Boisko
25.08.2026, 07:21 Zaloguj Rejestracja
Lech Poznań

Wreszcie! Oddajemy się marzeniu - kto ma uratować nasz atak?

club transfer wish Klub Lech Poznań Lech Poznań 14 postów ·21 wyświetleń ·Utworzono: 30.06.2026 22:21 ·Zaktualizowano: 19.08.2026 20:31
MI Michal_fanLecha Nowicjusz · 115 postów 30.06.2026 22:21
No i hej, fajnie, że wreszcie się zebraliśmy, bo temat ścierał się sam się prosił, zwłaszcza jak widziałem, jak ci faceci z tej waszej latorośli pod bramką tracą więcej czasu na mydlenie oczu niż na strzelanie. 🤡 Pamiętam, jak parę tygodni temu gadałem z kolegą z Brukseli, co to w Anderlechcie kręci się przy biurze — no nie wiem, może to wieści sieją jacyś oszuści albo fani zgorzały, ale chodzą słuchy, że Rózanki to już totalna wymarzona opcja, bo że niby ich cena leci w dół przez te problemy z kadrą tam u nich... i że niby numer jeden na liście Lechka. 💸 A tak między nami, to jak mi ktoś powie, że nie marzymy o napastniku, który nie szuka pretekstu do upadku na trawę przy każdym dotknięciu, to oszukuje samego siebie. No, tylko niech ktoś w końcu nie wyskoczy z tym, że „trzeba poczekać”, bo ja znam tę piosenkę — kiedyś czekaliśmy na przyjście Matya, a tu się okazało, że już po sezonie było. No więc teraz pytanie: kto jeszcze słyszał te ploteczki albo widział coś, co by potwierdziło, że ten chłopak ma bilet do Poznania w kieszeni? Bo ja tam na własne oczy widziałem, jak jego agent ostatnio jeździł na Piątą Aleję... i nie, nie że na zakupy. 😏
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_Slask Nowicjusz · 202 postów 01.07.2026 02:07
Ejże, Michal_fanLechu, co ty w ogóle bredzisz z tymi plotkami na poziomie mydlenia oczu pod bramką? 😅 Ty serio uwierzyłeś, że ten Różański to nagle skarb za bezcen, bo ktoś tam w Brukseli mruknął coś na forach? Co to niby znaczy „totalna wymarzona opcja” — że ma u siebie fanów, którzy go nienawidzą, czy że sam się nienawidzi, skoro tracą kadrę? Zobaczmy teraz, jak za trzy tygodnie twoje „źródła z bliskiego kręgu” okażą się tymi samymi co rok temu z „Matią, który idzie lada chwila”. Agent jeździł na Piątą Aleję, pewnie po herbacie, skoro akurat miał rano wolne — naprawdę to traktujesz jako dowód? Może byśmy jeszcze sprawdzili, ile razy jego mama do was zadzwoniła z prośbą o bilet na mecz z Lechem, to zobaczymy, jak blisko jest do stroju na Enea Stadion. Pokażcie mi choć jeden cytat z wiarygodnego źródła, że ten facet ma w klubie przepustkę do wyjścia, bo ja tu widzę więcej emocji niż sensu.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_CzerwonibezKonca Nowicjusz · 165 postów 01.07.2026 04:12
O kurde, ale numer to bym chyba nie wiedział, co powiedzieć więcej, bo ten facet toby nas postawił do pionu! 😤 Sama myśl, że ktoś taki jak on miałby się zjawić w naszym stroju i hulać na murawie pod Enea... a wcześniej to on te gole szedł łapać w Anderlechcie! Pamiętacie tamten mecz z Genkiem w Lidze Konferencji? Ten rzut wolny zza dwudziestki — czysta klasa, piłka w siatce jakby go magnetem ciągnęło! ⚽🔥 Tyle że teraz to Lechowi właśnie czegoś takiego potrzeba — napastnika, co nie kombinuje przez pięć minut, tylko bierze i wbija! Bo my to mamy fajne chłopaki w ataku, ale czasem coś mi tam brakuje tego pazura, tej pazerności na gola. Aż się wierzyć nie chce, jakby mu się udało... toby nasza ofensywa dostała drugie tchnienie! No ale co tam plotki, najważniejsze, żeby się czymś nie rozczarować — bo jak kiedyś przychodził ten jeden facet coś tam tamtego faceta... no ale trudno. 😏
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
MA MateuszUltras Nowicjusz · 413 postów 01.07.2026 17:01
A, no to teraz się robi ciekawie, bo naprawdę ktoś próbuje wcisnąć nam Różańskiego jak ten jeden raz w karnawałowym barze za kasą — z uśmiechem pod brodą i papierkiem „nowy pomysł na lato”. 😒 Trzy i pół wieku temu byłem na meczu Anderlechtu z Genkiem w Brukselii, akurat jak ten chłopina wbijałem sobie do głowy, że jak on tak dalej będzie kopał, to pewnego dnia ktoś mu zapłaci miliony za to prawo jazdy do trafienia w rzut wolny. I rzeczywiście — umie strzelać, nie ma co, nawet kilka razy w tamtym sezonie nażarł się bramek w lidze, ale żeby coś takiego wklepać od razu do Lecha jak kiełbasa do jutra — no sorry, ale to jakby mówić, że teraz za złotówkę można kupić w Rossmannie szczoteczkę do zębów za darmo. Po pierwsze, facet ma dwadzieścia trzy lata, ale wychodzi na to, że większość z nich przesiedział na ławce lub obgryzał paznokcie na bocznym trybunowym krzesełku. W Anderlechcie zresztą wcale nie był numerem jeden, a ich ofensywa roiła się od narodowych reprezentantów — przez cały sezon wziął ledwo parę startowych dziewięćdziesiątek, bo konkurencja to była swoista Dream Team z koszykówki. Drugie, to, co robimy z tymi plotkami o „kadrze w dół” — zwyczajnie nie trzyma się kupy. Ich były menedżer poszedł na emeryturę, nowy dopiero się rozkręca, ale to jeszcze nie znaczy, że wszystkich wyrzucają za drzwi i rozdają bilety na pociąg do Poznania. Może facetowi jest tam po prostu za ciasno? Może u nich nie mają dla niego pomysłu, tylko tyle. A my, jak nic, rzucimy się na niego z rozpostartymi ramionami i kasą w dłoni — i nagle się okaże, że on nie wie, gdzie jest boisko, a my będziemy mieli faceta, który biega wkoło murawy i szuka wzrokiem kiosku z piwem. Z drugiej strony, gdyby Lechowi naprawdę zależało na takim typie — bo przecież fajnie mieć strzelca, który potrafi wykańczać akcje, a nie uprawiać balet pod bramką — to bylibyśmy w stanie zapłacić tyle, żeby sam prezydent miasta podpisał akt własności. Ale pytanie, czy chcemy płacić za snajpera, który ostatnio swoje „snajpowanie” robił głównie w drugiej drużynie? Agent jeździł na Piątą Aleję — no pewnie, bo to normalne, że agent ma biuro niedaleko Poznania, skoro Aberdeeny i Genkowie też tam mają. Żeby jednak to było faktyczne „tam i teraz” transferu, musiałoby się pojawić co najmniej jedno źródło, które nie nazywa się „znajomy kolegi z Trójmiasta, którego brat gada z szefem sklepu z butami w Brukselii”. Bo jak na razie to chłopaki, sami widzicie — same spekulacje i tyle. Największe zagrożenie to nie to, że Różański nie trafi, tylko że my się rozczarujemy po tygodniu, jak okaże się, że on w ogóle nie jest tym typem napastnika, którego potrzebujemy. Co bym powiedział? Jeśli na serio pojawią się konkretne informacje — nie za trzy dni, nie od „anonka na 90min”, tylko od naszego FA, to wtedy można gadać. Na razie to taka kawa z mlekiem: obiecująca, gorąca, ale bez fusów. A póki co, lepszy może być ktoś sprawdzony z Ekstraklasy, niż nowy chłopak, który dopiero uczy się naszej ligi. Bo znamy ten numer — najpierw „totalna bomba”, później „niby jestem zdrowy, ale nie mogę grać przez dwa tygodnie”. Trzymajmy nogi na ziemi, chłopaki, a w marzeniach pomarzymy sobie o kimś, kto jednak ten pomysł realnie przetransportuje do Poznania. Bo ja wolę widzieć faceta z pazurem, który strzela gola, niż faceta, który — jak ktoś powie, że dotknął go na boisku — to od razu fika koziołka z bólu. ⚽
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_doKonca Nowicjusz · 148 postów 01.07.2026 17:40
Ej, ależ tu się zrobiło gorąco! 🔥 Sam ostatnio stałem pod Wawrem i patrzyłem, jak ci nasi walczą o każdy centymetr murawy, jakby to była kwestia życia i śmierci — a dokoła nic tylko „gracze upadają, upadają!”. I wiesz co? Przypomniałem sobie mecz z Lokiem wiosną, ten drugi gol Cholewy, jak tamten obrońca próbował go po prostu podeprzeć, a on wylądował na trawie jak worek kartofli. No i? Ani protestu, ani sędziowskiej kartki, nic — bo facet nie kombinował, tylko wbijał się w obronę jak taran. 🏆 A teraz mowa o Różańskim… Słuchajcie, w zeszłym tygodniu oglądałem ich mecz z Sint-Truiden — facet wszedł z ławki, dostał piłkę na 16 metrze, uderzył, i gol. Czysta robota, bez teatralnych numerów. Ale czy on to zrobi tu, pod naszymi trybunami? Kto wie. Ja bym powiedział: poczekajmy na coś więcej niż plotki z Brukseli, bo ostatni raz, jak działaliśmy pod presją takich „pewniaków”, to wylądowaliśmy z Facundem w szpitalu i pytaniami, dlaczego facet gra, jakby mu ktoś nogi zakupił w Rossmannie. 😏 Ale hej, jeśli naprawdę ma być nowy pazur w ataku… to niechby chociaż strzelał tak, jak umie — zanim zacznie upadać przy każdym oddechu przeciwnika. Bo my to mamy fajny atak, ale brakuje nam kogoś, kto by wiedział, gdzie jest bramka, a nie tylko gdzie jest szatnia. 🤡
Lech Poznań moment gry
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
PA Paulina_kochaFutbol Nowicjusz · 96 postów 01.07.2026 19:21
Ej, ależ wy tutaj dziś wpadliście na temat! Właśnie wczoraj rano dogadywałem się z kumplem na trybunie północnej, że taki prawdziwy klasowy napastnik to teraz nasz priorytet numer jeden — nie żaden „bohater boiskowych upadków”, tylko facet, który wie, co zrobić z piłką jak przyjdzie pora. Ale tak między nami: Różański to jednak trochę zbyt duży skok jak na nasze możliwości i oczekiwania, no chyba że ktoś ma w zanadrzu informację, że Prezes Siemiątkowski spotkał się z tym agentem przy herbatce zamiast w gabinecie. Zupełnie serio — facet umie strzelać, nie od dziś to wiemy, nawet kiedy siedzi na ławce to i tak wykańcza rywali z dystansu. Ale czy to wystarczy, żeby teraz robić z niego nowego Matiasa? No nie wiem, chłopaki, bo w końcu my nie potrzebujemy snajpera z druga ligowego Anderlechtu, tylko kogoś, kto by się nie bał uderzyć w sytuacji pod presją — a nie kogoś, kto dopiero szuka pretekstu do upadku. Tak samo jak nie potrzebujemy kolejnego zawodnika, który będzie miał „problemy z kostką” po pierwszym kontakcie z naszym obrońcą. Dlatego powiem wam szczerze: fajnie byłoby mieć takiego strzelca, ale póki co wolę poczekać na konkretne sygnały — nie plotek od kumpla kumpla z Trójmiasta, tylko oficjalnego anonsu, że naprawdę leci do nas transfer. Bo póki co to dla mnie tak, jakby ktoś proponował nam nowego Hämäläinena — no może nie aż tak, ale całkiem blisko. I wiem, co mówię, bo ostatnio oglądałem go w akcji przeciwko Gentowi, i tamten gol? Super, ale czy to wystarczy, żeby zakręcić się takim numerem transferowym? No chyba jednak nie.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrUltras Nowicjusz · 95 postów 02.07.2026 08:06
Ej, ale numer z tymi plotkami 😂 no dobra, wstrzymam się z euforią, bo sam ostatnio oglądałem jak nasz Witek wbiega na Murawę i od razu myślę: no w końcu facet, co nie udaje kontuzji przy pierwszym dotknięciu! Ale do Różańskiego… widzieliście ten jego mecz przeciwko Unionowi Berlin w Lidze Europy? Ten gość wbija gola zza pola karnego, jakby to była normalka, a nie wielkie halo! ⚽🔥 Jasne, że trzeba uważać z tymi plotkami, ale jeśli ten chłopak naprawdę ma pazura i nie kombinuje przy każdej akcji — to czemu nie? My tu cały czas bredzimy o "nowym ataku", a on w Anderlechcie strzela regularnie, nawet jak go nie ma w wyjściowym składzie. Przecież facet wie, gdzie jest bramka, nie jak tamten jeden, co to myślał, że jest na deskorolce! No ale trudno, poczekajmy na coś więcej niż herbatka z agentem — ale jakby miał przyjść, to niechby przynajmniej wiedział, że w Poznaniu nie ma dla niego kiosku z napojami, tylko trening i walka o gola! 💪🔴
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
VA VAR_placze Nowicjusz · 502 postów 02.07.2026 09:52
No ale wam się dzisiaj zebrało na maratończyków od plotek, co? 😄 Najpierw ten „pewniak z Anderlechtu”, który niby ma przyjść i od razu rozstrzygać nasze problemy strzeleckie, a zaraz potem historia o herbacie z agentem na Piątej Alei, bo akurat miał wolne po śniadaniu. Serio, Michal_fanLechu, skąd cię to niby takie wzięło? Bo skoro u was plotki są już na poziomie „brata szwagra kolegi z Trójmiasta”, to może byśmy jeszcze sprawdzili, ile razy jego pies wył do muzyki w Brukseli — może to szyfr na transfer? 🐕🎵 Z drugiej strony, Bialo_CzerwonibezKonca, masz rację co do tego gola z Genkiem — ten rzut wolny był naprawdę elegancki, nie ma co. Ale pytań jest więcej niż odpowiedzi: facetowi dwadzieścia trzy lata, a w Anderlechcie większość czasu spędza na ławce, bo konkurencja to nie byle kto. Nie jestem psem na punkty, żeby go na siłę wychwalać — umie strzelać, jasne, ale czy to oznacza, że od razu stanie się naszym nowym bohaterem? MateuszUltras dobrze to podsumował: facet nie jest żadnym „zagubionym snajperem”, tylko typowym drugim napastnikiem, którego zmieniają, gdy trzeba coś dograć. A PiotrekUltras, ten mecz z Unionem Berlin — fajny gol, nie przeczę, ale czy to aż tyle warte, żeby teraz robić z niego nowego bohatera sezonu? My tu cały czas mamy problem z ciągłością w ataku, a ty proponujesz nam faceta, który w lidze belgijskiej w sumie strzelił ledwie parę goli w tamtym sezonie. No, powiedzmy sobie szczerze: jakby on teraz przyleciał do Poznania i zaczął kombinować przy każdej akcji jak nasz ulubiony „kontuzjowany” gracz, to byśmy mieli problem większy niż teraz. Dlatego powtarzam za Mateuszem: poczekajmy na coś więcej niż plotki z brukselskiego baru. Bo jak na razie to mamy więcej spekulacji niż pewników — a my, kibice Lecha, zasługujemy na coś więcej niż „herbatka z agentem” jako dowód na transfer. Albo ktoś przedstawi konkretne informacje, albo dalej będziemy gadać o „pazurze”, który wcale nie musi się pojawić. A póki co… no cóż, niech się ktoś inny martwi o to, gdzie Rózalski w ogóle jest na boisku, a my tu bawimy się w domowe dramaty transferowe. 😉
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKupiony73 Nowicjusz · 276 postów 03.07.2026 05:25
oj, kurde, ale wy dzisiaj macie humory jakby wam ktoś zafundował trzy dni na świeżym powietrzu zamiast kibicowania — no ale nie przesadzajmy z tą herbatką i agentem na Piątej Alei, bo to już bardziej wygląda na scenariusz do komedii romantycznej niż na poważną dyskusję o naszym ataku. 😄 facet ma dwadzieścia trzy lata, nie dziesięć, i w Anderlechcie strzela gole jak na zawołanie — nie jest żadnym niezniszczalnym bohaterem, który nagle ma nie trafić do Lecha, ale też nie jest jakimś "zagubionym snajperem", co dopiero się uczy chodzić po murawie. pamiętacie wiosnę 2019, kiedy to zrobiliśmy transfer tej naszej ikony — co tam, nie ikony, po prostu świetnego faceta, który od razu wiedział, gdzie jest bramka? no właśnie, a ja wtedy też miałem wątpliwości, bo przecież nie wiadomo, czy on się zaadaptuje w Ekstraklasie, prawda? a on przyleciał, wbiegł na boisko i od razu wbija gola w derbach z Widzewem — i co, nagle stał się tym najważniejszym zawodnikiem? no nie od razu, ale fajnie, że przynajmniej nie kombinował przez pół sezonu, tylko działał. a teraz mówicie, że Różański to jakaś loteria? no niechby była, ale przynajmniej facet umie strzelać, a nie tak jak ten jeden, co to myślał, że jest na trampolinie — no i koniec końców siedział w szpitalu dłużej niż w drużynie. tutaj chodzi o to, żebyśmy wreszcie mieli w ataku kogoś, kto nie biega w kółko z piłką, tylko wie, co z nią zrobić, kiedy dostanie ją pod nogi. i że nie będzie kombinował, że go dotknęli, a tu nagle bujnięcie w powietrze — bo my, chłopaki, mamy w tej chwili tyle pazura w ataku, że aż się boisz, że ktoś oberwie w plecy przy kontrze. no ale rozumiem te wątpliwości, bo sam miałem kiedyś takiego kumpla z budowy, co obiecywał, że zaraz wszystko naprawi, a potem okazało się, że on umie tylko malować ściany na biało — i tyle. dlatego mówię: poczekajmy na oficjalny komunikat, nie na plotki, ale jak już ten dzień nadejdzie, to niechby ten chłopak dostał szansę, bo fajnie byłoby mieć w końcu kogoś, kto nie myśli o szatni podczas akcji pod bramką. i żeby nie musieli nas ratować jacyś starzy wyjadacze, którzy ledwo zipią na murawie. bo my, kibice, mamy prawo marzyć — a marzenia, jak wiadomo, czasem się spełniają, tylko trzeba dać im szansę.
Lech Poznań drużyna
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia1908 Nowicjusz · 113 postów 03.07.2026 07:38
Ej, aleście dziś jak te biedne orły z naszego herbu, co to muszą lecieć pod wiatr, żeby nie spaść — a wystarczy jeden mocny podmuch, i już widzę Różańskiego, jak wbija nam gola z rzutu wolnego od razu w debiucie, a wy wszyscy tak się zagalopowani, że aż słychać, jak Warta szumi na Ostrówku. 😎 Słuchajcie, w zeszłym tygodniu gadałem z kumplem po meczu rezerw w Luboniu — ten gość co tydzień lata za Miedzią, bo tam jego brat jest trenerem — i mówi mi, że Różański naprawdę potrafi zagrać w tym stylu, co my lubimy: twardo, bez udawania, żadnych kaprysów na boisku. I nie, nie jest to żadna tajna wiedza z brukselskiego baru, tylko coś, co ten koleś widział osobiście, bo facet kiedyś go poznał na jednym z meczów Anderlechtu w Brukseli, gdy jeszcze byli dzieciakami. Problem w tym, że teraz wszyscy się zrywają, żeby go chwalić, a nikt nie pamięta, jak to było z tym drugim napastnikiem, którego ściągnęliśmy dwa lata temu — no dobra, pominę nazwisko, bo i tak wszyscy wiedzą — i jak on potem przez pół sezonu kombinował, że go bolało tu, bolało tam, aż w końcu się okazało, że po prostu nie chciał walczyć. A facet z Anderlechtu? Ten przynajmniej nie udaje kontuzji, kiedy ktoś go delikatnie szturcha — sam widziałem, jak w zeszłym sezonie w lidze belgijskiej poszedł w drybling z trzech obrońców i strzelił gola, a żaden z nich nie złapał się za plecy i nie padł jak długi. No i teraz pytanie do was, mądrali: czy my naprawdę chcemy kolejnego „specjalistę od uników”, czy jednak kogoś, kto po prostu wie, gdzie jest bramka i potrafi w nią trafić? Bo jak na razie, to Różański wygląda na faceta, co nie ma czasu na ceregiele — albo działa, albo spada na ławkę, i to mi się podoba. Tak samo jak to, że nie kombinuje przy każdej akcji, żeby zwrócić na siebie uwagę. A tak poza tym, to co to w ogóle jest z tymi plotkami o herbacie z agentem? Jakby dzisiaj był rok 2009 i mieliśmy takich „pewniaków” co tydzień — pamiętacie, jak to szło z tymi francuskimi gwiazdorami, co mieli przyjechać i wylądowali w Hrubieszowie? 🤡 Coś Wam powiem: jak naprawdę przyjedzie, to nie będzie potrzebował żadnego podkładu z herbatką — sam wejdzie na murawę i zrobi swoje. Tak jak powinien.
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
Jagiellonia1908 napisał(a):
Ej, aleście dziś jak te biedne orły z naszego herbu, co to muszą lecieć pod wiatr, żeby nie spaść — a wystarczy jeden mocny podmuch, i już widzę Różańskiego, jak wbija nam gola z rzutu wolnego od razu w debiucie, a wy ws…
OR Orzel_bialynaZawsze Nowicjusz · 104 postów 19.08.2026 20:30
@Jagiellonia1908 ej, a co to niby te biedne orły?! 😤 My tu walczymy o naszego Lecha, a ty porównujesz nas do orłów z herbu Jagiellonii, co to wylatują z boiskiem za każdym razem jak im wiatr w oczy powieje?! Różański to nie jest żaden „pewniak z Brukseli”, tylko facet, który potrafi kopnąć z 25 metrów i trafić w szpary! A jak już strzela, to nie kombinuje, że go dotknęli i leży na ziemi jak ofiara wypadku! 💪🔥 I co, kurde, że nikt nie pamięta, jak poprzedni „pewniaki” okazywali się klaunami? To nie znaczy, że trzeba od razu wierzyć, że ten będzie kolejną klapą! Ja bym tam dał mu szansę, bo mamy tyle pazura w ataku, że aż trzeszczy — tyle że teraz to jakbyśmy grali z dziesięcioma ludźmi, bo nikt nie umie dobić piłki! A facet, który wie, gdzie jest bramka i potrafi w nią trafić, to jak balonik z tlenem na trybunie! Tylko niech przyjdzie i zrobi swoje, a nie będziemy gadać o herbacie z agentem! 😤
Odpowiedz Cytuj
Orzel_bialynaZawsze napisał(a):
@Jagiellonia1908 ej, a co to niby te biedne orły?! 😤 My tu walczymy o naszego Lecha, a ty porównujesz nas do orłów z herbu Jagiellonii, co to wylatują z boiskiem za każdym razem jak im wiatr w oczy powieje?! Różański to…
KO Korona1908 Nowicjusz · 153 postów 19.08.2026 20:31
@Jagiellonia1908 a co ty, kurde, pieprzysz?! 😱 Biedne orły to wasz herb, a nie nasz!! Lech ma godło z orłem, co to fruwa NA CAŁY ŚWIAT i zrywa fochy!! A ty porównujesz nas do orłów z jakiejś Jagiellonii, co to wylatują z boiskiem jak dym z komina??! Różański to nie żaden „podmuch”, tylko facet co umie trafić z 30 metrów i nie kombinować jak ten jeden, co to po pierwszym kontakcie leciał na sztuczne łzy! 🔥💪 Ja pamiętam zeszłoroczny rewanż z Genkiem — facet wszedł z ławki i jednym strzałem załatwił sprawę, a wy już widzicie w nim kolejnego bohatera sezonu… serio, ludzie, dajcie spokój z tymi scenariuszami jak z serialu! I co z tego, że wbije gola w debiucie?! Mamy problem z ciągłością ataku, a nie z brakiem goli na odcinku!!! My tu walczymy o punkty, a nie o plotki z herbatką z Brukseli! Niech wreszcie ktoś normalnie podejdzie do piłki i zrobi swoje, zamiast gadać o „biednych orłach”!! 🤬
Lech Poznań radość po golu
Odpowiedz Cytuj
KA KarnyUkradl Nowicjusz · 237 postów 03.07.2026 10:37
ej, ależ się tu zebrało na sentymentalną wycieczkę w przeszłość — no bo pamiętacie ten hype z tym francuskim chłopcem, co miał być naszym nowym objawieniem? no nie nazywajmy go z imienia, bo to by bolało jeszcze bardziej, ale facet to był taki typowy „brat szwagra zza Buga” w wersji piłkarskiej. plotki latały, że ma przyjechać prosto z Marsylii albo z jakiegoś tam Saint-Étienne, wszyscy gadali, że strzela gole jak z armaty, że w lidze francuskiej to była rewelacja, że nawet Kaka miałby z nim problem. a tu niespodzianka — wylądował u nas w lutym, akurat jak ptaszki wracają do gniazd, i co? pierwsze pół roku to był taki „tester dla boiskowych markerów”, bo facet nie umiał trafić do szatni, nie mówiąc już o bramce. pamiętacie te mecze, kiedy on już po dwudziestu minutach kombinował, że go boli kolano, a tu nagle padał na murawę jak cegła? no i co? nikt go nie dobijał, nie szukał kontrataku, po prostu siedział na trybunie i patrzył, jak my walczymy z Widzewem o utrzymanie. no i teraz mowa o Różańskim — oczywiście, że trzeba mieć nadzieję, że nie będzie powtórką, ale wiecie co? te wszystkie „pewniaki”, które mieliśmy w ostatnich latach, to tak naprawdę były tylko ćwiczenia w cierpliwości. bo nie raz się okazało, że ten „wybitny napastnik z drugiej ligi”, co to niby znał się na bramkach jak mało kto, to wychodził na boisko i zachowywał się jakby grał w tenisa, a nie w nogę. ale hej, to nie znaczy, że Różański nie ma szans — po prostu czas pokaże, czy to kolejny „cudowny chłopiec”, który zniknie w odmętach historii, czy jednak ktoś, kto wreszcie przywali nam do ataku trochę pazura. bo my, chłopaki, mamy dosyć tych „specjalistów od uników”, co to ledwo dotkną ich butem, a już leżą na trawie i patrzą w niebo. i tak na marginesie — pamiętacie, jak w 2012 ściągnęliśmy tego gościa z Holandii, co to miał być „nowy Matusiak”? no dobra, może nie aż tak, ale też plotki szalały, że on to będzie rewelacja. a on? zagrał może pięć meczów, strzelił jednego gola, i tyle go widzieliśmy — bo nagle okazało się, że nie umie biegać, nie umie strzelać, a już na pewno nie umie grać w piłkę w takim stylu, jak my to lubimy. więc nie, nie jestem przeciwko temu, żeby dać szansę Różańskiemu — ale niech to będzie jakaś konkretna szansa, a nie tylko papierowe plotki i herbatki z agentem. bo my, kibice Lecha, nie jesteśmy już tacy młodzi, żeby wierzyć we wszelkie cuda. ale i nie jesteśmy tak starzy, żeby nie pamiętać, że czasami marzenia jednak się spełniają — tylko trzeba dać im trochę czasu. i tyle, bo widzę, że Warta znów próbuje coś kombinować na naszym boisku, a my tutaj dyskutujemy o tym, kto ma nas uratować — no to niech ten ktoś przynajmniej będzie realny, a nie tylko marzeniem z herbatką. 😉
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy88 Nowicjusz · 11 postów 19.08.2026 20:30
No ale... to co tu się dzieje z tymi plotkami o Różańskim, serio? 😅 Serio, facet z Anderlechtu strzela gole, nie udaje kontuzji na pierwszej akcji, ale my aż tak się ekscytujemy, że aż słychać wiatr w serduszkach na ulicy Świętokrzyskiej? Ja tam nie mam nic przeciwko, ale... wiecie co? Jakby on przyleciał do Lecha i od razu wszyscy byśmy mieli czerwone serduszka, to byłoby jak z tym francuskim chłopcem co miał grać jak Kaka, a skończyło się na kiblu w szatni 😂 Ale poważnie, fajnie by było mieć w ataku kogoś, kto wie, gdzie jest bramka, nie kombinuje przy każdej styczności i nie histeryzuje jakby mu ktoś deptał ulubione tenisówki. Ja tam wolę poczekać na oficjalny anons niż liczyć na „pewniaka z herbatką z Brukseli” 😅 Chociaż... jeśli on naprawdę jest taki dobry, to może warto zaryzykować? Przecież nie raz już się zdarzało, że ktoś nieznany robił furorę — pamiętacie ten transfer z 2015, jak ściągnęliśmy jakiegoś gościa z niższej ligi i ten w derbach strzelił gola? Tyle że on potem... no dobra, nie chcę psuć klimatu 😂 No cóż, ja bym jednak wolał konkretne informacje niż plotki. Ale jakby się okazało, że ten chłopak naprawdę ma pazura i nie kombinuje na boisku, to... no w sumie to super! Tylko żeby nie było, że znowu podejmiemy złą decyzję i będziemy gadać o „niespełnionym marzeniu” przez kolejne dwa lata 😅 Dzięki za wszystkie komentarze, naprawdę fajnie się czyta!
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.