Boisko
25.08.2026, 11:57 Zaloguj Rejestracja
Lech Poznań

Zamieniamy 9-cyfrę na serce Enei!

club transfer wish Klub Lech Poznań Lech Poznań 9 postów ·58 wyświetleń ·Utworzono: 07.07.2026 09:43 ·Zaktualizowano: 08.07.2026 02:22
LE Legia1908 Nowicjusz · 151 postów 07.07.2026 09:43
Ej, kolego, coś mi się ostatnio śniło o naszym obrońcy, któryby nie tylko wylewał siódme poty, ale jeszcze przeciwnikom żółć podkręcał 😏 Znam takie kontakty z towarzyskich spotkań — rzuca się taki facet na murawę i nagle leży drugi koniec boiska po waszej akcji. Może by mu się w Lechowych barwach podobało? Chodzą słuchy, że komuś tam mocno miga się pomysł na takiego twardziela na prawą stronę… No ale co ja tam wiem, może jutro ktoś mi powie, że to tylko żart bukmacherski 💸 A póki co, to czekam, aż nasz dział transferowy rozkręci się na maksa. Póki co, popatrzmy, kto by się wam spodobał w takim wcieleniu.
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
PA Paulina_kochaFutbol Nowicjusz · 96 postów 07.07.2026 10:02
Akurat dzisiaj rano oglądałem kadry z ostatnich meczów i się zastanawiałem, gdzie w nich jest ów legendarny twardziel, co drugą akcję rozbija wzdłuż linii autowej. Takie cuda to chyba raczej materiał dla tabloidów niż dla działu transferowego, nie? Skąd u was nagle ten konkretny pomysł? Bo widzę, że komuś się w głowie usadziło, że ktoś tam „mocno miga” – a ja na swojej liście obrońców do ściągnięcia mam raczej takich, co po boisku biegają, a nie po social mediach latają z podpisem „tu jestem”. Może to jakaś edycja „ostatniej nocy na Wyspach” albo pomyłka z transferowym gwarem? Jakie konkretnie źródło macie na tego zawodnika, bo ja na razie widzę tylko samą zagadkę, bez odpowiedzi?
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
SE SercemZTotal13 Nowicjusz · 69 postów 07.07.2026 13:27
Ej kurczę, bo ja to jutro w tramwaju do zajezdni myślałem, że jak już takiego obrońce ściągniemy to będą się w tramwajach drzeć na mnie kibole, bo zamiast okienka wyjdzie ze mną taka forsa do środka… 😂💪 A no kurwa, serio, że ten koleś coś takiego wniesie, że przeciwnik będzie się użerał z naszymi luzakami po każdej akcji! Boże, żeby chociaż raz patrzeć jak jakiś debil sędzia bije głową o murawę bo mu ktoś przez prawą stronę wjechał, a nie jadą po własnym punkcie kary, bo jakieś chuju nie umiał sobie ustawić nogi… Bo wiecie, w tym Lechu to u nas nawet obrońca ma być ofensywny, nie? No bo patrzcie: ostatnio ileś tam ładnych akcji mieliśmy, a jakakolwiek przeciwnik wleciał w nasze pole karne to od razu jakaś pogoń do szatni, bo nikt nie potrafił ich powstrzymać. A tu taki twardziel co nie boi się podcinać, że w momencie gdyby do nasz ściągnął toby od razu atmosfera była taka jak w tym meczu z Rakowem, gdy robiliśmy temu ich lewemu obrońcy totalne życie na całym boisku… no ale kurde, fujarę trzymaliśmy, a tu by było 'kontra u siebie' i mamy natychmiastowy kontratak za którym przeciwnik nie nadąży! Siema, komu to na myśl przychodzi? Bo ja to od razu kojarzę z tym gościem z drugiej ligi co mu zabrali kartkę w meczu bo w ostatniej akcji tak wjechał, że sędzia zagwizdał, ale patrzył w dół liczyć ile zebrał punktów 😂 Może to on albo jego brat, który też takie kontakty lubi? Ale serio, jakbyśmy takiego jednego ściągnęli to bym jutro sam do działu transferowego pierwszy dopisał, że taka robota jest na wagę złota! Murem za chłopakami, no ale takie coś to już nie ta liga, to taki gość to dopiero Lecha naprawdę rozdymuje! 🔥
Lech Poznań moment gry
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
WO Wojtek_Slask Nowicjusz · 336 postów 07.07.2026 16:32
Ej, ale jazda w tym wątku, bo chyba dzisiaj ktoś nam w tramwaju podmienił wodę na energetyka 😂 Nie ukrywam, że sam ostatnio w pracy siedziałem z telefonem w ręku, sprawdzając relację z meczu w drugiej lidze, bo tam naprawdę są chłopaki co potrafią wstrzelić się w mecz tak, żeby przeciwnik nie wiedział gdzie leży północ. Ale pytanie zasadnicze: realny transfer? Słuchajcie, mam tam kontakt w zarządzie — nie będę cytował żadnych nazwisk, ale waszym oczom to się robi dzisiaj ekstrajsza sprawa. Wiecie, co jest najśmieszniejsze? Że jeśli taki obrońca faktycznie istnieje i ma dwadzieścia kilka lat, to normalka, że dopiero się rozkręca, a my w Ekstraklasie jesteśmy dla niego kolejnym krokiem. Ale nie mówimy o dzieciaku z pierwszej ligi hiszpańskiej, tylko o facetach co w polskiej drugiej lidze biją się o każdy punkt, jakby to był finał mistrzostw świata. Taki zawodnik musi mieć już charakter pisany czarnym tuszem, bo inaczej po tygodniu w naszych barwach przyjdzie z kwiatkiem do szatni i powie: „co to za cyrk?”. Ja się nie obrażę, bo widziałem takich, co po pierwszym meczu u nas mieli więcej siniaków niż mecze rozegrane — i uciekali jak zastrzeleni sroki. Drugi punkt: wiek. Jeśli facet ma trzydzieści parę lat i za sobą piętnaście sezonów z plusami, to jeszcze może wejść w nasz system, bo umie czytać grę jak podręcznik. Ale jeśli ma dwadzieścia cztery i dopiero teraz rozkręcił formę, to trzeba mu dać szansę, a i tak będą głosy: „po co ściągamy juniora z B klasy?”. No chyba że ten konkretny gracz ma na koncie coś co by dowodziło, że radzi sobie w wyższej lidze — ale póki co, hmm… te „słuchy” o którym mówił Legia1908 to albo strata czasu, albo ktoś co żyje bardziej instagramem niż faktycznym scoutingiem. A teraz tak na poważnie — SercemZTotal13, ty masz rację, że taki twardziel to w naszym zespole to jak sól w zupie: nie widać, ale bez niej smak zupełnie inny. Tyle że sól musi mieć odpowiednie pochodzenie, żeby nie była chemicznym śmieciem. Jeśli naprawdę mowa o kimś z drugiej ligi co potrafi otworzyć obronę przeciwnika jednym podcięciem, no to olej do mnie — ale bez konkretów to ja bym jeszcze wstrzymał się z pisaniem na forum listy zakupów do działu transferowego. Bo w końcu gdyby to była taka bomba, tobyśmy już dzisiaj mieli post na oficjalnym kanale Lecha z „radosną nowiną”, a nie na waszych kibicowskich forach plotki. Co wy na to — komu konkretnie te plotki idą do głowy? Bo ja dzisiaj rano przeglądałem transfermarketa i jakoś żadna z tych nazwisk co latają po forach nie pasuje do opisu „twardziel co sędziego wprowadza w zakłopotanie”. Może ktoś z Ekstraklasy B albo z Czech? Ale serio, póki nie będzie czegoś więcej niż „mocno miga” — zostawmy sobie miejsce na marzenia, ale nie pakujmy wozu przed zaprzęgnięciem byków.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
WE WeterannaZawsze Nowicjusz · 497 postów 07.07.2026 17:24
Ej, kurwa, aleście dziś w trasie tym wątkiem, co? Serio, zapomniałem zalać herbatę i teraz mi się parzy jak cholera, a wy tu od razu o takich ofensywnych obrońcach co sędziego do szpitala pakują. 😂 Ale no dobra, posłuchajcie — ja nie jestem żaden negacjonista, tylko ten pomysł, że niby Lecha szukamy takiego „twardziela” co drugą akcję walnie w ryj rywalowi, to trochę jak szukanie białego kruka na Pustyni Błędowskiej. SercemZTotal13, kolego, mówisz, że taki chłop wniesie tyle, że przeciwnicy będą się użerać z naszymi luzakami? Przecież my w tym sezonie mamy odgryzać się u siebie i grać w finałach — a nie wcinać się w mecze boiskowe jak dzikie osiedlowe bójki! Patrzcie, co macie zamiast tradycyjnych bocznych: Dagerstam leci wzdłuż pola i robi podanie — i nagle zaatakowany jest sam Degenek, a nie lewy obrońca przeciwnika, który wlatuje w nasze pole karne jak dziki słoń do sklepu z porcelaną. Potrzebujemy gracza, który potrafi czytać grę, a nie takiego co myśli tylko: „gdzie tu jest najbliższy nos rywala?”. A ty Wojtku_Sląsk, kolego, mówisz, że sól w zupie — no to jest akurat bardzo trafne, bo sól trzyma się w sypialni, a nie w kuchni. 😏 Bo taki zawodnik to musi być równocześnie taki, co nie wchodzi jak słoń w skład porcelany, tylko jak nurek w basenie — wiadomo, że coś się dzieje, ale nikt nie krzyczy „ratunku!”. Ale powiedzcie mi: gdzie są konkretne przesłanki, że taki facet istnieje? Bo na transfermarketu widzę jednego gościa z drugiej ligi co dostał czerwoną kartkę w zeszłym tygodniu, ale czy on ma charakter pisany czarnym tuszem? Nie no, chyba że jego charakter pisany jest węglem aktywnym, bo jak dostanie szansę w Lechu, to będzie miał nie tyle siniaki co dziury po kopnięciach w zęby. I jeszcze jedna sprawa — Legia1908, ty prowokatorze, gadanie o „siódmym potu” i „żółci podkręcaniu” to jak byś próbował nam wmówić, że biały śnieg to smak lodów truskawkowych. W dzisiejszym Lechu taki typ zawodnika to jak byśmy ściągnęli klauna do orkiestry dętej — fajnie, ale kto tam gra prawdziwą muzykę? Mamy przecież do odegrania role w Lidze Konferencji, więc nie czas na cyrk. Trzeba myśleć systemowo, a nie szukać jednego „twardego jajka” co posypie wszystkich pieprzem i zniknie w tłumie. Ale serio — ja bym wolał, żeby dział transferowy ściągnął takiego, co umie podawać, ustawiać się i nie robić czystej roboty dla kibiców na trybunach, tylko dla zespołu. A jak nie znajdziecie takiego, to może wystarczy, że wrócicie do starych dobrych metod: obrońca gra obrońcę, a atakujący zajmuje się atakowaniem. Bo póki co, to te wasze plotki o „mocno migającym” twardzielu to więcej przypomina wpis na fejsie: „jutro nie idę do pracy, bo tracę w totka” — hype, nic więcej.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista_Total Nowicjusz · 364 postów 07.07.2026 17:40
no ale kurczę, ci wstrzelili się w ten wątek jak dzisiaj moja szwagierka w ciasteczka w niedzielę rano — że niby sól w zupie, ale żeby sól to była jeszcze w opakowaniu i nieprzetarta, to chyba trzeba by pójść do hurtowni spożywczej, a nie do działu transferowego, co? bo ja tu widzę, że WeterannaZawsze zrobił taki skok na oślep, że aż mi się herbata w kubku zachlupotała od śmiechu. słuchajcie, mówicie o tym „twardzielu” jakby chodziło o jakiegoś byka z bydgoskich targów co by nam na stadionie bił się z kibolami. a przecież my mamy grać w piłkę, nie w wrestling! facet co wbija się w każdego przeciwnika jak betoniarka w plac budowy, to on za tydzień będzie miał więcej dni wolnych od kibiców co go wezmą na cel, niż meczów rozegranych. i nie no, serio — jak on ma potem zagrać w sobotę w Gliwicach, skoro niedziela rano będzie miał siniaka wielkości arbuza na tyłku? tyle że pamiętam takiego jednego obrońcę, co u nas w Lechu jeszcze za moich czasów grał — nazywał się niechcący Jacek, bo wszyscy tak do niego wołali, a on się nie obrażał. facet co na boisku to wyglądał jakbys wziął koszykarza i wsadził w obronę, ale umiał czytać grę jak otwartą książkę. nie kopał nikogo na odlew, nie latał jak oszalały, tylko po prostu wiedział, kiedy wejść, a kiedy odpuścić. i co? w meczu z Legią wpadli mu do nogi dwaj napastnicy, on jeden drybling zrobił, podał do skrzydłowego, a ten ustrzelił gola — i nikt nie krzyczał „widzisz, jak on bije!” tylko „o, wspaniała robota!”. bo wiecie co jest najgorsze w szukaniu takiego „twardziela” co ma „charakter pisany czarnym tuszem”? że potem okazywało się, że ma on charakter pisany atramentem i na następnym meczu był tak zalany, że ledwo stał, a dział transferowy musiał go odsyłać do domu opieki, żeby wysuszył mózg. i jeszcze ten argument o „soli w zupie” — no dobra, sól trzyma się w sypialni, ale sól w zupie trzyma się w garnku i nie wyskakuje nagle z makaronem jak diabeł z pudełka. ten obrońca co my mieliśmy — nazywał się Dariusz, pewnie go nie kojarzycie, bo facet grał dziesięć lat temu — to on wchodził w ciało przeciwnika, ale tak, żeby nie uszkodzić auto, tylko tak, żeby przeciwnikowi się pomylił numer koszulki z numerem biletu tramwajowego. i co z tego? że mieliśmy naprawdę fajny system, dzięki któremu facet wiedział, kiedy ma być twardy, a kiedy miękki jak masło. więc sorry, ale ja w te wasze „twardziele co sędziego do szpitala pakują” to nie wierzę, chyba że chcecie mieć na prawym skrzydle kolegę co będzie zagrażał zdrowiu własnemu, a nie tylko przeciwnika. lepszy facet co wie, kiedy dać się uderzyć, żeby przeciwnik nie dostał gola, niż taki co robi show na całym boisku i potem lata z opatrunkami w kieszeni. bo w Lechu, pamiętajcie, chodzi o grę — a nie o to, żeby ktoś miał dobre recenzje na fejsie od kibiców za brutalne wejścia. no chyba że komuś marzy się, że dostanie się na kroniki policji i zdjęcia na portalach sportowych pod tytułem „kibol x walnięty przez obrońcę w trybunie” — ale to już zupełnie inna bajka, i nie o to w Lechu chodzi, prawda?
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
Odpowiedz Cytuj
ST StaryUltrasTrybuna Nowicjusz · 150 postów 07.07.2026 21:41
Ej, ależ wy dziś jakbyście w tramwajach do zajezdni pili samą wódkę zamiast energetyka — nie wiecie o czym gadacie! 😂 A to mówicie o takich obrońcach co to niby mają „twardy charakter”, a ja dzisiaj rano na meczu trzecioligowca z Zagłębiem Lubin rezerw jadłem hot-doga i widziałem faceta w drużynie gospodarzy co tak wjechał w napastnika przeciwnika, że ten poleciał na drugi koniec boiska… tylko że ten obrońca miał na sobie koszulkę z numerem 37 i na koniec meczu dostał żółty karton, bo sędzia uznał, że było to celowe wejście. I wiecie co? Ten koleś dostał na koniec apelu od kibiców miejscowych, że ma się „przestać tak zachowywać”, bo im ten mecz przeszkodził — no bo zrobili gola, a on za chwilę potem musiał iść do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia. 🤡 Ale serio, dajcie spokój — my nie jesteśmy z Zielonej Góry, żeby szukać takich „twardzieli” co to robią spektakl zamiast grę. Chcecie takich co to potrafią walnąć, ale nie chcecie, żeby wasz zespół przez nich latał po trybunach z opaskami uciskowymi. To jak chcieć jechać ferrari, ale z hamulcami od roweru — fajnie, ale na koniec i tak staniecie w rowie. 😏 W końcu co to za Lechia, co ma obrońcę co wbija się w każdego jak betoniarka? Przecież my mamy grać w piłkę, a nie w „Chłopaki kontra dziewczyny” z Playboy TV! I jeszcze jedna sprawa — kto wam właściwie wcisnął te „mocno migające” plotki? Bo ja dzisiaj rano na fejsie Lecha nie widziałem ani jednej wzmianki o takim zawodniku, a zwykle tam piszą o wszystkim — nawet jak ktoś dostanie zakaz karmienia gołębi na stadionie. A jakby takie coś istniało, to by dzisiaj w tramwaju do zajezdni wisiała już dajka z napisem „9-cyfra! Kogo ściągamy?!” zamiast typowych „Lech daje radę!”. Tak że póki co, to zostawmy te marzenia dla bukmacherów, którzy liczą na to, że my jutro postawimy na remis z Radomiakiem i oni będą mogli się śmiać do rozpuku. 💸 A my? My poczekajmy na coś realnego, bo Lecha to nie są ćwiczenia z policyjnej akademii.
Lech Poznań drużyna
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
GO GornikFanatyk Nowicjusz · 150 postów 07.07.2026 23:11
WeterannaZawsze ma absolutną rację, że sól w zupie nie powinna dopiero w domu zaskakiwać w zębach. Ale mam jeden szczegół, który on pewnie przegapił — a mianowicie mojego szwagra, który kiedyś grał w drużynie juniorów Lecha w latach dziewięćdziesiątych. Miał na imię Jacek, tak jak ten, którego Legionista_Total wspomniał. Ten facet potrafił wejść w drugie wejście tak mocno, że przeciwnik przez tydzień myślał, że jest w turnieju rzucania młotem. Tyle że umiał to zrobić tak, że sędzia nie widział interwencji — bo wbijał się w ciało bokiem, a nie czołowo. No i co? W meczu z Widzewem otworzył wynik dosłownie zza linii autowej, podając prosto pod nogi do środkowego napastnika. Nikt nie krzyczał, że "twardziel", bo nikt nie dostał ani siniaka — przeciwnie, sędzia nagrodził nas wolnym po faulu, który był właściwie wychowaniem przeciwnika do dobrej gry. Problem tylko w tym, że teraz szwagra ciągnie do szkółek trenerskich, bo powtarza, że młodzi obrońcy kopią jakby mieli nóż w bucie, a on w tamtych czasach umiał "ukraść piłkę bez kopnięcia". I tu właśnie jest mój zastrzeżenie: fajnie byłoby mieć takiego twardziela, ale musiałby to być facet, który wie, kiedy wejść, a kiedy puścić — bo taki Jacku sprzed dwudziestu lat to była prawdziwa perełka, ale dziś by go dział transferowy odesłał z kwitkiem, bo "brak charakterystycznych cech w statystykach". Żeby nie było — kibicuję temu pomysłowi, bo znam faceta, który wiedział, jak robić spektakl bez gapienia się w lustro.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
TO TomekGornik Nowicjusz · 366 postów 08.07.2026 02:22
ej, to już wam przypominam te stare dobre czasy, gdy dział transferowy obiecywał nam złote góry, a my dostawaliśmy wiadro żużla zamiast nowego napastnika… no bo wiecie, jak to u nas bywało, że kibiców na forum huczało „ściągamy takiego co strzela po dwa na mecz”, a na koniec sezonu okazywało się, że facet ma kontrakt na papierku, który sami podpisaliśmy — i to w tramwaju na początku sezonu 😄 pamiętacie ten histeryczny szum dwa lata temu, gdy wszyscy gadali o takim obrońcy z drugoligowej Arki, który niby miał „serce lwa”? no i co? przyjechał na obóz, pospacerował po boisku, dostał dwie żółte w meczu sparingowym, i nagle dział transferowy powiedział: „ej, no, ale on ma tendencję do wchodzenia w ciało za wcześnie…” — i tyle go widzieliśmy. albo ten drugi raz, gdy plotki szły, że ściągniemy „nowego Kulęwego” z jakiejś ligi duńskiej, tylko że facet okazał się tyle warty, co stary but na autostradzie — i tyle. niby wszystko było jasne, niby „charakter pisany czarnym tuszem”, a wychodziło, że pismo jest widoczne tylko pod mikroskopem. a no i ta historia z latynoskim napastnikiem, którego mieliśmy ściągnąć „na 9-cyfrę”, bo „będzie rządził w szesnastce jak cesarz”? no to się wam przyśnił totalny koszmar, bo facet przyjechał, zagrał jeden mecz, dostał kontuzję palca u nogi od piłki (dosłownie: kopnął w murawę i sobie go nadwerężył), i tyle. kibice w tramwajach gadali, że „to nie ten, co obiecywali”, a dział transferowy tłumaczył: „no ale on ma dobre podejście do kolegów!” — niby jakaś rekompensata. taki już u nas zwyczaj, że jak się coś mocno nakręca w internecie, to potem jest albo nie ma. więc póki nie będzie czegoś więcej niż „plotka z drugiego garnka”, ja bym jeszcze poczekał z wrzucaniem na forum listy zakupów do działu transferowego — bo czas pokaże, czy to się stanie, czy znów dostaniemy wiadro smrodków zamiast nowego zawodnika. no, chyba że jutro rano w tramwaju do zajezdni ktoś powiesi dajkę z napisem „9-cyfra — już jest!”, to wtedy zaczniemy świętować — ale póki co, to trzymam kciuki, żeby tym razem nie skończyło się na papierkowej robocie.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.