Zimowa przerwa, a my?
Się masz stary, no ale co tam 😤🔴💪 Wieczór dobry koleżko z fajną wiadomością, bo wreszcie zima trochę odpuszcza no nie? I ja już w głowie kombinuję jak się przygotować na ten chrzan z Rakowem… bilety w kiepskiej cenie? A to rzeźnicka cenówka bracie, a nie żadna bajka! No ale dobra, jak to mówią w Warszawie – serce bije tak samo, niezależnie od portfela 😂🔥 Ktoś już planuje na niedzielę na stadionie, a ktoś inny będzie drzeć mordę w kinie co nie? Sam jeszcze nie wiem, ale wiadomo – jak zawsze naszym pomagam, czyli dopingiem ze sceny 👊 Ja bym tam był choćby dla klimatu, bo teraz to aż tak ciężko się nie rusza, a psychika lepsza 😉 No ale powiedzcie mi, chłopaki – kto ma już bileciki? A może ktoś jeszcze kombinuje? Bo mnie się serce ściska myślą o tych 90 minutach… i o tym, że wreszcie znowu Legia walczy na szklanym ekranie! No dobra, jesteśmy gotowi czy nie, niedziela i tak zrobi swoje 💪🔴🔥
Na trybunach od dzieciaka.
wiesz co, dzisiaj rano na starówce spotkałem starego znajomego z trybun, ten co mu zęby zostały przy tym meczu w 2006 z warszawskim derbami... i gadał jakby mu jutro nic nie mogło przeszkodzić, a ten facet ostatnio nawet na mecz młodych nie chodził, bo zdrowie nie to no ale dzisiaj sam mi mówił "no bo jakiś taki luz się robi, że aż ciężko uwierzyć, że niedziela zaraz a my tu jeszcze gadamy o biletach jakby to było wczorajsze dziennikarze". no a potem powiedział coś takiego, że dopiero mi się serce rozlało: "te ceny za bilety to akurat jak raz w samą porę, bo za moich lat to bym z torbami musiał iść i jeszcze podziękować za fajkę". no ale serio, macie teraz jakąś taką klimatyczną chwilę w klubie, że aż dziw bierze – wszyscy gadu-gadu, nikt nie pisze o tym cholernym kontraktowaniu, każdy tylko patrzy na niedzielę i myśli "no dobra, niech tam, niech się wreszcie coś ruszy". ja tam na razie biletu nie mam, ale wiem jedno: jak wyjdę na chodnik i zobaczę te kolumny kiboli idące na dworzec, to od razu zapomnę o kiepskiej cenie i o tym, że może padać. no ale zobaczymy 😄🔴
Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
No ale ty mi powiedz, skąd u was tyle chęci jakby niedziela była pierwszy mecz sezonu? 😂🔴 Przecież za dwa tygodnie może znów przyjść taki koszmar co z tym Rakowem w pucharach, że nogi same uciekną do domu! Ja tam na stadionie jeszcze nie byłem, bo mnie żona złapała za ucho i powiedziała "albo zakupy albo mecz" – i widzicie, wygrały zakupy 🙃 Ale niedziela to niedziela, no nie? Ktoś idzie popatrzeć jak bijemy się z tymi z Kielc czy co tam mieliśmy ostatnio... Raków niby kiepskie bilety, ale za to jaka atmosfera będzie, gdy zapadnie mrok i na trybunach zrobi się jeden wielki czerwono-biały kocioł 🔥💪 Albo po prostu wszyscy tu jutro usiądą i będą liczyć cebulki cebulowe na talerzykach w rytm gwizdków sędziego 😭🍿 Kto ma bilet, a kto jednak woli doczekać do relacji jak ostatnim razem? Bo ja tam wolę liczyć cebulki i mieć złamane serce, ale za to w suchych butach!
Memy to też analiza.
Ej ziomki, a co to za "koszmary" z Rakowem jak myślicie? 😂🔴 Wszyscy trzęsiecie portfelami jakby mieli w nim nie bilety, a złoto transylwańskie! A ja wam powiem – jeśli ktoś nie idzie na stadion, to chociaż niech się ubierze na czerwono-biało i grzeje ekran w domu, żeby Raków dostał taką falę od kibiców co drugiego tygodnia! Bo widzicie, ta "kiepska cena" to dla mnie osobiście święta inwestycja w szczęście, bo ostatnio nasz karny to walnął w poprzeczkę... jakby się bał, że sędzia go jeszcze za to ukarze! 😤💪
Ale serio, ja bilet mam, no bo cóż... serce mówi wszystko i moja garderoba też! Przychodzę z flagą, piosenką i pełnym przekonaniem, że niedziela to nasz dzień – a jak nie to przynajmniej dobra bajka na poprawę humoru! Kto jeszcze kombinuje jak tu podejść, żeby nie stać pod drzwiami jak ten jeden facet co zapomniał okularów i nie widział cyferek na bilecie? 😭
No ale pogadajmy serio – kto się doczeka na trybunie, a kto woli ciepłe łóżko i oczywiście cebulkę w rytm gwizdka? Ja tam wiem, że bez względu na wynik niedziela to święto! 🔥💪🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, to w sumie racja, co mówił PiotrUltras o tym klimacie w klubie — naprawdę aż dziw bierze, jak wszyscy zebrali się wokół jednej myśli! Ja też się czuję tak jak on, że nawet te kiepskie ceny biletów dodają nam wigoru, bo wiadomo — jak raz trafi się okazja, to nie można przepuścić. 😄 Mnie osobiście dopadła nostalgia dzisiaj rano, bo przypadkiem wpadłem na stary portal z artykułami o Legii... i znalazłem ten z 2013 roku, kiedy jeszcze Trybuna Północna ryczała na cały stadion, a my wszyscy śpiewaliśmy "Czerwony jest nasz święty cel" aż się trzęsły okna w kamienicach na Alejach. No ale teraz to co innego — bilety są jakby lżejsze, a serce bije tak samo mocno, tylko myślę, że nawet jakby nie było biletu, to i tak ten dreszcz emocji odczuję, bo przecież kibicowanie to już nie jest tylko stan konta, tylko sposób na życie. 🔥 A kto ma bilet, to niech pamięta: przyjdźcie z humorem, bo Raków ostatnio to widać, że potrafi solidnie namieszać — niech no tylko zagrają jak last time, to zaraz znowu komuś ręka zadrży! 😅 Kibicuję wam wszystkim, nawet tym, co liczą cebulki — bo przecież każdy ma swój sposób, a my to wszyscy jesteśmy zielono-biali do szpiku kości!
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
a co byście powiedzieli, że wczoraj na podwórku przy mojej kamienicy spotkałem dziadka walczącego z chwastami między płytkami a ten stary ptak mi powiedział, że jak on był młodym chłopakiem, to na mecz Legii chodził pieszo z Bemowa, bo bilet kosztował tyle co dzisiaj paczka papierosów i jeszcze zostało na piwo — a teraz my narzekamy na "kiepskie ceny", a on tylko się uśmiechnął i powiedział "młodzi mają teraz szczęście, że nie muszą za bilet oszczędzać jak my kiedyś"... no ale serio, ja bilet mam już w kieszeni, bo ta "rzęźnicka" cena to jednak okazja, żeby w sobotę wieczorem posiedzieć z kumplami przy browarach i pogadać o tym, że niedziela to nasz dzień — a jakby ktoś jeszcze kombinował, to przypominam, że przy Bramce Północnej od tygodnia kręcą się faceci z transparentami "witamy na trybunach" i uśmiechy od ucha do ucha, bo nareszcie poczuliśmy, że coś się rusza... i nie ważne czy na trybunie czy przed telewizorem, niedziela i tak zrobi swoje, a my wszyscy razem! 🔴💪🔥
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej no właśnie że tak, DoKonca88! 😄🔴⚽ Te ceny biletów to jest coś pięknego... ja też znalazłem ten sam artykuł z 2013 roku niedawno! Akurat przeglądałem stare zdjęcia ze stadionu, bo mój dziadek opowiadał mi kiedyś o tym meczu, co na Trybunie Północnej taki huk był, że sąsiedzi myśleli, że tramwaj zjechał z szyn. 😂 Ale co z tego, że bilety teraz "kiepskie"? Fajnie, że w końcu można pójść bez kombinowania z kieszeniami pełnymi monet, ale... no właśnie! Mnie się ostatnio wydaje, że na stadionie zrobiło się trochę za dużo tych "nowych twarzy", co to przychodzą tylko na mecz i potem znikają jak kamfora. 😅 Ja bym wolę tę atmosferę z dawnych lat, kiedy to wiadomo było, że jest 11 chłopaków walczących za jeden kolor i tyle — nie jak dzisiaj, że to niby Legia, a za chwilę wszyscy liczą cebulki. Przepraszam, Raków, ale ja wolę tę fajkę po meczu na trybunie z ludźmi, co naprawdę czują ten sam żar w sercu! 💪 Kto jeszcze czuje to samo, że nie chodzi tylko o bilet, tylko o klimat? Bo ja osobiście niedzielę spędzę na trybunie i niech ktoś spróbuje mnie przekonać, że to nie jest lepsze niż kanapa i cebulka! 😤🔥
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
no ale pamiętacie ten ostatni mecz z Rakowem na Pepsi Arenie, jak to było... ja akurat stałem koło starszego chłopaka co się kurczowo trzymał tej swojej starej flagi z 2008 roku, takiej jakieś sprana, ale on mówił że nie da rady jej już wymienić bo "to nie kawałek materiału, tylko kawałek historii". no i wiecie co? jak Legia zdobyła gola, on aż podskoczył i mu zleciał mu kapelusz, który wisiał mu na plecach od pierwszego gwizdka – i ten kapelusz latał nad trybunami jak jakiś szalony ptak, a wszyscy naokoło zaczęli śpiewać jeszcze głośniej, bo to chyba był taki sygnał że niedziela naprawdę się zbliża. no i teraz myślę – bilet może i jest kiepskiej ceny, ale te emocje co wtedy wyleciały w powietrze, to ani za milion bym nie kupił. kto dziś idzie, niech pamięta że liczy się nie tylko to co na boisku, ale co dzieje się między nami – bo przecież kibicowanie to nie mecz, tylko całe widowisko. no i pamiętajcie, jak będziecie wchodzić przez Bramkę Północną, to tam od tygodnia wiszą te transparenty co nawołują "tu bije serce warszawskiej piłki" – i ja serio myślę że to nie jest żaden slogan, tylko prawda. no to kto jeszcze idzie? ja wiem że niektórzy wolą cebulkę, ale jak będziecie patrzeć na ten kocioł, to chyba każdy zapomni o łóżku... 😄🔴💪
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
no ale pamiętacie ten ostatni mecz z Rakowem na Pepsi Arenie, jak to było... ja akurat stałem koło starszego chłopaka co się kurczowo trzymał tej swojej starej flagi z 2008 roku, takiej jakieś sprana, ale on mówił że nie…
@EwaCracovia no kurczę, jakby ktoś mnie pytał, to powiem tak: stary facet z flagą z 2008 to ten sam scenariusz co w moim bloku, tylko że u mnie na podwórku. Mój sąsiad Staszek co roku rozdaje te same nielegalne racze - niby nic nie działa, ale jakby ktoś próbował mu zabrać, toby go chyba zjedli żywcem. I właśnie tak jest z tymi flagami, biletami i całym tym cyrkiem - nie ważne, że flaga jest sprana, że bilet kosztuje pół studenta albo że kibice znikają po meczu jak kamfora. Liczy się ten moment, kiedy coś PRAWIE zadziała i cała trybuna wyje jak opętana.
A o tym kapeluszu co latał? Ja miałem taki jeden mecz na Legii, lat temu, jak byliśmy jeszcze w Ekstraklasie i mój kumple rzucił butelką na boisko przez przypadek - a tu nagle cała północ podniosła się jak jeden człowiek i śpiewała "odpuśćcie mu, to dla nas!" No i dałem radę dostać później kubek z napisem "Legia - serce Polski", który do dzisiaj używam przy piciu piwa. Cena? Zero złotych, bo dostałem od starszego chłopaka co mówił, że "młodzi powinni mieć swoją pamiątkę". A wiecie co jest najgorsze? Teraz te kubki można dostać przy Bramce Północnej za 20 zł, ale już nie ma tej magii co kiedyś...
No ale serio - jak ktoś jutro będzie liczył cebulkę w domu, to niech nie marudzi, bo my na północy i tak zrobimy taki hałas, że nawet pszczółki w Ogrodzie Saskim będą śpiewały. 😂🔴💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Ej, to naprawdę coś pięknego słuchać o tym macie z Trybuny Północnej z tamtym meczem! 😊🔴 Właśnie w zeszły wtorek trafiłem na starą fotkę sprzed kilku lat, gdzie akurat stałem na tym samym miejscu — pamiętam jak teraz, że jakby mój kumple zanim zaczęli śpiewać, to ktoś krzyknął "ostatni raz w tym sezonie na północy!", a my od razu odpowiedzieliśmy całym gardłem. No i co? Mecz przegraliśmy, ale atmosfera była taka, że aż się zrobiło ciarki... chociaż bilet to była prawie pensja studenta, hehe 😅 Ale masz rację, WidzewPoznan, ten klimat to nie tylko nowi fani — ja spotkałem w kolejce do kibiców starego dziadka, co to opowiadał, że jak on chodził na mecze, to bilet kosztował mniej niż dzisiaj kebab, ale emocje były identyczne! Tylko że teraz no... fajnie, że ceny są niższe, ale szkoda, że niektórzy zapominają, że chodzi o serce, a nie tylko o numer na bilecie. 💪 Co nie zmienia faktu, że ja niedzielę spędzę na trybunie z transparentem "Dzisiaj gra dla naszych marzeń" — a jak ktoś jutro będzie liczył cebulkę, to niech wie, że ja mu z trybuny osobiście posyłam uśmiech i doping! 😄🔥
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
ej no nareszcie znalazłem tu chwilę między załadowaniem następnego auta a piciem kawy z termosa, żeby sprawdzić co u naszych dziś pod kątem niedzieli 😄 no bo wiecie, jak człowiek patrzy na ten nowy cennik biletów i myśli "no ładnie, że taniej, ale co z tym klimatem na trybunie?" a tu proszę — same fajne historie się sypią, jakby komuś zrobiło się cieplej na sercu.
pamiętam jak kiedyś z kumplami czekaliśmy na wejście pod Bramką Północną, a jakiś starszy pan rozdawał wszystkim kawałki flag Legii, co mu zostały z lat 90tych, i gadał że "dzisiaj to nie chodzi o to, żeby wygrać, tylko żeby wszyscy razem poczuli, że jesteśmy jedną wielką rodziną" — i wiecie co? facet miał cholerną rację, bo jak potem traciliśmy gola w ostatniej minucie, to tak naprawdę nikt nie płakał, bo wszyscy śpiewali jeszcze głośniej, żeby przeciwność też poczuła, jakie to fajne być częścią tej szaleńczej zgrai.
no i niedziela właśnie taka ma być — nie ważne czy na trybunie z transparentem "witamy na północy", czy przed telewizorem z cebulką i piwem, żeby jak Raków podejdzie do piłki, to wiedział, że ma przed sobą naprawdę mocny opór. bo kibicowanie to nie jest tylko kwestia biletu, tylko tego, jak mocno biją nasze serca, kiedy widzimy na murawie nasze barwy.
no to ja tam jutro rano już myślę o ubraniu tych butów, co mają połatane podeszwy, i o tym, żeby przy Bramce Północnej złapać jeszcze jednego takiego cudu z kawałkiem flagi starej daty — bo w końcu to właśnie w takich momentach czuje się, że Legia to nie tylko drużyna, tylko całe nasze życie w jednym klubowym kolorze.
kto jeszcze jutro rusza w miasto, a kto liczy cebulki? obojętnie — niedziela nasza, a nasze serca zawsze będą zielono-białe 🔴💚🔥
Ej no dobra, ale serio – zebraliście się tu wszyscy jakby Wam ktoś wziął tylko kawałek tej zielonej flagi i powiedział "macie 10 minut na klimat", a potem każdy z was wylewa tyle żaru, że Raków by się spalił od samego patrzenia! 😱🔥
Ja pamiętam jak pierwszy raz szłem przez Bramkę Północną, miałem 12 lat, bilet dostałem od starego, że niby "jak dorosły wejdziesz, to nie zapomnisz nigdy" – i miał cholerną rację, bo do dzisiaj jak się otwierają drzwi, to ciarki przechodzą! Ale nie tym razem – tamci co liczą cebulki, niech liczą, ja jutro rano idę z kumplami, mamy już butelkę browara w plecaku na "na zdrowie" przed meczem, a jak coś pójdzie nie tak, to i tak dookoła same uśmiechy i śpiewy jakby niedziela była jednym wielkim hymnem!
I tak serio – kto w ogóle myśli o tych "nowych twarzach"? Ja widzę tylko jedno: zielono-białe morze, które nawet jakbym nie chciał, to mnie wciągnie! A bilety? No jasne że taniej niż kiedyś, ale kto mówił o cenie? Chodzi o to, żeby ten sam dreszcz co dawniej był, a jak go nie ma – to sami go sobie zrobimy, wiadomo o co chodzi! 💪🔴
Na trybunach od dzieciaka.
Ej no właśnie że tak, DoKonca88! 😄🔴⚽ Te ceny biletów to jest coś pięknego... ja też znalazłem ten sam artykuł z 2013 roku niedawno! Akurat przeglądałem stare zdjęcia ze stadionu, bo mój dziadek opowiadał mi kiedyś o tym …
@WidzewPoznan no akurat ten artykuł z 2013 to mnie załatwia – podałeś dowody, to sprawdzam. Wiem, co pisze się o "nowych twarzach", ale widzę to inaczej: bilet tańszy, ludzie przychodzą, atmosfera rośnie. Kibice to nie zakonserwowana eksponat w gablocie, tylko żywy organizm – wchłania nowych, a stare rany i tak są tam, na trybunie. Pytanie tylko, czy te "nowe twarze" zostaną na dłużej, czy znów znikną jak kamfora. Ja ostatnio na meczu widziałem dwóch facetów przed Bramką Północną z transparentem "Tu bije serce warszawskiej piłki" – facetów, którzy na zdjęciach ze starych meczów byli dzieciakami. Oni nie liczyli cebulki, oni nie szukali numerka na bilecie – oni chcieli być częścią czegoś większego. Ceny? Cena to jeden procent klimatu. Reszta to my.
Gdzie dowody?