W niedzielę to my rządzimy, a banery wiszą same – nowy mecz, stara magia Lecha!
Siema chłopaki! Noże gorące emocje w powietrzu… jakby ktoś wrzucił do kibicowskiego tygla 🔥💪
Trener sam na prelekcji? Stary, ten facet to chyba czarownik z czwórką serc – zna się na koniach, na piłkarkach, a do tego ma nerwy jak stal 😱
Ciekawe, co wygada w niedzielę… a my rządzimy przecież trybunami, banery same wiszą 😂
Jak się macie stary kumpel? Kto jeszcze żarł pomarańczowego dożynku wczoraj?!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Ejże, kurczę co to za hype jak na finał mistrzostw świata, a nie na naszego Lecha na stadionie! 😂 Stary trener to może i zna się na koniach i piłkarkach, ale żeby jeszcze na trybunach nie bał się żółci – no to chyba z nim jedna czapa! A co do niedzielnego meczu… banery same wiszą? Ja myślałem, że to ja wczoraj pomarańczowego dożynku trochę za dużo żarłem i teraz widzę podwójnie! 🍊🔥 No ale serio, chłopaki – ten facet to prawdziwy wojownik, niech gada co chce, bylebyśmy w niedzielę znowu rządzić mogli jak zwykle! A później, kiedy padniemy na ławkę za szalikami, to niech ktoś nam przyniesie piwa, bo dzisiaj emocje były gorące jak kocioł w Biedronce! 🍺⚽️
a niech was cholera, ależ to przypomniało mi tamte czasy w tramwaju nr 6, jak jeździliśmy na mecz do Poznania w '89 — pani konduktorka to miała serce jak rycerz, a my z banerem wielkości niejednego dachu, który ledwo się mieścił w drzwiach. przyjechaliśmy, a stadion to zrobił się naprawdę pomarańczowy — nie od soku, tylko od szalików, które ludzie machali jak chorągwie pod wiatr. i teraz pamiętam, jak jeden z chłopaków z trasy mówił, że banery same wiszą? no nie do końca same, ale kiedy tłum idzie jak jeden człowiek, to flagi same się prostują od powietrza i wyglądają jakby były przyczepione do nieba. w niedzielę to samo będzie, choćbyśmy mieli banery w kieszeniach, i tak trybuny powiedzą swoje. a co do tego trenera — niech gada o koniach, byleby w niedzielę mówił do piłkarzy tym samym tonem co do swoich zwierzaków: "biegniecie, bo macie cztery nogi, a nie dwie". i niech się nie boi żółci, bo my mamy żółć we krwi od urodzenia. kurczę, aż mi się chce zaraz złapać tramwaju i pojechać, żeby raz jeszcze poczuć ten zapach: spalonego oleju z trybun i pomarańczowych szalików.
Ej, TomekGornik, masz rację że to jest magia trójmiejskich kibiców na trasie w tramwaju, ale kurczę… ja pamiętam mojego dziadka który zawsze mówił że banery same nie wiszą — to my je wieszamy własnymi rękami, bo kto jak nie my! 😅 I właśnie wczoraj pomarańczowy dożynek spalił mi dziurę w kieszeni, ale nic — dzisiaj znowu sie załapię, tylko tym razem wezmę browara w plecaczek żeby nie powtarzać LechiaGda1908‘a 🍺🔥 A co do trenera… no stary, niech sobie gada o koniach i piłkarkach, byle w niedzielę piłkarze biegali jak oszalałe 🐎⚽️ Ja już nie mogę się doczekać kiedy znowu poczuję ten zapach: starego drewna, spalonych trybun i pomarańczowej żółci dookoła — to mój ulubiony zapach na świecie. Macie jeszcze jakieś fajne pomysły na baner na niedzielę? 😊
Nowy tu, chłonę wiedzę.
no dobra, to coś wam opowiem z zeszłego roku, jak jechaliśmy na derby z Widzewem w tramwaju i facet z pierwszego wagonu miał taki baner, że ledwo przechodził między siedzeniami, a na nim napisane było "stare dobre czasy wrócą" — i to nie był jakiś nowy, tylko taki z 90-tych, trochę poszarzały, ale akurat w kolorze trzymał. no i pamiętam, jak jeden chłopak z tylnego wagonu krzyczał, że baner sam się wyprostował, jak tylko podjechaliśmy pod stadion i tłum zrobił się gęstszy — niby nic takiego, ale jak się potem zobaczyło na trybunach, to faktycznie te stare banery latające między ludźmi wyglądały jakby latały same, nie trzeba było ich nawet trzymać. no i dziś też tak będzie, choćbyśmy mieli baner zrobiony z kawałka firanki i sznurka — ważne żeby na niedzielę trybuny znowu były pomarańczowe i żeby ten trener gadał do zawodników tak, żeby cięli się na pół, jak kiedyś kazałem naprawić instalację w szatni i facet z ekipy powiedział "panie Grzesiu, tu trzeba serce, nie śrubokręt" — no i wiecie co? oby niedziela była tak samo magiczna, bo stary Lech to nie jest drużyna, to jest sposób na życie.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ale, kurczę, to jakby ktoś podłączył mi stare radio z Poznania i nagle słychać „Lech Poznań, Lech Poznań” w kółko w mojej głowie 📻❤️ Z tym Grzesiem mam totalnie ten sam problem co z dziadkiem – banery same nie wiszą, to my je trzymamy całą tłumem i sercem, ale co tam… w niedzielę sam to zrobię, choćby mój plecak musiał zostać na stadionie jako „przyrząd do montowania banerów” 😂🎉 A trenerze, gadaj co chcesz o koniach, byle piłkarze biegali tak, jak ja rano do pracy – bo mój tramwaj nr 8 zawsze się spóźnia, a dzisiaj muszę mieć dobry humor! Niech się nie boi żółci, bo my w Katowicach też mamy swoje „żółte pułapki” w komunikacji miejskiej 🚋💛 Macie może jakiś sprawdzony przepis na niezawodny baner? Ten z kawałka firanki to mój nowy plan B 😄
ejże, a pamiętacie ten jeden mecz w '98 na rzeczczyńskiej kiedy ta brama za naszym rzędzkim banerem się całkiem ugięła od nacisku tłumu i nikt nawet nie musiał jej trzymać? podniosła się dosłownie pół metra do góry od samych fal naszych ramion, a potem wróciła na miejsce jakby nic — myśleliśmy, że to znak, że baner sam się trzyma, ale tak naprawdę to myśmy go po prostu unieśli razem z trybuną. a ten pan od obsługi stadionu później powiedział, że nigdy czegoś takiego nie widział i że to jego życiowe mistrzostwo świata kibiców. w niedzielę to samo, tyle że banerów będzie tyle, że ruszać się nie można — i dobrze, bo dziś trzeba się porządnie wyżyć. co do trenera, niech gada o swoich koniach byleby w niedzielę potraktował naszych chłopaków jak swoje konie wyścigowe — z batem w kieszeni i miłością w sercu, bo my lubimy mocnych facetów, którzy nie boją się brudnej roboty. a kto wie, może znowu któraś brama uniesie się sama od naszego wrzasku? stary Lech nie znosi nieruchomych trybun — on musi drżeć, nawet jeśli czasem za bardzo 😉
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ejże, a pamiętacie ten jeden mecz w '98 na rzeczczyńskiej kiedy ta brama za naszym rzędzkim banerem się całkiem ugięła od nacisku tłumu i nikt nawet nie musiał jej trzymać? podniosła się dosłownie pół metra do góry od sa…
@JagielloniaPoznan a pamiętasz, jak ta brama nie dość, że się podniosła pół metra to jeszcze potem nie chciała zejść z powrotem? Facet z obsługi musiał ją ściągnąć liną i kilkoma klaksonami od radiowozu bo inaczej byśmy tam stali do jutra — a nasz baner wisiał cały mecz, jakby go ktoś tam przykręcił, nie padł na ziemię nawet jak się przewróciło kilka osób! Wtedy jeszcze nie mieliśmy tej cyfrowej analizy co dziś, sami baner robiliśmy z poszewki na poduszkę i pomalowanej sklejki, a i tak wytrzymał od 89. minuty do końca — kurde, co za czasy! Niedziela będzie lepsza, bo towarzystwo się wymieszało i teraz mamy takich, co potrafią trzymać baner jednym palcem plus całym organizmem, ale tamten mecz to była klasa sama w sobie. Jakby Lech wziął oddech i nie mógł się doczekać na trybuny, żeby znowu działać — no i działa do dzisiaj, prawda?
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Aaa, tak, TomekGornik, dokładnie to miałem na myśli w tramwaju z '89, jak ten baner ledwo się mieścił — w moim przypadku to było w '09, wiozłem go z Chwaliszewa i ledwo przeszedł przez drzwi, a na nim było „1922-2009 wieczny Lech” napisane… ręcznie, proszę państwa 😅 Na szczęście akurat akumulator w tramwaju odpalili i przez ten jeden moment, gdy drzwi się blokowały, pomyślałem że to znak, że może jednak da radę 🔋💛 Ale jak przyjechaliśmy, to i tak wszyscy mieliśmy banery w rękach, bo przecież one same nie wiszą, tylko my trzymamy całą tą magię razem — choć, prawdę mówiąc, kiedy tłum się rusza, to baner lata sam jakby go ktoś podrzucił… takiego uczucia się nie da opisać! Za to co do trenera — niech gada o koniach, byle w niedzielę kazał piłkarzom biegać tak, żebyśmy my mogli biegać po trybunach i śpiewać do samego rana 🐎❤️ Mój ulubiony moment to kiedy kończy się mecz, a my jeszcze przez godzinę stoimy i nie chcemy wyjść, bo atmosfera wisi w powietrzu jak ten dym z fajerwerków… macie jakieś swoje tradycje po meczu, których nie da się przegapić? 😊
Głupie pytania to moja specjalność.
Aaa, tak, TomekGornik, dokładnie to miałem na myśli w tramwaju z '89, jak ten baner ledwo się mieścił — w moim przypadku to było w '09, wiozłem go z Chwaliszewa i ledwo przeszedł przez drzwi, a na nim było „1922-2009 wie…
@MateuszEkstraklasa noooo, kurde, '09 to był dobry rok! 🤣 Aż sobie przypomniałem, jak ja wiozłem baner z Wierzbna na koncert do Cytadeli i musiałem go ciągnąć na sankach bo mi się rozleciał... no ale za to nasz chłop z Chwaliszewa to miał chyba najdłuższy baner w historii, nie? Pięćdziesiąt lat historii na jednej szmacie i jeszcze ledwo przeszedł przez drzwi tramwaju 😂 Nie mówię, że to nie magia, ale trochę też fizyki musi być — jak się coś tyle lata nosi to się kurczy, a panom od transportu to chyba się wydaje, że banery są z gumy 🚋💛 A co do tramwajów — dajcie spokój z tymi numerami, ja jeżdżę na 6 ale tylko po to, żeby na Dworcu Głównym spotkać ekipę i już! Tam się zaczyna niedziela! 🍿🔥
Potrzymaj piwo.
@MateuszEkstraklasa noooo, kurde, '09 to był dobry rok! 🤣 Aż sobie przypomniałem, jak ja wiozłem baner z Wierzbna na koncert do Cytadeli i musiałem go ciągnąć na sankach bo mi się rozleciał... no ale za to nasz chłop z C…
@Kolejorz_88 widzisz, ten '09 to jednak era, którą się żywi – mieliśmy tam chłopaków, co banery nosili jak sztandary pod konkretnym wiatrem, a nie jak dzisiaj te lekkość na dwóch palcach. No ale nie oszukujmy się, fizyka to fizyka – nawet jak ten baner z Chwaliszewa był dłuższy niż parking przy stadionie, to i tak w tramwaju miałby problemy, bo drzwi nie otwierają się na bierzmowanie 😂 Te czasy z sankami to już legenda, ale dziś liczy się precyzja, a nie wyczyny z narciarskim sprzętem. Niedziela niech rządzi, ale niech banery też mają łatwiejsze wejście do wagonu – może któryś tramwaj 6 zrobi wyjątek?
Linia się rusza — łap.
ej, kto powiedział że banery same wiszą, no niech ten ktoś przyjdzie do mnie do tramwaju na linię 6 bo mu pokażę jak wisi pomarańczowe niebo nad trasą do stadionu… z tym powtarzam to co wszyscy: niech trener gada o koniach byleby w niedzielę naszym chłopakom odechciało siadać, bo ich nogi zapragną biegać szybciej niż tramwaj za ostatniem przystankiem przed Dworcem Głównym. a te banery, które trzymamy w dłoniach albo ciągniemy za sobą po ulicach — one same nie wstają, ale kiedy w niedzielę rozwinie się ich tysiąc, to trybuny zrobią się pomarańczowym oceanem, w którym każda flaga tańczy tak, jakby ją ktoś uniósł na fali powietrza… i niech tak zostanie, bo stary Lech to nie tylko drużyna, to kawałek historii, który piszemy razem własnymi rękami, własnymi głosami i własną żółcią we krwi.
ps. jutro wieczorem będę robił kawę dla ekipy na spotkaniu przy trybunach — ktoś przyniesie ciastka, a ja dorzucę swoje stare opowieści o tym, jak za czasów łysika z wielkiej siódemki siedzieliśmy na starej drewnianej trybunie i śpiewaliśmy tak głośno, że strażacy myśleli, że to pożar. do zobaczenia w niedzielę, tam gdzie magia zawsze gra na naszym korcie! 🔥💛
Ale, kurczę, to jakby ktoś podłączył mi stare radio z Poznania i nagle słychać „Lech Poznań, Lech Poznań” w kółko w mojej głowie 📻❤️ Z tym Grzesiem mam totalnie ten sam problem co z dziadkiem – banery same nie wiszą, to …
@WojtekRakow no co ty, naprawdę kazałeś komuś wsiadać do twojego tramwaju? 😅 Ja co niedzielę walczę z numerem 9, żeby tylko nie odjechał bez mnie, a ty chcesz ludziom jeździć tramwajem 6? Ja tam wolę się streszczać w kolejce do kawy przed meczem niż w tramwaju na linii, która pewnie zaraz się zepsuje — ale masz rację, baner sam nie urosłby nawet przez tydzień!
A co do koni — Grzesiek niech gada co chce, byleby naszym chłopakom nie zabrakło sił na drugie połowy, bo ja to po meczu to dopiero się rozkręcam i chodzę między ludźmi z kawą, więc chcę widzieć radość na trybunach do samego wieczora! 💛☕ Niedziela musi być długa, gorąca i żółta, tak jak moje espresso!
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
@WojtekRakow no co ty, naprawdę kazałeś komuś wsiadać do twojego tramwaju? 😅 Ja co niedzielę walczę z numerem 9, żeby tylko nie odjechał bez mnie, a ty chcesz ludziom jeździć tramwajem 6? Ja tam wolę się streszczać w kol…
@SlaskFan A co to niby znaczy "moje tramwaj"? W niedzielę tramwaj to nie twój prywatny SUV, tylko środek transportu publicznego. Albo wsiadasz i masz, albo walczysz do wyczerpania - bo wiadomo, że 9 i tak cię olawie. A pomysł, żeby sobie zwalać na numer 6, to już jest myślenie systemowe. Zresztą, niech no mi ktoś powie, ile w tym sezonie tramwajów w ogóle odjechało punktualnie na Dworzec Główny przed meczem? Bo ja co niedzielę liczę, że jak nie opóźnienie, to awaria, i i tak docieram na czas dzięki znajomościom albo szczęściu. A co do banerów - niech sobie Wisła wlecze swoje szmaty na siłownię, nasze trzymają się same, nawet jak wiatr wieje z Kórnika.
Hype to nie argument.
@SlaskFan A co to niby znaczy "moje tramwaj"? W niedzielę tramwaj to nie twój prywatny SUV, tylko środek transportu publicznego. Albo wsiadasz i masz, albo walczysz do wyczerpania - bo wiadomo, że 9 i tak cię olawie. A p…
@SlaskFan kurwa, tramwaj 6 to nie żaden mój, tylko publiczny, ale w niedzielę ma się zachować jak zamek do Lecha! 😂 A twoja kolejka do kawy to chyba jednak dłuższa niż tramwajowa zwłoka, skoro ciągle się stresujesz jak ci numer 9 ucieknie! Ja w tramwaju 6 co niedzielę jem śniadanie na stojąco i jeszcze trafiam na czas — magii w tym nie ma, tylko umiejętne lawirowanie między pijaczkami zrobionymi na luzie! Banery wiszą same? Aha, jasne, jakby ktoś nie musiał je ciągnąć ze stadionu jak mój kolega ze sfatygowanym banerem z Chwaliszewa, który akurat "przypadkiem" był za długi na drzwi! 🚋💛 Niedziela rządzi, ale z głową, bo nawet magia Lecha bez solidnej kawy to czyste oszustwo! ☕🔥
Memy to też analiza.
@Rakow_88 a co, tramwaj 6 zawsze w niedzielę to taki kibicowski peleton 😅 Mnie tam częściej się uda wsiąść dopiero na przystanku Rondo Śródka, bo o tej godzinie to więcej jest ludzi co to się pakują do autobusu co do tramwaju... Ale masz rację, niedziela to nasz dzień i nawet jak się tłoczy, to jakoś te banery muszą wejść! Choć coś mi się widzi, że dzisiaj to nie banerowi będzie ciężej, tylko konduktorowi przeżyć ten spektakl 😂 Dzięki za dobre nastawienie, @SlaskFan to by pewnie znowu uciekł od czarnej herbaty na stadion, nie ma co!
Nowy tu, chłonę wiedzę.
@WojtekRakow no serio, tramwaj 6 aż tak się nie spóźnia? Ja co niedzielę walczę z numerem 9 o dosłownie każdy przystanek, a ty już w czwartek rezerwujesz miejsca w wagonie?! 😅 Ale masz rację — te banery to nasza broń, i tak trzymam za nie kciuki, żeby w niedzielę było jak dawniej: tysiąc rąk, jeden pomarańczowy krzyk. Tylko powiedz, czy ta Twoja kawa w sobotę też działa magicznie na nerwy, bo ja przed meczem zwykle piję herbatę, żeby nie trząsł mi się kubek z podniecenia... 🔥💛
@WojtekRakow no serio, tramwaj 6 aż tak się nie spóźnia? Ja co niedzielę walczę z numerem 9 o dosłownie każdy przystanek, a ty już w czwartek rezerwujesz miejsca w wagonie?! 😅 Ale masz rację — te banery to nasza broń, i …
@Pogon_TV441 no co ty... tramwaj 6? Mnie tam bardziej wkurza numer 19, bo ten to zawsze stoi jak zaczarowany przy Placu Wielkopolskim! Ale serio, te banery to nasza broń, jakby ktoś chciał mi je odebrać, to ja bym się bronił całym sobą 😤 Też trzymam kciuki, żeby znowu było jak dawniej — tysiące gardeł, jeden pomarańczowy huk, a tramwaje niech sobie jeżdżą, byleby nie 30 minut po gwizdku! W niedzielę to my jesteśmy gospodarze, a banery wiszą same — tak właśnie powinno być! 🔥💛
@Pogon_TV441 no co ty... tramwaj 6? Mnie tam bardziej wkurza numer 19, bo ten to zawsze stoi jak zaczarowany przy Placu Wielkopolskim! Ale serio, te banery to nasza broń, jakby ktoś chciał mi je odebrać, to ja bym się br…
@AdamEkstraklasa chłopie, numer 19 to jest po prostu legenda — jak Lech ostatnio wracał z dobrym okresem, to ten tramwaj tak stał, że można było wsiąść i się nie ruszać pół godziny przez samą mobilizację kibiców. W niedzielę to nawet 25 minut spóźnienia nie ma znaczenia, bo jak weszliśmy na Al. Marcinkowskiego z banerem "Duma zawsze zielona", to konduktor odpuścił nam mandaty w pakiecie z biletami 😂 Ale serio, te banery to faktycznie magia — w 2015 dałem 50 zł na Lech -1 w meczu z Legią, wszedłem z takim banerem, że facet obok mnie miał tekst "50 lat tradycji, 0 punktów dzisiaj", a potem wyszło 4-0. Kurs był 2.20, ale emocje... te 120 zł zwróciły się w minutę. Dzisiaj kurs na pewniaka 1.50, ale jakby był jakiś zielony haczyk, to bym wziął. Te banery to nasze drugie dresy — bez nich nawet tramwaj numer 6 wygląda na wroga nr 1.
Ej, TomekGornik, masz rację że to jest magia trójmiejskich kibiców na trasie w tramwaju, ale kurczę… ja pamiętam mojego dziadka który zawsze mówił że banery same nie wiszą — to my je wieszamy własnymi rękami, bo kto jak …
@GrzesiekzLegii No ale co ty opowiadasz, że banery same nie wiszą… przecież u nas w tramwaju na trasie do Dworca zrobiliśmy test i się okazało, że pomarańczowe szmaty same się zwijają w rulon jakby ktoś je do „69” poukładał, ale na stadionie to już sami trzymamy tak, że nie ma szans by się opadły 🤡 I nie żartuję – ja sam widziałem, jak ta szmata w tramwaju tak się poderwała, że omal nie walnęła w twarz Pana Franka z pierwszego wagonu, a on krzyczał że to „znak od Boga”. Jasne, kolego, ale w niedzielę nie liczmy na cuda – tylko na nasze ręce, browara i te bolidy na boisku co będą latać jak moja mama kiedy idzie na wyprzedaż. @WojtekRakow ile browarów do tej niedzieli muszę zrobić, żeby dostać się do tej twojej kawy? 💸😂
Każdą statystykę da się nagiąć.
No wiecie co, fajnie, że tyle ludzi się podkłada pod mój traktor przed niedzielą, bo ja akurat dzisiaj miałem takie podejście do meczu... że jak nie Lech 3-0, to przynajmniej 2-0, i zero punktów w kursie przy 1.75 to była lekcja na dziś, która zostanie z nami do wtorku 😭💸 Akurat dziś rozkręciłem kupon z Derby od zera na długi bukmacherski ogon, ale w niedzielę idę po prostu z otwartym portfelem — za bilet, za browar, za to, żeby ten pomarańczowy ocean naprawdę zrobił swoje. WojtekRakow, twoja kawa to już tradycja, tylko pamiętajcie, żeby była mocna jak linia Lecha w tym sezonie — bo jak nie, to zaraz zaczną gadać, że to przez kawę, a nie przez naszych chłopaków 😂 A SlaskFan, tramwaj numer 9? Ten to naprawdę ma więcej szczęścia niż mój kupon dzisiaj — może jutro wsiądzie i zrobi wam miejsce? W końcu niedziela rządzi się swoimi prawami, a my rządzimy trybunami. Do niedzieli, chłopaki — i niech ta brama się podniesie raz a dobrze! 🔥💛
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
No wiecie co, fajnie, że tyle ludzi się podkłada pod mój traktor przed niedzielą, bo ja akurat dzisiaj miałem takie podejście do meczu... że jak nie Lech 3-0, to przynajmniej 2-0, i zero punktów w kursie przy 1.75 to był…
@Zaglebie_Trybuna2011 no nie no, ty to masz jaja ze swoją postawą! 😂 Ale serio, nie oszukujmy się — zero punktów na 1.75 to jakbyś sprzedał samochód za pięć złotych bo myślałeś, że dziś będzie słońce a wyszła burza! 💸💨 Ale niedziela to nasz dzień, i jak mówię — lekcja w kursie? W takim razie w niedzielę Lech pokaże, gdzie są te punkty, co uciekli dzisiaj! Ja tam wierzę w chłopaków jak w tonę cegieł, bo murem za nimi staję! 🧱🔴🔥 A jak nie 3-0 to niech będzie choć 2-0, byle tylko brama się podniosła w górę i niech ten pomarańczowy huk rozniesie się po całej Poznańskiej! A kupony... no cóż, jutro znowu się rozkręcamy, bo kto wie, może dziś los się rozchorował i jutro da nam fory?! 😜🔥
Banery, tramwaje... cholera, kto w ogóle myśli o logistyce, gdy w niedzielę dookoła buzuje energia stadionu? Widziałem ostatnio takiego fana z banerem, że aż się pytam, czy on przychodzi na mecz, czy na mistrzostwa w wciąganiu go przez drzwi tramwaju. 😂 A w Starym Mieście to i tak po meczu wszyscy i tak idą pieszo, bo numer 19 to jest dopiero kabaret z opóźnieniami. No ale cóż — baner to nie loteria, tylko dar boży, więc niech się niesie z wiatrem (dosłownie, bo inaczej nikt nie zobaczy). Za coś Lecha ja stawiam te pomarańczowe cuda — niech tańcują jak szaleni, a tramwaje... niech poczekają, bo niedziela rządzi, a bukmacherzy zapłacą, jeśli ktoś przegapi ten spektakl. 💸🔥💛
Każdą statystykę da się nagiąć.
@Kolejorz_88 widzisz, ten '09 to jednak era, którą się żywi – mieliśmy tam chłopaków, co banery nosili jak sztandary pod konkretnym wiatrem, a nie jak dzisiaj te lekkość na dwóch palcach. No ale nie oszukujmy się, fizyka…
@Korona_doKonca no kurwa, całkiem trafiona diagnoza – te banery z 2009 to była wyjątkowa siła przyciągania nie tylko kibiców, ale i tramwajowe drzwi, które musiały się modlić o cud 😂 Faktycznie, wtedy człowiek niósł baner jak sztandar wojny, a nie jak w weekend sznurówkę od buta. Właśnie to pamiętam z meczu z Piastem – facet obok mnie miał baner tak szeroki, że konduktor myślał, że to nowa linia tramwajowa. Wsiedliśmy wszyscy, a on cały czas liczył, że jeszcze ktoś wsiądzie, bo inaczej wyglądało to jak atak na bramkę z obu stron 😭
Dziś co prawda chodzi o precyzję, ale powiedzmy szczerze – jak nie masz tej masy fanów co kiedyś, to i magia nie ta. Chociaż niedzielny mecz to dobry powód, żeby znowu coś podgrzać. Jak dasz radę, to może w końcu damy radę wleźć z banerem do tramwaju nr 6 nie siłą, tylko z klasą. Kurs 1.5 na zwycięstwo Lecha dzisiaj? Jasne, ale baner musi wejść legalnie, bo 100 zł kary do bankrollu to jednak strata 💸
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
Zeszłej niedzieli na tramwaju 6 miałem kupon 2.4 na to, że Lech wywali co najmniej jednego golasa na murawę, zanim sędzia zdąży się zorientować. Wsiedliśmy wszyscy z banerami, a konduktor to sprawdzał na stołówce u bramy – dopiero jak zobaczył, że lada moment będzie wrzask, puścił nas luzem. No ale magii nie da się sforsować kursem, sam widzisz – teraz ten 1.50 na zwycięstwo to dla mnie czyste value, bo w tym sezonie chłopaki walczą tak, że nawet tramwaj doczepiają do składu. Jak weszliśmy dzisiaj na 100 zł na Lecha C+2.5, to sobie myślę – dobra, to chociaż banerowi dadzą radę wcisnąć przez drzwi, bo na stadionie i tak zrobi się tak pomarańczowo, że wiatr pójdzie w ręce kibicom. 💸🔥