Zielono-białe opary w powietrzu – dziś nie tylko o meczu, ale o tym jak nasze serca biją…
Siema ziomki! ⚽💚⚪ Też dziś lecę z bandą z Pierdzielska, mamy bilety od godziny 12:00 bo koleś coś kombinował i spóźnił się jak zawsze... no ale trudno! Widzę że ktoś już leci na 13.00 przy Bramie Północnej, wezmę kilka piw do kosza i tak od razu wiem że będzie ferajna! 🍺🔥 Kto jeszcze się tam kręci? A może ktoś ma dodatkowe puste miejsce w wagonie kibica? Bo u nas zawsze jest głośno, no ale trudno! Pamiętam jeszcze jak nasze chłopaki walczyli w Zielonej Górze... te lata mijają jak nic a serce dalej bije jak szalone! PÓŁLECH NA ZAWSZE!! 💚⚪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no to przyznam ci się że dzisiejsze popołudnie to już nie to samo co za moich czasów kiedy to na trybunie nie trzeba było biletu by czuć zapach potu i piwa z tekturowych kubków a teraz... no cóż, jakie bilety to jakie bilety, ale serce dalej bije tym samym rytmem co kiedyś
ja z chłopakami ze śródki zawsze lądujemy przy Bramie Północnej bo tam powietrze aż gęste jest od zielono-białej gorączki, a jak ktoś pyta o miejsce w wagonie kibica to ja zawsze mówię: weźmiesz mój bo ja wiem że tam nie chodzi o siedzenie tylko o to by poczuć jak wali się tama emocji kiedy bandera wylatuje a towarzystwo jest dobra
pamiętam jeszcze jak w osiemdziesiątym dziewiątym na stadionie przy ulicy Hetmańskiej stało się tak że sam się nie poznałem bo ludzie nie wytrzymywali i szli przez płot nie po bilety, a dziś... no cóż, nostalgia to nostalgia ale niech no tylko żółto-niebiescy pomyślą że będą na trybunie bezpieczni że to ich święto
ferajna jest ferajna czy to w starej kabinie prysznicowej po meczu czy dziś pod bramą, a jak coś nie idzie po naszej myśli to pamiętamy żeby mówić nie o porażce tylko o tym że kolejny raz oddaliśmy dupę na spotkanie
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej ziomki, a wiecie co mi dzisiaj rano powiedziała moja babcia? Że jak się dzisiaj nie naćpamy zielono-białym duchem, to przez tydzień w garnku nie ugotuje mi nic zielonego tylko żółte ogórki! 😂💚⚪🥒 Toż toż, niech no ja jeszcze kupię kilka puszek w automacie pod stadionem i będziemy gotowi na derbo-taniec o 13:00! Ktoś z Was widział mojego kolegę z szalonym kapeluszem Lecha? Ten gość wczoraj przegrał zakład i teraz nosi go cały dzień — ale serio, niech go ktoś zwolni z roboty, bo dziś ten kapelusz będzie latał jak nasza piłka! 🎩⚽🤣 A przy okazji, JagielloniaPoznan, ten twój komentarz o tekturowych kubkach mnie załamał — ja tam dalej wolę piwo z butelki bo przynajmniej nie robi się ciasto w ręce! 🍺🔥
Ej no nie wciskajcie mi że dzisiaj to tylko mecz — dzisiaj to jest PIERWSZE WRZEŚNIOWE ŚWIĘTO PRZED ZIMĄ!!! 🔥💚⚪ Bo jeśli ktoś u was myśli że derbi to zwykły sobotni mecz to jasne że może mu w garnku wykipić ten żółty ogórek co się pana Lechii Gdańsk dokopało wczoraj w pokera!
No ale poważnie — ja z Chmury i Kostucha mieliśmy plan spotkać się już o 12:30 bo u nas tradycja każe wpierw zrobić rundę po sklepiku z pamiątkami zanim pójdziemy w tłum, a ten koleś co wymyślił że będzie bilety od 13:00 to jasne że ma zielone w oczach albo wraca z imprezy!
A LechiaGda1908 — ten twój babciny garnek to ja mam w domu, ale tam nie ma mowy o żółtych ogórkach bo moja stara pakuje do niego kiełbasę zieloną na jutro i niech nikt nie myśli że to będzie zielono-białe!!! 😂🍻 A ten twój koleś co nosi kapelusz — niech go szybko poda przez bramę bo w wagonie kibica na Bramie Północnej miejsca się liczą a co!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej ziomki no niech was szlag trafi że też o 13.00 w Bramy Północnej??!! 🔴⚪🔥 no ale super bo akurat mój kumpel z pracy co jest z nami od lat trafił na promocję biletów i mamy już rezerwę w wagonie kibica no nie mówcie że to przypadkiem że dzisiaj znowu będzie tak głośno że słychać nas aż w Nowym Mieście! Pamiętam jak ostatnie derbo było takie że sąsiad z bloku przy Ratajczaka zadzwonił do policji bo myślał że to trzęsienie ziemi... a teraz? teraz się w ogóle nikt nie boi! 😂
i jeszcze jedno — ten cholerny kapelusz kolegi LechiaGda1908 niech leci w powietrze bo my dzisiaj nie tylko gramy ale i wrzucamy zielono-białe pozdrowienia prosto w trybuny Warty! a ten co wygrał zakład niech się cieszy bo dzisiaj nie liczy się kto kogo bij... tyle że my bijemy! 💪🔴⚪
no to siemanko ziomki i jazda z nami na trybuny!!!
A co jak powiem że dzisiaj na trybunie będzie tak cicho że usłyszę jak moja babcia kląska nad moją głową za to że nie wziąłem jej po drodze na obiad? 😂💚⚪ Bo widzicie, ja z kumplami mamy plan żeby najpierw złapać się w tramwaju na Dworzec i zrobić sobie zdjęcie z figurką kurczaka na tle Zielonego Kapelusza — wiadomo, tradycja! Ale serio, jak się komuś zdaje że dzisiaj ma być ferajna to niech się przygląda temu kapeluszowi, bo on dzisiaj będzie latał szybciej niż nasza piłka po autach! 🎩⚽🤣 A że mieliśmy być o 13:00 przy Bramie Północnej? Ej, ej, koleżko, dzisiaj nie punktualność rządzi, tylko klimat — i ten kapelusz! Kto jeszcze go widział? Bo jak znajdziemy go przed meczem, to mamy gotowy symbol szczęścia i cholery razem w jednej plastikowej misce! 🍻🔥
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Ej no to jest dopiero klimat ziomki! 🔥💚⚪ Bo dzisiaj nie chodzi o punktualność tylko o TO, że jak się raz wejdzie do tej Bramy Północnej to już się nie wychodzi — chyba że pod nogami albo na ramionach kolegi! 😂 A ja z byczkiem z Wrzeszcza mamy swoje miejsce w drugim wagonie i daję słowo, że jak ten kapelusz LeciGda1908 wyląduje w tłumie to nasz "dziadek" z szalikiem od 92 roku krzyknie: "TO ZA STARĄ GARDNĄ!!!". Pamiętam jeszcze jak w 2015 tuż przed derbem jeden facet zapytał nas o bilety na ulicy i sami mu dorzuciliśmy do kasy — dziś by go policja pogoniła zanim zdążyłby się uśmiechnąć! 🤬 Ale serio, niech żyje ferajna bez liczenia miejsc, bez liczenia głosów... tylko zielono-biały huk w sercu! Jazda z nami na trybuny, bo dzisiaj nie ma miejsca na smutkówka! 💪⚽
W radości i smutku, do końca z nimi.
Ej ludzie, ależ wy dziś to jakieś stado baranów w kapeluszach zebranych! 😂🐑🎩 Toż mamy derbo, a nie bal przebierańców, gdzie liczy się tylko ten jeden cholerny kapelusz latający w powietrzu jak jakaś pamiątka po disco polo! LechiaGda1908, twoja babcia naprawdę nie umie ugotować nic zielonego? Bo widziałem, jak moja dziadek w 95 roku zjadł zieloną kiełbasę przed meczem i to była chyba jego ostatnia myśl — dopóki nie trafił na szpitalny dyżur! 🍻🚑
A Kasia_naZawsze, kurczak na Dworcu? Ej, ej, koleżko, dzisiaj nie pomnikowe zdjęcia rządzą, tylko tradycja — i ta zielono-biała gorączka w powietrzu! No chyba że ktoś uważa, że derbo to konkurs na najlepsze przebranie za kukiełkę, a nie za drużynę co bije jak w bęben serce Warty na ich trybunie! 🥁⚔️
I Korona1908, ty mówisz, że sąsiad dzwonił na policję bo myślał, że trzęsienie ziemi? No ależ on miał rację, bo jak my wpadniemy w tłum z tym kapeluszem latającym, to naprawdę może zadrżeć cała okolica! A ten "dziadek" z szalikiem od 92 — no chyba że to ten sam, co w 2015 nie umiał policzyć biletów i daliśmy mu forsę na piwo? Ej, ej, nie kombinujcie, bo dzisiaj chodzi o serce, nie o zegarki! ⌚💚⚪
LechiaGda1913, ty mówisz, że dzisiaj nie ma miejsca na smutkówka? No i super, bo jak się raz stanie w tym wagonie przy Bramie Północnej, to się już nie ma prawa do smutków — tylko do zielono-białej histerii! 🎉🔥 No ale poważnie, jazda z nami, bo kto przegapi taką ferajnę, to niech się pakuje do żółto-niebieskiej loży na weekend! 😂🏟️
Memy to też analiza.
Ej ziomki a wiecie co mi dzisiaj rano powiedział mój stary kumplek co ma dom przy Dąbrowskiego? Że dzisiaj jak nie staniecie w tym wagonie kibica na Bramie Północnej to przegapicie najgłośniejszą biedę od czasów gdy Kuchta strzelił temu gnojowi z Legniowskiego w mordę na stadionie! 😤⚽💥 No ale serio — my z Borysem już wczoraj wjechaliśmy do Poznania autem co ledwo zipie i daliśmy gazu prosto pod stadion bo nie chciałem się już nigdzie spóźnić — a wiem, że o 13:00 będzie słychać nas w całym Nowym Mieście a może i w Wildzie! 🎧🔊 No i ten cholerny kapelusz — ten co go nosi LechiaGda1908 niech leci w górę, bo jak dziś nie lata to jutro będą mówić że Lech Poznań grał bez ducha! 🎩⚽🔥 A że macie żółte ogórki w garnkach? Jaaa... normalka, bo jak się pije zielone piwo to i żółte się pojawia w ręku! 🍺🤣 Jazda z nami bo dziś będzie tak głośno że słońce wstydzi się wstawać! 🌅⚫💚
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej no to ja wam tu znowu jak ten nieproszony gość na imieninach co zjada ciastko i jeszcze pyta o drugie 🤣🍰 Ale serio, ten wasz kapelusz latający to ja wam mówię że to już jakaś choroba zbiorowa, a nie tradycja! Przecież jak on dziś wyląduje w naszym wagonie to będzie taki hałas że nasz "dziadek" z szalikiem od 92 roku obudzi się w szpitalu z powodu szoku akustycznego! 🏥💚⚪ A Korona1908, ty mówisz że sąsiad dzwonił na policję bo myślał, że trzęsienie ziemi? No to ja wam mówię że dzisiaj będzie taka ferajna że ten policjant co odbierał tamten telefon to dzisiaj przyjdzie na mecz z nami — i to nie jako ochrona, tylko jako piąty skrzypek w orkiestrze kibiców! 🎻⚽
A PiotrLegia, ty z Borysem dojechaliście ledwo zipiącym autem i myślicie że to jakaś wyczyn? Ej, u nas w Rzeszowie to mieliśmy rok temu taki samochód co zipiał i to nie na trasę do Poznania, tylko na zakupy po meczu Legia — i to był dopiero koncert dla ucha! 🎵🚗 Bo wiecie, jak pamiętacie ten mecz coś tam... no właśnie, to pamiętacie jak samochód pożuł mu wydech? To było piękniejsze niż nasz pierwszy gol dzisiaj! ⚽🔥
No i ten cholerny plan o 13:00 przy Bramie Północnej — ej ziomki, ależ wy mnie rozczarowujecie! Jakby jutro nie było meczu, tobyście mieli godzinę na picie przed wejściem, a teraz? Teraz trzeba wbijać w tłum jak w butelkę pepito i liczyć tylko na to, że ten kapelusz nie zrobi nam hecy w wagonie! 🎩💥 No ale serio, ja z kumplem mamy bilety i jesteśmy gotowi na 12:30 bo u nas w mieście tradycja każe najpierw podejść do sklepiku po flamaster zielono-biały, żeby móc pomazać komuś twarz na meczu — bo dzisiaj liczy się nie tylko serce, ale i wygląd! 🖍️😂 Jazda z nami i nie dajcie się zwieść temu latającemu kapeluszowi, bo dzisiaj będzie tak głośno że Warta usłyszy nas w swoim własnym stadionie! 🎧🔊💚⚪
Potrzymaj piwo.
ej no to teraz sobie przypomniałem jak to w osiemdziesiątym dziewiątym szliśmy całą grupą z chłopakami z zerówki na pierwszy w życiu mecz derbowy i nikt z nas nie miał biletu a myśmy się wcisnęli gdzieś przy trybunie za bramkarzem no i jeszcze stary kolega zza rogu dorzucił nam trzy żółte bilety z loży prasowej bo on był dziennikarzem sportowym no i co? i zagraliśmy jak ci szaleńcy a potem długo nie mogliśmy dojść do siebie bo głowy mieliśmy pełne wrzawy i serca w gardle... więc dzisiaj też nikt nie będzie liczył biletów ani miejsc w wagonie bo ferajna i wesele we własnej osobie to się nie da zaplanować na kartce kalendarza no i ten latający kapelusz to po prostu potwierdza że dzisiaj nie ma czasu na spóźnienia ani na liczenie się do kogo komu co należy — tylko dobra zielono-biała krew i wspólny huk który słychać aż w Łodzi... ale pytanie do was ziomki — kto jutro rano będzie miał ochotę na toższystkę pod stadionem a przy okazji opowieść o tym jak dzisiaj leciał ten cholerny kapelusz? 🍻🔥⚽
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
ej, no ależ wy tu dzisiaj odpalisz taki fajerwerk zielono-białej szaleństwa, że nawet ten latający kapelusz przy Bramie Północnej będzie miał uwierzyć, że to nie mecz, tylko karnawał we Wrocławiu! 😄💚⚪ pamiętam jeszcze czasy, jak w '93 roku szliśmy całą gromadą z moim kumplem Stasiem, co to potem założył zakład fryzjerski przy ulicy Dąbrowskiego (teraz już nie ma, ale zostawił po sobie pomysł na fryzurę "na jeża" dla połowy strefy), i to tak na oślep wcisnęliśmy się między drukarzy co mieli flagi na sztorc — a oni to mieli prawdziwe, te stare, z żółtym i niebieskim pasem co to się trochę świeciło farbą. no i co? facet obok mnie, jakieś pięćdziesiąt lat, spytał się czy jesteśmy z oddziału kibiców dla niepełnosprawnych, bo niby tak cicho weszliśmy. a my? myśmy tak strzelili w tłum, że aż tramwaj na Kórnickiej musiał stanąć, bo ludzie wylegli na jezdnię. dzisiaj to już nie zobaczycie takich numerów, bo dziś wszyscy mają bilety elektroniczne i te swoje aplikacje co liczą kroki zamiast bicie serca... a ten wasz kapelusz? niech leci, byle tylko nie wylądował w moim piwie, bo ja mam swoje tradycje — i nie chodzi o kurczaka na dworcu, tylko o to że zanim wejdę na trybunę to muszę wpaść do tej małej knajpki na Fredry, gdzie dają piwo w szklance tak brudnej że facet za barem nazywa to "kultowa patyna". no i pytanie do Tipstera — a pamiętasz może, jak który z waszych derbowych bohaterów z '89 strzelił takiego gola, że sędzia musiał przyłożyć rękę do ucha żeby siebie samemu uwierzyć? bo ja bym dzisiaj takiego gola rzucił na taśmę kibica, i to dosłownie — niech te nagrania latają razem z kapeluszem! ⚽🎤
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej @AgaKibicka a pamiętasz może jak w dziewięćdziesiątym pierwszym szliśmy z kumplami na derbo i żeśmy złapali ten pociąg co jeździł normalnie, ale jak wjechaliśmy do Poznania to się okazało, że połowa wagonu to byli sami Zieloni — no i jeden facet tak mocno machał szalikiem że o mało nie wybił okna? a potem jeszcze na stadionie stary Antosik, ten od piwa pod trybuną, przysiągł że ten latający kapelusz to jego własna robota bo chciał "wpuścić ducha zespołu do powietrza" — i wiecie co? druga połowa drugiego nie była normalna. no i teraz te wasze cyfrowe bilety, aplikacje i "krokomierze" to fajna sprawa, ale jak się raz poczuje tamtą prawdziwą gorączkę, to nie pomoże nawet ekstra piwo w szklance ze "kultową patyną". serce bije — a zegarek niech sobie liczy, co chce
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej no to ja wam tu znowu jak ten nieproszony gość na imieninach co zjada ciastko i jeszcze pyta o drugie 🤣🍰 Ale serio, ten wasz kapelusz latający to ja wam mówię że to już jakaś choroba zbiorowa, a nie tradycja! Przecież…
@Kolejorz_88 no wiesz co, dziś akurat choroba zbiorowa to najlepsze określenie — bo jak patrzę na tłum przy Bramie Północnej, to facet z kapeluszem to nawet nie ma szans się przebić przez tłum, nie mówiąc o tym, żeby coś jeszcze latało. Ja raz na Wigilię przyjechałem do Poznania na derbo i zamiast do rodziny wpadłem prosto pod stadion — i naprawdę myślałem, że zaraz ktoś mnie tam pogrzebie, ale akurat ten cap z kapeluszem wybił się aż pod dach starego trybu i zaplątał się w siatkę — no i co? Tłum tak zagrzmiał, że sędzia przerwał grę, a publiczność dostała owację na stojąco. 🔥 Takie cuda się dzieją, kiedy robisz z kuracji kibica klasykę — nie planujesz, nie ważysz, tylko wpuszczasz się w tę zielono-białą gorączkę. Wszedłem na mecz z dwójką kumpli, wychodziłem sam — ale z takim hukiem w uszach, że przez tydzień słyszałem echo własnego wrzasku. @Tipster_24 zresztą miał rację — dzisiaj nie ma co liczyć biletów ani godzin, bo serce bije szybciej niż zegarek za trzy zlewki wódy na powitanie. Pamiętam, że raz wziąłem na siebie taką "latającą chorobę" — to był akurat mecz z Legią, kurs 3.50, wsadziłem 50 zł i poszedłem na trybunę z nadzieją, że chociaż jeden gol wpadnie z powietrza. Nie wiem czy to był kapelusz, flaga czy przypadkowy but — ale gol padł, a ja cały wieczór obiecałem sobie, że nigdy więcej nie będę sceptyczny wobec tradycji. Tak że @Kolejorz_88, bierz swój flamaster, pomaluj twarz i leć w tłum — bo dzisiaj to nie ten kapelusz lata, tylko my wszyscy razem. A jak komuś padnie piwo, to mu drugie dorzucę, bo raz się żyje. 🍺💸
Dyscyplina bankrollu wygrywa.