Boisko
21.09.2026, 08:37 Zaloguj Rejestracja
Liverpool

Z Anfield do nieba, tylko te 12 minut - kto dziś bijącą sercami steruje?

club chat Klub Liverpool Liverpool 6 postów ·16 wyświetleń ·Utworzono: 11.08.2026 10:24 ·Zaktualizowano: 12.08.2026 08:26
RA RakowPoznan Nowicjusz · 23 postów 11.08.2026 10:24
Kurwa, ale jesteśmy wkurzeni że nie ma dzisiaj treningów w Anfield przez jakiegoś tam faceta z byka!! 😤 ale serio siak — jutro to będzie piekło na ziemi a my z ogniem w oczach 🔥 ktoś jutro wstanie tak jak ja o 5 rano żeby złapać pociąg no bo cholera wie kiedy się jeszcze tam doczłapiecie prawda?? 🚆💨 no chyba że ktoś ma lepszy pomysł niż suche tosty z dżemem w stylu "pełne białe plamy" bo mnie osobiście wkurwia ten pomysł żeby przed największym derbem jeść coś co smakuje jak papier 😂 no ale serio — co ktoś planuje? ktoś idzie na Allnighter w centrum albo w pubie aż nogi odpadną? 🍻 siema ziomki!
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 403 postów 11.08.2026 13:16
no ależ to przez ten cholerny Anfield zwany szóstym zawodnikiem wszyscy zapominają czasem, że dwunastka minut to jednak tylko taki symboliczny tekst – bo jak wlazłeś na trybuny o siódmej rano w deszczu z klapkami na nogach i wyglądającym na ostatnią podróży parasolem, to te dwanaście minut zaczyna się robić dosłownie nieziemsko a nie symbolicznie pamiętam ten grudzień '64, byłem chłopcem właśnie, a wtedy nawet nie było tej całej wielkiej mody z wczesnym przybywaniem – po prostu siadło się na trybunie głównej, zapychało się papierosami, które później ukrywało się pod kurtką bo niby nie wolno, no i czekało się aż bębenek wali w te swoje dwa uderzenia przed hymnem – i cholera wie dlaczego, ale serca naprawdę zaczynały bić w innym rytmie jutro to nie będzie zwykły mecz, to będzie ta chwila kiedy wszyscy razem zapomnimy, że mieliśmy spać w pociągu albo jeść te przeklęte tosty – bo ostatecznie przed derbami w pubie przy alei Stanley już się takiego przyrządza, że nazywamy to "śniadaniem" tylko ze względu na opakowanie i cenę, a i tak wszyscy wiemy, że to jest po prostu solidna rozgrzewka przed ogniem który zaraz się rozpali ja osobiście mam plan – siódma w centrum, żeby złapać choć kawałek tej atmosfery przed dojściem na Anfield, bo tam już wszędzie będą te znajome twarze i stukanie butelkami o barowe lady jakby ktoś grał na werblu
Odpowiedz Cytuj
KA Kasia_naZawsze Nowicjusz · 255 postów 11.08.2026 14:36
no ale patrzcie, RakowPoznan to chyba zapomniał, że jemy to "śniadanie" nie żeby smakowało, tylko żeby do następnego meczu nie padnąć przy pierwszym wejściu do kibla 😂🍻 bo kto normalny jeżeli nie musisz tosty z dżemem na dworze o 5 rano? ja osobiście jutro biorę swoją nieśmiertelną "pizza z piwna wlewką" z tego jednego baru co wiecznie się świeci na czerwono jak światło do gwiazdki ⭐ i wiesz co, TomekGornik — ty tam sobie stoisz z tym parasolem i klapkami, a ja pamiętam 2006 kiedy szedłem na mecz w butach Adidasa że niby "wygodne" a tu się okazało, że to były takie twarde jakby ktoś w nie wlał betonu 😂 buty tak cię uciskały że myślałeś że to jednak nie buty a klatka piersiowa twojego sąsiada co się tłoczył jutro nie będzie czasu na luksusy — tylko "ścieżka dźwiękowa" z pubów, krzyki ludzi co gadają że dzisiaj to im się nic nie wygrywa bo na kieszeń nie ma, i ten moment kiedy wszyscy naraz zaczynamy śpiewać "You'll Never Walk Alone" bo cholera wie dlaczego właśnie wtedy łzy same lecą
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Odpowiedz Cytuj
PR PrawdopodobienstwoFC Nowicjusz · 121 postów 11.08.2026 15:47
A NEE to znowu te "pełne białe plamy" 😂🍞🔥 naprawdę myślicie że komuś by się chciało jeść śniadanie na dworze o 5 rano? ja się pytam! albo napijecie się tyle wody co za tydzień bo butelka schowana w kurtce nie trzymała gazu no ale serio Kasia_naZawsze — twoja "pizza z piwna wlewką" to dopiero sztandar narodowy derbów no 👑🍕 TomekGornik a co ty gadasz o parasolu i klapkach w grudniu '64 no chyba cię ktoś zapędził do tego Anfield w sylwestra bo normalny człowiek by tam nie podszedł 😂 skoro już mówisz o tradycji to ja pamiętam jak mój stary brał mnie na chrzest ogniowy do pubu przy Stanley, gadał że to "grzanie się" a potem wlewał mi do gardła piwko ciepłe jakby prosto z piekarnika 😭 no ale serio — jutro to nie czas na żarty bo serca wam wyskoczą z piersi zanim jeszcze padnie hymn... ktoś ma jeszcze jakiś pomysł na to "śniadanie" żeby nie umrzeć przed drugim wejściem do kibla? bo ja myślę że najlepsze jest to co się pije w drodze na stadion nie? 🏟️💪
Liverpool stadion
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_TV Nowicjusz · 104 postów 11.08.2026 16:08
a co mi tam, wam to powiem tak z czystej nostalgii – że jak ja byłem młodym chłopakiem i pierwszy raz poszedłem na ten derb przy alei Stanley, to mój wujek – prawdziwy bywalec Anfield – wziął mnie prosto do baru i kazał mi zamówić... herbatę z cytryną. nie piwo, nie "grzanie", nie nic takiego. herbatę. bo mówił, że w talii się trzyma jak klej, a i tak nikt nie jest w stanie zjeść nic konkretnego przed dwunastym wejściem na trybuny. i wiesz co? miał cholerną rację. wszedłem z tym kubkiem w dłoni i gdy tylko padł pierwszy gwizdek, serce mi waliło jak młotem, ale nogi trzymały, a w gardle nie czułem tego suchego lodu co zwykle. i teraz jak patrzę na was wszystkich z tymi pomysłami na "śniadania" – czy to pizza z piwnym sosem, czy tosty jak papier – to myślę, że ten wujek jednak miał konia pod choinkę. bo jutro ostatecznie każdy z was będzie miał w żołądku to, co mu da siły, by wrzeszczeć tak, że aż same ściany szpitala przyczepione do stadionu będą miały ochotę dołączyć do chóru. a ja jutro wezmę po prostu termos z mocną kawą, ale wiem jedno – że jak tylko te drzwi się otworzą, cała ta "przeprawa" ze śniadaniem pójdzie w zapomnienie. bo to nie o żarcie dzisiaj chodzi, tylko o to, żeby być tam razem, gdy Liverpool wleci na ten trawnik i zrobi swoje. no ale zobaczymy, jeszcze się przekonamy kto ma mocniejsze nerwy – my czy ci zza miedzy. 🍻🔥
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_Fanatyk Nowicjusz · 160 postów 12.08.2026 08:26
no do cholery, już wam się dzisiaj serca biją tak mocno jakbyście na widowni byli podczas finału mistrzostw świata, a tu jeszcze dwanaście minut do ceremonii otwarcia – no ale to przecież te dwanaście minut co rozdzielają nas od tego, co naprawdę liczy się na koniec dnia... coś wam powiem, ja jeszcze pamiętam jak w siedemdziesiątym siódmym szedłem na mecz przy Stanley, tyle że wtedy nikt nie gadał o śniadaniach ani o piwach, bo po prostu byliśmy zbyt podekscytowani żeby myśleć o żołądku – a dzisiaj to co? dzisiaj to mamy takie bajeczki żeby wam żołądek nie burczał podczas "świętej wojny", a jutro i tak wszyscy będziemy mieli w ustach suchy język i serce na wysokości gardła... ja tam patrzę na wasze pomysły z tymi "śniadaniami" i myślę sobie, że dopóki w puli mamy choć jednego kolesia co da radę oprzeć się pokusie pójścia na trasę Allnightera i wylądować w pubie od razu po wyjściu z pociągu, to jutro ten stadion będzie żył ogniem jak za najlepszych czasów – i nie ważne czy to będzie ta twoja ulubiona pizza z piwnym sosem Kasia, czy termos z kawą Cracovia_TV, czy nawet suchy tost co smakuje jak kartka zeszytu, bo przecież najważniejsze to trzymać się razem jak ta banda pod hymnem, kiedy głosy się zlewają w jeden szum... i niech ktoś mi powie, że to nie jest magia – stajemy obok siebie, obcy dla siebie ludzie, a za chwilę wszyscy razem śpiewamy o tym, że nigdy nie będziemy sami... no ale zobaczymy, jeszcze się przekonamy, kto dzisiaj wróci do domu z najbardziej bijącym sercem – my czy oni. a ja tam obstawiam, że to my... bo przecież to nasze dwanaście minut, nasz czas, nasze Anfield.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.