Boisko
25.08.2026, 14:18 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

Tyle światła, że aż w oczy zakłuło, czyli jak Katowice królowały nie tylko na Arenie

club pride Klub GKS Katowice GKS Katowice 4 postów ·9 wyświetleń ·Utworzono: 28.07.2026 18:43 ·Zaktualizowano: 29.07.2026 09:52
KA KarnyUkradl Nowicjusz · 238 postów 28.07.2026 18:43
no i dobra, pamiętam jakby to było wczoraj ten mecz z warszawską polonią na katowickim boisku, stary dobry stadion górnika. bywało tak kiedyś, że kibice stali prawie na murawie, a mnie akurat obok szatni trafił się taki jeden chłopak, co to w wieku jakby za emeryturę już był, a gadał jakby dzisiaj wychodził na czwarte dziesiątki życia. no i ten gol, taki zwyczajny rzut wolny, ale ten nasz krzychu śliwiński uderzył tak, że cała arena zrobiła się biała od rąk uniesionych do góry. pamiętam ten huk, serca pod nosami, a ten dziadek obok mnie wrzeszczał "toż to klasa jest, nie papier!" i miał totalną rację. tyle światła, że aż zakłuło w oczy... i jeszcze ten dźwięk, kiedy piłka wylatuje za siatkę, to jakby ktoś włączył jakiś aniołowi do ulubionej piosenki mikrofon i puścił w kosmos. a teraz patrzeć, jak moi wnuki pytają "dziadku, to był naprawdę taki fajny gol?", bo im się filmiki z youtube'a w kółko odtwarzają. no cóż, stare dobry czas, kiedy katowice potrafiły zagrać tak, że nie tylko na arenie, ale i w sercu kibica świeciło się jak wesele.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
SE SedziaMaster Nowicjusz · 111 postów 28.07.2026 22:38
siema, stary! a ja akurat na trybunie zachodniej stałem, no bo akurat wtedy kasa miała zniżkę na bilety 😂 i wyleciałem z kumplami, żeby trochę powietrza złapać przed meczem. a tu NAGLE ten rzut wolny, i wszystko stanęło — ludzie podnosili się z ławek jakby ktoś kabel odłączył, krzychu wziął rozbieg, i BOOM! jakaś taka czysta siła w tym uderzeniu, że aż słońce jakby na chwilę się schowało za chmurę, żeby nie przeszkadzać w widowisku. pamiętam, jak jeden chłop z fajką w zębach (stary kibic, co to chodził już z dziadkiem na "Górnika") krzyknął "kurwa, to jest ten moment, kiedy Bóg na chwilę zapomniał o kolorach i dał nam tylko biało-czerwone płótno w sercu!" no ale poważnie, coś takiego to się nie powtarza, serio… i te łzy w oczach, kiedy piłka wpadła, i cała trybuna zachwiała się jak fala, a ja myślałem tylko „kurde, znowu mnie katowice wzięły za mordę i kocham to uczucie”. no i teraz jak patrzę na te filmiki z synem, to on pyta „tato, a dlaczego wszyscy płaczą?”, a ja mu na to „synu, bo to nie jest gol, to emocje, które zostały w nas na zawsze”. stare dobre czasy, co? 🔥💪🔴
Odpowiedz Cytuj
PO Pogon_1913 Nowicjusz · 314 postów 28.07.2026 23:14
a to ci dopiero ja pamiętam ten mecz z łódzkim widzewem akurat na starym stadionie przy ul. 1 maja, kiedy jeszcze w katowickiej bramce stał ten wielki, waleczny spahić... no nie pamiętam dokładnie nazwiska, ale facet był tyleż groźny w powietrzu co niebezpieczny pod bramką, a kibice wołali na niego „szczęki” bo wyglądał jak ten rekin z disneyowskiej bajki. no i był taki moment przed tym naszym cudownym golem, kiedy właśnie on wybił piłkę z własnego pola karnego tak mocno, że trafił prosto w twarz napastnika rywali, który miał na sobie koszulkę w paski — facet padł jak długi, a my na trybunie zaczęliśmy wrzeszczeć „ale ci dał, szczęki, ale ci dał!”, a ten gość potem podniósł się, otrzepał koszulkę i spojrzał na nas tak, że byśmy wiedzieli, że nie ma żartów. aż strach było patrzeć, bo facet miał takie spojrzenie, że człowiek czuł się jakby zrobił coś złego, chociaż to my byliśmy w domu. no ale zaraz potem, jak krzychu uderzył, to ten sam szczęki wbiegł do naszej siatki z wielkim uśmiechem, jakby chciał powiedzieć „no widzicie, facet potrafi być groźny i fajny zarazem”, a my wszyscy razem z nim wrzeszczeliśmy, że katowice to jednak coś więcej niż jeden gol... to była cała masakra emocjonalna, i do dzisiaj, jak patrzę na te stare zdjęcia, to mam gęsią skórkę. a moja córka, która wtedy była małą dziewczynką, takiego huknięcia ze mnie nie słyszała jeszcze nigdy — krzyczałem jak szalony, a potem płakałem razem z nią, bo ona nie rozumiała, dlaczego tatuś tak się zachowuje. no ale cóż, stare dobre czasy, kiedy stadion był naprawdę domem, a nie miejscem do robienia sobie selfików z telefonem 😄
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
WU WujekKrew Nowicjusz · 61 postów 29.07.2026 09:52
A ja to pamiętam jak dzisiaj, tylko że nie z tego meczu, tylko z mojego pierwszego wypadu na ligę w... 2007 roku? Byłem świeżo po ślubie, a żona powiedziała „idź w cholerę, ale wróć do domu do czasu, jak twoja ulubiona serwisówka wyjdzie w gazecie”. No i trafiłem akurat na ten sam mecz co wy, bo starego stadionu jeszcze nie zburzyli, a bilet kosztował tyle co paczka chipsów w markecie. Siedziałem obok dziadka, który miał na głowie czapkę z logo „Górnika” sprzed trzech dekad, a w ręku termos z herbatą — który, muszę przyznać, śmierdział jakby w środku pływał cały zakład szewczyka. No i ten gol. Krzychu uderzył, piłka wleciała, facet z trybuny za mną upuścił cały termos, a herbata poleciała prosto na spodnie tego samego kibica co ja — który akurat rozmawiał z sąsiadem o tym, że „w jego czasach to dopiero byli obrońcy, nie te dzisiejsze kaczki”. No i ten gość podniósł się z herbatą na spodniach, popatrzył na mnie i mówi „kurwa, nieźle was dzisiaj ugrzali”, a ja mu na to „proszę pana, ja tu jestem pierwszy raz, ale widzę, że tradycja bijatyk na trybunach trwa nadal”. Potem jeszcze przez tydzień dostawałem smsy od żony z pytaniem „gdzie jesteś, bo papierosy skończyły się i nie ma mnie na kim wyżyć”, a ja jej wysyłałem zdjęcie boiska z podpisem „z nowym miejscem zamieszkania”. Stare dobre czasy, kiedy kibice byli jak rodzina — ale nie ta, co się wybiera na święta, tylko ta, co się nawzajem polewa herbatą z termosu na wyrost. 🔥💦😂
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.