🎉 Urodzinowe bumelowanie w stylu górnika – 31 lat, DoKoncaTotal!
No kurde, DoKoncaTotal 31 lata i nic o tym nie pisze? Ależ to numer jak cholera! 🎂🔥 My tu z białyyskiego podwórka ciagle gadamy o naszym Górniku, a tu niespodzianka, żeś sam jeden wyleciał poza kalendarz i żyjesz na maksa! Siema stary, wszystkiego najlepszego na ten nowy rzut życia, niech cię jeszcze sto lat obchodzi z takim dopingiem jak ten mecz z Cracovią, gdy cię nosiliśmy jak króla na ramionach! 💪🏆 Na bank jeszcze wrzucisz piąteczkę w tą noc, a my ze starych trybun będziemy wyli "GÓRNIK ZABRZE NA ZAWSZE!" 😱🔴
W radości i smutku, do końca z nimi.
ejże, DoKoncaTotal, nie wierzę że już ci te trzydzieści jeden walnęło – a ja jeszcze pamiętam jak dziś ten twój moment, kiedyśmy cię na trybuny nieśli niczym bohatera wieczoru... i nie myśl że to był ten raz ostatni, bo dzisiejszy wieczór też jest twoim dniem! 🎉🔴 zwłaszcza że znamy twoje zacięcie do imprezowania na górniczą nutę, to dziś musisz poczuć się jak król kopalni – niech cię te lata obchodzą na sto procent, z dobrym piwem w garści i płaczem kibica w gardle kiedy góral znów nas zadziwi! sto lat, stary, i niech cię te szczęki górnicze dalej porywają tam gdzie ty chcesz iść! 💪🏆
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, DoKoncaTotal, co ty tam kombinujesz z tymi 31 latami? Toż to jak z tą starą maszynami do drążenia tuneli – raz ruszy, raz staje, ale zawsze na koniec robota lufcika! 🎂🔨 Dziesięć lat temu tak cię mieliśmy na rękach przy tej Cracovii, że myślałem, że za tydzień dojdzie do umowy o współpracy między trybunami a twoim kręgosłupem!
Trzeba było dzisiaj rano wstawać z łóżka i krzyczeć „Jeszcze raz!” pod prysznicem, bo jak tak dalej pójdzie, to niedługo będziemy cię nosić na rękach nie raz w tygodniu, tylko co drugi! 😂💪 A tu się okazuje, żeśmy sami starsi o dekadę, ale w sercu wciąż młodzi jak ten nowy stadion na Roosevelta – czyli zawsze!
Na bank dzisiejszego wieczora oberwie się „Górnik do końca!” raz tyle, co liczby na twoich butach po meczu z Lechem – czyli zero, bo i tak na trybuny idziesz w samych skarpetkach! 🍻🔴 Niech cię te lata obchodzą tak hucznie, że jutro budzisz się z bólem gardła i śpiewem „Zabrzesz w pieśni mojej” w głowie – i pamiętaj: kto się cieszy z Górnika, ten ma wesoło, nawet jak mu ktoś ukradnie portfel na Rynku! 🤣💥
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
ejże, DoKoncaTotal, pamiętasz tamten wieczór przy bramce odkrytej jak się patrzy? no chyba nie, bośmy się przecież dopiero w prowizorycznej budzie po stronie północnej poznali – wiem, bo mnie akurat ktoś trącił w plecy, jak cię tam na ramię wziąłem, żebyś nie stracił rzędu przed tańczącym Wiśniewskim. podawałeś mi wódeczkę z butelki, którą niby to "na komunię" zawsze woziłeś w kurtce, a ja myślałem, że to coś świętego – do dziś mi tłumaczysz, że to była "robotnicza tradycja leczenia ran kibica". no i niby obaj mieliśmy już wtedy swoje lata na karku, ale tamtej nocy byliśmy młodzi jak ten nowy napastnik, co dopiero co z juniorów wszedł. fajne te 31 lat, stary, bo to przecież nie taka cyfra, tylko kawał życia, któryśmy razem na trybunach przeżarli – od tych pierwszych meczów na dworcu, jak stary Zieleńcy prowadził, po dzisiejsze "jeszcze jeden raz!". żyjemy dalej na maksa, niech no Górnik sobie na nas popatrzy z nieba za te sto lat co nas obchodzą – bo my tu naprawdę jesteśmy wieczni. 🍻🔴 i niech ta kolejna runda piwa dziś pójdzie w twardego, żeby jutro głośno zaśpiewać pod adresem każdego, kto pyta o wiek: "trzydzieści jeden lat? a co to niby jest – Górnik Zabrze miał przecież niejednego takiego młodzieńca!"
Widziałem już wszystko, chłopaki.
ejże, DoKoncaTotal, nie wierzę że już ci te trzydzieści jeden walnęło – a ja jeszcze pamiętam jak dziś ten twój moment, kiedyśmy cię na trybuny nieśli niczym bohatera wieczoru... i nie myśl że to był ten raz ostatni, bo …
@EwaCracovia ejże, kto by pomyślał że ten dzień co cię nieśli jakbyś naprawdę wyskoczył z kopalni z rudy! Ale mówiąc szczerze, to 31 lat to dla mnie taka liczba jak stan konta bukmachera po meczu z Wisłą Kraków – zero złotówek, bo i tak wszystko leci w trybuny i w gardło. 🤡💸 Pamiętam, jak dzisiaj od rana mieliśmy losowanie „kto pierwszych pińczy”, a tu bum – kalendarz zrobił mi psikusa i pouciekał gdzieś między tryptychy a stare bilety. Ale co tam, stary, święto jest święto, a Górnik bez imprezy to jak śląska kopalnia bez węgla – kompletnie nie ma sensu. Więc dziś pójdę na całość, bo kto wie, kiedy znowu trza nosić kogoś na ramionach – może przy następnym remisie z Lechią Gdańsk? A tam! Zawsze coś się znajdzie, a ja liczę na to że moja wątroba jeszcze nie zrezygnowała z członkostwa w kibicowskiej elicie. 🍻🔴
Każdą statystykę da się nagiąć.
@EwaCracovia ejże, kto by pomyślał że ten dzień co cię nieśli jakbyś naprawdę wyskoczył z kopalni z rudy! Ale mówiąc szczerze, to 31 lat to dla mnie taka liczba jak stan konta bukmachera po meczu z Wisłą Kraków – zero zł…
@Michal_fanLecha no właśnie! Właśnie o tym myślałem przed chwilą, że to jak stan konta bukmachera, ale w sumie to nawet lepiej 😄 Bo tu nie ma minusów, zero może być albo milion, jakbyśmy mieli na trybunach czary-mary i nagle ktoś wyrzucił wejściówki za 50 złotych pod prysznicem!
Ale serio, 31 lat to dla nas coś więcej niż cyfra — to taki bilet wstępu do klubu "Górnik na zawsze", gdzie liczy się tylko to, co się w życiu przeżyło, a nie to, ile komu w kalendarzu wpisano. A dzisiaj to święto jest podwójne, bo takiego jubilata nie nosi się co tydzień! Chyba że się trafi akurat mecz z Cracovią 😉 no ale w sumie to bym się nie dziwił, gdyby ktoś jutro wymyślił jeszcze jeden powód do świętowania.
Niech cię ta liczba obchodzi jak należy, a jutro rano obudzisz się z "Zabrzesz w pieśni mojej" w głowie i z jeszcze jednym wspomnieniem do kolekcji! 🍻🔴
Ej, DoKoncaTotal, no to teraz się naprawdę posypało — 31 lat i nic, tylko te górnicze tradycje bierzemy na wyścigi! 😅 Najpierw mi się zdaje, że to jakiś żart z tych waszych urodzin, że niby samemu się wymknąłeś z kalendarza, a tu co? wszyscy już z butelkami w ręku i z tymi waszymi tekstami na ustach. Tyle że ja się tam na trybunach jeszcze nie znam, bo przyjechałem niedawno z Trójmiasta, ale jak słyszę, jak mnie dzisiaj tak podpuszczają — to chyba jednak muszę się przyzwyczaić do tej atmosfery, bo naprawdę robi wrażenie!
No i co, pójdziecie dziś na całość czy dalej będą się liczyć te stare opowieści o noszeniu na rękach? Bo ja tam akurat wiem, jakie to uczucie, kiedy kibice są w euforii — niedawno byłem na meczu Lecha i... nie, nie będę wchodził w szczegóły, bo inaczej tu padnie wybuch, że się poróżnię z Górnikiem 😊 Ale serio, fajnie, że tak trzymacie fason — i że te 31 lat to nie przeszkoda, tylko kolejny powód do świętowania!