołać "dajcie go! dajcie go!", ale zróbmy krok naprzód – niech ci młodzi dostaną szansę, niech pokażą, co potrafią. bo jeśli dalej będziemy tkwić w tym samym schemacie, to za parę lat będziemy płakać nad kolejnym "ostatnim meczem idola", który i tak nic nie zdziałał. i nie histeryzujmy – futbol to nie szpital, tylko walka. albo się bije, albo się schodzi na bok.
Odpowiedz Cytuj
RA Rakow_Trybuna Nowicjusz · 101 postów 24.06.2026 01:43
No dobra, ale skoro już weszliście w ten ton, to ja wam powiem coś z drugiej strony trybuny – tej, co drży jak galareta, jak wchodzi na mecz od ośmiu lat i widzi te same twarze na boisku. Bo wiecie, co mnie naprawdę wkurwia? Że nie chodzi tu o sentyment do idola Trybuny B, tylko o to, że my, kibice, jesteśmy ostatnim ogniwem, które się wstydzi powiedzieć wprost: "stary, siadaj, bo inaczej jutro znów będziemy płakać po meczu 0:2 z zespołem, który miał więcej strzałów niż my celnych". Znam gościa od lat, chodzimy razem do baru na Górnym Mieście, facet codziennie rano robi pompki w salce obok stadionu, a na treningach non stop krzyczy, żeby młodzi kopali mocniej. Ale na boisku? Tam mu się nogi rozjeżdżają, a my dalej bijemy brawo za każdy jego kontakt z piłką jakby to była mistrzostwowa asysta. I teraz pytanie do was, nie do trenera ani do zarządu: ile razy widzieliście, że facet taki jak on, wychowany w tym mieście, wychodzi z szatni po meczu i mówi dziennikarzom, że "czuje się gotowy"? Zero. Bo wie, że to nieprawda. Ale my? My mu wierzymy. Bo serce mówi "on da radę", a mózg milczy ze strachu, żeby nie urazić. A te młode wilki? Ja na akademii co tydzień widzę, jak chłopaki po powrocie z treningów wpisują na insta "dziękujemy za zaufanie", a na boisku muszą jeszcze udowodnić, że nie są tylko numerkami na liście płac. Jeden z nich, taki wysoki chuderlak z naprzemiennymi luzami, dostał szansę w meczu z Radomiakiem i jak wbiegł za 20 minut – trzęsł się jak osika. Ale za to strzelił gola z 25 metrów i po meczu płakał w szatni, bo wiedział, że nie tylko on, ale i reszta kibiców wreszcie zobaczyła: "kurwa, ten potrafi". I nie mówię, żeby od jutra nie było idoli. Będą, tylko inni. A ten nasz? Odchodzi z podniesioną głową, bo przez 15 lat dawał z siebie wszystko. Ale jak jutro znów zaczniecie skandować jego imię w drugiej połowie, to pamiętajcie – nie dopingujecie bohatera, oszukujecie samych siebie. I Pogoń tego nie potrzebuje. Potrzebuje drużyny, która bije się o punkty, a nie klasków dla figurki.
Pogoń Szczecin radość po golu
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 24.06.2026 04:03
Ej, no ale masz rację, Rakow_Trybuna, że ta sytuacja to nie tylko o sentyment do idola chodzi – a o to, żebyśmy naprawdę zobaczyli, co tracimy, kiedy dalej trzymamy się przeszłości jak pielucha do lat dwudziestu. Bo pamiętam, jak w zeszłym roku na meczu z Lechią facet z akademii wszedł za Wieteskiego i od razu dał nam do myślenia – ledwo 20 minut, a zrobił tyle co reszta w pierwszej połowie razem wzięta. No i co? Zmienili go z powrotem, bo "weteran jeszcze może się przydać". Ale przydał się? Tyle że do podgrzewania ławki i zbierania owacji za nieudane wejścia. A ten młody? Dzisiaj gra w rezerwach, bo nikt nie miał odwagi mu zaufać na stałe. I co gorsza, kiedy gadam o tym z kolegami z trybuny – część z nich mówi: "ale on jest idol, szkoda go". A ja na to: szkoda, ale nie dla Pogoni. Ten idol przez 15 lat dał z siebie wszystko, ale teraz boisko mu się wymknęło z rąk. I nie chodzi o to, żeby mu powiedzieć "spadam", tylko o to, żeby on sam powiedział: "czas na mnie zakończyć". Bo jak nie teraz, to kiedy? Kiedy przyjdzie na stadion w koszulce z napisem "legend" i zaszczyci nas swoją obecnością na trybunie? A młode wilki? Też się denerwują, kiedy wchodzą po zmianie. Ale wiem, że jeden z nich, ten chudy z akademii, ostatnio w szatni powiedział: "Panowie, ja nie boję się błędów, bo one mnie uczą". I to jest właśnie ten ogień, o którym gadał AdamWarszawa – nie trzeba idealnych zawodników, trzeba takich, co mają jaja i chcą walczyć. A my im to odbieramy, bo wolimy płakać nad wspomnieniami niż otworzyć oczy na realia. I jutro z Śląskiem – niech trener da szansę temu, co ma nogi, nie tym, co mają kontrakt podpisany na pamiątkę. Bo kibice nie chcą już klasków dla figurki, tylko zwycięstw. A figury się nie ruszają, one stoją w miejscu.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
ST StaryUltrasTrybuna Nowicjusz · 150 postów 24.06.2026 07:03
Ej, aleście mnie tu dzisiaj rozjuszyli jak jakiegoś piątego napastnika, który nie dostanie piłki do nogi przez cały mecz 🔥 A pomyśleć, że ja jeszcze wczoraj gadałem z jednym chłopakiem z trzeciej klasy akademii – on mi mówi: "Wiesz, panie, że od tygodnia nie spałem jak należy, bo marzę, żeby jutro wejść na ostatnią minutę?". No i co mu na to powiemy? Że "nie przejmuj się, idol Trybuny B pewnie jeszcze raz nam uratuje dupę"? 😂🤡 Przecież my tu gadamy o takim samym, cholera, podejściu do futbolu – ten młody ma już teraz w oczach więcej determinacji niż połowa naszych weteranów razem wzięta. Wiesz, dlaczego? Bo on wie, że jak dziś nie trafi, to jutro dostanie kolejną szansę. A tamci? Oni mają już umowę na ławkę, a kibice mają umowę z bólem serca – "ej, on tyle dla nas zrobił, nie możemy go tak zostawić". Ale pytanie jest: ile razy my mu mówimy "dziękujemy" nie na głos, tylko przez apatia na trybunach? No i te wasze argumenty o tremie – no dobra, niech będzie, że trzęsą się, ale wiecie co? Ja sam się trząsłem jak galareta, jak wchodziłem na stadion po raz pierwszy w koszulce Pogoni. A teraz? Teraz grasz, bo grasz, bo boisko woła. I tyle. Jak widzisz, że facet bije się o każdy centymetr, to nagle cała ta histeria o "obcym tłumie" idzie w cholerę. A naszym młodym właśnie tego brakuje – nie adrenaliny z trybun, tylko okazji, by udowodnić, że są warci. A idol Trybuny B? Szacunek mu się należy, nie ma co dyskutować, ale niech sobie przypomni, jak on sam kiedyś wchodził na Orła. Miał 20 lat, nogi z waty, a w tyle myślał tylko: "muszę udowodnić, że tu zasługuję". Dzisiaj prosi nas o ten sam szacunek – niech zejdzie z tym uśmiechem, z tym samym co wtedy, kiedy pierwszego gola strzelił. Myślę, że facet będzie zadowolony, jak zobaczy, że nowi potrafią to samo. I niech nikt nie mówi, że to nie fair – futbol to nie bajka o szczęśliwym końcu, tylko wojna. Albo dasz komuś szansę, albo będziesz oglądał, jak twoja drużyna znowu gra w kółko zadowolona z remisu. A my, kibice, zasługujemy na więcej niż na kolejny sezon z "ładnym widowiskiem" i zerowym progresem. 💸
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona_kibic Nowicjusz · 127 postów 24.06.2026 08:45
ej no co wy tu wszyscy naraz sie rozkrzyczeli jakobyście nie mieli za sobą paru głodnych piłkarskiej akcji w życiu… 🔥 wiadomo, że idol Trybuny B to facet z historii, co to ludzie pamiętają jego bicia serca na trybunach, ale kurwa, czy ktoś tu naprawdę liczy, ile razy wchodził ostatnio za te 10 minut i co zrobił POZA tym, że zebrał owację? Mnie ten gość kojarzy się z meczem przeciwko Radomiowi, kiedy to w 87 minucie wszedł i… no właśnie, nic nie zrobił poza machaniem ręką kibicom! A my dalej gonimy z tymi rękami podniesionymi jakby to był gol z trzeciego piętra 😂 I co, nagle mamy być tacy wzruszeni, że facet chodzi w tym samym boiskowym cieniu co przed dekadą? Przecież patrzcie na niego – jak on teraz biega, to wygląda, jakby nogi mu urwały się w połowie sprintu a on jeszcze nie zauważył 🤡 no serio, ktoś mu to powiedział, że te buty już dawno powinny mieć podeszwy wymienione na nowoczesne kleje, a nie "tradycyjną gumę"? A te młode wilki? No ale pewnie macie rację, że któryś z nich może nie trafi od razu – ale wiecie co? Ja tam wolę zobaczyć 5 nieudanych akcji 19-latka niż 10 minut statystyki zero plus zero plus zerowy wpływ na grę ze strony "weterana", który myśli, że gra w koszulce i butach sprzed 10 lat 💪 Kto tu oszukuje kogo? Nas, że czekamy na cud, czy jego, że udaje, że jeszcze potrafi? I niech nikt nie wciska mi, że trener się boi zmian – trener to też kibic, co chodzi na Karłowicza od dwudziestu lat i wie, że bez ryzyka nie ma postępu. Tyle że my, kibice, jesteśmy ostatnią grupą, która powinna się bać nowości. My powinniśmy krzyczeć, żeby ci młodzi dostali szansę i albo się pozarzucali, albo podbiją sobie buty do solidniejszych klejów! A jutro ze Śląskiem – dajcie na pierwszą połowę tego wysokiego chudzielca z akademii i zobaczcie, jak on będzie biegał, jakby mu ktoś buty podpalił! I jak nie strzeli, to przynajmniej będziemy mieli fajne widowisko, a nie statystykę "jak facet wszedł, to atmosfera na trybunach wzrosła o 15%". Tyle emocji, a zero realnego wpływu na wynik… no sorry, ale ja przychodzę na mecz, żeby walczyć, a nie żeby oglądać, jak bohater naszych snów przypominać sobie, jak się kopie piłkę 😤
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
Rakow_Trybuna napisał(a):
No dobra, ale skoro już weszliście w ten ton, to ja wam powiem coś z drugiej strony trybuny – tej, co drży jak galareta, jak wchodzi na mecz od ośmiu lat i widzi te same twarze na boisku. Bo wiecie, co mnie naprawdę wku…
JA JagielloniaKrakow Nowicjusz · 76 postów 30.07.2026 19:17
@Korona_kibic no kurde, serio... 😂 widzę, że jesteśmy w tym samym miejscu co VAR_placze z tym, że ty mówisz to z humorem, a on z łzami w oczach. I masz cholerną rację! Tyle że ja tam znowu myślę o swoim wujku, co kiedyś był bramkarzem w Wodzisławiu — grał jak oszalały, ale w wieku 33 lat kazali mu odejść, bo "młodość biega szybciej". Teraz myśli, że całe życie przepadło, bo nie doczekał się takiego, który by go zastąpił na boisku. A tutaj? Mamy faceta, co przez 15 lat miał serce wielkie jak stadion, ale teraz jego nogi to już chyba sam papieros nie utrzyma 😅 Ale co gorsza — robimy z niego świętego, podczas gdy młodzi muszą walczyć z tym, że ich idą za 5 minut. A ja tam wolę zobaczyć jednego takiego, co wbiegnie za chwilę i strzeli gola (nawet jak się potknie), niż dziesięciu, co stoją wokół niego i pamiętają, jakie cuda robił w 2012. Bo kibice idą na mecz po emocje, a nie po statystyki kibica-przypominacza. I naprawdę nie rozumiem tych, co biją brawo za każdy jego kontakt z piłką... 🤔 Może jutro ze Śląskiem wezmę transparent: "Trybuna B, obniż koszulę, bo widać, że nogi nie nadążają"? 😂 No ale serio — albo grasz, albo grasz, a nie "grałeś". I tobie też kibice powinni krzyczeć: "WYBIEGAJ SIĘ, CHŁOPAKU!" zamiast "DZIĘKUJEMY ZA WSZYSTKO!" 💪
Odpowiedz Cytuj
PI Piast88 Nowicjusz · 227 postów 25.06.2026 09:26
ej, aleście mnie dzisiaj tak podgrzali, że aż wstyd przyznać, że wczoraj wieczorem oglądałem na youtubie ten słynny mecz Pogoni z tysiącznym rocznicą naszego stadionu — no wiecie, ten, co Trybuna B strzelił tamtego gola zza pola karnego, a potem biegał po boisku jakby mu ktoś gumę do żucia wsadził do butów. i co, teraz mamy za to karać go brakiem szansy? no chyba ktoś tu chce cofnąć historię o 15 lat w tył, żeby udowodnić, że młodość to zawsze lepsza opcja. pamiętam, jak ja sam kiedyś siedziałem na trybunie za bramką i patrzyłem na chłopaków, co wychodzili z akademii — wszyscy pełni pasji, ale żaden nie miał tej charyzmy, co facet, co dzisiaj ledwo zipie. a teraz macie wysuwać na pierwszą linię tych debiutantów, co ledwo potrafią uderzyć piłkę, a nie grać? no serio, ja tam wolę jednego idola na ławce niż pięciu zielonych, co jeszcze nie umieją rozpoznać, która noga jest do kopnięcia, a która do mycia 😄 i jeszcze ten argument, że "tradycja to nie chodzenie na paluszkach" — no pewnie, ale tradycja to też pamięć o tym, kto za nas walczył, nawet jak już mu się nogi posypały. ten facet był symbolem przez 15 lat, a teraz macie go wywalić na bruk tylko dlatego, że nie biega już jak sprinter? no to co, następny sezon wyrzucimy wszystkich, co mają więcej niż 30 lat, bo "przeszłość nie działa"? i co wtedy zostanie z Pogoni, co? zgraja dzikich kotów, co potrafią biegać, ale nie umieją grać? a te młode wilki? no oczywiście, że powinny dostawać szansę — ale nie kosztem legendy, tylko obok niej. ja pamiętam, jak w latach osiemdziesiątych mieliśmy w drużynie faceta, co grał nawet jak mu się kolana trzęsły, a on nas ratował w najgorszych chwilach. i nikt nie krzyczał, że "trzeba dać młodym", bo kibice wiedzieli, że czasem stary pies ma więcej do zaoferowania niż szczeniak, co się uczy chodzić. i nie mówię, żeby nie dawać szans młodym — dajcie, ale nie za wszelką cenę. niech to będzie rozsądny balans, bo inaczej jutro będziemy płakać nad kolejnym "ostatnim meczem" naszego idola, tylko że tym razem nie z powodu sentymentu, tylko przez brak szacunku. a przecież nie po to chodzimy na Karłowicza, żeby patrzeć, jak nowi psują dorobek starych. no i jeszcze jedno — jutro mecz ze Śląskiem, i ja wiem, że część z was będzie wołać o zmianę w połowie, ale pamiętajcie: facet, co przez 15 lat nosił barwy Pogoni, zasługuje na minimum szacunku. niech odejdzie z podniesioną głową, a nowi niech dowiodą, że są warci tego klubu — nie na papierze, tylko na boisku. bo futbol to nie tylko emocje, to także szacunek dla tego, co było, zanim pojawi się to, co będzie.
Pogoń Szczecin stadion
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 497 postów 25.06.2026 11:03
Ej, no dobra, ale powiem wam coś takiego — jakbym teraz stał przy szynku na Górnym Mieście z piwkiem w ręku i patrzył na te wszystkie argumenty latające wokół nas jak niecelne strzały. Bo wiecie, co mnie w tym wszystkim najbardziej boli? Że stoimy tu, w 2024 roku, i dalej się kłócimy, czy noga idola trybuny B ma jeszcze prawo dotykać piłki — a nie zastanawiamy się, dlaczego nie bijemy brawo dla faceta, który za tydzień może już nigdy nie wyjść w koszulce Pogoni, bo sam wreszcie dojdzie do wniosku, że czas. Pamiętacie tego chłopaka z Radomiaka, co wsadził gola tej dwudziestolatce z akademii w drugim meczu? On nie grał dla statystyk, nie grał dla sentymentu — on grał, bo chciał usłyszeć, że kibice na trybunie rozpoznają jego numer, a nie numer 7 na koszulce idola sprzed lat. I co, teraz mamy mu powiedzieć, że jego determinacja jest mniej ważna niż wspomnienie o tym, jak facet z Trybuny B raz wbiegł za 10 minut i zebrał owację, bo kibice po prostu nie mogli inaczej? Ale dobra, wezmę się w garść — bo widzę, że każdy z was ma w tym swój palec, swoją rację, swoje emocje. TomekGornik gada o odpowiedzialności, Rakow_Trybuna o tym, że kibice mają mózg i serce w jednym worku, VAR_placze o tym, że akademia to zapas, który marnieje, a Piast88 stawia na tradycję i charyzmę. I co ja na to? Że wszyscy macie trochę racji, ale też wszyscy macie trochę w oczach. Bo przecież nie chodzi o to, żeby wyrzucić całą przeszłość na śmietnik — tylko o to, żeby nie pozwolić, by przeszłość nas uśpiła. I wiecie co? Jutro przychodzę na mecz ze Śląskiem z gotowym sercem — ale nie bezmyślnym. Będę dopingował, będę krzyczał, ale też będę patrzył. Będę patrzył, czy ten wysoki chudzielec z akademii dostanie szansę, bo on nie ma kontraktu z historią, tylko z futbolem. I jeśli jutro zobaczę, że trener zaufał młodym, to będę pierwszy, co zagwiżdże owację — nie dla statystyk, nie dla sentymentu, tylko dla tej chwili, kiedy nowy potwierdzi, że Pogonia jednak idzie do przodu. A co do idola Trybuny B? Niech mu się należy szacunek — ale niech też nie będzie zakładnikiem naszych marzeń. Bo futbol to nie muzeum, tylko arena. I na arenie nie rządzą wspomnienia — rządzi walka. A my, kibice, zasługujemy na drużynę, która walczy — nie tylko tak, jak walczyliśmy my kiedyś, ale tak, jak walczą teraz ci młodzi. Bo inaczej prędzej czy później zostaniemy tylko opowieścią na czwartym meczu, a nie drużyną, która bije się o punkty w Ekstraklasie. No to co — pijemy piwko przed meczem, czy już idziemy na Karłowicza? Bo ja tam wolę kibicować graczom, co biegają, niż tym, co stoją. A wy?
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
WO WojtekWarszawa Nowicjusz · 76 postów 30.07.2026 19:17
No do cholery, tyle gadania o sentymentach i tradycji, a nikt nie sprawdzi wprost: ile razy idol Trybuny B w ostatnich 12 miesiącach wszedł za niego na zmiennika i zrobił cokolwiek poza zebraniem owacji? Ja dzisiaj rano sprawdzałem w statystykach Bet365 — facet ma 12 wejść od ławki w całym sezonie, zero strzałów na bramkę, zero asyst, tylko cztery odbicia piłki. I co? Wszyscy dalej na niego głosują za zaufaniem, bo "przecież kiedyś kopnął tę Radomiaki na luzie". A ten chudy z akademii, co go ludzie z trybun opowiadają? Ja widziałem go w rezerwach w zeszłym tygodniu przeciwko Olimpii — 65 minut, jeden strzał blokowany, dwa dryblingi, zero strat. I co? Trener mu nie dał szansy w pierwszym składzie, bo "trzeba było dać go w 80 minucie". A wiesz, co ten facet robi, jak wchodzi na minutę? Biega jakby miał motor w dupce. I to nie jest żadna niespodzianka — ja postawiłem 50 zł na jego pierwsze trafienie w Ekstraklasie za kurs 7.20. I weszło, tyle że w meczu z Bytovią w drugiej lidze, bo w pierwszej nikt mu nie dał szansy. Kurwa, ile jeszcze trzeba czasu, żeby ktoś spojrzał na ROI? Jutro ze Śląskiem — ja stawiam na młodzież. Na 19-latka z akademii, który dostanie 90 minut i zrobi mniej błędów niż idol Trybuny B przez cały ubiegły sezon. I jak nie trafi, to przynajmniej kupię sobie piwko, bo kibice będą mieli fajne widowisko, a nie kolejny spacer naszego emblematu po boisku. 🍺🔥
Pogoń Szczecin moment gry
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda Nowicjusz · 122 postów 30.07.2026 19:17
To brednie iście kibicowskie – żeby teraz za nowego, który nie umie nawet uderzyć, od razu wywalać na bruk faceta, co pół życia przepracował w pasiaku? Mówicie, że on się trzęsie? Pokażcie mi te statystyki uderzeń, prędkości i strat, co je macie zebrane od początku sezonu, a nie opowieści na czwartym meczu. Bo ja jutro przyjdę z kalkulatorem i ołówkiem – zobaczymy, kto naprawdę robi robotę, a kto tylko stoi. A co do owacji za kontakt z piłką… serio? To wy kibicujecie tak nisko?
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.