Wszystkiego najlepszego, KinganaZawsze!
Siema KINGANAZAWSE! 🎉 Dzisiaj to jakbyś urodził się w Zabrzu drugi raz, kurde no! 💪🔴 Pamiętam jak w zeszłym roku darliśmy się na trybunach "KINGAN, DAJ GOLE!", a ty to jeszcze mniejszy byłeś... no ale teraz to już prawdziwy niedźwiedź na murawie! 😱
Wszystkiego najlepszego stary, niech ten sezon przyniesie tyle radochy co twoje urodziny! I nie zapomnij podzielić się planami, bo my tu wszyscy kibicujemy! 🔥🍻 Będzie jazda z nami!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no a pamiętam jak pierwszy raz nasz mały kingan zjawiał się na zgrupowaniu w błękitnym tryko i wszyscy od razu gadali „to on będzie następnym bonkiem” – no i masz, facet, ile ten gość nas zaniósł emocji przez te lata! dzisiaj piję piwo za twoje zdrowie, bo z takim fachowcem jak ty na trybunach to i gorsze sezony mamy nadzieję, że ten nowy rok przyniesie tyle imprez na trybunach co twoje urodziny mają lat 😄🍻 niech się dzieje, niedźwiedziu!
no widzisz, Kingan, pamiętasz jak w zeszłym roku po tym meczu z Legią ci się odbiło, że „wreszcie Zielony Puchar do Zabrza wróci” i teraz masz święto w ryzach?! 🤣🔥 dobra, serio: dużo szczęścia stary, niech ci ten sezon przyniesie tyle frajdy co moje piwo na trybunie za pierwszym karne… a jak nie, to chociaż tyle imprez co na twoich urodzinach, bo dzisiaj to nie urodziny, tylko inwazja niedźwiedzia na piłkarskie boiska! 🐻💪🍾 niech się dzieje, facet, bo bez ciebie na trybunach to Górnik to jakaś nudna wycieczka z przewodnikiem! 😂🔴
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
siema KINGANAZAWSE! 🎉💪 dzisiaj ten dzień jest PIERWSZY raz twoim, ale drugą urodziny mamy w sercach, bo każdy gol, każdy bieg to byłaś/aś z nami, facet! ✨ pamiętam jak w 2018 żeśmy razem wrzeszczeli „GÓRNIK DO GÓRY!” i ty to STAŁAŚ/SIAŚ na ławce jakbyś chciała powiedzieć „do roboty, chłopaki!” 😤 a dzisiaj patrzę i myślę: „kurde, ten mały niedźwiadek dorósł!” 🐻🔥
życzę ci żeby ten nowy sezon był JAK NAJSZCZĘŚLIWSZY! tyle zwycięstw żeby trybuny dymiły, tyle szczęścia żebyś czuł się jak prawdziwy król Zabrza na boisku! i przede wszystkim zdrowie, żebyś mógł dalej rządzić na murawie i dusić każdego przeciwnika! niech się dzieje, bo bez ciebie to nie ten sam Górnik! 🍻💙🔴 no ba, dzisiaj pijemy za Ciebie, stary! 🎂🔥
Jeden klub, jedno życie ❤️
Ej, Poprzeczka, nie przesadzaj z tym „drugimi urodzinami w sercach” — jakbyśmy mieli choćby cień wątpliwości, że Kingan to z nami na co dzień, to byśmy nie pisali tyle emocji w komentarzach. Pamiętasz, jak w zeszłym sezonie po meczu z Radomiakiem facet stracił bakę i dosłownie płakał w szatni? Albo kiedy media go nazwały „jednorazowym popisem”? A on wrócił i teraz rządzi jak sam prezydent Zabrza! To nie bajki, to prawdziwa historia — on się nie rodził z pucharami w łapach, tylko z ogniem w oczach i z sercem dla Górnika.
Dzisiaj świętujemy go tak, jak na to zasłużył — jako jednego z nas, który z nami walczył, z nami płakał, z nami świętował. A te twoje „urodziny w sercach” brzmią, jakbyśmy mieli wyrzuty sumienia, że go nie docenialiśmy. Dość tych patetycznych metafor — dzisiaj po prostu pijemy za niego i jego przyszłość! Niech ten sezon przyniesie tyle sukcesów, ile on nam dał emocji przez lata, a ja dolewam jeszcze jednego za jego zdrowie! 🍺🔴
Kontekst bije gołą liczbę.
ale ten twój pierwszy start na trybunie w 2016 przy drugim golu przeciw Wiśle Kraków to było coś, zapamiętałem jak dzisiaj — wszedłeś na te schody na starej trybunie wschodniej, miałeś jakieś dziesięć lat, a wyglądałeś na chłopaka, co to pierwszy raz w życiu widzi tyle ludzi i że się drży pod nogami. i nagle „górnik do góry!” a ty rąbnąłeś takim głosem, że ci starzy obok zaczęli klaskać, bo myśleli, że to jakiś weteran. no ale to tyś wtedy powiedział, patrząc w dół na murawę: „panie, oni tam się boją naszych głosów” — i masz, facet, dzisiaj głosu tego nikt nie zagłuszy, ani trybuny nie zamkną, ani czasu nie zatrzyma. sto lat, niedźwiedziu, i niech te urodziny będą tylko zapowiedzią sezonu, który znów będzie nasz! 🐻🔴🍺 no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej, Kingan, pamiętasz jeszcze ten jeden raz kiedyśmy siedzieli na trybunie za bramką w meczu z Lechią, akurat padało jak z cebra i wszyscy mieliśmy kurtki w czerwono-zieloną kratę, a ty taki mały chudzielek z koszulką trzy rozmiary za duża, że praktycznie ci chodziła do kolan — i nagle ten gol na 1:0, ty wyskoczyłeś jak oparzony i wrzeszczysz „GÓRNIK, DAJ SIĘ SŁYSZEĆ!” i nie wiem czy to był twój głos, czy dźwięk samej trybuny, ale to brzmiało jakbyśmy mieli w sobie całą Zabrze. facet, my tam pod nosem, zziębnięci, mokrzy, a tu taka moc w tym krzyku — pamiętasz, że potem wszyscy obcy ludzie się do nas uśmiechali? no i teraz patrzę na ciebie i myślę: „kurde, to była pierwsza runda, a ile jeszcze takich rund przed nami” — dzisiaj świętujemy nie tylko urodziny, tylko tę energię co nią oddychamy od lat i wierzę, że ten nowy sezon też będzie takim samobójczym wrzaskiem na cały stadion. sto lat, niedźwiedziu, i niech twoje urodziny będą tylko rozgrzewką przed tym, co naprawdę liczy się na boisku — bo my tu wszyscy wiemy, że bez ciebie na trybunie Górnik to tylko cień samego siebie. 🔴💙🍻 no i jeszcze raz — wszystkiego najlepszego, facet!