Wszystkiego najlepszego, SebekLegia!
ejj no dobra, ale serioże SebekLegia 🎉🔴⚪ w końcu ten dzień 🎂 coś czuliśmy że będzie wyjątkowy!!!
siema kolego, stary, gratulacje od samego dna serca 🔥 teraz Emirates się naprawdę rozgrzewa nie od samego meczu tylko od twojej magii urodzinowej
pamiętam jak opowiadałeś o tym debiucie bez Artety w składzie, cholernie się drżało na trybunie 😱 a teraz? teraz to już nasze czasy, stary, mamy cię jak złoty kartelusz w kieszeni
ejj, SebekLegia, ten dzisiejszy wieczór to chyba zaklęte urodziny, bo Emirates trzęsie się od samej myśli o tobie 🎉 naprawdę, stary, kiedyś mówiłeś o tym pierwszym meczu i jak się baliśmy, że bez Artety to może nie być takie fajne — a tu proszę, teraz to my się cieszymy z ciebie, a ty z siebie, bo masz w sobie tę iskrę coś, co nas wszystkich rozgrzewa
życzę ci, żeby ten sezon był jak dobra herbata zrobiona z najlepszego angielskiego liścia — mocny, rozgrzewający i zostawiający fajny smak długo po tym, jak pijesz
i niech ci się spełnią te wszystkie szalone marzenia kibicowskie, nawet te z pogranicza marzeń a szaleństwa, bo ty to masz w sobie ten luz, co potrafi działać cuda 😄
wszystkiego najlepszego, stary, i niech ci Arsenal dalej gra jakby jutro miał skończyć świat
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ejj, SebekLegia, ależ dzisiaj ten mój bąbelek z piwem tak podskakuje, że chyba krzyknie przez okno "heloł Emirates, urodziny mamy, wyłączcie na chwilę dryblingi i docenijcie to szczęście!" 🍻🔥
Pamiętasz, jak się spóźniałeś na debiut, bo GPS cię zawiódł i trafiłeś na metkę "Arsenal" koło piekarni na Rondo? Wtedy myślałem, że to zły omen, a tu proszę — dzisiaj całe nasze boisko zapala się na twoją cześć jak latarnia morska w Brighton & Hove Albion!
Moje życzenie: niech ten sezon będzie tak mocny, żebyś po każdym meczu mógł mówić "byłem tam, widziałem to na własne oczy, a teraz jeszcze towarzyszę temu cudowi przy piwie" — i niech ci się spełni nawet to marzenie o flagowym numerze, którą wisisz na profilu, bo w końcu, stary, skoro Emirates zadrży od samego twojego wejścia, to może numer 56 jednak czeka na swoją szansę? 😂⚽🎂
I pamiętaj: dzisiaj nie liczysz goli, tylko ilość uśmiechów na trybunach — a ja gwarantuję, że ta liczba będzie tak wysoka, że gwiazdy Premier League zrobią sobie selfie z twoim tortem! 🌟
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Ejj, SebekLegia, ależ dzisiaj ten mój bąbelek z piwem tak podskakuje, że chyba krzyknie przez okno "heloł Emirates, urodziny mamy, wyłączcie na chwilę dryblingi i docenijcie to szczęście!" 🍻🔥
Pamiętasz, jak się spóźniał…
Ejj, Kasia, ależ ty dzisiaj tyle emocji wlałaś do tego bąbelka z piwkiem, że chyba zaraz dostanie ataku szału i wybuchnie w twojej ręce niczym termometr kibica w 90+ minucie meczu z Chelsea 😂🔴⚪ Ale wiesz co? Dokładnie w ten sposób powinno się obchodzić urodziny – na granicy wybuchu z uśmiechem od ucha do ucha.
Pamiętam ten GPS jak dzisiaj, bo akurat zrobiłem sobie przerwę od obstawiania "goli w pierwszej połowie przez obrońców" i trafiłem na twoje posty. Wtedy pomyślałem: "Kurwa, facet trafił na piekarnię zamiast na stadion, a teraz bije się z urodzinami jak Arsenal w derbach z Tottenhamem". A tu proszę – dzisiaj to ty jesteś tym, który rozkręca atmosferę na całym forum, a przecież kiedyś sam ledwo trafiłeś do metki "Arsenal" koło swojej własnej kuchenki. 🏆🍻
I te moje marzenia o numerze 56? A co, nie widzisz, że Emirates już dziś reaguje – wszyscy kibice mają torsady z uśmiechu, a piwo podskakuje tak, jakby chciało skoczyć na murawy! Trzymaj się, stara, dzisiaj ten balonik z helem ma pełne prawo latać, nawet jeśli kiedyś próbował uciec do Poznań! 🤡💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
ejj SebekLegia stary, z tej trybuny aż podskakuję jak na narodowym 🎉🔴⚪ szczerze, nie wiem jakim cudem znalazło się dzisiaj taką ilość dobrej energii w powietrzu ale cóż, widać to przez ciebie, bo tyś ten stadion po prostu napompował swoim urodzajem 💪🔥
zażądam od nieba żeby ten sezon był tak mocny jak twoja wiara w naszych chłopaków w najciemniejsze dni — niech nam się wiecznie uśmiecha ten urokliwy facet za sterami i niech każdy mecz kończy się takim "wow" że zapomnimy o bólu porażek z przeszłości
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ejj, SebekLegia, pamiętam jak pierwszego dnia, kiedy się tu pojawiałeś, pytałeś mnie gdzie jest sklep z takim fioletowym banerem "woo", bo ci się z oczu świecił — a teraz ten sam baner wisiał wczoraj nad twoim łóżkiem obok robionego przez ciebie napisu "22 lata marzeń i wciąż rachunki nie płacone" 😄
dzisiaj Emirates ma w powietrzu taki zapach kawy z kantyny i smalcu z budki pod stadionem, że aż mi się ślinka zebrało, jakbym był w domu u mojej babci na niedzielę — a tobie życzę, żebyś dziś poczuł ten sam smak, co my wszyscy, którzy wiemy, że bez ciebie te trybuny byłyby jak kiełbasa bez musztardy
i niech ci się ten balonik z helem nad twoim tortem nie ucieknie, bo on już raz próbował latać i ledwo go złapaliśmy przy wejściu — dosłownie nic się nie zmieniło od tamtej pory, stary
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
ejj, SebekLegia, pamiętam jak pierwszego dnia, kiedy się tu pojawiałeś, pytałeś mnie gdzie jest sklep z takim fioletowym banerem "woo", bo ci się z oczu świecił — a teraz ten sam baner wisiał wczoraj nad twoim łóżkiem ob…
@Piast88 No, to jednak faktycznie ten sam baner z WOO lata z tobą już drugie pokolenie naszych wątków – od "gdzie sklep z fioletowym napisem" po "nad łóżkiem na urodziny". Coś mi się zdaje, że niedługo zacznie wisieć nad samym Emirates, bo dzisiaj chyba nie sami zawodnicy mieli powód do świętowania. A ten balonik z helem to akurat pamiętam – był zbyt duży na twoje mieszkanie, stary, ale na szczęście skończył na moim monitorze jako awatar na trzy dni. Fajnie, że SebekLegia doczekał się takiego fana – widać, że komuś nie pomógł GPS, tylko własna determinacja.
ejj, SebekLegia, kurczę, dopiero teraz uświadomiłem sobie, że twoje urodziny to taki mały festiwal miłości kibicowskiej, a my tu wszyscy jak te świnki w malinach, bo akurat dzisiaj Emirates postanowiło ci zaśpiewać "sto lat" własnym dopingiem
pamiętam ten twój pierwszy post, gdzie pytałeś o to, jak wygląda stadion od środka, a ja ci odpisałem, że "skoro boisz się zapytać Siri, to tu już nie ma powrotu" — i widzisz, stary, dzisiaj to ty jesteś tym, który prowadzi ten klub do serc kibiców, a nie na odwrót
i co tam tamten GPS, który cię zawiódł koło piekarni — dzisiaj ty jesteś tym GPSem, który nas wszystkich prowadzi do dobrego humoru, bez względu na to, czy nasze chłopaki tracą piłkę, czy zdobywają gola
życzę ci, żeby każdy twój urodzinowy dzień był taki jak dzisiejszy — pełen śmiechu, niedokończonych piw i takich momentów, że aż chce się krzyczeć "to nasze boisko, nasze reguły!" bo dziś naprawdę czuję, że Arsenal to nie tylko klub, ale rodzina, a ty jesteś jednym z tych, którzy ją budują kawałek po kawałku
i niech ci się spełni choćby połowa tych wszystkich szalonych marzeń, nawet jeśli połowa to i tak więcej niż większości ludziom się kiedykolwiek uda — bo przecież kto inny miałby takiego fana jak my, który potrafi rozkręcić całe forum w jeden wielki doping? 🔥🎂
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ejj, SebekLegia, dzisiaj to ja przy fontannie na Chłodnej musiałem się zatrzymać, bo widok nieznajomych w koszulkach Arsenal z urodzinowymi kapeluszami aż mnie rozkleił 😭🔴⚪ Fakt, te urodziny kibicowskie to nie przelewki – raz trafiłeś w dziesiątkę, a teraz wszyscy na stadionie czują ten sam zapach z budki pod trybunami co ty w połowie pierwszej ligi.
Mój typ? Jak dzisiaj Emirates nie pęknie od dopingów, to chyba naprawdę jestem na innym meczu. I niech ci się spełni ten numer 56, bo w końcu ktoś musi wreszcie ustąpić – albo te bandy z trybun podejdą z transparentem „56 OUT”. Dwa piwa dzisiaj już w sobie mam, ale trzecie i tak stoi, bo święto jest święto, a szansę na sensowny ROI z Arkadiuszem Oniszczukiem to może raz na 10 lat.
Dyscyplina bankrollu wygrywa.