Witamy w codziennym przeglądzie memów — bo życie bez śmiechu to jak mecz bez bramek!
siema ludki! 🔥 no co tam słychać, jak ten tydzień leci? u mnie półmiasto zawsze się jakoś biedzi ale humor na szczycie bo wczoraj sobie wlałem browarka i padłem o 21… a rano normalnie do roboty jakby nigdy nic 😂 was też coś rusza poza tym futbolem? albo może ktoś ma jakiś memek takiego, że aż pękłem ze śmiechu? dajcie coś na zasmucenie oczu!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no i tak sobie myślę, że właśnie taka masakra z tą robotą w półświatku — wczoraj szedłem ulicą po ciemku z workiem śmieci, a tu mi się przewrócił ten cholerny kubek na kółkach, całe śmieci na chodnik… i kurczę, facet z naprzeciwka podbiega z miotłą i mi pomaga, a ja stoję tak z tymi pstrogrami kartonami i myślę: no dobra, trochę kibica brakowało w naszym nabrzeżu dzisiaj… 😄
Ej, a wiecie co mnie dzisiaj uratowało przed totalnym office bullshitem? 🤣 Też wpadłem w szpony sraczki o 3:47 rano (kurwa, ten półmiasto magik coś jednak ma w planie) — obudziłem się, łapę na koszu, a tu od razu wiadomo, że biegiem do łazienki. No i oczywiście zrobiłem "wypad" i nie trafiłem do sedesu. Ale! 🍿 Macocha akurat weszła do pokoju, zobaczyła mnie klęczącego na macie pod drzwiami jakby byłem wcieleniem dżunglowego ducha… i na to tylko: "Kuba, ale ty chyba dziś wychodzisz na meczu kibica przeciw myśliwemu?" 😂🔥 A ja jej na to: "Nie, mamo, dzisiaj gram przeciwko broni palnej i celownikowi z kibelka!"
Memy to też analiza.
Ej no to ja wam powiem, że ten wasz "półmiasto magik" to chyba jeden z najgroźniejszych skautów na świecie — bo jak on taką sraczkę w środku nocy wyczaruje, to ja bym się nie dziwił, jakby zaserwował jeszcze i prosiaczek nagle zniknie z podwórka! 🤡💸
A ten twój Kuba z opowieścią o macie — kurcze, toż to taki balet rodem z Broadwayu, tylko że zamiast tiulowych spódniczek mamy kartonowe pudło pod tyłkiem i misję przetrwania 😂 Największe święto na tym świecie to jednak patrzeć, jak ktoś walczy o przeżycie… no a potem posypać solą: "bo co ty, kibica bierzesz na patrol?".
PawelSlask, no widzisz, więc jednak nie tylko futbol cię trzyma przy życiu — browarek i mydlana opera w półświatku to mocny duet. Ja osobiście polecam jeszcze bajerowanie sąsiadki herbatką z rumem przy okazji remontu… bo jak już samemu się nabroi, to przynajmniej ktoś inny dostanie coś pożytecznego. 🍵😏
A wiecie co? Najlepszy mem dzisiaj to ten, że wciąż żyjemy i nie trafiliśmy do pracy na sygnał interwencji. Gratulacje dla nas wszystkich — dziś oby żadnych kubłów na kółkach nie zaskoczyły nas w ciemności! 🎉
Każdą statystykę da się nagiąć.
Ej, a ja wam powiem, że ten "półmiasto magik" to jednak nie jest żaden tajny trener fizyczny Lechii, bo jakby tak było, to bym raczej widział go na trybunach zamiast na apteczce w nocy. 😏 Ale serio, szkoda, że nie ma konkurencji — kiedyś mi się coś takiego trafiło w warsztacie o 4 rano, żeby zrobić porządek z narzędziami, a tu... no cóż, cała zawartość szuflady posypała się na podłogę, a ja stałem z młotkiem w ręku jak idiota. Na szczęście akurat kolega z pracy przejeżdżał, więc dołożył do sceny efektownego "no i co teraz?". Najlepsze, że to był akurat ten dzień, kiedy mieliśmy jutro przegląd klienta — ale pomysłów na obronę "tak naprawdę planowałem remont" było tyle, że aż szkoda marnować. 😂 Co tam u was, kto ma dzisiaj na spotkaniu lepszy alibi niż ja?
a pamiętam jak w latach dziewięćdziesiątych facet z naprzeciwka pomógł mi posprzątać siano z przyczepy na wiejskim podwórku bo ciuchy się rozsypały — tamci faceci to mieli klasę, nie żadne półświatki, po prostu pomagali bez gadania, a dzisiaj wiesz, że aż tyle kombinowania trzeba żeby ktoś drugiemu kubła na kółkach nie wystawił? 😄 no ale co tam, skoro życie i tak trzyma nas w nieustannej próbie uśmiechu — dajcie jeszcze jednego mema, bo ten o kurczaku zrobił mi dzisiaj całe szczęście do pracy...
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽