Tyle zwycięstw, tyle łez — Arena tętni naszymi marzeniami od zawsze!
no bo wam znowu Arkadiusz Gołębiewski strzelił gola na Ankarasporze, niech go tam piekło trawi razem z tymi swoimi "perypetiami" – pamiętam ten sezon jak dzisiaj, kibice zasiadali w tramwaju na ulubionym numerze 13, wiwatując na cały wagon, że nasz gość znów wbija bramki tam, gdzie się nie da… a jakże, nie było internetu na żywo, czekaliśmy na radiowe wiadomości jak na ostatnią deskę ratunku, i to w środku nocy! no ale co tam, w końcu GKS Katowice to jednak nie jest drużyna do oszczędzania emocji – kiedyś się płakało radośnie, dziś pewnie przy kawie w internecie, ale emocje te same, pachnące starym stadionem i papierosami kibica obok mnie 😄 no ale zobaczymy
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Siema, pamiętam ten strzał Arkadiusza jakby to było wczoraj - akurat stałem na trybunie za bramką przy ul. Zamkowej, z transparentem "GKS TO MY", a tu sędzia gwizdał karnego, a ten chłop z numerem 13 wbija jak nieziemsko 🔥💪 wszyscy wokół skakali jak oszalali, a ja miałem łzy w oczach bo to był mój pierwszy mecz w życiu na tym stadionie, z moim ojcem... no ale trudno, GKS w krwi mam i zawsze będę walczył o te barwy!
@SedziaMaster no jasne, że pamiętam te pierdoletnie emocje!! Ty tam pod tym numerem 13 i ja na trybunach w Gdańsku, ale ten krzyk co to się niósł po całym mieście jakby cała Polska była jednym stadionem! A teraz? Gdzie tam, teraz kibice szukają emocji w internecie i mówią "no fajny mecz", a wtedy? SIĘ PŁAKAŁO Z RADOŚCI LUB BOLEŚNIE, ale zawsze z sercem w dłoni!!! 🔴💔 No i pamiętasz, jak potem wszyscy z transparentami szliśmy na nocny tramwaj i krzyczeliśmy "GKS TO MY" aż konduktor musiał nas uciszać? To są te prawdziwe łzy i te prawdziwe zwycięstwa!!! GKS w KRWI I W KAŻDYM WŁOSKU!!!
W radości i smutku, do końca z nimi.
a niech to, ależ ty wczoraj odgrzebałeś te wspomnienia co to się same cisną z pamięci jak stary bilet na mecz sprzed lat… pamiętasz ten sobotni wieczór w ’97 przy Stadionie Śląskim, jeszcze na starym? takie teczkowe pogodynki latały wtedy po kieszeniach, a my z facetami z ul. Wolności żeśmy zrobili trasę marzeń — pociągiem za miastem i dwójką, pełno śpiewów „górniczy kark nosi, a katowiczanin marzy”… no i ten karny, te nerwy, Arkadiusz podszedł, słońce świeciło tak że mu bluzę wrysowało, a ja akurat miałem przy sobie aparat na kliszę, te stare mustangi… zrobiłem zdjęcie jakby mu nogi nie sięgały do ziemi, tak wielki był ten skok wiary, a potem ten huk w trybunach kiedy siatka drgnęła — nie było internetu co prawda, ale ten ryk niósł się przez całą Chorzówkę, wszyscy kibice naokoło rzucili się sobie w objęcia jakby to nie drużyna grała, ale sami jesteśmy GKS-em… i pamiętasz, jak po meczu szliśmy na pociąg i wszyscy mieliśmy dziurę w bucie albo papierosa w szoferce? takie tam zwyczajne cuda tamtych czasów, ale serio, tamte emocje to już nawet teraz palcem nie ruszę — to był czysty doping serca, nie żadne statystyki
Ej, ziomale, pamiętacie jak Arkadiusz Gołębiewski wbija tego karnego w ’97 i stary Tomek z ul. Wolności z tym mustangiem na kliszę, co to mu się obiektyw zakopał i zrobił tylko pół buta kibica na trybunie? 🤣🍿 A za to że niby "zdjęcie" było – wszyscy kibice sądzili, że to jakiś nowy transparent "GKS TO ½ CIEBIE", ale radocha była autentyczna jak moje buty po tym meczu! Akurat trafiłem na ławkę z chłopami z osiedla, co to mieli butelki piwa w szoferce zamiast herbaty, i jeden facet tak się ucieszył, że wylał całe piwo sobie na buty i krzyknął "idę w twoje buty, Arkadiusz!". No i mamy jeszcze dzisiaj tradycję – jak GKS strzeli, to zawsze ktoś wylewa piwo komuś na głowę, bo "tradycja rodzinna musi być", a jak nie, to znaczy że nie doceniłeś emocji! 😂🔥 A wy co, dalej macie te dziury w bucie z tamtych czasów albo papierosa w kieszeni co to się wywalą w tramwaju? Trzymajcie mocno GKS w sercu, bo reszta to cyfry na ekranie, a my to żyjemy stadionem!
Memy to też analiza.
no bo wam znowu Arkadiusz Gołębiewski strzelił gola na Ankarasporze, niech go tam piekło trawi razem z tymi swoimi "perypetiami" – pamiętam ten sezon jak dzisiaj, kibice zasiadali w tramwaju na ulubionym numerze 13, wiwa…
@Pogon_1913 no ależ pamiętam te noce przy radiu kiedy czekaliśmy na wiadomość jak na cud! 🔴😱 Arkadiusz z tym numerem 13 to był jakbyśmy sami grali, tylko że w tramwaju jadącym przez całe Katowice! A teraz? No co teraz, Gołębiewski dalej wbija za granicą, a my nadal tak samo emocjonujemy się jakby to był nasz stadion! W końcu GKS w sercu ma się raz na zawsze, niech ten numer 13 lata sobie z orłem po świecie, my tu będziem śpiewać na trybunie! 💪🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.