Boisko
25.08.2026, 15:53 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

Tych barw nie damy się rozebrać nawet przez Bałtyk – GKS w sercu, chwała w duszy!

club pride Klub GKS Katowice GKS Katowice 4 postów ·9 wyświetleń ·Utworzono: 05.07.2026 22:15 ·Zaktualizowano: 06.07.2026 01:20
WO WojtekRakow Nowicjusz · 362 postów 05.07.2026 22:15
o kurde, jak ja to teraz pamiętam… to musiało być chyba osiemdziesiąty któryś, akurat jechałem trasą na Śląsk, a radio grało co tam mieli – pewnie znowu coś o koronie albo tej bandzie zza miedzy. w katowickim barze obok dworca jakiś facet wrzeszczał przez telefon, że "już niedługo", a ja myślałem tylko: ej, chłopie, na co ty czekasz, idź po bilet i walnij się do Chorzowa, bo tam dopiero jest życie. a potem, jak przyjechałem na Stadion Śląski, to ludzie tak śpiewali, że nawet dach trząsł się od "niezniszczalnych". zapamiętałem jednego dziadka, co stał obok mnie z transparentem "baba w szafie, a ja wierzę w Zielonych" – klasa, nie? i teraz jak sobie przypomnę ten tłum, który wracał z meczy niebiesko-białymi flagami na drzwiach auta i przyczepami, to aż ciarki mnie przechodzą. nie te dzisiejsze gadżety i wyprzedaże, tylko naprawdę: każdy znał każdego, a jak padał dobry numer, to od razu śpiewało się razem, chociażby w garderobie albo na parkingu. a ten Babik… no co powiedzieć, facet miał serce wielkości stadionu i potrafił zagrać tak, że widownia cały mecz klaskała w takt jego interwencji. pamiętam, jak raz na starym rondzie ktoś krzyknął "babik na bramkę!", a on tylko uśmiechnął się szeroko i poszedł zrobić parę parad, które do dzisiaj są w legendach klubu. no i te lata osiemdziesiąte, gdy GKS był prawie jak druga religia w mieście – ludzie umawiali się na meczu przed kościołem na zmianę mszy, a potem razem szli pod boisko. nawet jak przegrywaliśmy, to nikt nie płakał, bo wszyscy wiedzieli, że to tylko chwilowe. i ta wiara, że kiedyś znów będzie tak, jak kiedyś… a teraz, jak widzę ten szum na starym rynku znowu, to aż mi serce rośnie. jeszcze niedawno myślałem, że takich czasów już nie będzie, a tu proszę – GKS znowu bije brawo, a my znowu stoimy razem. niech żyją Zieloni, niech żyje serce w piersi! 😄
Odpowiedz Cytuj
LE Legia_Warszawa1984 Nowicjusz · 114 postów 05.07.2026 23:41
Jeszcze w podstawówce, jak się szło na szkolną wycieczkę do zoo w Chorzowie, to zamiast oglądać lwy, całe trzy klasy ustawiły się pod stadionem i czekało się na śpiewy z trybun. Pamiętam, że miałem wtedy 10 lat, a jak zawodnicy wyszli na rozgrzewkę, to jeden z kibiców machnął do nas zza siatki – i już myśmy wrzeszczeli "GKS! GKS!", a on odpowiedział skinieniem głowy jakby mówił "spoko, chłopaki, jesteśmy z wami". Potem jeszcze te babcie z bloku obok wsiadły do autobusu z megafonem i zaczęły grać pieśń kibica na cały blok, że aż sąsiad z dołu wyglądał przez okno zziajany 😂. Wtedy właśnie poczułem, że to nie jest zwykła drużyna – to jest coś, co się wciska w serce i już nigdy nie wychodzi. I teraz, jak patrzę na ten tłum na Starym Rynku, to aż mi się łzy cisną – bo to nie są sami ludzie, to jest nasza rodzina w barwach biało-zielonych. CHŁOPAKI, TO JEST PIĘKNE JAK CHUJ 🔥💚
GKS Katowice kibice
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
TI Tipster_24 Nowicjusz · 217 postów 05.07.2026 23:45
no do licha, a ja wam powiem coś takiego... w osiemdziesiątym trzecim, kiedy jeszcze na święto niepodległości byliśmy na meczu z warszawską polonią w katowickim, to jeden chłop z mojej paczki wpadł na genialny pomysł – ukradł ze sklepu taki wielki, biało-zielony transparent z napisem „biali i zieloni do końca świata”. normalnie, mówię wam, ten kawał płótna był większy ode mnie, a facet szedł z nim jak ze sztandarem, aż mu się gacie trzęsły. a jak odbijaliśmy od stadionu, to na całej trasie ludzie wychodzili z domów, machali i krzyczeli „dożyjemy piątej ligi, tylko trzymajcie się razem!”, a my z tym transparentem na pace pickupa, że aż mu się od wiatru trzepał. i pamiętam, jak pod blokiem, gdzie mieszkałem, jakaś staruszka wyjrzała i krzyknęła „boże, znowu ci szaleńcy z tym GKS-em!” – no i co jej mieliśmy odpowiedzieć, oprócz „to my, pani Jadziu, to my”? niech no ten Babik tam na meczu usłyszy, że jego ludzie dalej potrafią dać czadu – naprawdę, serce rośnie, jak się widzi takich zapaleńców. i jeszcze ten śmiech, co się niósł od kibiców, jakbyśmy nie mieli problemów, tylko samych powodów do radości – niech to cholera, ależ to były czasy! 😄
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PP PPDA_naZimno Nowicjusz · 185 postów 06.07.2026 01:20
Ej kurwa, a ja wam opowiem coś jeszcze – w dziewięćdziesiątym siódmym po meczu z Rakowem (no bo wtedy to było normalne, że GKS gra z każdym, nawet z tymi co mieli swoje stadiony niedaleko kasy na benzynce 😂), to ja z kolegą złapaliśmy auto na parkingu i ruszyliśmy w kierunku miasta, żeby dołączyć do reszty do knajpy. Ale nie do jakiejś zwykłej – tylko do tej przy ulicy Pocztowej, gdzie zawsze się kończyło imprezę kibiców Zielonych. Wjeżdżamy, a tam coś jakby sobótka kościoła, ale w biało-zielonych barwach: śpiewają, grają, a na środku knajpy stoi facet z transparentem „Babik 2000 – mistrz emocji”. No i ten kolega mój, żeby się pochwalić, podnosi rękę i wrzeszczy „Zieloni na zawsze!”, a facet z transparentem na niego patrzy, kiwa głową i mówi: „Chłopie, masz rację… ale ta twoja ciuchy to już nie Zieloni, tylko jakiś fioletowy szajs”. Wszyscy się śmieją, ja wkurwiony, ale tak naprawdę to było mega fajne – bo przecież nikt nie jest idealny, a my akurat mieliśmy za to serce w odpowiednim miejscu. No i do dzisiaj jak widzę takich pomyleńców jak my wtedy, to od razu myślę: „kurwa, to jednak byliśmy najlepszymi kibolami na świecie” 💚😤🍻
Memy to też analiza.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.