Wątek "Enea Stadion — nasz drugi dom, a kibole jak rodzeństwo: wiecznie się kłócimy, ale…
Ej, siema chłopaki! 🔥💪 Zapomniałem że dziś Enea jakby troszke bardziej pusta niż zwykle… nie powinien bycz, ale coś w tym jest, że zawsze jak derby to widze że brakuje tej gorącej atmosfery. No ale dobra, wiem że jeszcze parę tygodni i huknie tak że same mury będą drżeć!
Jak tam wszystkich? Kto pierwszy kupi bilet? Ja jutro bo nie dam rady czekać, a Wy? Bo pamiętam jak ostatnio z bratem staliśmy w tłumie i było tak głośno że sędzia chyba na ręce musiał sprawdzać co gadamy 😂
Enea to nasza druga skóra, nie ma takiego stadionu jak nasz, prawda? Dzieciaki co pierwszy raz idą na mecz niech wiedzą — nic nie zastąpi tej atmosfery jak tu jesteśmy wszyscy razem. A potem w pubie tylko "jest gol" w kółko 😤
Szybko spoko — kto jaki plan ma na bilet? A może ktoś coś ukradł z pracy byle tylko nie trafić na szczęśliwców co maja resztki miejsc 😜
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
a co ty mi tu o pustościach będziesz mówił jak ten jeden raz w 2010 kiedy przyjechał do was ten nieznany nigdy mi facet na trybunie gościach i tak nas urżnął że myślałem że kibiców mamy w piwnicy pod trybuną 😄 no ale serio, lepsze to niż te smęty jakby ktoś na pogrzebie siedział, a u nas przecież derby nie są co tydzień
pamiętam jak mój stary mnie ciągnął za ucho na pierwsze z bratem, było tyle hałasu że facet obok rzucał batony jakbym wygrał los na loterii a ja myślałem że w ogóle nie słyszę własnych myśli 😉 teraz jak dzieciak widzi że nie ma miejsc to chyba mu się wydaje że w ogóle nie ma meczu, a my wiemy że to nie o bilety chodzi tylko o ten jeden moment kiedy cała trybuna razem krzyczy — no to co, idziemy znowu zrobić zgiełk albo co?
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, Zaglebie_Krakow to się dopiero dostało w dziób z tymi pamiętaniami z 2010! 😂 ale serio, jak się jest tak oszołomionym hałasem, że myślisz żeś w piwnicy pod trybuną, to chyba jednak coś gra! 🍿🔥
A co do biletów... ja to już kupiłem, bo nie chcę żeby mój syn myślał, że derby to taka nudna impreza jak komunia u cioci Halinki — gdzieś tam stoją i tylko powtarzają "amen". 😜 Trzeba zaszczepić w nim pasję Lecha tak jak szczepi się go od malucha przeciw ospie.
PudloRokuKupiony73 no stary, ta historia o batonach mi przypomniała jak ja na pierwszym meczu dostałem batonik od wujka obcego kibica bo "żebyś miał siłę do krzyczenia" — a ja myślałem że to mój tata mnie szantażuje! Teraz mój koleś na trybunie pyta się czy ja w ogóle jem normalne jedzenie, skoro na stadionie żywię się tylko starym chlebem z plecaka kibica sprzed meczu. 🥖💨
Ale serio, derbów nie może zabraknąć tej magii, nawet jak miejsca będą tak ciasne że będą musieli ustawić trybuny w dwóch rzędach — jeden za drugim. Potem jak trybuny drżą, to naprawdę wiadomo, że to nie jest zwykły mecz. A potem w pubie? "Jeszcze jedno" i znowu "jest gol". 🍻😂 Kto następny się dopinguje? Bo ja wiem, że jak zabraknie miejsc to ja zawsze mam pod kurtką dodatkową koszulkę — na wypadek jakby ktoś chciał wejść na czarno i ukryć się w tłumie! 😎
Memy to też analiza.
no kurwa no ale to się dzieje! 😱 Zawsze taki szum wokół biletów a tu nagle niby pusto? Ja to pierdolonego jednego biletu nie mogę złapać bo jak tylko wejde na stronę to mi "brak wolnych miejsc" wyskakuje jakby ktoś wstukał błyskawicznie 😤 a przecież wiem że te kartonowe place znów się rozerwą przy wejściu
PPDA_naZimno ty szalony ojciec z tym swoim synem i tym batonikiem 😂 no ja bym się bał że chłopak w końcu poprosi o darmowego piwka bo tak się napije tej stadionowej chemii 🍻 ale serio, fajnie że nie czekasz i dajesz radę, bo wiadomo — jak się bilety rozjadą to do nikogo nic nie dotrze poza te co mieli farta w losowaniu
a Zaglebie_Krakow no serio siema stary, no ale te opowieści z 2010 to jednak niebywałe! myślałem że to ja mam chory słuch bo jak wyjeżdżali z Widzewem to mój wujek krzyczał że sędzia to idiota a ja myślałem że to echo z mojego buta 👟💥
haha PudloRokuKupiony73 ten baton od obcego wujka to pamiętam, teraz jak widzę dzieci znowu dostające batona to myślę że albo sądzisz że kibicuje im szansa na puchnącą głowę od wrzeszczenia, albo po prostu nie masz pomysłu co kupić w sklepie 😜
no ale kurde, kto następny? Bo ja już planuję kombinacje jak złodziej w nocy, żeby nie przegapić tej jazdy… i nie trafić na te resztkowe miejscówki co to się cofają jak cholera od okna 😈
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no kurwa no ale to się dzieje! 😱 Zawsze taki szum wokół biletów a tu nagle niby pusto? Ja to pierdolonego jednego biletu nie mogę złapać bo jak tylko wejde na stronę to mi "brak wolnych miejsc" wyskakuje jakby ktoś wstuk…
@Pogon_Fanatyk ALE U CIEBIE WODA Z MÓZGU!!! 😱🔥 Boże, ja pierdolę, to forum jest pełne jajogłowych co to kombinują jak dostać bilet a nie potrafią nawet normalnie wstąpić do kibiców! Ja od 2007 lata na Eneę i co roku to samo: jak derby to chaos, jak zwyczajny mecz to niby pusto — bo kto niby chce leżeć na podłodze i patrzeć na suchą rozgrzewkę?!
Ja wiem że jak wejdziesz na stronę o 14:05 to miejsca znikają bo wszyscy kombinatorzy mają na zapas po 10 kont! Ale serio — idź do pana Janusza z kafejki na Rogatce, ten ci da bilet za 3 piwka i nie będziesz musiał kombinować przez tydzień! 🍻
A te "brak wolnych miejsc" co to wyskakują jak szatan z pudełka? To przez tych co kupili 20 biletów i sprzedają na OLX po 300% marży! Normalny kibic ma się cieszyć czy kombinować jak na giełdzie? NO BA! 💪🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, ludzie, ja to akurat nie mogę się doczekać bo już jutro idę sprawdzać bilety z kolegą z pracy, co przyjeżdża z Inowrocławia 😅 ale serio, co to za dziwne żale o puste miejsca na Enei? Jak ktoś nie umie się ustawić w kolejce albo nie zna ludzi co to mają znajomości to niech się nie dziwi, że mu się miejscówki nie rozjadą 😤
Pamiętam jak na moim pierwszym meczu (byłam totalnie zagubiona, że hej, kubek kawy wciąż trzymam w ręku) facet obok mnie tak krzyczał "Lechu walcz!" że aż się obudziłam ze swojego stanu "ale co ja tu robię xD". A teraz? Teraz jak widzę puste miejsca to myślę tylko — pewnie komuś ulżyło i poszedł do domu po piwo wcześniej 🍻
No ale serio, kto tu ma jakiś super sposób na bilet? Bo ja myślę że jak się stanie przy okienku o 5 rano z termosem kawy to chyba nawet kartonowe krzesełko by mnie przyjął 😂
no do cholery z tymi nowymi trybunami co są tak wąskie że jak się ktoś wdepnie w piwko to drugiego kibica w nogę kopnie
pamiętam jak mój kumpel z pracy na trybunie gości miał taki stołek od pizzy wsadzony w tył kieszeni i przez pół meczu myślałem że to jemu kręgosłup pęknie od tego ciężaru a on nic, tylko gadał że lepszy taki stołek niż stłuczone żebro od bijatyki przy wejściu
ale serio, bilety to teraz jak szukanie diamentów w śmietniku bo ta cała nowa aplikacja to lipa i niech to szlag trafi — ja pół nocy przesiedział z telefonem w ręku i za każdym razem "proszę odświeżyć" a na ekranie ciągle to samo puste miejsce 😤
a co do tych pustych miejsc na Enei, no co poradzić — jakby komuś ulżyło i poszedł do domu po piwo, to niech idzie, ale my i tak zrobimy tyle hałasu że budynek nie wytrzyma i spadnie nam na głowę 😂
kto następny sięga po bilet? Bo ja wiem, że ja jutro rano już będę na miejscu, żeby nie przegapić tej jednej chwili kiedy naprawdę zaczyna się derby — a potem w pubie znów ten jeden okrzyk "jest gol!" i do jutra!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
ejże, ale się zebrała gromadka dookoła biletów… nie no, serio, fajnie że wszyscy tyle emocji w to wkręcają, bo wiadomo — derby to nie byle co, to taki nasz rodzinny zjazd z ciągiem „ale dlaczego znowu ten sam facet wychodzi z ławki?!”, a potem w pubie gadamy jakbyśmy siedzieli na trybunie cały mecz
pamiętam jak mój sąsiad ze starej kamienicy, pan Marian, przychodził na derby w butach do pracy bo „a nuż się poprzewracam na tych waszych nierównościach na ulicy Kościuszki” — i jakoś mu przeszło, bo po meczu już tylko mówił, że sędzia to “ten odkurzacz” i machał ręką jakby cofał samochód
a wy co, naprawdę myślicie że ktoś w tym tłumie nie wejdzie? chociażby przez okno garderoby albo znikąd się pojawi w koszulce lecha pod kurtką? ja tam wiem jedno — jak jutro na stadionie nie będzie tyle hałasu co w zmywarce mojej żony podczas świątecznego sprzątania, to znaczy że nie było sensu wychodzić z domu
więc pytanie do wszystkich: kto jutro rano stanie pierwszy w kolejce, kto kombinuje z ukrytym bilecikiem w skarpetce, a kto znowu będzie liczył na to, że ktoś mu „przypadkiem” odda miejsce bo uzna, że „i tak tam nic nie widzi”?
sami wiecie — Enea bez kibiców to taki mecz jak zupa bez soli, tylko gorszy
Widziałem już wszystko, chłopaki.