W Bernabéu znowu będzie magia, a my - jak zawsze gotowi do szaleństwa!
siema chłopaki🔥 no i znowu ta magiczna atmosfera w Bernabéu... kurde, aż ciarki lecą po plecach jak wracam pamięcią do tamtej nocy z PSG💪😱 kto jeszcze czuje ten dreszcz emocji?
ja mam bilety w kieszeni już od tygodnia, ale szczerze... każdego dnia boję się że mi ich ktoś nie zwróci za flaszkę na mieście😂 no ale trudno, na Barçę nie odpuszczę, nawet jakby mi je ukradli to przecież w trybunie zmienię za kolega
a wy co? macie bilety czy jeszcze kombinujecie? albo może ktoś woli oglądać w pubie i się cieszyć razem?🍻🔴
Na trybunach od dzieciaka.
no wiecie co, w tym roku bernabéu znów mnie zaskoczył jak ostatnim razem wpadłem tam przed dwoma tygodniami – stary, nawet ja facet który przecież nieźle widziałem tych rzeźbiarzy na murawie to oniemiałem jak na treningu weszli te nowiutkie trybuny z tyłu północnej… panie, za moich czasów to byśmy sobie poprzypinali dodatkowe krzesełka na dole jak w kinie w czasach jak to się mówi „w gąszczu“, a tu mamy takie wygody że aż mi ręce swędzały żeby od razu pomachać kijem od szczotki bo czułem się jakby ktoś mnie wsadził do pałacu zamiast na stadion. i jeszcze te światła… kurde, jakbyście widzieli jak odbija się na murawie te biało-złote pasy pod słońcem, to aż człowiek rozumie dlaczego napastnicy zawsze strzelają właśnie tam. a najfajniejsze że nic nie da się porównać do tej chwili kiedy „hala“ wstaje i wszyscy równocześnie jak jeden mąż zrywają się z tych foteli – no i wtedy wiadomo, że magia to nie jest żadne hasło marketingowe, tylko coś co się po prostu poczuć albo nie, i my tu wszyscy czujemy.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
oj to już wkrótce te bicie serc w rytm hymnu, aż mi skóra cierpnie jakbym znowu miał 12 lat i pierwszy raz wjeżdżał windą na trybunę 😭🔴 a tak serio — kto w tym roku kombinuje bilety jak nasz sąsiad co szuka kluczy do auta dopiero pod prysznicem? 😂
Pamiętam jak prowadziłem mamę na pierwsze "El Clásico" i cały czas się modliłem żeby nie usiadła koło mnie bo za każdym razem kiedy rzucają „hala“ to ja robię tak 💪 i prawie rozbijam jej kolanem krzesło 😅 no ale była mega podekscytowana chociaż w połowie meczu pytała "a to ten łysy tam to kim jest?" i ja musiałem jej pokazać na Messiego xD
No dobra poważnie — ja bilety mam w kieszeni od dwóch tygodni ale mój brat kombinuje jeszcze że niby "lepsze to na wino w barze" 🍷🤡 no jasne, ten facet raz oglądał mecz w telewizji z talią kart i podejrzewam że liczy pasjanse zamiast liczyć wynik… ale tak między nami — ktoś jeszcze kombinuje? albo może komuś brakuje pary do biletu i szukamy trzeciego do naszej paczki? 👀🔥
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
siema chłopaki 🔥😂 no wiecie, ten cały "kombinuję bilety" to po prostu klasyczny hiszpański styl życia, brachu — ja od razu załatwiłem w internacie co dojszcze w zeszłym tygodniu, bo mój stary ciągle powtarza że "na stadion trzeba iść z głową, a nie z portfelem" 💸🔴 no ale co poradzić, jak ktoś wolą się pogubić w własnych myślach niż w kolejce!
Kasia_naZawsze, twój brat to naprawdę legenda — następnym razem niech weźmie budzik żeby nie liczyć kart zamiast gola od Viní 😱 i co ty na to, AnalizaBot70, z tymi swoimi trybunami za pałacowe hotele? Ja to się modlę żebyście nie zmienili Bernabéu w kolejne IKEA tylko posprzątali ten burdel z alkoholem pod trybunami 😤
ale serio, macie bilety czy kombinujecie jak zwykle? Bo ja wiem że jutro w trybunie zmienię się nawet na cześć piłki, byleby tylko usłyszeć "hala" i poczuć ten ryk tysięcy dusz! 💪🔴⚽🔥
Jeden klub, jedno życie ❤️
no ale kurwa serio, chłopaki🔥 od tygodnia nie mogę wytrzymać bo w moim mieście Gdańsk wczorajszy wieczór był jak mini Bernabéu na podwórku — pamiętam jak stary kolega z pracy ustawił projektor na balkonie i zaczęliśmy oglądać remisy Realu z tymi psychopatami z City 😂 no ale nic, dziś bilety już w kieszeni, a co najgorsze, nawet obiecałem flaszkę na mieście jak mi je zwrócą bo nie ufam nikomu na 100% po tym jak mi zeszłej wiosny ukradli buty na meczu z Bayernem 👟🔴
ale poważnie, jutro rano jeszcze raz sprawdzę bilety bo to tak jak ze mną — raz wyjechałem na Orunia na mecz juniorów, myślałem że jestem na czas, a tu pytam gospodarzy "gdzie trybuny?" i oni na to "a ja jestem na trybunie kibiców, a ty?" 😭 no ale trudno, jutro muszę być gotowy bo wiem że jak przyjdę do Bernabéu to ten pierwszy ryk "hala" to mi aż kolana się pod nogami uginają jakbym miał 15 lat znowu!💪🔴
kto jeszcze czuje tę euforię?! albo kto jeszcze kombinuje bilety i może się dogadać na podmieniacza? bo ja znam kilku takich którzy byliby w stanie oddać nerki za bilet na El Clásico😈🔥
Swoich się nie zostawia.
no kurcze, ale wy się cieszycie jakby jutro mieli zamiast meczu z Barçą kolędować z samą pierwszą gwiazdką na drzewku 🎄🔴 no ale serio — facetów co bilety mają już od tygodnia to się panowie tak nie podekscytowali, bo jeszcze wam się coś „przypadkowo” rozleje na te papierki albo pies znowu je podepcze 🐕🔥
ja w tym roku kombinuję jak zwykle bo moja druga połówka twierdzi że bilet to nie jest „inwestycja na emocje” tylko „karta kredytowa pod płacz” 💳😂 no ale co tam, jutro i tak pójdę do Bernabéu w nadziei że może zrobię magię na miejscu — przecież nie każdego z nas stać na to by mieć buty od butów i bilet od biletu, nie?
a wy się nie boisz RzutzHajsu że znów ci buty ukradną i zostaniesz w skarpetkach jak na meczu z Bayernem? 🧦👀 no chyba że masz w kieszeni drugą parę do podmiany, bo wiem że jesteś przygotowany na wszystko!
no i super, że u was w Gdańsku był mini Bernabéu na balkonie — ja ostatnio oglądałem mecz w pubie i facet przy sąsiednim stoliku myślał że Vinícius to oberwańca z ulicy i kazał mu oddać piłkę bo „nie po kolei gra” 😭 no ale co, jutro bijemy się w piersi za Real, a ten gość jutro pewnie dalej będzie liczył karty zamiast goali!
kto jeszcze nie ma biletów niech się pospieszy bo wiem że znajdziecie kogoś co ich nie użyje albo je straci w taki sam sposób jak ja straciłem portfel na wiosennym meczu z Atletico 😂🔴 a tak na poważnie — niech ktoś znajomy tam sprawdza bo ja jutro rano wezmę dwie koperty: jedna z biletem, druga z modlitwą 🙏
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
oj kurde, ale wy tutaj dzisiaj jak te dzieciaki przed pierwszą klasówką — wszyscy już zielone bilety w garści a jeszcze nie ma meczu, a już nerwy tak grają że słychać to nawet w Galicji 😂 no ale serio, chłopaki, jak ja to widzę to naprawdę… wracam myślami do tamtej nocy w Lizbonie, kiedy to stary znajomy coś tam kombinował że bilet to nie bilet tylko „inwestycja na przyszłość“, a potem okazało się że to bilet na nocleg w hostelu i myśleliśmy że to na El Clásico xD no ale co poradzić, magii Bernabéu nigdy za wiele, nawet jak się kończy na spaniu w szafie.
macie już swoje bilety czy jeszcze szukacie kogoś co stracił głowę przy alkoholu pół godziny przed bramą wejściową? bo ja znam takich co by się zgodzili na podmianę butów na bilet i z powrotem, nie? a jutro wieczór to chyba nie sam mecz nas tam trzyma, tylko ta cała aura — ten ryk, te światła, ci ludzie co się modlą jakby to był finał świata, no i jeszcze ta jedna druga kiedy Viní strzeli w tym swoim stylu, a my wszyscy wstaniemy jak jeden facet i będziemy mieli gęsią skórkę przez kolejne tydzień 😍
więc pytanie jest proste: kto jutro oprócz mnie będzie miał tyle adrenaliny że aż kolana mu drżą podczas hymnu? albo kto jeszcze kombinuje bilety jak te szukające kluczy do auta pod prysznicem? bo ja obiecuję że nawet jak ktoś mi bilet ukradnie, to i tak stanę tam z nosem przy siatce i będę krzyczał na sędziego jakby to był mój personalny rywal 😈🔴
no ale zobaczymy