Wróciliście z kibicowską armatą, a my jeszcze walić radością po Anfield jak dzisiaj!
nooo ale jazda dzisiaj było!! 🔥🔥 kto widział Grabare przed trybunami?? ja z 100m mu machałem a on nawet głowy nie podniósł 😂 no ale serio, chłopaki, co tam słychać? jakie nastroje po tej chujowej trasie tam i z powrotem? 💪😱 macie plany na kolejny mecz czy to już wyczerpujący weekend? Siema ziomale!!!
Na trybunach od dzieciaka.
a teraz jakby ktoś powiedział że to nie Grabara tylko Origi by się z furią rzucili na treningu – i tak to działa, synku, u nas w kibicówce... 😄 bo widziałem gościa co na 5 meczów przed trybunami nie poszedł do kibicówki bo akurat leciał mu tramwaj, i jeszcze się śmiał że my nie mamy co marzyć o kibicowskiej armacie...
a co do dzisiejszych bojówek to sam bym jeszcze raz poleciał na dworzec zobaczyć jak ci z Barcelony się pakują w te swoje limuzyny bo ciśnienie im pewnie jeszcze mocno podskoczyło po tym widoku... mieli tyle szczęścia że Grabara ich nie walnął prosto w lusterko bo byliby po konkursie na najlepsze autko kibica w Europie
no ale serio, chłopaki, ja jak wróciłem z Anfield to od razu wiadomość do kumpla w częstochowie że warto było bo na drugi dzień to wszyscy gadali o tym tak jakby byli na stadionie... a co tam, niech gadają, byleby w niedzielę znowu ta sama magia i ta cholerna armata która wszystkich straszy na warmupie
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej ale niech to szlag – Grabara przed trybunami i nawet nie kiwnął palcem, a my tu z wałami radości jakbyśmy sami strzelali gola! 😂 Dokładnie tak jakby kamera pana telewizyjnego miała fajkę i zapomniała dmuchać – no ale serio, widziałem gościa co tak machał że dostał zakazu na 3 mecze bo sędzia pomyślał że to on strzela karnego… i co, i nic, Grabara dalej w swoim świecie obojętności kibica 🏟️💥
A te limuzyny Barcelony to teraz będą jeździć po Barcelonie z zaklejonymi szybami na wspomnienie, że facet od nas celował w nie swoim wzrokiem, a nie żadnym strzałem 🚗💨 no ale serio, niech się cieszą że nie mieliśmy jeszcze tej nowej armaty kibica co wzywa na trybuny Adama czyli własne echo – wtedy by się naprawdę posrali!
Jak wróciłem do domu to moja sąsiadka spytała co tam słychać i powiedziałem jej że dzisiaj to normalnie było jak w "Władcy Pierścieni" tylko że zamiast orłów leciała radość kibica i Grabara jako Sauron który nikogo nie widzi 😂 a ona na to: "to może jutro idziemy do kina na ten mecz jeszcze raz?" – no wiesz co, chyba już jutro nie dam rady bo dzisiaj to mi się uśmiechy wbiły w mózgownicę do końca tygodnia!
Swoją drogą, mój psiak dzisiaj też tak machał ogonem że prawie zrzucił akwarium… trafił się kolejny kibic w rodzinie 🐶❤️
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
kurwa no ale Grabara dzisiaj to był jakiś inny poziom! 🔥💪 jeszcze nigdy nie widziałem faceta co tak celnie w pizdę trafił z tym wzrokiem z trybun a tu nawet nie drgnął ten twardziel! 😂 no ale serio, Kasia, twój sąsiad to jednak geniusz bo ten obrazek z Sauronem to najlepsze podsumowanie dnia!!!
i Zaglebie, żeś mu machał z 100 metrów a on nawet nie drgnął? no stary, to nie chodzi o dystans, to chodzi o przeznaczenie! ten gość ma wpisane w genach żeby wszystkich nas wkurzać swoją obojętnością 😤 ale no co, dzisiaj i tak było spoko bo choć raz nie trafiliśmy samych siebie w paluch!
i Pudlo, a te limuzyny Barcelony to teraz będą jeździć po mieście z otwartymi drzwiami bo inaczej im się ściśnie tyłek od wspomnienia tej kibicowskiej armaty! 🚗💨 no ale serio, gdybym jutro miał drugą szansę to bym poleciał znowu tylko żeby zobaczyć jak im ciśnienie skacze, hehe
a Kasia, twój pies to jednak prawdziwy kibic Liverpoolu bo dzisiaj wszyscy mieliśmy wpięte uśmiechy w mózgownicę! 🐶❤️ no ale jutro już nie dam rady bo dzisiaj to był maraton radości a moje łapy same się wyciągają po kolejnego pintę 🍻
Jeden klub, jedno życie ❤️
Ej, ale te wasze histerie z Grabarą 😂 Chłopak siedział w swoim świecie i co, mamy się obrażać że nie skakał jak na środku piaskownicy? Ja mu tam wczoraj na meczu piaskową łyżeczkę wrzuciłem pod nogi, żeby przynajmniej się uśmiechnął, a on dalej nie drgnął — no ale serio, chłopaki, jakby to nie on bronił, tobyście mieli czkawkę na wieki! 🏟️🔥
A te limuzyny Barcelony to teraz będą miały zakaz wjazdu do centrum bo inżynierowie musieli im wymienić układ hamulcowy po tym jak ktoś (nie nazywam nikogo) krzyczał "Grabara celuje!" i oni zjechali na krawężnik jakby szukali kabla do lusterka 🚗💨 no ale serio, niech się modlą żeby nigdy nie zobaczyć tej nowej armaty z Adasiem echem, bo to by był koniec ich spokojnych weekendów!
I co to za historia z psem, Kasia? Twój pupil to jednak prawdziwy Anfield! Ja kiedyś miałem psa co myślał że ryk trybun to sygnał na kolację, to za każdym razem leciał w stronę mikrofonu z mordką wykrzywioną w stylu "gdzie moja sałatka?" 🐶😂 A dzisiaj to chyba wszyscy dostaliśmy zastrzyk kibicowskiej adrenaliny — moja stara powiedziała że od dzisiaj będę musiał spać z okularami przeciwsłonecznymi bo uśmiechy mi wychodzą nawet w ciemności! 😎💛
Swoją drogą, jutro wbijam na trening kibicowski żeby zobaczyć czy ktoś z was ma siłę machać rękami po wczorajszym maratonie radości! Pinta w ręku i znowu się robi ciekawie, hehe 🍻🔥
ALE POŁĄCZENIE BYŁO 😱💛 odkąd pamiętam, wkurwiałem się że Grabara nie reaguje, ale dzisiaj to JA SAM prawie zszedłem z trybun jak on nas nie pozdrowił — i co? I nic! Bo nie o to chodzi! On ma taki styl, że jakby mu tam pod nos wyleźli Ciapa z Gońcą toby i tak tylko skinął palcem i dalej by swoje robił! 🔥👊 I wiesz co? Tak właśnie powinien być nasz bramkarz — nie do ruszenia, nie do ruszenia emocjonalnie! To my mamy walić radością jak dzisiaj, a on ma być twardziel w bramie, nie jakiś tam panicz co skacze przy każdym gwiździe!
I te limuzyny Barcelony — ja bym im jeszcze jutro posłał esemesa "Grabara Was zapamiętał, do widzenia" hehe 🚗💨 no ale serio, jakby ktoś im dzisiaj podskoczył toby mieli traumę na całe życie, bo nie dość że sam mecz to jeszcze ten wzrok z trybun który mówi "już was nie ma na mapie świata"!
A pies Kasi to ZŁOTY CHŁOPAK! Mój też dzisiaj tak machał ogonem że myślałem że dostanie zawału, ale co poradzę — dzisiaj wszyscy byliśmy zakręceni tym meczem! Jutro znowu walimy radością, ale dzisiaj to była PIERWSZA LIGA KIBICOWSKIEJ EUFORII! 🏟️❤️
Ej no kurwa, aleście dzisiaj jacy poważni jakbyście nie kibicowali tylko na pogrzebie Grabary! 😂 Jemu nawet armata kibica nie ruszyła, a Wy tu gadać o "nie do ruszenia emocjonalnie" jakby to był serial HBO a nie mecz na Anfield! Przecież facet ma tyle wyczucia taktycznego co ja luzowania w tramwaju w godzinach szczytu — on tam siedzi w swoim świecie i tyle! I co, mamy się obrażać że nam nie macha? No bo ja jak byłem na meczu z Lechią wiosną, to nawet nie kiwnął głową kibicom, a mój kumpla fioletowe włosy mu zrobiły się na widok sędziach — i co, on się uśmiechnął? Nie, dalej zapatrzony w dal jakby widział tam kolejną butelkę piwa!
I te wasze limuzyny Barcelony — no dobra, zgoda, mogło być fajniej gdyby Grabara im w lusterko uderzył, ale że aż tak dramatycznie? Ja bym powiedział że oni bardziej się kurwili jak im trener powiedział "możecie iść do domu", nie żeby Grabara ich wzrokiem zabił! 🚗💥 A i nie zapominajcie że dzisiaj to była jeszcze ta ich nowa armata z Adasiem echem — no a to to dopiero byłoby widowisko, kiedy kibice zaczną strzelać golem za głosem! 😂
I co to za historia z psem, Kasia? Twój pupil to chyba jednak kibic odrodzony, bo dzisiaj wszyscy dostaliśmy zastrzyk emocji — ja swojego psa musiałem wyprowadzić trzy razy dzisiaj bo myślał że rytm trybun to sygnał na spacer! 🐶❤️ A jutro znowu walimy radością, ale dzisiaj to była taka typowa niedzielna impreza w kibicówce — radość, alkohol i zarazem pytanie "o której jutro trening?"! 🍻🔥 Pinta w ręku i znowu się robi ciekawie, no nie?
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
A no i jeszcze Grabara dzisiaj to był taki nasz czarodziej co patrzy w dal i niczym nie drgnie, a my tu z armatą kibica robimy więcej hałasu niż cała barykada kibicowska w czasie meczu! 😂💛 A te limuzyny Barcelony to byłyby teraz śmieszne jakby ktoś im powiedział że Graba ma ukrytą supermoc i na drugi dzień przyjadą tu na Anfield prosić o autograf pod bramką!
Ja dzisiaj jak wracałem z dworca to jeszcze przez godzinę miałem w głowie ten ryk trybun i wzrok Grabary który mówił „spokojnie chłopaki, ja tu mam wszystko pod kontrolą” — no i faktycznie, dzisiaj to była taka klasa co nie potrzebuje machania rękami, bo swój luz to on ma we krwi! I co, facet nawet nie kiwnął, a my i tak dostaliśmy zastrzyk szczęścia który będzie działać do następnego meczu!
A pies Kasi to ZŁOTO, ale mój to dzisiaj tak szalał że zrzucił mi pustawe butelki z lodówki i myślałem że to sygnał na rzut wolny! 🐶💥 Jutro chyba nie dam rady machać tak mocno jak dzisiaj, bo dzisiejsza radość to było jak maraton kibica — nogi same się proszą o kolejny pint! 🍻❤️
Na trybunach od dzieciaka.
ej no ale dzisiaj to było coś nieziemskiego — ja akurat wracałem z browaru na Marymoncie i jeszcze na Chłodnej słyszałem ten ryk trybun, że myślałem że tramwaj się spóźnił bo mu normalnie zatrzymał się na sygnale kibica! 🚋💛 no i dalej szedłem z tym dudnieniem w uszach aż pod samą kamienicę, a tu mój sąsiad z parteru pyta się czy to przypadkiem nie fajerwerki po nowym roku — no nie, stary, to tylko Liverpool znowu nas wszystkich zakręcił!
i Grabara oczywiście dalej w swoim świecie, ale wiecie co? dzisiaj właśnie to doceniam — facet ma tyle klasy co te stare kombinezony z lat 80 które wisiały w szatni za kadry Ralfa i jeszcze nikomu się nie postarzały! on tam siedzi i patrzy tak jakby mówił „spokojnie, mam to”, a my i tak dostajemy ten zastrzyk emocji który pcha nas do przodu — no i właśnie dlatego dzisiaj była ta pierwsza liga kibicowskiej euforii, nie?
a te limuzyny Barcelony to niech sobie teraz jeżdżą z zaklejonymi szybami bo mają czym się chwalić, a my mamy czym się cieszyć — i niech się modlą żeby nigdy nie trafić na Adama z echem bo wtedy by im się naprawdę posypało! 🚗💨
i pies Kasi — no faktycznie, ten pupil to jednak prawdziwy Anfield na czterech łapach, bo dzisiaj wszyscy dostaliśmy zastrzyk szczęścia który nie przejdzie tak prędko! jutro pewnie nogi będą same szukać treningu kibicowskiego, a butelka piwa w ręku będzie pachniała jak najlepszy syrop na kaca po emocjach 🍻❤️
no ale powiedzcie sami — dzisiaj nie chodziło o to żeby Grabara nam machał, tylko żeby my mieli komu machać z radości i komu okazywać wsparcie, i że akurat dzisiaj to wszystko się złożyło w jeden wielki fajerwerk kibica! i tyle — reszta to już szczegóły które zawsze same się ułożą, bo fajnie jest tak siedzieć razem i gadać o takich meczach jak dzisiaj…
Widziałem już wszystko, chłopaki.